Przyszły wielki poeta Ukrainy urodził się 9 marca (25 lutego 1814 r.) we wsi Moryntsi w rejonie zwenihorodskim obwodu kijowskiego w rodzinie chłopów pańszczyźnianych Hryhorija Iwanowycza i Katarzyny Jakymiwny Szewczenkiw.

Z tej wsi pochodziła matka poety, niewolnica pana Engelhardta. Tutaj po ślubie, z rozkazu gospodarza, na krótko przenieśli się z Kirillovki. Podczas tego przesiedlenia urodził się ich syn Taras.

W 1816 r. rodzina Szewczenków wróciła do rodzinnej Kiriłłówki. W tej wiosce minęło całe dzieciństwo naszego poety, wiążą się z nim wszystkie jego pierwsze wspomnienia z dzieciństwa i wrażenia życiowe.

„A oto przede mną nasz biedny, stary biały dom z przyciemnionym dachem krytym strzechą i czarnym kominem, a wokół domu na haku jabłoń z czerwonymi jabłkami, a krąg jabłoni ogródek kwiatowy – ulubiony mojej niezamężnej siostry, mojej pacjentki, mojej delikatnej niani! A koło bramy stoi stara, rozłożysta wierzba ze zwiędłymi wierzchołkami, a za wierzbą – dziób, nasączony ścieżkami żyta, pszenicy i różnych zbóż; a ogród podąży za pochyłym wzgórzem! Ale co za ogród!.. gęsty, ciemny, cichy, jednym słowem, drugiego takiego ogrodu nie ma na całym świecie. A za ogrodem łąka, a za łąką dolina, a w dolinie cichy, ledwie szemrzący potok, porośnięty wierzbami i kaliny, okryty ciemnozielonym łopianem liściastym; a w tym strumieniu pod zwisającym łopianem kąpie się troskliwy blondyn…”

Aż do śmierci matki (w 1823 r.), mieszkającej pod jej opieką, wydaje się, że chłopiec nie zna żalu. Później zaczęły się trudy życia, które prześladowały Tarasa do grobu.

Owdowiały ojciec pozostawił pięcioro dzieci: Nikitę, Katerynę, Tarasa, Yarynę i Josypa, a później do jej domu weszła macocha z trójką małych dzieci.

Ten okres swojego życia poeta zapamięta później z gorzkim bólem: bieda, kłótnie, niesprawiedliwość, zastraszanie.

W 1825 r. zmarł ojciec, wypowiadając znamienne proroctwo o swoim przyszłym synu: „Mój syn Taras nie potrzebuje niczego z mojego domostwa, nie będzie złym człowiekiem: będzie miał albo coś bardzo dobrego, albo coś bardzo leniwego; dla niego moje dziedzictwo albo nic nie będzie znaczyło, albo nic nie pomoże ”.

Po śmierci ojca mały Taras został wysłany do szkoły do wiejskiego diakona, gdzie nauczył się czytać i pisać, opanował kronikę i psałterz. Nauka była dla niego łatwa, ale charakteryzował go niepokój i upór, za co często był bity.

Od najmłodszych lat jest niezwykle ciekawy umysłu, szczególnej wrażliwości natury. Najprzyjemniejszą dla niego czynnością, która przerodziła się w prawdziwe wakacje, były opowieści o przeszłości. Mógł ich słuchać godzinami, żywo wyobrażając sobie te obrazy i wydarzenia. Ojciec Tarasa Hryhorowycza był piśmienny i znał się na środowisku, znany był z pobożności. Często i chętnie opowiadał o życiu świętych i czcicieli pobożności. Dziadek Iwana, żyjący świadek regionu koliowskiego, miał inny charakter opowieści. Bohaterami jego opowieści byli ludzie znani, a wydarzenia nie zniknęły jeszcze z popularnej pamięci.

Niewątpliwie nie mogło to nie wpłynąć na formację i twórczy rozwój przyszłego poety. Jednocześnie ukazany jest jego niezwykły talent do rysowania. Węglem lub kredą malował na ścianach, drzwiach i deskach, gdzie można było umieścić obraz, który wyrwał się z dziecięcej wyobraźni. Zachęcony tą pasją i nie mając już cierpliwości do znoszenia nadużyć diakona Bohorskiego, Szewczenko próbował dostać pracę naukową u malarzy w Łysance, Tarasiwce, a później zatrudnił księdza z Kiriłłowa Kosyci.

Od 1828 r. Taras przez jakiś czas mieszkał z malarzem z Chłypniwa, który widząc jego ostrość, trzyma go u swoich służących.

