Wykorzystując trudną sytuację międzynarodową wojska polsko-szlacheckie przy wsparciu Wielkiej Brytanii i Francji wkroczyły na terytorium Ukrainy. 6 maja 1920 r. zajęli jej stolicę, Kijów. Nie mogąc jednak wytrzymać nieoczekiwanego zjednoczonego oporu sowieckich wojsk rosyjskich, w czerwcu tego roku zostali zmuszeni do pośpiesznego odwrotu. Pod Warszawą inicjatywa ataku ponownie przeszła na wojska polskie. Wyczerpani ciężkimi walkami przeciwnicy zgodzili się na traktat pokojowy, który został podpisany w Rydze 18 marca 1921 r.

Zgodnie z umową Polska zachowała terytorium Ukrainy Zachodniej. Rząd polski zagwarantował ludności ukraińskiej prawo do wolności, do rozwoju ojczystej kultury, języka i religii. Jednak te gwarancje pozostały tylko na papierze. Rząd polski prowadził wobec podbitych ludów brutalną politykę kolonialną. Nic dziwnego, że wszystkie myśli ludności ukraińskiej, która znalazła się pod jego rządami, skierowały się w stronę ZSRR, którego przywódcy nieustannie utrzymywali, że tylko w obrębie ZSRR wszyscy uciskani mogą osiągnąć pełną niepodległość. Ludność ukraińska, nieufna wobec sowieckiej propagandy, śledziła także wydarzenia w nazistowskich Niemczech, których przywódca Hitler podbił prawie wszystkie kraje europejskie i postanowił podporządkować sobie Polskę związaną traktatowymi stosunkami z Wielką Brytanią i Francją. Obawiając się wojny z nimi na własną rękę, 23 sierpnia 1939 r. Hitler wysłał ministra spraw zagranicznych Ribbentropa do Moskwy, aby uzyskać poparcie innego dyktatora. Tym ostatnim z łatwością udało się podpisać traktat o przyjaźni i nieagresji z władcami Kremla, a także zawrzeć tajną ustawę o podziale stref wpływów w Europie. Posiadłości terytorialne, które zgodnie z ustawą zostały scedowane na ZSRR, przyciągnęły największego tyrana XX wieku. Stalina, który nawet wzniósł szklankę za zdrowie swojego sojusznika w Berlinie. 1 września 1939 r. hitlerowskie Niemcy napadły na Polskę, a rankiem 17 września 1939 r. na tereny Ukrainy Zachodniej wkroczyły wojska sowieckie, których ludność witała ich chlebem i solą, wierząc, że przynieśli mu wyzwolenie spod jarzma Polski faszyzm. Ale ta radość pokrzywdzonych nie kwitła długo. Przyjemne i pożądane plany bezchmurnego życia, które wyobrażano sobie na przyszłość, wkrótce zostały zastąpione planami wyzwolicieli, by zbudować bezklasowe społeczeństwo komunistyczne. Pod pozorem czujności klasowej i eliminacji kułaków jako klasy, aresztowania niewinnych ludzi rozpoczęły się już pod koniec 1939 roku i zapanował dziki terror, niespotykany w żadnym kraju w jego historii. Sowiecki totalitaryzm okazał się znacznie cięższy od polskiego faszyzmu. Ludność nie znała spokoju w dzień ani w nocy. Enkawedyści, jako budowniczowie przyszłości, chodzili od domu do domu, zabierali niewinnych ludzi i jako przestępcy byli wtrącani do więzień lub wysyłani samochodami na Syberię lub do Kazachstanu, skąd nikt nie wrócił żywy. W ten sposób do końca 1940 r. zniszczeniu uległo 10% ludności zachodniej Ukrainy. Ta średniowieczna hitlerowska polityka nowego rządu zniszczyła najmniejsze pragnienie ludności, by być częścią ZSRR. Zmusiła go do szukania schronienia w Niemczech, wierząc, że hitleryzm jest o wiele lepszy niż dyktatura komunistyczna. Jednocześnie myśleli, że Hitler pozwoli mu stworzyć niepodległą Ukrainę, o której marzyli przez całe życie. Przekonały ich o tym przykłady poszczególnych narodów Europy Zachodniej. Przecież we Francji Hitler mianował marszałka Petena szefem reżimu Vichy, w Norwegii Quisling został szefem rządu, Tisso został prezydentem marionetkowej Słowacji, a Pevelic został szefem państwa chorwackiego. Skłaniając się ku Niemcom, przywódcy OUN mieli nadzieję, że niemiecki rząd nie będzie konfrontować się z ludnością ukraińską, zgadzając się na proklamację niepodległego państwa ukraińskiego. Ale naziści spojrzeli na Ukrainę inaczej. Żyzna i bogata Ukraina, mówili, powinna stać się kolonią niemiecką, terytorium zamieszkanym przez chłopów z Niemiec Zachodnich i Saksonii.

