Urodziłem się 1 stycznia 1909 r. we wsi Uhrynów Stary, powiat kałuszski w Galicji, która w tym czasie należała do monarchii austro-węgierskiej wraz z dwoma innymi zachodnioukraińskimi krajami: Bukowiną i Zakarpaciem.

Mój ojciec Andrij Bandera, ksiądz greckokatolicki, był wówczas proboszczem Uhrynowa Starego (do parafii należała także sąsiednia wieś Bereżnicka Szlachetska). Mój ojciec pochodził ze Stryja. Był synem mieszczan Mychajło Bandery i Rozalii z domu Biletska. Moja matka Myroslava Bandera pochodziła ze starej rodziny kapłańskiej. Była córką księdza greckokatolickiego z Uhrynowa Starego, Wołodymyra Głodzińskiego i Kateryny z rodziny Kushlyków. Byłem drugim dzieckiem moich rodziców. Moją starszą siostrą była Marta. Młodsi: Aleksander, siostra Włodzimierza, brat Wasilij, siostra Oksana, brat Bogdan i najmłodsza siostra Myroslava, która zmarła w dzieciństwie.

Jako dziecko mieszkałem w Uhrynowie Starym, w domu moich rodziców i dziadków, dorastając w atmosferze ukraińskiego patriotyzmu i żyjących narodowych, kulturalnych, politycznych i społecznych zainteresowań. W domu była duża biblioteka, aktywni uczestnicy ukraińskiego życia narodowego Galicji, krewni i ich znajomi, tacy jak moi wujkowie: Pawło Głodziński – jeden z założycieli „Związku Maślanego” i „Rolnika” (ukraińskie instytucje gospodarcze) , Yaroslav Vesolovsky – ambasador w wiedeńskim parlamencie, rzeźbiarz M. Gavrilko i inni. W czasie I wojny światowej, jako małe dziecko, czterokrotnie doświadczyłem przemieszczania się frontów wojskowych przez moją rodzinną wioskę w latach 1914-15 i 1917, aw 1917 r. ciężkich dwutygodniowych bitew. Front austriacko-rosyjski przekroczył Uhrynów, a nasz dom został częściowo zniszczony przez ostrzał artyleryjski. Jednocześnie latem 1917 roku obserwowaliśmy przejawy rewolucji w armii carskiej Rosji, przejawy przemian narodowo-rewolucyjnych, wielką różnicę między jednostkami ukraińskimi i moskiewskimi.

W październiku-listopadzie 1918 r. jako niespełna dziesięciolatek przeżyłem pasjonujące wydarzenia odrodzenia i struktury państwa ukraińskiego. Mój ojciec był jednym z organizatorów zamachu stanu w powiecie kałuszskim (wraz z doktorem Kurowcem) i byłem świadkiem formowania się oddziałów wojskowych z chłopów z okolicznych wsi, uzbrojonych w broń ukrytą w 1917 roku. Od listopada 1918 roku nasze życie rodzinne naznaczone było wydarzeniami w budowie ukraińskiego życia państwowego i wojną w obronie niepodległości. Mój ojciec był ambasadorem w parlamencie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej – Ukraińskiej Rady Narodowej w Stanisławowie i brał czynny udział w kształtowaniu życia państwowego w Kałuszu. Szczególny wpływ na krystalizację mojej świadomości narodowej i politycznej miały majestatyczne uroczystości i ogólna animacja zjednoczenia Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej z Ukraińską Republiką Ludową w jedno państwo w styczniu 1919 roku.

W maju 1919 r. Polska użyła armii gen. w wojnie z państwem ukraińskim. Hallera, który został utworzony i uzbrojony przez aliantów w celu zwalczania bolszewickiej Moskwy. Pod jej przewagą front zaczął przesuwać się na wschód. Wraz z wycofywaniem się Ukraińskiej Armii Galicyjskiej cała nasza rodzina przeniosła się na wschód, przenosząc się do Jahołnicy pod Czortkowem, gdzie zatrzymaliśmy się. Wujek (brat matki) ks. Antonovich, który był tam proboszczem. W Jagolnicy przeżyliśmy niespokojne i radosne chwile tzw. wielkiej bitwy. Ofensywa Czortkowa, która zepchnęła wojska polskie na zachód. Jednak z powodu braku dostaw wojskowych ofensywa armii ukraińskiej ustała. Rekolekcje musiały rozpocząć się od nowa, tym razem za rzeką Zbruch. Wszyscy mężczyźni z mojej rodziny, w tym mój ojciec, jako kapelan wojskowy w szeregach UGA, przenieśli się do Zbrucza w połowie lipca 1919 r. Kobiety i dzieci pozostały w Jagolnicy, gdzie przeżyły polską okupację. We wrześniu tego samego roku moja mama wraz z dziećmi wróciła do rodzinnej wsi Uhrynov Stary.

