Dziś jest oczywiste, że uprzemysłowione kraje Zachodu poczyniły znaczne postępy w dziedzinie technologii produkcji przemysłowej, jej struktury, a także w dziedzinie stosunków społeczno-kulturowych.

Zmiany te są tak radykalne, że wielu zachodnich filozofów mówi teraz o przejściu do nowego typu rozwoju cywilizacji ludzkiej. To przejście z kolei staje przed problemem stawania się nową osobą, której egzystencja byłaby adekwatna do nowych warunków społeczno-gospodarczych.

Ogólnie rzecz biorąc, badacze opisują współczesny rozwój historyczny jako taki, w którym system relacji między strukturami społeczno-gospodarczymi, politycznymi i społeczno-kulturowymi ostatecznie uległ dezintegracji. Dotychczasowe formy indywidualnej zależności od społeczeństwa również straciły swoją wyjątkowość. Pojawiają się nowe możliwości interakcji w różnych sferach życia publicznego. Wszystko to rodzi pytanie o dalszy kierunek rozwoju historycznego, miejsce i rolę człowieka, jednostki w całościowym procesie historycznym.

Wśród wielu scenariuszy dalszego rozwoju społecznego ważne miejsce zajmuje koncepcja „społeczeństwa informacyjnego”. W tym społeczeństwie przyszłe zmiany wiążą się z pojawieniem się i rozwojem nowych technologii informatycznych. Koncepcje „społeczeństwa informacyjnego” uwzględniają zmiany zarówno w technologicznej bazie produkcji społecznej, jak i przemiany społeczne.

W szczególności podkreśla się, że w przyszłości powinna nastąpić ponowna ocena miejsca i roli jednostki w procesach społeczno-historycznych i przyrodniczych. Trzeba nawiązać nowe relacje na skalę planetarną. Takie przewidywania dokonywali już wcześniej zachodni badacze, ale w warunkach „społeczeństwa przemysłowego” postrzegano je jako utopię. I dopiero w warunkach „społeczeństwa informacyjnego” nadzieje na ustanowienie nowego typu relacji między człowiekiem a społeczeństwem stały się bardziej realne.

Można powiedzieć, że innowacje technologiczne i możliwości przejawiające się w „społeczeństwie informacyjnym” odnoszą się do uniwersalnych problemów i wartości. Większość zachodnich socjologów zdaje sobie sprawę z konieczności zmiany kierunku fundamentalnych instytucji społecznych zgodnie z możliwościami ery informacyjnej. W końcu nowa sfera informacyjna nakłada pewne wymagania na struktury społeczne.

Amerykański psycholog społeczny D. Bell, rozwijając koncepcję społeczeństwa postindustrialnego, podkreśla, że decydującą zmienną takiego społeczeństwa będzie informacja i wiedza. Wielu innych badaczy zachodnich ocenia rolę informacji w przyszłym społeczeństwie z mniej więcej tej samej perspektywy.

D. Bell zauważa, że zmiana roli wiedzy w życiu publicznym doprowadzi do przekształcenia struktury społecznej społeczeństwa. Zamiast klas z ich ostrym rozgraniczeniem statusu społecznego, pojawi się bardziej niejasny podział na elitę i masy.

W społeczeństwie przyszłości, czyli w społeczeństwie informacyjnym, informacja będzie miała największą wartość. W konsekwencji wyższe władze będą stopniowo przechodzić do elity informacyjnej. Jest to informacja, która doprowadzi społeczeństwo do jego ogólnej humanizacji w oparciu o tworzenie warunków do poprawy dobrobytu społecznego, doskonalenia wszelkich form komunikacji, eliminowania barier językowych i kulturowych i tak dalej.

Sektor informacyjny produkcji będzie miał kluczowe znaczenie w przyszłości. Nie oznacza to, że zniknie produkcja dóbr czy inżynieria mechaniczna, ale ich udział w całej sferze społecznej produkcji będzie znacznie mniejszy w porównaniu do informacyjnego sektora produkcji.

Znany badacz J. Masuda ocenia przyszłe społeczeństwo jako pewien organizm społeczny i mówi o możliwości stworzenia idealnej formy stosunków społecznych. Jego zdaniem społeczeństwo będzie funkcjonować w oparciu o zasadę synergii, której istotą jest to, że człowiek i natura muszą istnieć w prawdziwej symbiozie.

Z tego możemy wywnioskować, że w przyszłości zmieni się sama pozycja człowieka w świecie. Stanie się wspólnikiem w naturalnym procesie rozwoju życia na Ziemi. Człowiek i natura będą działać razem jako jedna naturalna siła.