Wkrótce sam ziemianin wyjechał do ojczyzny i los poety został przesądzony: został przeniesiony do pokoju mistrza jako kozak. Wymyślając swój wolny czas, chłopiec kopiuje obrazy ljubow ze szkoły Suzdal, które zdobiły rezydencje. Wiadomo, że gdy Engelhardt znalazł swego Kozaka w takim zawodzie, kazał go rozstrzelać za to, że odważył się malować nocą przy zapaleniu świecy.

Z Wilna Engelhardt wyjechał do Warszawy. Tam został wysłany na studia do malarza pokojowego, który ze względu na wielki talent młodzieńca doradził swojemu mistrzowi, aby podarował go słynnemu artyście Franzowi Lampa Jr.

W 1830 w Warszawie wybuchło powstanie, które zmusiło Engelhardta do opuszczenia jej wraz z rodziną i przeniesienia się do Petersburga.

Poeta spotkał osiemnasty rok swojego życia w niegościnnej, wilgotnej, spowitej granitem i spowitej mgłą północnej stolicy. Wspomnienia Wilna i Warszawy, pracowni malarskich wydawały się odległym snem.

Taras ani na chwilę nie opuszcza chęci poznania „boskiej sztuki”. Błagał dżentelmena, aby dał mu („kontrakt” go) na cztery lata malarzowi W. Shiryaev do dalszych studiów, aby w przyszłości mieć własnego podwórkowego artystę.

W 1836 jego kontrakt wygasł, ale Szewczenko pozostał z nim jako najemny praktykant. Pobieranie musi zostać zniesione przez bezwzględnego faceta. Po prostu nie ma czasu na malowanie dla siebie, na odpoczynek dla duszy. Ale nieokiełznane pragnienie zostania prawdziwym artystą zmusiło go do szukania wszelkiego rodzaju możliwości.

Gdy nastała pora białych nocy, Taras poszedł spać w letnim ogródku i malował tam rzeźby. Był to okres niezwykłego rozkwitu twórczego artysty. To właśnie w tym czasie podjął pierwsze próby poetyckie – pojawiła się ballada „Przyczyna”.

Podczas takich szkiców odbyło się jego pierwsze spotkanie z rodakiem – artystą I. Soszenko. Było to niezwykle ważne dla przyszłości Tarasa Hryhorowycza. I. Soshenko przedstawia go E. Hrebince, dostaje pozwolenie na uczęszczanie na wieczorne zajęcia Towarzystwa Promocji Artystów, a później sprowadza go ze słynnym artystą, profesorem Akademii Sztuk Karlem Bryullovem.

Zniewolona pozycja młodego utalentowanego artysty niepokoiła jego petersburskich przyjaciół.

W pierwszych dniach kwietnia 1837 K. Bryulłow rozpoczął pracę nad portretem V. Żukowskiego. Ta praca miała zostać zagrana w loterii, a artysta zebrał pieniądze, aby wykupić zebrane fundusze. W kwietniu 1838 r. rozlosowano loterię, pan Engelhardt otrzymał ogromną sumę 2500 rubli, a 22 kwietnia podpisano dokument, którym właściciel ziemski dał Szewczenko wolność. A następnego dnia uczęszczał już na zajęcia z rysunku w Akademii i wkrótce stał się jednym z ulubionych uczniów K. Bryulłowa.

Czas studiów na Akademii Sztuk Pięknych staje się okresem ostatecznego kształtowania się jego poglądów estetycznych i społecznych, kształtowania się jako poeta i artysta.

W Akademii Sztuk Szewczenko z powodzeniem wykonywał zadania edukacyjne i zawsze otrzymywał wysokie oceny za swoją pracę. Rada Akademii przyznała mu trzy srebrne medale II stopnia.

W kwietniu 1840 ukazał się Kobzar, który stał się punktem zwrotnym nie tylko w życiu twórczym poety, ale i całego narodu ukraińskiego. Magazyny i gazety petersburskie natychmiast opublikowały recenzję tej książki. Wszyscy jednogłośnie zwrócili uwagę na wysoki talent, wyjątkową intonację emocjonalną, obrazowość, ludową barwę, szczerość i oryginalność publikacji.

Ten czas staje się okresem prawdziwego rozkwitu genialnego artysty. Ze szczególną inspiracją dużo rysuje, pisze wiersze i dużo podróżuje.

W maju 1843 r. wraz z pisarzem E. Hrebinką poeta odwiedził Ukrainę. Kaczaniwka, Kijów, Katerynoslav, Chortytsia, Kyrylivka – to tylko niektóre wsie i miasta, w których odwiedził Kobzar. Przez długi czas mieszkał w Jahotyniu, w majątku księcia Repnina. Odwiedza także szereg innych miast.