Mój ojciec całą historię UGA spędził na „Wielkiej Ukrainie” (czyli w rejonie Dniepru) w latach 1919-1920, walkę z bolszewikami i wojskami moskiewskimi, tyfus. Wrócił do Galicji latem 1920 r. Początkowo ukrywał się przed polskimi urzędnikami z powodu prześladowań ukraińskich polityków. Jesienią tego samego roku ojciec powrócił na swoje poprzednie stanowisko proboszcza w Uhrynowie Starym.

Wiosną 1922 moja mama zmarła na gruźlicę gardła. Mój ojciec był w parafii w Uhrynowie Starym do 1933 r. W tym roku został przeniesiony do parafii w Woli Zaderiewieckiej pow.

***

We wrześniu lub październiku 1919 r. pojechałem do Stryja i tu po zdaniu egzaminu wstępnego wstąpiłem do gimnazjum ukraińskiego. W ogóle nie chodziłem do szkoły publicznej, bo w mojej wsi, podobnie jak w wielu innych wsiach Galicji, szkoła jest nieczynna od 1914 r. z powodu wezwania nauczyciela do wojska i innych wydarzeń wojennych. Kształciłam się w szkole powszechnej w domu rodziców, razem z siostrami i braćmi, korzystając z niesystematycznej pomocy wychowawców domowych.

Gimnazjum ukraińskie w Stryju zostało zorganizowane i utrzymywane najpierw przez wydarzenia obywatelstwa ukraińskiego, a później uzyskało prawo publicznego, państwowego gimnazjum. Około 1925 r. polskie władze państwowe zniosły jego odrębność, zamieniając ją na wydziały ukraińskie przy miejscowym polskim gimnazjum państwowym. Gimnazjum ukraińskie w Stryju było typu klasycznego. W nim zaliczyłem wszystkie osiem klas w latach 1919-1927, wykazując dobry postęp w nauce. W 1927 zdałem tam maturę.

Środki finansowe na naukę w gimnazjum miałem dzięki temu, że mieszkanie i utrzymanie zapewniali rodzice mojego ojca, którzy mieli własne gospodarstwo rolne w tym samym mieście. Moje siostry i bracia mieszkali tam jeszcze w szkole. Wakacje i wakacje spędziliśmy w rodzinnym domu w Uhrynowie Starym, oddalonym o około 80 kilometrów od Stryja. Zarówno z ojcem w czasie wakacji, jak iz dziadkiem w czasie roku szkolnego, w wolnym czasie pracowałam w gospodarstwie rolnym. Poza tym już od czwartej klasy liceum prowadziłem wykłady dla innych uczniów i zarabiałem w ten sposób na własny koszt.

Nauka i treningi w ukraińskim gimnazjum w Stryju odbywały się zgodnie z planem i pod kontrolą polskich władz szkolnych. Niektórym nauczycielom udało się jednak włączyć ukraińskie treści patriotyczne do obowiązującego systemu. Ale główne narodowo-patriotyczne wychowanie młodzieży zdobywało w szkolnych organizacjach młodzieżowych.

Takimi oczywistymi – legalnymi organizacjami w Stryju były:

Plast to organizacja ukraińskiego harcerstwa, a Sokil to stowarzyszenie sportowo-motorowe. Ponadto istniały tajne koła podziemnej organizacji licealistów, która pozostawała w ideowym kontakcie z Ukraińską Organizacją Wojskową – UVO – i miała za zadanie kształcenie wybranych kadr w duchu narodowo-rewolucyjnym, wpływających na powszechną młodzież i angażować seniorów w pomocnicze akcje rewolucyjnego podziemia (np. zbiórki na utrzymanie Ukraińskiego Tajnego Uniwersytetu, kolportaż podziemnych i zakazanych przez polski rząd ukraińskich wydawnictw zagranicznych, przeciwdziałanie próbom wyrwania się z frontu solidarności narodowej – bojkot społeczeństwa polskie, pobór, pierwsze wybory itp.).

należałem do Plastu z III klasy gimnazjum (od 1922); w Stryju znajdował się w chacie V formacji. kn. Jarosława Osmomyśla, a po maturze w II baraku starszego plutonu „Oddział Czerwonej Kaliny”, do czasu zakazu Plastu przez władze polskie w 1930 roku. na reumatyzm stawów, na który cierpiałem od wczesnego dzieciństwa, niejednokrotnie nie mogłem chodzić, aw 1922 byłem około dwóch miesięcy w szpitalu z powodu wodnistych guzów w kolanie). Należałem do podziemnej organizacji licealistów od IV klasy i byłem członkiem oddziału wiodącego (link) stryjskiego gimnazjum.

