Społeczno-polityczne i społeczno-psychologiczne przesłanki utworzenia dywizji SS „Galicyna”. Struktura i zadania dywizji SS Halicyna. Miejsce dywizji SS Halicyna w historii Ukrainy i świata

1. Społeczno-polityczne i społeczno-psychologiczne przesłanki utworzenia dywizji SS „Galychyna”

2. Struktura i zadania dywizji SS „Haliczyna”

3. Miejsce dywizji SS „Galicyna” w historii Ukrainy i świata

Wstęp

Najważniejszym przypadkiem współpracy Ukraińców z reżimem hitlerowskim na poziomie organizacyjnym było utworzenie ochotniczej dywizji SS „Galicyna”. Wiosną 1943 r., po wstrząsającej klęsce Niemców pod Stalingradem, władze hitlerowskie podjęły spóźnioną decyzję o rekrutacji nie-Niemców z terenów wschodnich.

Następnie gubernator Galicji Otto Wechter zwrócił się do UCC z propozycją utworzenia w armii niemieckiej dywizji ukraińskiej. Po długich debatach i pomimo niezgody z OUN-B Kubiyovych i jego zwolennicy zgodzili się. Bezpośrednim powodem utworzenia takiego podziału była nadzieja, że poprawi on stosunek Niemców do Ukraińców.

Duży wpływ na decyzję kierownictwa UKC miały też lekcje z wydarzeń z lat 1917-1920, gdyż Kubijowycz i jego koledzy (a także sam metropolita Szeptycki) byli przekonani, że brak dobrze wyszkolonej armii nie pozwala Ukraińcom stworzyć własne państwo po I wojnie światowej. Zdając sobie sprawę z możliwości klęski Niemiec, tym razem postanowili nie dopuścić, by Ukraińcy nagle znaleźli się bez regularnych sił zbrojnych w chaosie wydarzeń.

Podczas negocjacji w sprawie utworzenia dywizji UCC nalegał, aby ta jednostka walczyła tylko z wojskami sowieckimi. Na polecenie Himmlera Wechter zażądał, aby całe wyższe dowództwo dywizji składało się z Niemców, a ona sama, aby nie irytować Hitlera, nazywała siebie Galicyjką zamiast Ukrainką. Kiedy UKC ogłosił rekrutację ochotników w czerwcu 1943 r., na apel odpowiedziało ponad 82 tys. osób, a tysiące z nich zostało później żołnierzami Ochotniczej Dywizji SS Halicyna.

Wielu współczesnym i badaczom wydarzeń II wojny światowej trudno jest zrozumieć, dlaczego do dywizji SS Halicyna wstąpiło ponad 80 tys. młodzieży ukraińskiej. A dzisiaj nasuwa się pytanie: jak można było zdecydować się na współpracę z hitlerowskimi Niemcami, kiedy ich bomby paliły już dachy wołyńskich wsi, kiedy tysiące Ukraińców ginęło w katowniach Gestapo i kiedy miliony ukraińskiej młodzieży wywieziono do Niemiec na niewolniczą pracę ?

Spróbujmy zbadać tę kwestię i rozważmy inne kwestie: specyfikę powstania dywizji SS „Galicyna”, jej udział w ukraińskim ruchu narodowowyzwoleńczym, ogólne znaczenie w historii Ukrainy.

Społeczno-polityczne i społeczno-psychologiczne przesłanki powstania dywizji SS Halicyna

Ukraińska Dywizja Halicyńska to specjalna formacja wojskowa w czasie II wojny światowej. Powstał on w wyniku sytuacji społeczno-politycznej, jaka panowała na Ukrainie Zachodniej w okresie od jesieni 1939 r. – od okupacji Ukrainy Zachodniej przez wojska sowieckie do lata 1943 r., kiedy powstała Dywizja Galicja.

