Prasa, radio i telewizja ukraińska znajdują się w głębokim kryzysie. Dziś w kraju praktycznie nie ma gazet i czasopism, stacji telewizyjnych i radiowych, które mają rzeczywistą niezależność gospodarczą. Sukces gospodarczy publikacji, programów telewizyjnych i radiowych Ukrainy ze względu na obowiązujące prawo, istniejące regulacje prawne i ekonomiczne rynku mediów jest prawie całkowicie niezależny od liczby abonentów (czytelnicy, widzowie, słuchacze)

Niektóre gazety i czasopisma do celów reklamowych są kilkakrotnie wyższe niż ich nakład, publikują tendencyjne oceny popularności. Normą stały się dotacje i inwestycje sponsorskie w mediach na tzw. wsparcie informacyjne, zaangażowanie publikacji i programów telewizyjnych i radiowych, łamanie norm etycznych wśród dziennikarzy. Spadek nakładu gazet i czasopism, który rozpoczął się w 1991 roku, nie został zatrzymany.

Większość ludności kraju jest bliska tego, że wkrótce zostanie pozbawiona dostępu do słowa drukowanego, a tym samym do informacji o życiu społeczno-gospodarczym, politycznym i duchowym Ukrainy, o wydarzeniach za granicą. Jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że nasz kraj już dawno przestał być „najbardziej czytanym”. Pod względem nasycenia czasopismami w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców odstaje (520 razy) od innych krajów.

Obecnie zarejestrowanych jest 7622 mediów drukowanych, z czego 4311, czyli ponad połowa, to publikacja o dystrybucji lokalnej.

Pierwsze miejsce wśród założycieli nowo powstających publikacji zajmują struktury komercyjne. Drugą edycję tworzą osoby prywatne, a dopiero po niej następują edycje zakładane przez kolektywy pracownicze przedsiębiorstw, organizacji i zakładów, organizacji publicznych, rad deputowanych ludowych, innych organów państwowych, zakładów.

Dominującą pozycję w przestrzeni informacyjnej państwa zajmują dziś media elektroniczne, choć liczba obiektów telewizyjnych i radiowych to zaledwie 11,6 procent ogólnej liczby rozpowszechnianych informacji do Jednolitego Państwowego Rejestru Przedsiębiorstw i Organizacji Ukrainy według stanu na 20.02. W 1997 r. powstały 752 organizacje telewizyjne i radiowe, w tym 28 państwowych. Na początku 1998 roku Narodowa Rada Radiofonii i Telewizji Ukrainy wydała koncesje 516 organizacjom, w tym 253 organizacjom telewizyjnym, 211 organizacjom radiowym i 52 organizacjom radiowo-telewizyjnym. 109 z nich jest komunalnych, a 383 niepaństwowych.

Zaangażowanie polityczne niektórych mediów staje się coraz bardziej otwarte. Wojna kompromitujących materiałów, manipulacja opinią publiczną i ukryte reklamy wypierają obiektywne informacje z ekranów i stron oraz zastępują wolność słowa, przekonań i reklamy.

Regionalne firmy telewizyjne i radiowe borykają się z poważnymi trudnościami finansowymi. Krajowa produkcja wideo gwałtownie spadła. Pogarsza się sytuacja finansowa dziennikarzy, zwłaszcza mediów regionalnych.

Setki dziennikarzy traci pracę każdego roku po zamknięciu gazet i czasopism. Jednocześnie rośnie presja na dziennikarzy metodami politycznymi, gospodarczymi i administracyjnymi. Władze napotykają przeszkody w wykonywaniu obowiązków zawodowych, a cenzura w takiej czy innej formie odradza się. Dziennikarze są też prześladowani w sądzie.

Ogólnie rzecz biorąc, warunki ramowe krajowej prasy, radia i telewizji są jedną z najważniejszych kwestii, którymi należy się zająć dla pomyślnego rozwoju demokratycznego społeczeństwa na Ukrainie. Należy zauważyć, że ustawodawstwo Ukrainy zwraca pewną uwagę na ten problem. Wprawdzie Ukraina jest jednym z pierwszych miejsc w WNP pod względem liczby ustaw poświęconych działalności środków masowego przekazu, to jednak poziom ich wykorzystania w praktyce pozostawia niestety wiele do życzenia.

Głównym osiągnięciem naszego prawa jest ustawodawcze zniesienie cenzury. Część 3 art. 15 Konstytucji mówi „Cenzura jest zabroniona”.