Po zdaniu matury i maturze w połowie 1927 r. próbowałem wyjechać do Podiebradów w Czechosłowacji na studia na Ukraińskiej Akademii Ekonomicznej, ale ten plan się nie powiódł, ponieważ nie mogłem dostać paszportu na wyjazd za granicę. W tym samym roku przebywałem w domu rodziców, zajmując się pracą rolniczą i kulturalno-oświatową w mojej rodzinnej wsi (pracowałem w czytelni „Oświecenie”, prowadziłem amatorski zespół teatralny i chór, założyłem Towarzystwo Motorowe „Łąka” i był jednym z założycieli spółdzielni). Równolegle prowadziłem prace organizacyjne i wychowawcze na liniach podziemnego UVO w okolicznych wsiach.

We wrześniu 1928 przeniosłem się do Lwowa i zapisałem się na wydział agronomii Politechniki. Studia na tym wydziale trwały osiem semestrów; pierwsze dwa lata we Lwowie, ostatnie dwa lata większość wykładów, seminariów i prac laboratoryjnych odbywała się w Dublanach pod Lwowem, gdzie mieściły się instytucje agronomiczne Politechniki Lwowskiej. Oprócz aktualnych egzaminów w trakcie studiów absolwenci zdali egzamin dyplomowy i otrzymali dyplom inżyniera agronoma. Zgodnie z planem studiów zaliczyłem 8 semestrów w latach 1928-29 – 1931-32, ostatnie dwa semestry zaliczyłem w latach 1932-33. Moje studia zakończyły się absolutyzmem przydzielonych 8 semestrów, a egzaminu dyplomowego nie udało mi się zdać z powodu działalności politycznej i uwięzienia. Od jesieni 1928 do połowy 1930 mieszkałem we Lwowie, potem przez dwa lata w Dublanach i ponownie we Lwowie w latach 1932-34. W czasie wakacji przebywał we wsi ojca.

W latach studenckich brałem czynny udział w zorganizowanym ukraińskim życiu narodowym. Był członkiem Ukraińskiego Towarzystwa Studentów Politechniki „Osnova” oraz członkiem zarządu Koła Studentów Rolnictwa. Przez pewien czas pracował w biurze Towarzystwa Rolniczego, które zajmowało się promocją kultury rolniczej na ziemiach zachodnioukraińskich. W zakresie pracy kulturalno-oświatowej społeczeństwa „Oświecenie” jeździłem w niedzielne i świąteczne wycieczki do pobliskich wsi obwodu lwowskiego z raportami i pomagać w organizacji innych imprez. W dziedzinie organizacji młodzieżowych i sportowych działałem przede wszystkim w Płaście, jako członek 2 namiotu starszego plutonu „Oddział Czerwonej Kaliny”, w Ukraińskim Studenckim Klubie Sportowym (USSK), a przez pewien czas w towarzystwach „Sokół -Ojciec” i „Łąka” we Lwowie. Moje zajęcia sportowe obejmowały bieganie, pływanie, wspinaczkę, koszykarstwo, a przede wszystkim podróże. W wolnym czasie grałem w szachy, śpiewałem w chórze oraz grałem na gitarze i mandolinie. Nie paliłem ani nie piłem alkoholu.

W latach studenckich najwięcej czasu i energii zainwestowałem w działalność rewolucyjną, narodowowyzwoleńczą. Urzekała mnie coraz bardziej, spychając na dalszy plan nawet ukończenie szkoły. Dorastając jako dziecko w atmosferze ukraińskiego patriotyzmu i walki o państwową niepodległość Ukrainy, już w liceum szukałem i znalazłem kontakt z ukraińskim podziemiem, ruchem narodowowyzwoleńczym, który był wówczas organizowany i kierowany na Zachodniej Ukrainie przez Rewolucyjnych Ukraińców. Organizacja Wojskowa (UVO). Z jej pomysłami i działalnością poznałem częściowo więzy rodzinne, a jeszcze bardziej pracując w podziemnej Organizacji Liceum. W klasach gimnazjum zacząłem wykonywać niektóre zadania pomocnicze w działalności UVO: rozpowszechnianie jego wezwań, publikacje podziemne i służbę łączności. Formalnie zostałem członkiem UVO w 1928 r., otrzymując nominację do wywiadu, a następnie do wydziału propagandy. Jednocześnie należałem do studenckiej grupy ukraińskiej młodzieży nacjonalistycznej, która była ściśle związana z UVO. Kiedy na początku 1929 r. powstała OUN, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, od razu zostałem jej członkiem. W tym samym roku byłem uczestnikiem I konferencji OUN obwodu stryjskiego.