Do stworzenia tego podziału potrzebne były co najmniej dwa warunki. Pierwsza to zgoda niemieckiego kierownictwa wojskowo-politycznego na utworzenie formacji. Drugi to istnienie społeczno-politycznych warunków wstępnych na Zachodniej Ukrainie, które uzupełniłyby masę ochotników. Bo bez wsparcia ludzi albo pomysł utworzenia dywizji zginąłby nienarodzonym, albo Niemcy musieliby siłą zmobilizować Ukraińców do dywizji, co nie pozwoliłoby jej stać się prawdziwą jednostką bojową o wysokich wymaganiach i duchowa integralność, która miała miejsce w oddziale.

W odniesieniu do pierwszego warunku należy zauważyć, że po porażkach w 1943 r. Niemcy porzucili swoje ambitne stanowisko, twierdząc, że problem wschodni mogą rozwiązać tylko „przelewem niemieckiej krwi”. Dlatego też inne narody zaczęły angażować się w walkę z bolszewizmem, tworząc jednostki w ramach „Waffen SS”. Takie dywizje utworzono 29. Dywizje „Broń SS” zostały utworzone z osób narodowości rosyjskiej, francuskiej, hiszpańskiej, tatarskiej i innych narodowości. Ukraińska dywizja „Galychyna” była już 14..

Co do drugiego warunku, pomysł utworzenia ukraińskiej dywizji spotkał się z poparciem ludzi, zwłaszcza inteligencji ukraińskiej zachodniej Ukrainy. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że od samego początku na ochotnika zgłosiło się 80 tys. ochotników, choć do rekrutacji dywizji potrzeba było tylko 15 tys.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że po klęskach 1943 roku nikt na świecie nie wątpił, że Niemcy zostaną pokonane. Mimo to społeczność ukraińska w Galicji postanawia wesprzeć ideę utworzenia dywizji, a młodzież ukraińska masowo wolontariuszy.

Powstaje pytanie: dlaczego, widząc nieuchronność klęski Niemiec w wojnie, Galicyjczycy nadal idą na wojnę po stronie niemieckiej? Czy nie byłoby łatwiej usiąść gdzieś na piecu lub w lesie, czekać, aż Armia Czerwona wykończy w swoich szeregach umierającego już hitlerowskiego najeźdźcę? Dlaczego młodzieńcy galicyjscy poświęcili swoje życie walce z bolszewizmem, a więc z Armią Czerwoną?

Przede wszystkim należy zauważyć, że naród ukraiński znalazł się w bardzo trudnej sytuacji na tle starcia dwóch potworów – niemieckiego faszyzmu i rosyjskiego bolszewizmu. Ponieważ zarówno niemiecki faszyzm, jak i rosyjski bolszewizm były dla niego równie fatalne. Ukrainiec, nie mając własnego państwa, stanął przed wyborem: po czyjej stronie powinien działać? Tak więc, aby walczyć z niemieckim faszyzmem, musiał wstąpić do Armii Czerwonej, a żeby walczyć z rosyjskim bolszewizmem, musiał wstąpić do armii niemieckiej.

Oczywiście był trzeci sposób – dołączyć do chwalebnej armii UPA, która choć nie dość silna, walczyła na dwóch frontach: zarówno moskiewskiego bolszewizmu, jak i niemieckiego faszyzmu. Ale w pewnych okolicznościach nie każdy Ukrainiec miał okazję dostać się do lasu, do szeregów UPA. Dlatego Ukraińcy w Galicji dokonali wyboru politycznego nie na rzecz rosyjskiego bolszewizmu. Były pewne obiektywne okoliczności takiego wyboru.

Spójrzmy na niedawną przeszłość.

Do 1939 roku Zachodnia Ukraina była częścią Polski. Oznacza to, że do 1939 roku Galicyjczycy nie wiedzieli, czym jest władza sowiecko-bolszewicka. Nie przetrwali głodu z 1933 r., sztucznego ludobójstwa dokonanego przez komunistów na narodzie ukraińskim. Ukraińcy zachodni nie wiedzieli, co to kołchoz, czym jest NKWD, kim są komuniści i jaka jest przestępczość ich rządów.

Na przykład Galicyjczycy, którzy historycznie mieli silną osobowość, zwłaszcza w rolnictwie, nie mogli mentalnie zaakceptować idei kolektywizacji w rolnictwie. Doprowadziło to do oporu ze strony bolszewików. Nawet Hitler nie zniszczył tylu ludzi, co moskiewscy bolszewicy, nakładając swoje zbrodnicze eksperymenty na całe narody.