Ale w ustawodawstwie Ukrainy jest wiele sprzeczności. W szczególności między art. 32 i 34 Konstytucji Ukrainy. Część 2 art. 32 podkreśla: „Gromadzenie, przechowywanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie poufnych informacji o osobie bez jej zgody jest zabronione, z wyjątkiem przypadków określonych przez prawo i wyłącznie w interesie bezpieczeństwa narodowego, dobrobytu gospodarczego i praw człowieka. „

Przepisy te utrudniają prasie wykonywanie swoich funkcji, do czego art. 34. Część 2 tego artykułu stanowi: „Każdy ma prawo do swobodnego gromadzenia, przechowywania, wykorzystywania i rozpowszechniania informacji ustnie, na piśmie lub w inny sposób według własnego wyboru”. Prawo to jest znacznie ograniczone przez część 3 tego artykułu: „Wykonywanie tych praw może być ograniczone przez prawo w interesie bezpieczeństwa narodowego, integralności terytorialnej lub porządku publicznego w celu zapobiegania zamieszkom lub przestępstwom, ochrony zdrowia publicznego, ochrony reputacji lub praw innych osób, aby zapobiec ujawnieniu informacji poufnych lub zachować autorytet i bezstronność wymiaru sprawiedliwości.”

Jak widać, lista ograniczeń jest dość obszerna. Ponadto zaburzenie w duchu J. Orwella zawiera część 1 art. 34 Konstytucji Ukrainy. W szczególności gwarantuje prawo do wolności myśli, co jest co do zasady sprawą osobistą.

4 marca 1995 r. weszło w życie postanowienie plenum Sądu Najwyższego w sprawie nr 4 „O zadośćuczynieniu za szkodę niemajątkową”, która dotyczy mechanizmu ustalania wysokości odszkodowania za szkodę niemajątkową, ustalając ich granice. Należy jednak od razu zauważyć, że ten dokument jest rzadko przywoływany w większości przypadków przy rozpatrywaniu takich przypadków.

Celowość wprowadzenia obowiązku państwowego przy wniesieniu takiego pozwu oczekuje na rozstrzygnięcie ustawodawcy w sprawie ustalenia wysokości szkody moralnej. Powinien być ustalony na 10% kwoty roszczenia. Uważa się, że zmniejszy to astronomiczne sumy pobierane od dziennikarzy i redakcji oraz zmniejszy bezpodstawne skargi.

Dziś wśród rządzących różnych rang jest wielu zwolenników wspierania tylko tych mediów, które prowadzą tak zwaną „politykę państwa”. A urzędnicy rządowi i ich poplecznicy próbują pozbyć się „niezgrabnych”, zbyt odważnych gazet i indywidualnych dziennikarzy w każdy możliwy sposób.

Takich przykładów jest wiele, ale najważniejsze (i to niepokojące!) jest to, że ten trend istnieje od kilku lat i żadne prawo nie jest jeszcze w stanie go powstrzymać. W tej sytuacji należy podkreślić, że dziś musi istnieć wysoki poziom wzajemnej odpowiedzialności władz i dziennikarzy, prasy i społeczeństwa jako całości, a przede wszystkim niezależna sytuacja ekonomiczna prasy. Ustawa „O trybie pokrywania przez środki masowego przekazu działalności władz publicznych i organów samorządu terytorialnego na Ukrainie” reguluje wreszcie kwestię relacji między mediami a władzami:

  • działalność organów rządowych jest objęta wyłącznie odpłatnością, za środki, które muszą być odrębnie ulokowane w budżecie, nawet jeśli odpowiednie agencje rządowe są założycielami organu medialnego;
  • jeżeli gazety są finansowane z budżetu, do pokrycia przeznacza się nie więcej niż 20% powierzchni gazety;
  • do 3% czasu antenowego w telewizji i radiu jest przeznaczane na organy administracji rządowej.

Zależność prasy od rządu to nonsens, zjawisko nienormalne. Prasa musi być w konstruktywnej opozycji wobec rządu. Ale w dzisiejszych warunkach całkowite zniesienie takiego wsparcia nieuchronnie doprowadzi do śmierci większości publikacji regionalnych, zwłaszcza powiatowych. Takie wsparcie zapewnia ustawa o państwowym wsparciu środków masowego przekazu i ochronie socjalnej dziennikarzy. Ważne jest, aby to wsparcie nie pochodziło z dekretów, ale z prawa.