Do moich zadań w OUN należała praca ogólnoorganizacyjna w okręgu Kaługa oraz praca członkowska w celach studenckich. Jednocześnie pełniłem różne funkcje w dziale propagandy. W 1930 kierowałem wydziałem kolportażu wydawnictw podziemnych na ziemiach zachodnioukraińskich, następnie dołączyłem wydział techniczno-wydawniczy, a na początku 1931 wydział dostarczania publikacji podziemnych z zagranicy. W tym samym roku (1931) objąłem kierownictwo całego wydziału propagandy w Krajowej Wykonawcy OUN, którym kierował wówczas Iwan Gabrusewicz (zginął w 1944 r. w niemieckim obozie koncentracyjnym Sachsen-Gauzen w Oranieburgu pod Berlinem). W latach 1932-33 pełniłem również funkcję zastępcy kierownika okręgu, aw połowie 1933 roku zostałem mianowany kierownikiem okręgu OUN i komendantem okręgu UVO przy ZUZ. . Od 1931 r. utrzymywałem kontakty z władzami zagranicznymi UVO i OUN na podstawie pełnionych funkcji organizacyjnych, kilkakrotnie wyjeżdżając za granicę różnymi tajnymi szlakami.

***

W lipcu 1932 uczestniczyłem wraz z kilkoma innymi delegatami KC OUN na konferencji OUN w Pradze (tzw. konferencja wiedeńska, która była najważniejszym spotkaniem OUN po zjeździe założycielskim). W 1933 r. odbyły się też szersze konferencje w Berlinie i Gdańsku, w których również uczestniczyłem. Ponadto na węższych konferencjach-spotkaniach miałem kilka okazji do rozmów o działalności rewolucyjnej i wyzwoleńczej Organizacji z Liderem UVO-OUN śl. pułk Eugene Konovalets i jego najbliżsi współpracownicy.

Rewolucyjne działania wyzwoleńcze w ZUZ-ie za mojego kierownictwa kontynuowane były głównie w poprzednich poradnikach, a silniejszy nacisk na jedne obszary i osłabianie innych dotyczył sytuacji i rozwoju ruchu wyzwoleńczego. Oddzielnie można odnotować następujące punkty:

a) Szeroki rozwój sieci członkowskiej i organizacyjnej na terenie ZUZ koło Polski. Szczególną uwagę zwrócono na pokrycie Ziem Północno-Zachodnich oraz obszarów penetrowanych przez komunistyczną pracę. Akcja została również uruchomiona wśród Ukraińców, którzy mieszkali na ziemiach polskich, zwłaszcza w większych miastach. Tak jak dawniej praca kadrowo-organizacyjna przebiegała głównie na wzór byłych żołnierzy i studentów, teraz jest prowadzona we wszystkich dziedzinach życia, ze szczególnym uwzględnieniem wsi i pracy;

b) Zorganizowana systematyczna praca kadrowa i edukacyjna na wszystkich poziomach organizacyjnych. Istnieją trzy główne rodzaje szkolenia: szkolenie ideologiczne i polityczne, wojskowe i podziemne (konspiracyjne, wywiadowcze, komunikacyjne itp.);

c) Obok działalności politycznej, propagandowej i wojskowej samej Organizacji uruchomiono nową formę pracy – akcje masowe, w których czynnie uczestniczyły szerokie warstwy społeczne, działające z inicjatywy, poleceń i pod kierownictwem ideologicznym personel organizacyjny. W tym zakresie przeprowadzono: działania antymonopolowe (bojkot wyrobów państwowego monopolu tytoniowego i alkoholowego) w oczekiwaniu na skutki moralne i polityczne; akcja szkoły przeciwko polskiej polityce wynarodowienia na tym odcinku oraz w obronie ukraińskiego szkolnictwa i oświaty narodowej;

d) Wraz z rewolucyjną działalnością przeciwko Polsce, jako okupantowi i ciemięzcy ziem zachodnioukraińskich, w ZUZ (i nie tylko OSUZ) ustanowił się drugi front walki antybolszewickiej jako równy i równie aktywny. Front ten skierowany był przeciwko dyplomatycznym przedstawicielom ZSRR w ZUZ (zabójstwo sekretarza i przywódcy politycznego sowieckiego konsulatu we Lwowie Mailowie przez M. Lemyka oraz proces polityczny), przeciwko agencji bolszewickiej, partii komunistycznej i sowietofilii. Celem tych działań było zademonstrowanie jedności Frontu Wyzwolenia, solidarności Zachodniej Ukrainy z antybolszewicką walką Centralnych i Wschodnich Ziem Ukrainy oraz wykorzenienie komunistycznej i agenturalno-sowiecko-sowieckiej pracy wśród ludności ukraińskiej w Zachodnia Ukraina.

d) W działaniach wojennych zaniedbywane były akcje wywłaszczeniowe, które były tłumaczone przeciwko polskim instytucjom państwowym, ale silniej podkreślano działania bojowe przeciwko uciskowi narodowo-politycznemu i policyjnemu terrorowi rządu polskiego wobec Ukraińców.