Przekonani o wrogim stosunku władz hitlerowskich do ludności ukraińskiej, przywódcy OUN na Zgromadzeniu Narodowym, które odbyło się we Lwowie w gmachu Prosvita 30 czerwca 1941 r., stwierdzili, że nie odstępują od planu ogłoszenia niepodległości Ukrainy. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele społeczności ukraińskiej we Lwowie i okolicach: więźniowie kościelni, naukowcy i intelektualiści, robotnicy, chłopi, uczestnicy walk podziemnych i wyzwoleńczych.

Na tym spotkaniu proklamowano ustawę o przywróceniu niepodległości państwa ukraińskiego i utworzono rząd. Liderzy OUN zauważyli, że gdyby rząd niemiecki był wrogo nastawiony do przywrócenia państwa ukraińskiego, podjęliby następujące działania: 2) ujawnić fałszywość niemieckiej polityki tzw. wyzwolenia od bolszewików; 3) nie dopuścić Ukraińców do udziału w wojnie po stronie Niemców; 4. Wszystkie plany gospodarcze pomocy Niemcom zostaną udaremnione.

Dowiedziawszy się o decyzjach Zgromadzenia Narodowego, naziści nie tylko nie uznali ich za słuszną miarę ludu, ale także podjęli z nimi zdecydowaną walkę, uważając się za władców Ukrainy. Przede wszystkim nakazali organizatorom spotkania uchylić ustawę 30 czerwca i nikomu nie wspominać o tym spotkaniu, aby zostali zapomniani. Kierownictwo OUN kategorycznie odmówiło wykonania rozkazu. A „wyzwoliciele od bolszewizmu”, jak sami siebie nazywali, natychmiast zdjęli maski i dali do zrozumienia wszystkim, kim są i dlaczego przybyli na Ukrainę, że nie są wyzwolicielami, ale zniewalaczami. 15 września 1941 roku w ciągu zaledwie jednego dnia naziści schwytali i wrzucili za kraty ponad 2000 zwolenników OUN-Bandera. W Auschwitz stracono tysiące patriotów. Wasyl i Ołeksandr Banderowie, bracia Stepana, byli brutalnie torturowani. W karnej akcji nazistów zginęło 80% doświadczonych przywódców i działaczy OUN. Pozostali przy życiu członkowie OUN natychmiast zerwali wszelkie więzi z niemieckimi okupantami. Jedyną siłą na Ukrainie w tym czasie, która mogła zjednoczyć naród ukraiński do zniszczenia barbarzyńskich planów i ich twórców, była OUN, która zrzuciła to trudne zadanie na swoje barki. We wrześniu 1941 roku odbyła się pierwsza konferencja OUN, której uchwały wzywały do aktywnej pracy propagandowej i wyjaśniającej przygotowującej do aktywnej walki z okupantem niemieckim, ujawniły plan zniewolenia i kolonizacji Ukrainy [4]. Członkowie OUN wezwali ludność Wołynia i Polesia do zjednoczenia się i bezsprzecznie iw zorganizowany sposób przystąpienia do wspólnej, zjednoczonej walki przeciwko znienawidzonym niemieckim okupantom. Przywódca OUN Ivan Klimiv „Legend” rozdawał ludności ulotki, podkreślając, że Niemcy Hitlera były nowym okupantem Ukrainy, więc naród ukraiński musi się zjednoczyć, aby rozpocząć zbrojną walkę przeciwko niemu.