Dotyczy wszystkich mediów, z wyjątkiem mediów reklamowych i erotycznych, założonych przy udziale osób, których zakres działalności obejmuje produkcję i dostawę papieru, sprzętu poligraficznego, sprzętu nadawczego, założonych przez organizacje międzynarodowe lub cudzoziemców, w których ponad 50% produktów informacyjnych zagranicznych mediów.

Środki na te świadczenia trafiają do odrębnej linii w budżecie państwa. Wprowadzenie ulg podatkowych, celnych, najmu dla wszystkich mediów. Zgodnie z prawem opłata za dostawę czasopism nie powinna przekraczać 40% ich kosztu.

Przemoc staje się normą dla dziennikarzy. Coraz częstsze były przypadki ataków na nich, zastraszania i obelg. Są zagrożone, a liczba przypadków brutalnych masakr, a nawet morderstw wzrasta.

To po raz kolejny potwierdza, że pracownicy mediów należą do grupy podwyższonego ryzyka zawodowego i potrzebują szczególnej ochrony prawnej, słabo zapewnianej przez prawo karne.

Praktyka organów ścigania pozostaje jeszcze mniej zachęcająca. Nie wszystkie przestępstwa związane z dziennikarzami zostały rozwiązane. Śledczy czasami próbują zmniejszyć społeczne znaczenie takich wydarzeń i zmniejszyć ich dotkliwość, oferując wersje, które nie są związane z działalnością zawodową ofiary, sprowadzając przypadki do zwykłego przestępstwa.

Zgodnie z ustawą o wspieraniu przez państwo środków masowego przekazu i ochronie socjalnej dziennikarzy, pod względem poziomu odpowiedzialności za wyrządzenie szkody dziennikarzy zrównano z funkcjonariuszami organów ścigania, ale to nie rozwiązuje problemu.

Co należy zrobić, aby ustawodawstwo informacyjne było skuteczniejsze, aby przepisy regulujące działalność mediów rzeczywiście działały, chroniły zarówno prawa dziennikarzy, jak i prawa odbiorców? Podobno w dzisiejszych warunkach potrzebna jest wykwalifikowana służba prawna, która udzielałaby porad dziennikarzom przed rozprawą w ich sprawach. Warto by było zebrać bazę danych o sporach sądowych przeciwko prasie.

Powinniśmy również zająć się problemami egzekwowania praw autorskich na Ukrainie. Błędem byłoby sądzić, że systematycznie łamane są prawa wyłącznie zagranicznych artystów i dziennikarzy (choć nadawanie zachodnich filmów i wideoklipów jest najczęstszą formą naruszania praw autorskich). W ten sam sposób, choć nie na taką skalę, naruszane są prawa naszych obywateli.

Analizując sytuację na Ukrainie i porównując ją ze stanem mediów w krajach rozwiniętych, należy zauważyć, że ustawodawstwo ukraińskie nie jest jeszcze doskonałe i potrzebne są wysiłki zarówno posłów, jak i dziennikarzy, aby tworzyć dla prasy, radia, telewizji i innych oznacza komunikację masową odpowiednie warunki ramowe do pracy.

Problem otwartości informacyjnej jest dotkliwy dla społeczeństwa. Dostęp dziennikarzy do informacji staje się coraz trudniejszy. Przepisy Ustawy Ukrainy „O informacji” dotyczące prawa do otrzymywania informacji i sankcji za odmowę praktycznie nie działają.

Środki masowego przekazu, pełniąc funkcję informacyjną, są jednocześnie kanałem wyrażania opinii publicznej i środkiem jej kształtowania oraz instrumentem społecznej kontroli społeczeństwa nad władzą i państwem. Dlatego prawo do informacji i dostęp do niej mają ogromne znaczenie nie tylko dla dziennikarzy.

Jednak wiele faktów wskazuje, że rośnie dystans między prawem do informacji a rzeczywistym dostępem do niej. Ukrywanie informacji w najbardziej wyrafinowanych formach iz różnych powodów stało się powszechnym sposobem działania wszystkich organów władzy, agencji rządowych, biurokratów, biznesmenów, instytucji finansowych i niektórych stowarzyszeń publicznych.

Ogólnie rzecz biorąc, społeczeństwo musi mieć świadomość, że informacja nie jest darmową rozrywką, a media to ważny sektor gospodarki, który musi przynosić znaczne zyski swoim właścicielom. Branża informacyjna ma szereg specyficznych cech. Produkty medialne szybko się „degradują”, tracą na wartości.