Ten okres mojej działalności zakończył się uwięzieniem w czerwcu 1934 r. Wcześniej byłem kilkakrotnie aresztowany przez polską policję w związku z różnymi akcjami UVO i OUN, np. pod koniec 1928 r. w Kałuszu i Stanisławowie za organizowanie listopadowe w Kałuszach demonstracje z okazji 10. rocznicy 1 listopada i powstania Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej w 1918 roku. Na początku 1932 roku zostałem zatrzymany podczas nielegalnego przekraczania granicy polsko-czeskiej i spędziłem tam 3 miesiące w areszcie śledczym w związek z zamachem na polskiego komisarza Czechowskiego itp. Po aresztowaniu w czerwcu 1934 byłem śledzony w więzieniach we Lwowie, Krakowie i Warszawie do końca 1935. Na przełomie tego roku i na początku 1936 odbył się proces odbyło się przed Sądem Okręgowym w Warszawie, wraz z 11 innymi oskarżonymi zostałem skazany za przynależność do OUN i zorganizowanie zamachu na polskiego ministra Bronisława Perackiego (odpowiedzialnie kierował polską polityką eksterminacyjną wobec Ukraińców). Na procesie warszawskim zostałem skazany na karę śmierci, która została zamieniona na dożywocie na mocy ustawy amnestii zatwierdzonej przez Sejm RP podczas naszego procesu. Latem 1936 roku we Lwowie odbył się drugi duży proces OUN. Byłem sądzony jako regionalny lider OUN za wszystkie działania OUN-UVO w tamtym okresie. W National Executive, którym kierowałem, było więcej członków oskarżonych. Zostałem skazany na dożywocie w procesie lwowskim. Potem do połowy września 1939 r. przebywałem w więzieniach świętokrzyskich k. Kielc, we Wronkach k. Poznania i w Brześciu nad Bugiem. izolacja. W tym czasie prowadziłem strajki głodowe przez 9, 13 i 16 dni, jeden razem z innymi ukraińskimi więźniami politycznymi, a dwa indywidualnie we Lwowie i Brześciu. Właśnie dowiedziałem się o przygotowaniach Organizacji do mojej ucieczki, która była przedmiotem pozwu.

Wojna niemiecko-polska we wrześniu 1939 roku złapała mnie w Brześciu nad Bugiem. Od pierwszego dnia wojny miasto było bombardowane przez lotnictwo niemieckie. 13 września, gdy pozycja wojsk polskich na tym terenie stała się krytyczna w związku z działaniami wroga, administrację więzienną i straże pospiesznie ewakuowano, a ja wraz z innymi więźniami, w tym nacjonalistami ukraińskimi, zostałem zwolniony. (Zwolnili mnie więzieni nacjonaliści, którzy kiedyś dowiedzieli się, że siedzę tam w ścisłej izolacji).

Z grupą kilkudziesięciu zwolnionych ukraińskich nacjonalistów z więzienia pomaszerowałem na południowy zachód od Brześcia do Lwowa. Szliśmy bocznymi drogami, z dala od głównych dróg, starając się unikać spotkań zarówno z wojskami polskimi, jak i niemieckimi. Skorzystaliśmy z pomocy ludności ukraińskiej. Na Wołyniu i Galicji już z rejonu Kowelskiego nawiązaliśmy kontakt z istniejącą siecią organizacyjną OUN, która zaczęła tworzyć oddziały partyzanckie, dbając o ochronę ludności ukraińskiej, pozyskując broń i inną amunicję na przyszłą walkę. W Sokalu spotkałem się z czołowymi członkami OUN w tej dziedzinie. Niektórzy zostali zwolnieni, inni wrócili z więzienia.

Omówiłem z nimi sytuację i kierunki dalszej pracy. Był to czas, kiedy upadek Polski był już widoczny i stało się wiadome, że bolszewicy musieli zająć większość ZUZ na mocy traktatu z hitlerowskimi Niemcami. Tym samym cała działalność OUN w ZUZ musiała zostać szybko przerzucona na jeden front antybolszewicki i dostosowana do nowych warunków. Z rejonu sokalskiego pojechałem do Lwowa w towarzystwie późniejszego członka Biura kierownictwa OUN Dmytra Majewskiego-Tarasa. Przybyliśmy do Lwowa kilka dni po przemarszu armii bolszewickiej i okupanta.