Na to wezwanie ludność miast i wsi Wołynia i Polesia utworzyła oddziały samoobrony, uzbrojona w różnorodną broń, jaką mogła zdobyć, a przede wszystkim w broń pozostawioną przez wojska sowieckie, pospiesznie wycofujące się przed potężnym natarciem niemieckim. Drugim źródłem broni dla buntowników było kupowanie jej od samych okupantów. Według partyzantów w połowie czerwca 1943 r. żołnierze niemieccy pod Równem sprzedali ludności 6 karabinów z amunicją na smalec i mięso. Taka sama postawa była w Sarnach, kiedy żołnierze sprzedali 4 karabiny z amunicją.

Ich kolejnym źródłem broni był atak na niemieckich okupantów. Według OUN pierwsze oddziały powstańcze na Polesiu zaczęli tworzyć Serhij Kaczyński (Ostap), Ivan Perehiinyak (Dovbeshka) i inni. Formacje te składały się głównie z chłopów, którzy nie byli zaznajomieni ze sprawami wojskowymi, metodami walki z wrogiem. Aby zapoznać się z tymi naukami, OUN organizuje w lasach szkoły wojskowe. Jeden taki obóz szkolny zorganizowano na południu Krzemieńca pod przewodnictwem porucznika White’a. Od tego czasu rozpoczęła się decydująca walka wyzwoleńcza ludności zachodniej Ukrainy. Jednak pomimo jego determinacji i bohaterstwa, rozdrobnione siły nie były w stanie oczyścić swoich ojczystych krajów z okupantów. Ponadto każda jednostka rebeliantów, zgodnie ze swoim rozumieniem danej okoliczności, samodzielnie walczyła z lepiej uzbrojonym wrogiem. Nie mieli jednego planu walki. To osłabiło ich siłę. Aby skutecznie walczyć z wrogiem, konieczne było zjednoczenie ich wysiłków, stworzenie jednolitego frontu, jednej monolitycznej armii. 14 października 1942 r. utworzono jedną armię pod nazwą Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), która mimo niewielkich rozmiarów stała się potężną siłą wroga. W czasie walk, według terytorium zajmowanego przez tę lub inną jego część, UPA podzielono na cztery grupy:

  • UPA-Północ, która działała na Wołyniu i Polesiu;
  • UPA-West, działająca w Galicji, Bukowinie, Zakarpaciu;
  • UPA-Południe, na terenie Kamieniec Podolski, Żytomierz, Winnica i południowa część Kijowa;
  • UPA-Wschód, północna część obwodu żytomierskiego i północna część obwodu kijowskiego i terytorium obwodu czernihowskiego.

Taktyczną jednostką wojskową UPA była chata, która miała trzy lub cztery setki bojowe i niezbędny sprzęt techniczny. Setka składała się z czterech par, a para składała się z trzech rojów. Walcząca setka liczyła 130-200 myśliwców. Dowódcy, odpowiednio, byli: rój, parzysty, sto i kurczaki. Armia rebeliantów składała się wyłącznie ze zwykłych ludzi. Składał się z 77,6% chłopów, 18,2% – robotników, 4,2% – intelektualistów.

Pierwszym dowódcą UPA został pułkownik Kliachkiwski (pseudonim Klim Sawur), szefem sztabu płk L. Stupnycki (Gonczarenko), a szefem wydziału operacyjnego płk M. Omelyusik. Miejscem rozmieszczenia dowództwa był obwód kostopilski (obwód rówieński). Mając podstawowe wyobrażenia o walce, żołnierze formowanych jednostek, nie wiedząc nawet o siłach wroga, rzucali na niego tygrysami w imię Ukrainy. Już 7 lutego 1943 roku setka pod dowództwem Perehijniaka przeprowadziła udany atak na centrum okręgu Włodzimierza. Stacjonujący w mieście garnizon wojsk niemieckich, mimo przewagi swoich sił, upadł. Zwycięzcy otrzymali wiele różnych broni i trofeów. Zachęcone tym sukcesem setki bojowników Perehiniaka z powodzeniem walczyły w kolejnych dniach. Jednak 22 lutego 1943 roku los buntowników się zmienił. W długiej bitwie w pobliżu wioski. Buntownicy Wysockiego zostali pokonani, a ich dowódca Peregijniak został zabity.