Wartość towarowa wydania dziennego, z pewnymi wyjątkami, przechowywana jest przez kilka godzin, tygodniowo przez kilka dni. Ograniczony czas życia informacji determinuje wysoki koszt jej wytworzenia, a rozpowszechnianie wpływa na całą gospodarkę medialną. Finansowanie produkcji informacji na całym świecie odbywa się głównie za pomocą środków komercyjnych. Największe zyski pochodzą ze sprzedaży miejsca i czasu reklamodawcom. Niestety ze względu na trudności ekonomiczne ta zasada jeszcze nie obowiązuje. Ostatnia dekada została naznaczona pojawieniem się nowej warstwy dziennikarzy. Są to specjaliści z zakresu zarządzania i ekonomiki przedsiębiorstw, czyli menedżerowie. Sektor mediów stał się tak duży, że nie da się nim zarządzać innymi środkami niż zarządzanie i jest zbliżony do przemysłu.

Na Ukrainie, podobnie jak w całej Europie Wschodniej, rynek WMC przeszedł kilka etapów rozwoju. Pierwszy etap zmian charakteryzował się „spontanicznym entuzjazmem”. Dotyczy to rozwoju niezależnych inicjatyw wydawniczych na rynkach prasy regionalnej oraz restrukturyzacji organizacyjnej w prasie starej. Nastąpił szybki wzrost liczby nowych publikacji, z których niewiele się zachowało. Nastąpił spadek liczby czytelników, ich nieufność do nowej oferty na rynku wydawniczym. Drugi okres „wyimaginowanej stabilizacji”. Charakteryzuje się kształtowaniem nowego ładu na rynku prasowym oraz ekspansją podaży o media elektroniczne.

Wydawnictwa poligraficzne w tym okresie poprawiły swoją szatę graficzną, niektóre z nich zaczęto ukazywać za granicą. Spadło zainteresowanie publikacjami społeczno-politycznymi, prasą religijną i kulturalną. Ostatnim etapem był etap „walki rynkowej”. Teraz każda publikacja zmuszona jest odzwierciedlać swój segment rynku na tle konkurencji. Które publikacje mają największe szanse na przetrwanie w warunkach rynkowych?

Tutaj, oprócz wielu zaleceń, są trzy wymagania. Po pierwsze, muszą mieć solidne fundusze, które są stale uzupełniane przez sponsorów lub własny biznes. Po drugie, posiadanie potężnych źródeł świeżych informacji, nowoczesnych środków komunikacji i najnowszej bazy poligraficznej. Po trzecie, głównym czynnikiem decydującym o sukcesie wydawnictwa jest kadra jego pracowników.

Można stwierdzić, że realne warunki rozwoju politycznego i społeczno-gospodarczego kraju powodują sprzeczności między potrzebami społeczeństwa w zakresie rozszerzania swobodnej wymiany informacji a koniecznością utrzymania pewnych ograniczeń w jej rozpowszechnianiu. Wszak w warunkach otwartości informacyjnej Ukrainy otwierają się szerokie możliwości wykorzystania przestrzeni informacyjnej kraju przez różne organizacje zagraniczne i krajowe do własnych celów. Ich działalność handlowa i informacyjna jest często niespójna, a czasem sprzeczna z narodowymi interesami Ukrainy.

Bez uwzględniania interesów państwa i bezpieczeństwa narodowego komercjalizuje się sferę usług informacyjnych, w których bez odpowiedniej kontroli państwa lokowane są środki zarówno z zagranicznych, jak i krajowych środowisk polityczno-biznesowych.

System informacyjny stworzony przez ukraińskie środki masowego przekazu ma ograniczony wpływ nawet na terytorium Ukrainy, zwłaszcza w regionach wschodnich i południowych, nie mówiąc już o obcych krajach. Główne przyczyny: intelektualna niekonkurencyjność informacji i dominująca koncentracja na mediach tradycyjnych.

Analiza aktualnego stanu rzecznictwa na rzecz międzynarodowego wsparcia reform społeczno-politycznych i gospodarczych na Ukrainie wskazuje na niezdolność właściwych organów na obecnym etapie do realizacji zadań na odpowiednim szczeblu. Z jednej strony systematycznie sporadyczne są próby promocji osiągnięć Ukrainy za granicą, zwrócenia uwagi na jej problemy na drodze do społeczeństwa demokratycznego, rządów prawa i cywilizowanej reformy rynkowej. Z drugiej strony, nasz system informatyczny często nie jest gotowy do reagowania, gdy kraj jest poddawany stronniczej krytyce na żądanie pewnych sił.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.