Byłem we Lwowie przez dwa tygodnie. Prowadził skryte życie, ale ze względu na początkową dezorganizację bolszewickiej machiny policyjnej cieszył się dużą swobodą poruszania się i zetknął się nie tylko z czołowymi członkami OUN, ale także z niektórymi czołowymi postaciami ukraińskiego i narodowego życia kościelnego. . Wraz z przebywającymi wówczas we Lwowie członkami Zarządu Narodowego i innymi czołowymi członkami, ustaliliśmy plany dalszej działalności OUN na ziemiach ukraińskich i jej antybolszewickiej walki. W pierwszej kolejności: rozwój sieci i działań OUN na wszystkich obszarach Ukrainy, które znajdowały się pod rządami bolszewików; plan szerokiej walki rewolucyjnej w szerzeniu wojny na terytorium Ukrainy i niezależnie od rozwoju wojny; przeciwdziałanie w przypadku masowego niszczenia mienia narodowego przez bolszewików w ZUZ.

Od razu miałem plan pozostania na Ukrainie i pracy w bezpośredniej akcji rewolucyjnej i wyzwoleńczej OUN. Ale inni członkowie Organizacji nalegali, abym wyszedł poza okupację bolszewicką i prowadził tam pracę organizacyjną. Przyjazd kuriera z Provod z zagranicy z tym samym wymogiem ostatecznie rozwiązał tę sprawę. W drugiej połowie października 1939 r. opuściłem Lwów z moim bratem Wasylem, który wrócił do Lwowa z polskiego obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuzki i przekroczyłem obwodnice radziecko-niemieckie obwodnicami z czterema innymi członkami; częściowo pieszo, częściowo pociągiem dotarł do Krakowa. Kraków stał się wówczas centrum ukraińskiego życia politycznego, kulturalnego, oświatowego i społecznego na zachodnich obrzeżach ziem ukraińskich poza bolszewikami i pod okupacją niemiecką oraz wśród skupisk ukraińskich emigrantów w Polsce. W Krakowie przyłączyłem się do pracy tamtejszego oddziału OUN, który skupiał wielu czołowych członków ZUZ, polskich więzień; było też kilku czołowych członków, którzy od dawna mieszkali w Niemczech, Czechosłowacji i Austrii. W listopadzie 1939 roku pojechałem na 2 tygodnie do miejscowości Piszczany (Peszczany) na Słowacji na leczenie reumatyzmu razem z dwoma lub trzema tuzinami ukraińskich więźniów politycznych zwolnionych z polskich więzień. Wśród nich było wielu wybitnych przywódców ruchu nacjonalistycznego w ZUZ-ie. Kilku innych czołowych członków OUN przybyło do Piszczan. Umożliwiło to odbycie szeregu spotkań czołowych działaczy OUN w Piszczanach, na których analizowano sytuację, przebieg dotychczasowej walki wyzwoleńczej oraz wewnętrzne sprawy organizacyjne w regionie i za granicą. Na tych spotkaniach skrystalizowało się szereg spraw ważnych dla dalszej walki OUN, które wymagały rozwiązania.

Ze Słowacji udałem się do Wiednia, gdzie znajdowała się też ważna zagraniczna wieś OUN, która koncentrowała związki OUN z ZUZ w ostatnich latach polskiej okupacji, a także z Zakarpacką Ukrainą. Pod koniec 1939 r. lub w pierwszych dniach 1940 r. do Wiednia przybył także przywódca OUN na ziemiach ukraińskich Timchiy-Łopatynski. Tutaj ustalono, że oboje pojedziemy do Włoch na spotkanie z ówczesnym szefem Pułku Ukraińskich Nacjonalistów. A. Melnika. Moja podróż do niego była zaplanowana w Krakowie. W wyniku spotkań organizacyjnych we Lwowie, Krakowie, Piszczanach i Wiedniu musiałem występować jako rzecznik czołowych działaczy UZ OUN, zwolnionych z więzień i zagranicznych aktywów, które wyłoniły się z walki regionalnej w ostatnich latach i zatrzymały kontakt z regionem. Musiałem zaznajomić szefa kierownictwa Organizacji z szeregiem spraw, projektów i wymagań o charakterze wewnętrznym organizacyjno-politycznym, aby nawiązać zdrowe relacje między PUN a regionalnym aktywem rewolucyjnym. Po śmierci założyciela i dowódcy pułku OUN. E. Konovalets stworzył anormalną relację napięć i różnic między kierownictwem narodowym a majątkiem Organizacji i PUN. Powodem była z jednej strony nieufność do niektórych osób bliskich pułkowi. A. Melnyka, w szczególności do Jarosława Baranowskiego. Ta nieufność narastała na podstawie różnych faktów z jego pracy i życia organizacyjnego. Z drugiej strony wzrosła czujność regionalnego aktywnego w polityce zagranicznego przywództwa. W szczególności po tzw. Układ Wiedeński w przypadku Ukrainy Zakarpackiej stał się opozycji do orientacji na hitlerowskie Niemcy. Układ Ribbentrop-Mołotow i porozumienie polityczne między Berlinem a Moskwą na początku wojny sprawiły, że rozbieżność ta była politycznie dotkliwa. Przybycie regionalnego lidera OUN zaktualizowało wyjazd do pułku. A. Melnika. 3 Timchiy-Lopatynsky, mieliśmy jednomyślne stanowisko we wszystkich fundamentalnych kwestiach rewolucyjnego ruchu wyzwoleńczego, który ostatecznie był tak samo jednomyślny wśród wszystkich aktywów regionalnych. Mieliśmy nadzieję, że wspólnie uda nam się przekonać pułk. A. Melnyka i wyeliminować narastające różnice.