Nic więc dziwnego, że Galicyjczycy nie pogodzili się z brutalnym zniszczeniem ich odwiecznego stylu życia, byli niezwykle wrogo nastawieni do administracji moskiewsko-bolszewickiej. Innymi słowy, sytuacja społeczno-psychologiczna na Zachodniej Ukrainie w odniesieniu do stosunku miejscowej ludności do szerzących się siłą idei rosyjskiego bolszewizmu była skrajnie niekorzystna.

Należy również zauważyć, że sytuacja wojskowo-polityczna w Europie rozwinęła się w taki sposób, że tylko dwa państwa mogły odgrywać naprawdę dominującą rolę – Niemcy i ZSRR. Wciąż istniała Wielka Brytania. Ale jego pozycja na wyspach nie pozwoliła Hitlerowi na szybkie osiedlenie się z tym wrogiem, jak to się stało z Francją. Z drugiej strony Wielka Brytania nie mogła drastycznie wpłynąć na procesy w Europie. Dlatego po zajęciu i rozbiorze sąsiednich państw przez Niemcy i ZSRR Hitler i Stalin faktycznie pozostali w Europie sami.

Co okupacja ich ziem przez wojska sowieckie przyniosła zachodnim Ukraińcom?

W ciągu zaledwie sześciu miesięcy, od października 1939 r. do kwietnia 1940 r., na Ukrainie Zachodniej represjonowano 1 120 137 osób. To co dziesiąty spośród 10 milionów mieszkańców zachodniej Ukrainy. Niesamowita skala represji, tortur i brutalnych środków narzucania komunistycznego stylu życia spadła na zachodnich Ukraińców.

Dowolność reżimu komunistycznego na czele z Moskwą, masowe represje NKWD, zniszczenie wieku życia na rzecz ideologii komunistycznej, kolektywizacja, sadzenie obcej kultury, rusyfikacja – wszystko to doprowadziło do tego, że jeszcze przed wojną między Niemcami a Niemcami Klimat społeczno-psychologiczny ZSRR Zachodnia Ukraina charakteryzowała się wyjątkowo wrogim nastawieniem miejscowej ludności do władz moskiewskich-bolszewickich. Pojawił się pomysł, zwłaszcza wśród inteligencji ukraińskiej: jak pozbyć się strasznych konsekwencji takiego „zjednoczenia”, jak uniknąć ostatecznego zniszczenia Ukraińców przez bolszewików z Rosji?

Dlatego poszukiwanie sposobów na pozbycie się krwawego jarzma bolszewików było charakterystyczne dla tamtych czasów. W tym samym czasie Hitler, po zdobyciu Czechosłowacji, dał pewną autonomię Słowakom. Ponadto rozpoczął wojnę z ZSRR i ogłosił się bojownikiem przeciwko bolszewizmowi. Nie mogło to pomóc, ale wzbudzić wśród zachodnich Ukraińców pewne nadzieje na możliwość zdobycia niepodległej Ukrainy od Hitlera. Nadzieje te wzrosły jeszcze bardziej, ale gdy tylko wojska niemieckie zaczęły przegrywać na froncie wschodnim.

Jest faktem bezspornym, że zarówno w czasie I wojny światowej, jak i II wojny światowej Ukraina nie miała własnej państwowości, nie miała wystarczających sił, by stawić opór tym dwóm agresorom – bolszewickiej Rosji i nazistowskim Niemcom. Z tego powodu część ludności ukraińskiej, zwłaszcza inteligencja galicyjska, widziała rozwiązanie problemu niepodległości państwa ukraińskiego w sojuszu z Niemcami. Pozostała część ludności Ukrainy, która przez długi czas mieszkała w ZSRR, pod wpływem propagandy bolszewickiej widziała przyszłość Ukrainy w sojuszu z bolszewicką Rosją.