Siergiej Kaczyński, dowiedziawszy się o położeniu broni niemieckiej we wsi Orżew, postanowił ją zająć, ponieważ jego żołnierze byli niedostatecznie uzbrojeni. W nocy z 10 na 11 marca 1943 r. setki powstańców zaatakowało wieś, w której oprócz ochrony mieścił się duży oddział okupantów, siły policyjne. Zacięta walka trwała całą noc. Rebelianci również tym razem zwyciężyli. W ciężkich walkach okupanci zostali wypędzeni z wioski, pozostawiając 60 zabitych. Ale powstańcy stracili także 4 zabitych, w tym Serhija Kaczyńskiego, który dowodził bitwą.

Oddając hołd dowódcy, ukraińscy patrioci nadal atakowali wycofujące się siły wroga. Oddziały powstańcze z innych okręgów z powodzeniem rozwinęły ofensywę. Z rejonu sarneńskiego powstańcy przenieśli się zwycięsko do rejonu kostopilskiego (lasy Pustomyty), rejonu kolkasko-stepańskiego i rejonu krzemienieckiego. OUN kierowała bezpośrednimi operacjami w walkach. Dawała konkretne instrukcje przy rozwiązywaniu zadania bojowego lub zakłócaniu pewnych działań okupantów, dotyczących ich prób deportacji młodych ludzi z Ukrainy do Niemiec. Wezwała ludność do ucieczki do lasów i tak dalej. „Nikt nie powinien jechać do Niemiec. Nikt nie powinien chodzić na kursy organizowane przez Niemców, bo tam ci ludzie zostaną złapani i zniszczeni. Nikt nie powinien jechać do służby wojskowej. Nie możemy walczyć w szeregach cudzej armii o cudze interesów. Wejdziemy tylko do ukraińskiej armii walczącej o suwerenne państwo ukraińskie. Wszyscy, gdziekolwiek jesteś, na wszystkich pozycjach i pozycjach – wszystko w służbie Ukrainie. „

Te apele OUN mocno poruszyły ludność ukraińską. Opuszczając wioskę, wydawało się, że udaje się na sygnał do lasu, gdzie wstąpił w szeregi buntowników, czyniąc ich bardziej energicznymi i wytrwałymi w dalszej walce o zniszczenie wrogów w ich ojczyźnie. 20 marca 1943 r. dwa oddziały UPA dowodzone przez Ołeksija Brysia zaatakowały miasto Horochów. Bitwa trwała całą noc. Siły okupacyjne zwyciężyły 6-7 razy. Następnego dnia policja, która wiernie służyła okupantom, stanęła po stronie buntowników. To zadecydowało o losach bitwy. Rebelianci zdobyli 31 karabinów maszynowych (17 bez zamków), 70 samochodów, 420 karabinów, 20 pistoletów, ponad 800 granatów, 20 000 sztuk amunicji, 19 motocykli, 80 łazików, 90 koni, 50 wozów, 15 maszyn do pisania, duży ilość papieru do druku, blankiety zaświadczeń, dużo bandaży, jodyna, wata, mundury, buty itp. Rebelianci stracili w bitwie 8 osób, okupanci – 47 osób, a 100 zostało rannych.

Po operacji w Gorochowie naziści nie odważyli się bezkarnie plądrować wiosek, ale musieli pozostać w większych miastach i ufortyfikować się w chaotycznych domach z cegły. Płomienie powstania ludowego wypędziły okupantów ze wsi. Jednak nie chcieli też ich opuścić, bo rabunek na chłopów był dla nich łatwy, a chłopi zamienili się w złoczyńców. Dlatego żołnierze UPA zawsze ich bronili. Chłopi cenili swoich obrońców jako członków rodziny, troszcząc się o ich los i pomyślność. Jeden z żołnierzy UPA, wspominając później te wydarzenia, pisał: „W jednej wsi obwodu rówieńskiego nad rzeką Sluch mieścił się nasz oddział powstańczy. Chłopi przyjęli nas i witali z radością.

