Problem manipulacji. Reklama polityczna. Sugestia językowa. Używanie werbalizacji. Programowanie neurolingwistyczne. Czarny PR

Problem sugestii językowej w działalności politycznej ma charakter interdyscyplinarny i powstał na styku językoznawstwa, psychologii i „public relations”.

Wzrost liczby badań naukowych i publikacji związanych z tym tematem spowodowany jest przede wszystkim jego znaczeniem aplikacyjnym. Często prowadzenie badań w tej dziedzinie i stosowanie jej metod wiąże się z interesem finansowym, dlatego autorzy publikacji nie śpieszą się niekiedy do podzielenia się swoimi tajemnicami zawodowymi, ograniczającymi się do ogólnych sformułowań. Spróbujmy jednak odpowiedzieć na następujące pytania:

  • Czym jest manipulacja polityczna?
  • Jaka jest w tym rola oddziaływania werbalnego (sugestii)?
  • W jaki sposób wpływ języka jest wykorzystywany w tak zwanych „brudnych technologiach”?

Problem manipulacji

W dzikiej przyrodzie człowiek jest jakościowo nowym zjawiskiem. Ma umysł zdolny do abstrakcyjnego myślenia, mowy, języka. Język i myślenie to znaczące złożone systemy, na które można wpływać, aby zaprogramować ludzkie zachowanie. Jaki wpływ na nasze zachowanie określamy jako manipulację?

W rzeczywistości rdzeń słowa „manipulacja” pochodzi od łacińskiego słowa manus – ręka. W słownikach języków europejskich słowo to jest interpretowane jako działanie skierowane na obiekty o określonych intencjach, celach (na przykład kontrola ręczna, badanie pacjenta przez lekarza rękami itp.). Oznacza to, że takie działania wymagają zręczności i umiejętności.

Stąd współczesne przenośne znaczenie tego słowa – zręczne traktowanie ludzi jako przedmiotów, rzeczy.

Oxford Dictionary of English interpretuje manipulację jako „akt wywierania wpływu lub kontrolowania ludzi za pomocą zręczności, zwłaszcza o uwłaczającej konotacji, takiej jak ukryta kontrola lub wywieranie wpływu”.

Zapisując definicje nadawane przez autorytatywnych badaczy zagranicznych zjawisku manipulacji, możemy wyróżnić główne, gatunkowe cechy manipulacji. Po pierwsze, jest to rodzaj wpływu duchowego, psychologicznego (nie przemoc fizyczna czy groźba przemocy). Celem manipulatora są mentalne struktury osobowości człowieka.

Jedną z pierwszych książek poświęconych bezpośrednio manipulacji świadomością była książka Herberta Franke, socjologa z Niemiec, „Manipulowany człowiek” (1964). Podaje następującą definicję: „Manipulacja powinna być rozumiana przede wszystkim jako wpływ psychiczny, dokonywany w tajemnicy, a więc ze szkodą dla tych, do których jest skierowany. Najprostszym tego przykładem może być reklama „[2].

Tak więc, po drugie, manipulacja jest wpływem ukrytym, którego fakt powinien pozostać niezauważony przez przedmiot manipulacji. Według G. Schillera, profesora Uniwersytetu Kalifornijskiego, jednego z czołowych ekspertów od amerykańskich mediów, „aby odnieść sukces, manipulacja musi pozostać niezauważona. Sukces manipulacji jest gwarantowany, gdy manipulowana osoba wierzy, że wszystko, co się dzieje, jest naturalne i nieuniknione. Krótko mówiąc, manipulacja wymaga fałszywej rzeczywistości, w której jej obecność pozostanie niezauważona”[2].

Po trzecie, manipulacja to wpływ, który wymaga znacznych umiejętności i wiedzy. Są oczywiście utalentowani samoucy z potężną intuicją, zdolni do manipulowania świadomością za pomocą domowych środków. Ale ich sfera wpływów jest nieznaczna, ograniczona osobistym otoczeniem – rodziną, brygadą, firmą czy gangiem.