Najpierw pojechałem do Włoch, w pierwszej połowie stycznia 1940 r. Byłem w Rzymie, gdzie stacją OUN kierował prof. E. Onackiego. Spotkałem tam między innymi mojego brata Aleksandra, który mieszkał w Rzymie w latach 1933-34, tam studiował i uzyskał doktorat z nauk politycznych i ekonomicznych, ożenił się i pracował w naszej miejscowej wiosce. Z pułku. A. Melnyk spotkał się i odbył rozmowę w jednym z miast północnych Włoch, przede wszystkim z liderem regionu Timchiy-Lopatiinsky.

Te rozmowy zakończyły się wynikiem negatywnym. Ponieważ wcześniej różnice dotyczyły głównie współpracowników Melnyka, musieli zwrócić się do niego w ten sam sposób w związku z jego sytuacją. Pułkownik Melnyk nie zgodził się na usunięcie J. Baranowskiego z kluczowego stanowiska w PUN, co dało mu decydujący wpływ i szczegółowy obraz najważniejszych spraw Organizacji, w tym spraw regionalnych i stosunków między regionem a zagranicą. Odrzucił także nasz postulat, aby planowanie walki rewolucyjnej i wyzwoleńczej przeciwko bolszewikom nie było związane z Niemcami ani uzależnione od niemieckich planów wojskowych. Timchiy-Łopatynsky i ja broniliśmy stanowiska regionalnego aktywisty, że walka OUN na Ukrainie musi być dostosowana przede wszystkim do sytuacji wewnętrznej w ZSRR, a zwłaszcza na Ukrainie, i że nie mamy takich sojuszników, aby koordynować nasze plany z ich planami. Jeśli bolszewicy rozpoczęli masową eksterminację lub wysiedlanie majątku narodowego na okupowanych ziemiach zachodnich w celu zniszczenia głównej bazy zorganizowanego ruchu, to OUN musi rozpocząć szeroką walkę rewolucyjno-partyzancką, niezależnie od sytuacji międzynarodowej.

***

Jego biografia, napisana przez samego Stepana Bandera, włamuje się do tego. Dane o dalszych latach jego życia i pracy na rzecz ukraińskiej rewolucji wyzwoleńczej zawiera artykuł dr. Hryhorija Waskowycza „Życie i twórczość Stepana Bandery” (Korespondencja ukraińska), część 8 z 1 października 1964, Uniwersytet Ukraiński w Monachium , s. 3-7).

***

Bo pułk. A. Melnyk nie chciał poddawać się w sferze politycznej i osobistej, w lutym 1940 r. utworzono Kierownictwo Rewolucyjne OUN, na czele którego stanął Stepan Bandera. Rok później Lider Rewolucji zwołał Drugie Wielkie Zgromadzenie OUN, na którym Stepan Bandera został jednogłośnie wybrany przewodniczącym Przywództwa. Pod jego kierownictwem OUN ponownie stała się wrzącą organizacją rewolucyjną. Buduje sieć organizacyjną w Ojczyźnie, tworzy grupy pochodne OUN z zagranicznych przynależności, a w porozumieniu z proukraińskimi niemieckimi kołami wojskowymi tworzy Legion Ukraiński i organizuje walkę wyzwoleńczą z innymi narodami zniewolonymi przez Moskwę. Przed wybuchem wojny niemiecko-rosyjskiej Bandera zainicjował utworzenie Ukraińskiego Komitetu Narodowego w celu konsolidacji ukraińskich sił politycznych w walce o państwowość. Decyzją Zarządu Organizacji z 30 czerwca 1941 r. proklamowano odbudowę państwa ukraińskiego we Lwowie, ale ponieważ Hitler polecił swojej policji natychmiastowe wyeliminowanie tego „spisku ukraińskich niepodległościowych”, Niemcy aresztowali art. Bandera kilka dni po akcie proklamacji przywrócenia państwa ukraińskiego. Stepan Bandera był niemieckim więźniem do grudnia 1944 r. Następnie on i kilku innych czołowych członków OUN zostało zwolnionych z więzienia, próbując wstąpić do OUN i UPA jako sojuszników przeciwko Moskwie. Stepan Bandera kategorycznie odrzucił niemiecką propozycję i nie współpracował.