Zwycięskie walki powstańców sprawiły ogromną radość ludności, która chętnie wstąpiła w szeregi UPA. Aby nie prowokować represji wśród członków rodziny przez okupantów, powstańców, którzy wyrzekli się swoich nazwisk i przyjęli nowe pseudonimy, różne pseudonimy. Uzupełnione nowymi siłami oddziały powstańcze na początku marca 1943 r. rozprawiały się z więcej niż jednym oddziałem policji niemieckiej lub armią SS w okolicy lub w obronie takich miast i wsi jak Postoyno, Yapolot, Chuban, Bigol, Wielka Lubasza, Iwanowa Dolina w region Kostopil; Verenytsia, Novostav w obwodzie krzemienieckim, Smyha, Zamchysko, Bełogorodka, Stupinka – w obwodzie Dubenshchyna, Tsuman, Kolky, Żukow, Serhiivka, Bugryn – w obwodzie Równe; Turijsk, Dorotyn – w rejonie Kowelskim; Drużnopol, Gorochów. Do tej listy można dodać dziesiątki i setki innych osad w obwodach Wołynia, Polesia, Żytomierza i Kamieniecko-Podolskiego.

W połowie marca 1943 r. oddziały UPA zaatakowały strażników niemieckich więzień w Łucku, Kowlu, Równem, Dubnie i Krzemieńcu, uwalniając więźniów. Wszyscy weszli w szeregi UPA. Inne departamenty zajęły prawie jednocześnie Włodzimierz, Stiepan, Wysock i Dubrowicę. W drugiej połowie marca 1943 r. oddziały UPA zajęły Derażne. W mieście i okolicach utworzono ukraiński rząd narodowo-rewolucyjny. Na przełomie marca i kwietnia 1943 r. oddziały UPA wyzwoliły od okupantów po walkach Ludwipol, Ołykę i Cuman oraz Gorochów. Jednak po kilku dniach w nich opuścili je.

Na początku kwietnia 1943 r. rebelianci zaatakowali niemiecki obóz, na który składało się kilka drezyn przewożących zrabowane chłopom mienie. Niemcy zostali zniszczeni, a majątek zwrócono chłopom.

Od 15 marca do 10 kwietnia powstańcy ukraińscy utworzyli obóz jeniecki w Kowlu, punkt zborny Kiwerc do deportacji do Niemiec oraz obóz koncentracyjny w Łobaczówce (obwód gorochowski). Te sukcesy dały buntownikom jeszcze więcej inspiracji i energii w walce z okupantem. Pod ich wpływem jeden z oddziałów UPA we wsi Smyha (powiat czasownikowy) zniszczył fabrykę metali i tartak. W czasie walk zginęło 40 okupantów, a 15 dostało się do niewoli. Druga dywizja UPA zaatakowała kopalnie bazaltowe (Iwanowa Dolina koło Kostopola), które były strzeżone przez dużą liczbę Niemców. W bitwie z rebeliantami zginęło 100 okupantów i skonfiskowano dużą liczbę broni i amunicji. Teren został oczyszczony z Volksdeutschów i Niemców strzegących kopalni. Podczas bitwy zginęło 5 powstańców, a 7 zostało rannych.