Widząc rosyjski bolszewizm jako największe zagrożenie dla narodu ukraińskiego, OUN miała nadzieję znaleźć poparcie dla niepodległości Ukrainy w Niemczech w pierwszych dniach wojny. Tysiące Ukraińców zarówno na zachodniej, jak i wschodniej Ukrainie, czując dominację reżimu komunistycznego, dokonało tego samego wyboru politycznego nie na korzyść strony sowieckiej, ale na korzyść strony niemieckiej.

Nie powiem, że ten wybór był lepszy czy gorszy niż wybór Ukraińców, którzy postanowili szukać przyszłości Ukrainy w sojuszu z bolszewicką Rosją. W obu przypadkach konsekwencje byłyby takie same dla Ukrainy. Uciekając przed bolszewikami Ukraińcy wpadli w paszczę niemieckiego wilka.

Problem ten można postrzegać jako tragedię Ukraińców, którzy zostali zmuszeni do wyboru mniejszego zła między nimi. A co za tym idzie – walczyć ze sobą pod flagami obcych państw, w obcych armiach, broniąc postulatów ideologii wrogiej samej idei niepodległości Ukrainy.

Struktura i zadania dywizji SS Halicyna

Czym była dywizja SS „Galychyna”? Pełna nazwa dywizji Galicia to dywizja Waffen SS Galitchina. Waffen to „oddziały SS” lub „broń SS”. Po pierwszych latach wojny ze Związkiem Radzieckim nazistowskim Niemcom dotkliwie brakowało zasobów ludzkich do tworzenia jednostek bojowych, mimo że ponad milion obywateli sowieckich, głównie jeńców wojennych, służyło na tyłach Wehrmachtu, ochronie i działach przeciwlotniczych jednostki na froncie wschodnim.

Jak wiadomo, Hitler kategorycznie sprzeciwiał się tworzeniu armii rosyjskiej i ukraińskiej oraz uznaniu narodów słowiańskich na równi z Aryjczykami. Pod auspicjami tej właśnie „broni SS” z Führera sformowano potajemnie 21 dywizji narodowych. Te powiązania nie były w rzeczywistości SS, przynajmniej dlatego, że sam Reichsführer SS kategorycznie się temu sprzeciwił.

Podziały Galicji postawiły warunek: „nie będziemy walczyć z Zachodem (czyli z krajami demokratycznymi), będziemy walczyć tylko z komunistycznym totalitaryzmem”.

Rekrutację do Dywizji ogłoszono 28 kwietnia 1943 r. W tym czasie na Ukrainie nie było zwolenników nazizmu, bo nie było wówczas zwolenników nazizmu i nikt nie miał złudzeń co do narodowego socjalizmu. Kto poszedł do dywizji? Mówi o tym wymownie odezwa Gubernatora Galicji Wechter, która została wydana po rozpoczęciu naboru. Mówiło, że wszyscy, którzy ukrywali się przed mobilizacją do pracy w Niemczech, zostaną wpuszczeni do Galicji – „i ich grzechy zostaną zniesione”. Byli oczywiście patrioci, którzy chcieli utworzyć ukraińską jednostkę wojskową. Musimy wziąć pod uwagę czas powstania dywizji – początek 1943 roku. Następnie Niemcy odparli ofensywę Armii Czerwonej, utworzyli front na rzece Mius pod Rostowem, kontrolowali Kubań. Wojska niemieckie stacjonowały pod Moskwą. W tych warunkach kierownictwo Ukraińskiego Komitetu Centralnego (była taka organizacja pomocnicza) dążyło do stworzenia jednostki ukraińskiej, która mogłaby wzmocnić pozycję Ukrainy po wojnie.