Na Ogólnopolskim Walnym Zebraniu Kierownictwa OUN w UZ w lutym 1945 r., które zostało zinterpretowane jako część Wielkiego Zgromadzenia OUN, wybrano nowe Biuro Kierownictwa w następujący sposób: Bandera, Szuchewycz, Stetsko. Wybór ten został potwierdzony przez Konferencję Komitetu Centralnego OUN w 1947 r., a następnie Stepan Bandera ponownie został przewodniczącym kierownictwa OUN. Jako lider OUN art. W okresie powojennym Bandera postanowił kontynuować walkę zbrojną z Moskwą. Intensywnie organizował regionalne grupy komunikacyjne i bojowe OUN, które utrzymywały kontakt z regionem aż do jego śmierci.

W 1948 roku w Oddziałach Zagranicznych OUN powstała opozycja, której Stepan Bandera sprzeciwiał się ideologicznie, organizacyjnie i politycznie. W tym samym roku, zgodnie z jego aprobatą, przedstawiciele KC OUN weszli do Rady Narodowej w celu konsolidacji działalności politycznej emigrantów ukraińskich. Ale dwa lata później KC OUN zdecydował się opuścić UNRadę, ponieważ nie udzielił moralnego poparcia walce rewolucyjnej i uzurpował sobie prawo do reprezentowania narodu ukraińskiego w imieniu fikcyjnych partii. W celu lepszego rozwiązania konfliktu z opozycją UHVR Bandera zaproponował w kwietniu 1948 r., aby Łebed przejął kierownictwo OUN i uformował je z udziałem członków opozycji, z której w lipcu Lebed zrezygnował, zwracając Banderze kierownictwo. Aby stłumić dalszą opozycyjną krytykę art. W grudniu 1950 r. Bandera zrezygnował z funkcji Przewodniczącego Komitetu Centralnego OUN, podkreślając bezpodstawne zarzuty o jego dyktatorskich ambicjach i planowaniu wyjazdu na Ukrainę. W międzyczasie służył w Komitecie Centralnym OUN jako członek tej OUN, któremu przewodniczył najpierw art. Lenkavsky, a później od kwietnia 1951 pod przewodnictwem J. Stetsko. Kiedy opozycja uparcie rozpowszechniała wiadomość, że OUN na Ukrainie przeszła z pozycji nacjonalistycznych na socjalistyczne, a Komitet Centralny OUN powinien zrobić to samo, art. Radykalnym posunięciem Bandera postanowił zmusić Narodową OUN do jasnego zdefiniowania stanowisk ideologicznych i politycznych w celu zapobieżenia dalszym spekulacjom na temat „stanowisk regionalnych” i okiełznania neokomunizmu w ramach OUN. 22 sierpnia 1952 zrezygnował z funkcji Przewodniczącego Kierownictwa całej OUN. Ustępstwo to nie zostało jednak zaakceptowane przez żadną właściwą instytucję OUN i art. Bandera pozostał liderem OUN aż do swojej śmierci w 1959 roku. Czwarta Konferencja Komitetu Centralnego OUN w maju 1953 roku wybrała art. Bandera jest ponownie przewodniczącym Komitetu Centralnego OUN. W lutym 1954 nastąpiło zerwanie z nową opozycją, która narastała w Sprawach Zagranicznych OUN od 1953 roku, po nieudanych próbach porozumienia na forum Kolegium Komisarzy, w skład którego wchodzili L. Rebet, 3. Matla i św. Bandera. Rok później, w 1955 roku, odbyła się V Konferencja KC OUN, na której ponownie wybrano art. Bandera od tego czasu intensywnie współpracuje z Organizacją. W tym czasie zwracano szczególną uwagę na organizację terytoriów, stosunki regionalne i politykę zagraniczną.

15 października 1959 Stepan Bandera padł ofiarą tajnego morderstwa. Badanie lekarskie wykazało, że przyczyną śmierci była trucizna. Dwa lata później, 17 listopada 1961 r. niemieckie sądy uznały, że mordercą Stepana Bandery był Bohdan Staszynski z rozkazu Szelepina i Chruszczowa. Po szczegółowym śledztwie morderca Staszynskiego był sądzony od 8 do 15 października 1962. Wyrok ogłoszono 19 października, w którym Staszynski został skazany na 8 lat więzienia. Niemiecki Sąd Najwyższy w Karlsruhe orzekł, że głównym sprawcą zabójstwa Bandery jest rząd sowiecki w Moskwie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.