W 1844 roku ukazały się wiersze „Gamalia”, „Chyhyryn Kobzar”, „Hajdamaki”, album akwafort „Malownicza Ukraina”. Rok później, po ciężkim zachorowaniu podczas kolejnej podróży, napisał słynny „Testament” w Perejasławiu.

Podróże, spotkania, odczyty inspirują poetę do coraz to nowych pomysłów. Pod koniec kwietnia 1846 wrócił do Kijowa, gdzie spotkał M. Kostomarow, jednego z organizatorów Towarzystwa Cyryla i Metodego, brał udział w jego zebraniach. Zimą 1847 odbył długą podróż w rejon Czernihowa. W marcu tego samego roku wydano tajny rozkaz aresztowania Szewczenki. 30 maja został skazany na zesłanie w oddzielnym korpusie w Orenburgu przez żołnierza „pod najściślejszym nadzorem z zakazem pisania i rysowania”. Z Orenburga poeta został wysłany do twierdzy w Orsku. Ale mimo ścisłego nadzoru i zakazu Szewczenko namalował autoportret i napisał szereg utworów poetyckich do darmowych książek.

W kwietniu 1850 r. Szewczenko aresztowano i wysłano na Półwysep Mangyszlak za złamanie dekretu zakazującego pisania i malowania. Wiosną następnego roku został zaciągnięty do wyprawy na poszukiwanie węgla w Górach Karatau.

Od 1853 r., kiedy komendantem fortyfikacji Nowopietrowska został major I. Uskow, który potraktował poetę ze zrozumieniem i współczuciem, warunki jego życia nieco się złagodziły i złagodziły. Rok później Szewczenko zwrócił się do wiceprezesa Akademii Sztuk Pięknych Tołstoja o złożenie petycji do rządu o jego uwolnienie.

1 stycznia 1857 otrzymał list od żony Tołstoja, że został zwolniony z wygnania. Jednak zamówienie dotarło tu dopiero sześć miesięcy później, 21 lipca.

5 sierpnia Taras Hryhorowicz wyjechał z Astrachania do Niżnego Nowogrodu, gdzie dowiedział się o nowym zakazie – prawie wjazdu do Moskwy i Petersburga. Jednak niecały rok później zakaz został zniesiony. Na początku marca 1858 przybył do Moskwy, gdzie odwiedził O. Bodyansky’ego, S. Aksakowa, M. Maksimovicha, Varvarę Repnina, któremu kiedyś zadedykował wiersz „Tryzna”. 27 marca Szewczenko przybył do Petersburga, gdzie powitali go przedstawiciele inteligencji twórczej. W czerwcu otrzymał osobny pokój z Akademii Sztuk Pięknych, zaczął pracować nad pracą, która nagromadziła się przez lata wygnania. Czyta poezję niewolniczą, pracuje nad akwafortami, chodzi do teatrów, na wieczory literackie, spotyka się z przyjaciółmi. Życie stopniowo nabierało pełni i intensywności, których brakowało poecie, których został przymusowo pozbawiony w najlepszych latach życia.

Latem 1859 poeta wrócił do domu, spotkał się z przyjaciółmi, krewnymi, mieszkał z nimi przez długi czas. 15 lipca pod Prochoriwką Szewczenkę aresztowano i wysłano najpierw do Czerkas, potem do Moszni, a 30 lipca do Kijowa, do dyspozycji gubernatora I. Wasylczykowa. Stamtąd przez Moskwę wrócił do Petersburga.

Nostalgia, tęsknota za ojczyzną nie opuszczają wielkiego Kobzara. Jesienią poprosił Bartłomieja Szewczenkę, aby kupił materiał na budowę domu i znalazł dla niego działkę.

Latem 1860 poznał Likier Polusmakovą i, jak mu się wydaje, spotkał kobietę, której szukał przez całe życie. Ale nie był przeznaczony do budowania szczęścia rodzinnego.

Jesienią zdrowie poety zaczęło gwałtownie się pogarszać. A nawet nadal rysuje pacjentów, pisze wiersze, koresponduje.

25 lutego poeta otrzymał telegramy gratulacyjne z okazji swoich urodzin, a następnego dnia o 5:30 rano zmarł.

Pogrzeb Tarasa Hryhorowycza Szewczenki odbył się 28 lutego na cmentarzu smoleńskim w Petersburgu, a 10 maja został pochowany ponownie w Kaniowie na wzgórzu Czernecza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.