Niektórzy badacze zachodni wyrazili pewne zastrzeżenia co do możliwości „automatycznego” przekształcenia systemu przemysłowego w „społeczeństwo informacyjne”. Nie można przecież liczyć tylko na to, że rozwój najnowszych technologii i systemów informatycznych doprowadzi do powstania nowego społeczeństwa. To właśnie w okresie rosnących możliwości technologii informatyki komputerowej istnieje potrzeba takiego zorientowania jednostki na wartość, które mogłoby kompensować odczłowieczający wpływ technologii.

Dlatego w tych warunkach wymagany jest wzajemny rozwój zarówno technologii, jak i potencjału ludzkiego. W końcu bez równowagi między wyrafinowaną technologią a cechami osobistymi nie może być pomyślnego przejścia do nowego społeczeństwa.

Nowe społeczeństwo zapewni program organizacji i kontroli zachodzących w nim procesów. Ludzkość będzie musiała rozwiązać sprzeczności wynikające z połączenia ewolucji umysłu, technologii, praktyki i biosfery. To ludzkość będzie musiała wziąć odpowiedzialność za dalszą ewolucję ludzkiej cywilizacji.

We współczesnych społeczeństwach zachodnich, gdzie cywilizacja stworzona przez człowieka osiągnęła swój szczyt, istnieją pewne oznaki jej rozpadu. Wynika to z faktu, że rozwój technologiczny społeczeństwa niewspółmiernie i jednostronnie wyprzedza jego rozwój społeczno-kulturowy i moralny. W związku z tym moralna niedoskonałość większości ludzkości zmienia go w potwora, który choć ma pewne cechy geniuszu, może ostatecznie paść ofiarą własnych złych uczynków. W rezultacie w historii ludzkości powstaje absurdalna sytuacja, w której sama natura ludzka działa przeciwko nam.

Oczywiście niedoskonałość natury ludzkiej nie pojawiła się po raz pierwszy w historii, objawiła się w poprzednich wiekach i tysiącleciach, ale pod koniec XX wieku ta ostatnia stała się groźna ze względu na wpływ cywilizacji stworzonej przez człowieka na środowisko od czego zależy ludzkie życie.

Jeśli więc epokę industrializmu charakteryzowało pragnienie wysokiego standardu życia, to współczesne przejście do postindustrializmu wymaga starannej reorientacji podstawowych wartości społeczeństwa, aby stopniowo osiągać wysoką jakość życia, reprodukcję przyrody.

W ten sposób społeczeństwa będą zmuszone przejść przez asymilację zdobyczy cywilizacji stworzonej przez człowieka i przejście do antropogenizmu. To cywilizacja antropogeniczna wyniesie człowieka ponad jego egoistyczne cele i pomoże mu osiągnąć poziom paradygmatów światopoglądowych. Z kolei rozwój historyczny będzie się urzeczywistniał dopiero w procesie przeobrażania się wytycznych społeczno-ideologicznych, które określają stosunek człowieka do świata jako całości.

Wielu naukowców i filozofów przekazuje swoje zrozumienie przyszłej cywilizacji. Jeden z nich, A. Peccei, dochodzi do wniosku, że wyjścia ze ślepych zaułków postępu należy szukać nie z zewnątrz, ale w człowieku – w jego osobowości, ze wszystkimi bez wyjątku potrzebami i aspiracjami. Wynika z tego, że przyszła cywilizacja może być cywilizacją antropogeniczną.

Dziś nie można sobie wyobrazić tej cywilizacji. Można jednak śmiało powiedzieć, że istnieją alternatywne sposoby jej rozwoju. Analiza indywidualnych i zbiorowych zachowań ludzi we współczesnych, najbardziej rozwiniętych krajach pozwala mówić o możliwych scenariuszach cywilizacyjnych.

Jeden z tych scenariuszy odpowiada „koniecowi historii”, o którym pisze F. Fukuyama w artykule o tym samym tytule. „Koniec historii” Fukuyama widzi, że ludzkość wreszcie znalazła ostateczną, inteligentną formę społeczeństwa i państwa, która jest już wdrożona w krajach rozwiniętych. Profesor uważa, że taka forma to „liberalne idee i poglądy, zjednoczone rodzajem ideologii, w ramach której rozwiązywane są wszelkie sprzeczności i zaspokajane są ludzkie potrzeby”.