W kwietniu 1943 r. powstańcom udało się całkowicie zlikwidować niemiecką administrację na terenach Mizoch, Oster, Shumske, Kremyanets i Verba. Aby przywrócić władzę na utraconych terenach, dowództwo Hitlera przeniosło na te tereny dwa węgierskie pułki, pułk SS i żandarmerię. Po trzech dniach walk wojska wroga zostały pokonane. Po zadaniu okupantom ciężkich ciosów rebelianci stworzyli w mieście Kolka republikę ukraińską. Istniała od kwietnia do końca października 1943 roku. Republikę utworzono z części wsi: kiwercowskiego, maniewickiego, różyskiego, cumańskiego, kowelskiego obwodu wołyńskiego oraz Rafalewskiego, włodzimierskiego, dereżniańskiego, stepańskiego, berezeńskiego obwodu rówieńskiego. W Kolce była administracja cywilna. W czasie walk szeregi powstańców nie tylko nie zmniejszały się, ale wręcz przeciwnie – powiększały się. Dołączyła do nich cała ukraińska policja Wołynia i Polesia. Ta zorganizowana transformacja była w pełni uzbrojona i stała się poważnym ciosem dla okupantów. W celu utworzenia nowego poparcia okupantom udało się zmobilizować przesiedlonych wcześniej młodych polskich kolonistów do polaryzacji ludności zachodniej Ukrainy. Z tych samych byłych polonizatorów Niemcom udało się utworzyć oddziały katów, które naznaczone były brutalną rzezią i grabieżą ludności. Mimo wzmocnienia sił okupacyjnych powstańcy ukraińscy nie zaprzestali walk i nadal zadawali znaczące ciosy. Jednocześnie napadali na niemieckie obozy, które powstały na bazie sowieckich PGR-ów i były bastionami niemieckiej administracji i sił karnych.

Na początku maja 1943 r. na drodze Kowel-Brześć-Litewski w pobliżu wsi Kortelisy w wyniku powstańczego ataku zginął szef oddziałów szturmowych SS Hitlera, jeden z najbliższych współpracowników Hitlera, Wiktor Lutze, podróżujący z inspektoratem na Ukrainie. W odpowiedzi nasilił się terror wobec ludności. Wieś Kortelisy została spalona. Zintensyfikowała się także działalność UPA. Na prawym brzegu Ukrainy pojawiły się oddziały UPA, które działały w obwodzie żytomierskim, winnickim, kijowskim i kamieniecko-podolskim. Siły powstańcze wszędzie likwidowały niemiecką administrację i straże policyjne. Aby pomóc oddziałom UPA, Dowództwo Generalne UPA wzmocniło oddziały szturmowe, które z kolei podczas najazdu zadawały miażdżące ciosy okupantom. Jedna taka jednostka, która została wysłana do Żytomierza i Kijowa Zachodniego, stoczyła 15 udanych bitew z siłami niemieckimi i policyjnymi. Ten sam wydział zniszczył szkołę policyjną pod Żytomierzem, która liczyła 260 policjantów.

Po ciężkich stratach od UPA okupanci stale uzupełniali oddziały karne nowymi i nowymi siłami. Oddziały SS zostały przeniesione z Białorusi na Wołyń pod dowództwem generała von Dema Bacha, uważanego za najlepszego specjalistę w walce z partyzantami. Rozpoczęła się gwałtowna propaganda, po której nastąpił średniowieczny terror przeciwko UPA i wszystkim, którzy ją popierali.

Te „ulepszone” działania okupantów nie przestraszyły UPA. Uderzała ich coraz mocniej i mocniej. Na początku czerwca 1943 oddziały UPA wypędziły niemiecką administrację i ustanowiły swoje rządy w Turyjsku, Macijewie, Hołobach, Selishche, Hołownem i Szacku. Ludność tych terenów zapewniała im wszechstronną pomoc jako prawdziwi panowie ojczystej ziemi.

Ukraińscy patrioci zaatakowali koleje, pogwałcili plan pociągu, zgodnie z którym okupanci starali się dostarczyć sprzęt wojskowy i siły zbrojne na czas, aby wzmocnić swoje siły na tym czy innym odcinku frontu, gdzie im się nie udało. W ten sposób w nocy z 23 na 24 czerwca 1943 r. przerwano linię kolejową między stacjami Niemowicze-Małyńsk na drodze Równe-Sarnyj. W przednich samochodach jechało 150 członków oddziału karnego gestapo. Wracali z pogromu wsi polskich i wołyńskich, aw ostatnich samochodach były broń, czołgi, amunicja i wszelkiego rodzaju zapasy. Śpiące gestapo nie otworzyło jeszcze drzwi swoich wagonów, aby ustalić przyczynę zatrzymania się pociągu, ponieważ w przednich dwóch wagonach padły strzały. Setny dowódca Jarem i jego przyjaciel Dorosh strzelili do oprawców. Gestapo próbowało uciec przez okna, ale celne strzały uniemożliwiły wrogowi ucieczkę z pułapki. Wywiązała się bitwa. Yarema i Dorosh zostali ranni. Rano rebelianci wrócili do lasu z bronią i amunicją.