Tak więc oficerowie dywizji w ogóle nie byli zwolennikami nazizmu. Byli to chłopi nastolatkowie, młodzi mężczyźni, którzy wyruszyli w obronie Ukrainy. Motywy utworzenia, powiedzmy, francuskiej lub holenderskiej Dywizji Broni SS i Dywizji Galicja były skrajnie różne. O ile w Europie Zachodniej formacje te rzeczywiście składały się z ideologicznych sympatyków nazizmu, o tyle dywizja halicka była początkowo uważana przez zwolenników ukraińskich za zalążek przyszłej armii Ukrainy niezależnej zarówno od Niemiec, jak i Rosji, wzorowanej na Strzelcach Siczowych, którzy stali się rdzeniem ukraińska armia w czasie rewolucji narodowowyzwoleńczej. Nawiasem mówiąc, nie wszystkie ukraińskie siły polityczne aprobowały ten pomysł. W tym czasie rozpoczęło się aktywne formowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jej przywódcy opowiadali się za potrzebą jednoczesnej walki na dwóch frontach, z obydwoma totalitaryzmami, i wierzyli, że utworzenie dywizji galicyńskiej włączyło młodzież ukraińską do gry o cudze interesy polityczne. Jednak okres formowania Dywizji – od kwietnia 1943 do czerwca 1944 r. – UPA aktywnie wykorzystywała do szkolenia w swoich szeregach oficerów armii powstańczej i pozyskiwania nowoczesnego uzbrojenia.

W lipcu 1944 r. wojska sowieckie otoczyły i pokonały w pobliżu Brodów osiem niemieckich dywizji liczących około 60 tys. Wśród nich było 10 000 żołnierzy dywizji galicyjskiej, którzy mieli nieszczęście zostać ochrzczeni przez ogień w tych katastrofalnych okolicznościach. Około 5000 uciekło, ale ponad 3000 zostało zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Szacuje się, że z niewoli uciekło 2000 osób, a wielu później wstąpiło do UPA.

Po tym zwycięstwie wojska sowieckie szybko przeszły przez Galicję, zajmując Lwów, Przemyśl, a 27 lipca Stanisława. We wrześniu przekroczyli Karpaty, a do października 1944 r. całe terytorium etnicznej Ukrainy znajdowało się w rękach sowieckich.

Miejsce dywizji SS Halicyna w historii Ukrainy i świata

Kwestia okrucieństw nazistowskich i tych, którzy je popierali, była szczegółowo omawiana podczas procesów norymberskich w 1946 r. Ale nie wspomniano ani słowa o ukraińskich nacjonalistach, chociaż byłoby to bardzo pożądane dla strony sowieckiej. I nie jest to zaskakujące. Polscy badacze, z których pierwszym był prof. Ryszard Rzecki, dowiedzieli się, kto zginął we Lwowie 30 czerwca 1941 r. Badacze znaleźli numer SS Einsatzkommando, które było zamieszane w tę sprawę. A batalion Nachtigal nie miał nic wspólnego z tymi zabójstwami. We Lwowie nie było i nie mogło być żadnych „innych” oddziałów ukraińskich. Pytanie to pojawiło się po raz drugi w 1961 r., kiedy niemiecki publicysta Albert Norden stwierdził, że takie okrucieństwa popełniali Ukraińcy we Lwowie 30 czerwca 1941 r. Kampania skierowana była przeciwko premierowi Niemiec Theodorowi Oberlanderowi, który w czasie wojny był zaangażowany w tworzenie ukraińskich batalionów. Na przykład ta osoba jest splamiona krwawymi zbrodniami. Tymczasem był oficerem weteranem, który walczył na froncie wschodnim, którego jedyną „zbrodnią” była wrogość wobec komunizmu. I ani on, ani jednostki, którymi dowodził, nie popełnili żadnych zbrodni podczas II wojny światowej. Są powody, by sądzić, że kampania przeciwko Oberlanderowi została zainicjowana z Moskwy i to na jej rozkaz sprowadzono na nią „okrucieństwa Ukraińców”.

Bucha, który pojawił się w prasie światowej o SS „Galychyna”, sam w sobie nie dziwi. Jeśli któryś z żołnierzy „Galicji” rzeczywiście zasłużył na karę, niech zostanie ukarany, a kto nie – niech żyje w pokoju. Jedyne, co można zauważyć, to fakt, że tylko Kanada trzykrotnie rozpatrywała w sądzie tzw. „zbrodnie wydziału Galicji”. Było to w latach 1950, 1984 i grudniu 1986. Wszystkie te sądy każdorazowo stwierdzały, że w dywizji halickiej nie było zbrodni wojennych.