Główną wadą scenariusza liberalno-hedonistycznego jest ograniczony zakres społeczeństw najlepiej prosperujących gospodarczo. Ale w rzeczywistości społeczeństwa te nie będą mogły istnieć w izolacji od świata, cywilizacja przyszłości nie może nie być planetarna.

Ludność krajów biedniejszych, im dalej, tym bardziej będzie się starała zawłaszczyć to, co ma świat zachodni. Będzie dążyć do podniesienia swojego statusu na arenie światowej. „Dobrobyt” i „pokój” Zachodu będą zagrożone, dopóki jedność ludzkości będzie podważana przez nierówność narodów i narodów.

Zagrożeniem dla tego scenariusza jest nie tylko sytuacja globalna, ale także jej wewnętrzne niedoskonałości. Fukuyama jest bliski prawdy, jednocześnie mówiąc, że perspektywa wieków nudy zmusi historię do ponownego rozpoczęcia. W końcu nuda rodzi się z bezsensu życia. Historia uczy, że społeczeństwa hedonistyczne skazują się na upadek; wszak pragnienie przyjemności nie może zmobilizować potencjału twórczego działania, który tkwi w człowieku i społeczeństwie, a zatem prowadzi do degradacji woli i świadomości. Przykładem realności tej perspektywy jest masowe narkomania, które jest powszechne nawet w krajach najlepiej prosperujących.

Wiele faktów pokazuje, że współczesny człowiek nie zawsze zadowala się hedonistycznym stylem życia. Coraz częściej rozwiązuje problem sensu życia na inne sposoby. Metodę tę można scharakteryzować jako masowe poszukiwanie sensu życia w twórczej działalności jednostki.

Są dwa główne obszary tych poszukiwań. Po pierwsze, wpisuje się w linię rosnących wymagań dotyczących treści twórczych, osobistego znaczenia i niezależności ludzkiego działania. Tendencja ta jest sprzeczna z logiką hedonizmu, dla którego treść pracy nie jest istotna, gdyż jest postrzegana jako środek „bogatego” wypoczynku.

Drugim kierunkiem poszukiwań jest rozwój nowego typu więzi społecznych ludzi. Obejmuje wszystkie poziomy społeczeństwa – od rodziny po relacje między człowiekiem a społeczeństwem na arenie politycznej.

Zaznaczone tendencje wykazują cechy takiego rozwoju cywilizacji, którego najwyższym znaczeniem jest uniwersalny humanizm twórczy. Jest uniwersalny, ponieważ stawia na swobodny rozwój każdego człowieka i jego relacji z innymi ludźmi, oraz kreatywny, ponieważ ten rozwój oznacza maksymalną mobilizację indywidualnego potencjału.

Łatwo dostrzec podobieństwo tego scenariusza do tradycyjnego ideału komunistycznego. Nie można jednak utożsamiać uniwersalnego humanizmu twórczego z utopią, o której wiadomo, że jest obecnie nie do pogodzenia z wolnością jednostki.

Ważnym osiągnięciem uniwersalnego scenariusza humanistycznego jest jego adekwatność do globalnego charakteru nowej cywilizacji. Aby nowa cywilizacja mogła przezwyciężyć sprzeczności między społeczeństwami „bogatymi” i „biednymi”, konieczny jest rozwój plemiennej świadomości planetarnej. Obecnie pomoc krajów bardziej rozwiniętych dla narodów „trzeciego świata” otrzymuje coroczną pomoc społeczną w wielu krajach. To są symptomy powstawania tej nowej świadomości.

Wielu naukowców dochodzi do wniosku, że znalezione scenariusze rzadko są realizowane w najczystszej postaci. Prawdziwa historia zwykle daje pole do walki i kompromisu różnych tendencji. Najprawdopodobniej będzie to historia cywilizacji antropogenicznej. Dziś ta cywilizacja dopiero się rodzi. Będzie musiała przezwyciężyć opór poprzednich cywilizacji, zwłaszcza stworzony przez człowieka, który wciąż jest dość silny we wszystkich istniejących społeczeństwach…

Wiele społeczeństw będzie musiało przejść przez okres jednoczesnej asymilacji zdobyczy cywilizacji stworzonej przez człowieka i przejścia do cywilizacji antropogenicznej.

Wszystko to sugeruje, że historia ludzkości nie kończy się wraz z końcem cywilizacji stworzonej przez człowieka. Bardziej poprawne byłoby stwierdzenie, że oznacza to początek nowej historii. Istotną rolę w tej historii odegra nie państwo, klasy czy partie, ale sam człowiek, rozwój osobowości ludzkiej i stosunki między narodami i narodami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.