W maju i czerwcu 1943 r. oddziały UPA w ciągłych walkach z nazistami kontrolowały cały Polesie i Wołyń, ograniczając okupację jedynie na terenach głównych autostrad i linii kolejowych. Na początku sierpnia 1943 r. oddział UPA zaatakował nieproszonych gości, którzy rabowali ludność Hnidawy (obwód łucki). W zaciętej walce, która się rozpoczęła, rebelianci zniszczyli rabusiów, a zrabowane mienie zwrócono ludności. W nocy z 19 na 20 sierpnia powstańcy zaatakowali miasto Kamin-Kashirsky. Po zaciętej walce rebelianci zdobyli i zdobyli cenne trofea: ponad 20 000 sztuk amunicji, 5 karabinów maszynowych, 4 samochody, ponad sto pistoletów, 16 maszyn do pisania, 4 radia, 11 koni z siodłami, 7 motocykli, 1 samochód, 15 więźniów i wiele produktów. Wróg stracił 100 zabitych ludzi.

W kolejnych miesiącach powstańcy ukraińscy jeszcze bardziej walczyli z okupantami, dążąc do ostatecznego oczyszczenia ich ziem z okupantów. O ich determinacji w wypędzeniu okupantów z ziem ukraińskich świadczy bitwa, która rozegrała się pod klasztorem we wsi. Zagorów (rejon Łokaczyński) – we wrześniu 1943 r. okupanci zrabowali ludność wsi Zagorów. Aby z nimi walczyć i chronić ludność, przybyła firma Birch. Nie zdążyła przygotować się do walki, ponieważ została zaatakowana przez kolumnę niemieckich samochodów wypełnionych niemieckimi okupantami. W pobliżu klasztoru kolumna zatrzymała się i Niemcy przystąpili do ataku. Ale ciężki ogień rebeliantów powstrzymał napastników. Straciwszy w bitwie 40 żołnierzy, okupanci wycofali się i zaczęli rzucać w klasztor pochodniami, próbując go podpalić. Ale klasztor nie był wykonany z drewna. Niemcy otworzyli ogień z karabinów maszynowych, rzucając w rebeliantów granaty. Ciężkie piekło trwało całą noc. Rankiem 10 września, widząc, że Niemcy otrzymali nowe posiłki z Łucka, Gorochowa i Włodzimierza, buntownicy wycofali się za mury klasztoru. Bitwa nie ustała przez cały dzień. Próby zniszczenia przez Niemców murów klasztoru zakończyły się niepowodzeniem. Nie mogąc osiągnąć celu, Niemcy ponownie przeszli do ofensywy. Ale strzelec maszynowy Kotsyuby, który siedział na dzwonnicy, odparł atak przeciwników nieprzerwanym ogniem karabinów maszynowych. Siedem niemieckich czołgów drugiej nocy wystrzeliło do rebeliantów, ale nie mogło złamać ich woli. Trzeciego dnia bitwa toczyła się z nową energią. Rebelianci, którzy przeżyli, później zobaczyli śmierć swojego dowódcy i postanowili przebić się przez linię ognia. O godzinie 5 rano, używając gęstej mgły, obrzucili wroga granatami i przedarli się w popłochu. Nieprzyjacielowi udało się schwytać jednego powstańca i natychmiast go powiesić. Innym udało się uciec z otoczenia. Strzelec maszynowy Kotsyubi, który leżał ranny na dzwonnicy, również miał szczęście uciec po ustaniu bitwy. Bohaterów zabiło 29 żołnierzy UPA z Oddziałów Specjalnych pod dowództwem Brzozy.

Tego samego dnia w pobliżu wsi doszło do dwóch kolejnych bitew pomiędzy powstańcami a hitlerowcami. Rodovichi (powiat Turia), w którym zginęło 120 niemieckich okupantów.