Mamy przyjaciół na świecie, ale mamy też wrogów. Istnieją pewne siły zainteresowane od czasu do czasu wywołaniem fali globalnego oburzenia przeciwko Ukrainie – a nie przeciwko pojedynczym Ukraińcom, którzy obecnie dożywają swojej starości w Anglii czy Australii. I to bardzo niefortunne, że nasi wysocy urzędnicy państwowi, podobnie jak Prezydent, nie zapewnili sobie asystentów, którzy pomogliby im radą w takiej sytuacji i dawali godną odmową takim kampaniom.

Dziś na Zachodzie pojawia się coraz więcej wezwań – jeśli nie do prawnego potępienia, to przynajmniej do historycznej oceny zbrodni NKWD. Dyskredytowanie żołnierzy, którzy walczyli po stronie ukraińskich sił wyzwoleńczych, odwraca uwagę społeczności międzynarodowej od milionów enkawedystów, którzy dziś na Ukrainie, w Rosji, na Białorusi i w Kazachstanie otrzymują zwiększone osobiste emerytury za swoje „wyczyny”. Daleko nam do zakończenia tej historii. Co więcej, nie jest konieczna ochrona prawdziwych zbrodniarzy wojennych. Ale kolejna próba oszukania Ukraińców poprzez oskarżenie ich o wszystkie możliwe i niemożliwe zbrodnie nie może pozostać bez odpowiedzi.

Wnioski

Na podstawie powyższego możemy dojść do następujących wniosków:

Ukraińska Dywizja Halicyńska to specjalna formacja wojskowa w czasie II wojny światowej. Do stworzenia tego podziału potrzebne były co najmniej dwa warunki. Pierwsza to zgoda niemieckiego kierownictwa wojskowo-politycznego na utworzenie formacji. Drugi to istnienie społeczno-politycznych warunków wstępnych na Zachodniej Ukrainie, które uzupełniłyby masę ochotników. Dowolność reżimu komunistycznego na czele z Moskwą, masowe represje NKWD, zniszczenie wieku życia na rzecz ideologii komunistycznej, kolektywizacja, sadzenie obcej kultury, rusyfikacja – wszystko to doprowadziło do tego, że jeszcze przed wojną między Niemcami a Niemcami Klimat społeczno-psychologiczny ZSRR Zachodnia Ukraina charakteryzowała się wyjątkowo wrogim nastawieniem miejscowej ludności do władz moskiewskich-bolszewickich. Dlatego poszukiwanie sposobów na pozbycie się krwawego jarzma bolszewików było charakterystyczne dla tamtych czasów. Podziały Galicji postawiły warunek: „nie będziemy walczyć z Zachodem (czyli z krajami demokratycznymi), będziemy walczyć tylko z komunistycznym totalitaryzmem”. Rekrutację do Dywizji ogłoszono 28 kwietnia 1943 r. Oficerowie dywizji w ogóle nie byli zwolennikami nazizmu. Byli to chłopi nastolatkowie, młodzi mężczyźni, którzy wyruszyli w obronie Ukrainy. W lipcu 1944 r. wojska sowieckie otoczyły i pokonały w pobliżu Brodów osiem niemieckich dywizji liczących około 60 tys. Wśród nich było 10 000 żołnierzy dywizji galicyjskiej, którzy mieli nieszczęście zostać ochrzczeni przez ogień w tych katastrofalnych okolicznościach. Około 5000 uciekło, ale ponad 3000 zostało zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Szacuje się, że z niewoli uciekło 2000 osób, a wielu później wstąpiło do UPA.

Tak więc utworzenie dywizji SS Halicyna było pragnieniem nie tyle wspierania polityki nazistowskiej, ile tworzenia i umacniania niepodległości ziem ukraińskich. Ale niestety te marzenia spełniły się dopiero w niedalekiej przyszłości.

Bibliografia

  • О. Субтельний. Historia Ukrainy. – K., 1996.
  • Ruch wyzwoleńczy na Ukrainie. – Lwów, 1999.
  • Jaremenko SI Prawda o ukraińskiej dywizji „Galychyna”. – Lwów, 2000.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.