Wraz ze zbliżaniem się frontu w wyniku odwrotu okupantów, którzy zostali pokonani na głównej linii frontu, walki zaostrzyły się. Powstańcy ukraińscy również stali się bardziej zdeterminowani. W nocy 16 listopada 1943 r. w Równem napadli na rezydencję niemieckiego generała i wywieźli go z miasta. W tym samym czasie na stację, w sali odpoczynku dla Niemców, wrzucono ładunek wybuchowy, zabijając 70 Niemców i raniąc wielu, a dom został zniszczony.

Kilka dni później w innej dzielnicy oddziały powstańcze wyzwoliły z rąk Niemców powiatowe miasto Mizoch i trzymały je przez całą dobę. Zginęło tu wielu Niemców, schwytano 150 karabinów (karabinów), dużo amunicji i innego materiału. W tym samym czasie niemieccy naziści zaatakowali wieś Oblapy (koło Kowla), aby ją obrabować. Rebelianci przybyli na czas i weszli do bitwy z rabusiami. Zginęło 18 Niemców. Zwycięzcy zdobyli karabin maszynowy, granatnik i znaczną liczbę karabinów.

W dniach 9-10 grudnia 1943 r. na szosie Równe-Kowel powstańcy rozbili dwie niemieckie ciężarówki wypełnione Niemcami. Zginęło 38 Niemców.

Bohaterska walka żołnierzy UPA wniosła znaczący wkład w pokonanie hitlerowskich okupantów. Tylko w lipcu 1943 stoczyli z nimi 35 bitew, 24 sierpnia, 15 we wrześniu i 47 w październiku i listopadzie. To tylko wielkie walki, a małych było niezliczona ilość. Zimą i wiosną 1944 roku oddziały UPA musiały walczyć w warunkach frontowych. W styczniu 1944 r. Armia Czerwona zajęła większość rejonu Równego, aw pierwszych dniach lutego rozpoczęła dalszą ofensywę na zachód. W tym czasie Niemcy zmienili taktykę wobec UPA i ludności ukraińskiej. Nie było już represyjnych ekspedycji policyjnych i dymiących wiosek. Wręcz przeciwnie, dowództwo niemieckiego frontu zaczęło szukać kontaktów z oddziałami UPA w celu powiązania współpracy na rzecz wspólnej walki z bolszewikami. Naczelne Dowództwo UPA było zdecydowanie przeciwne jakiejkolwiek współpracy z Niemcami. Już w 1943 r. Kodeks Cywilny UPA wydał surowe zakazy współpracy. Mimo to jeden z kurczaków Sosenko (Porfir Antonyuk) z obwodu włodzimierskiego rozpoczął negocjacje i współpracę z kwaterą główną 16. Niemieckiej Dywizji Pancernej we Włodzimierzu – Wołyniu. Dowiedziawszy się o tym, dowódca „Wowczaka” (Aleksiej Szum) usunął go z kurnika i przekazał na dziedziniec. Sąd skazał Sosenkę na śmierć. 7 marca 1944 r. postanowienie sądu zostało wykonane.

W wyniku bohaterskich wysiłków UPA i wojsk sowieckich w 1944 r. Ukraina została wyzwolona spod okupacji niemieckiej. Ale walka UPA toczyła się dalej, ale nie z Niemcami, ale z sowieckim porządkiem społecznym, ponieważ kontynuowała tę samą haniebną politykę, którą prowadził przed wojną 1941 r.

literatura

  • Centralne Archiwum Państwowe Stowarzyszeń Publicznych Ukrainy (zwane dalej TsDAGOU), f. in. 1, op. 22, sygn. 77, s. 52.
  • . f. 1, op. 22, sygn. 77, s. 4.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Vol. 2. – Toronto, 1985. – 297 s.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Vol. 8. – Toronto, 1984. – 320 s.
  • Centralne Archiwum Państwowe Wyższych Władz i Administracji (zwane dalej TSDAVOVU), f. in. 3893, op. 1, sygn. 164, s. 2-2a, 15-17.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Tom 2, książka. 2. – Toronto, 1985. – 272 s.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Tom 2, książka. 2. – Toronto, 1985. – 272 s.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Tom 2, książka. 2. – Toronto, 1985. – 272 s.
  • Kronika Ukraińskiej Powstańczej Armii. – Vol. 5. – Toronto, 1984. – 272 s.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.