Jeśli chodzi o świadomość społeczną, politykę, nawet znaczenie lokalne, w opracowanie akcji zaangażowani są zwykle eksperci, a przynajmniej specjalistyczna wiedza zaczerpnięta z literatury lub instrukcji. Ponieważ manipulacja świadomością publiczną stała się technologią, istnieją profesjonaliści, którzy posiadają tę technologię (lub jej pewne cechy). Istniał system szkoleń, instytucji naukowych, literatury naukowej i popularnonaukowej.

Inną ważną, choć niezbyt oczywistą cechą jest to, że ludzie, których świadomość jest manipulowana, są traktowani nie jako jednostki, ale jako przedmioty, różne rzeczy. Manipulacja jest elementem technologii władzy, a nie tylko wpływa na zachowanie przyjaciela lub partnera.

Jak odkryliśmy, manipulacja jest sposobem dominacji duchowego wpływu ludzi poprzez programowanie ich zachowania. Oddziaływanie to skierowane jest na struktury mentalne człowieka, jest ukryte i ma na celu zmianę myśli, motywacji i celów ludzi w kierunku potrzebnym rządowi.

Podbój nie jest spowodowany technologią, ale technologią!

Tyran nie mógł stworzyć technologii, tylko z jej pomocą podbijał ludzi, w dodatku stosując dość prymitywne systemy (siekiera i siekanie – już technologia). Technologia powstała w Stanach Zjednoczonych, a duża grupa zawodowych intelektualistów pracowała i nadal dla niej pracuje. G. Schiller zauważa: „Tam, gdzie manipulacja jest głównym środkiem kontroli społecznej, tak jak w Stanach Zjednoczonych, rozwój i doskonalenie metod manipulacji jest cenione znacznie bardziej niż inne rodzaje aktywności intelektualnej” [2].

Można powiedzieć, że w dziedzinie manipulacji amerykańscy eksperci osiągnęli perfekcję. Znany amerykański uczony Noam Chomsky pisze w Necessary Illusions: Control of Consciousness in Democratic Societies: zwrot ku zasadom socjaldemokratycznym. W sondażu zdecydowana większość opowiedziała się za wprowadzeniem państwowych gwarancji pełnego zatrudnienia, publicznej opieki zdrowotnej i budowy przedszkoli, a stosunek zwolenników i przeciwników wydatków wojskowych wyniósł 3:1. Prawie połowa populacji USA była przekonana, że wyrażenie „od każdego według ich możliwości, każdemu według ich potrzeb” jest artykułem konstytucji USA, a nie hasłem z „Manifestu Komunistycznego” Marksa [2].

Reklama polityczna

W życiu politycznym współczesnego społeczeństwa demokratycznego reklama polityczna zajmuje ściśle określone miejsce, jest najważniejszą technologią „public relations”. Żadna kampania wyborcza nie jest kompletna bez reklamy politycznej. Przeciętnie wydaje jedną trzecią wszystkich środków przeznaczonych na kampanię wyborczą.

Co oznacza reklama polityczna? Jeden z badaczy tej koncepcji V. Czerniachowski pisze o składnikach tego rodzaju reklamy: przedmiotem reklamy jest reklamodawca (organizacja polityczna lub postać, przedmiot – wyborcy (grupy docelowe kampanii reklamowej), podmiot – partia programy, kandydaci na urząd z wyboru. Celem reklamy jest dojście do władzy, sprawowanie urzędu z wyboru, i oczywiście dojście do władzy jest celem reklamodawcy, organizacji politycznej, a reklama jest środkiem do osiągnięcia tego celu.

A sama reklama polityczna działa nie tylko podczas kampanii wyborczej i nie tylko do niej jest wymierzona. Reklama zapewnia działalność partii, ruchów, liderów, przyciąga członków społeczeństwa do wspierania siły politycznej, do udziału w różnych akcjach politycznych, ruchach protestacyjnych. Głębsze zrozumienie reklamy politycznej znajdujemy u O. Feofanowa: „Cele i zadania takiej reklamy – przedstawienie w niezwykle przystępnej, emocjonalnej, zwięzłej, oryginalnej, łatwej do zapamiętania formie istoty politycznej platformy pewnej politycznej siły w świadomości masowej określiły ideę ich natury, aby wytworzyć pożądaną postawę psychologiczną, która wyznacza kierunek uczuć, sympatii, a następnie ludzkich działań”[1].

Formy i metody reklamy komercyjnej i politycznej są metodologicznie podobne, a nawet podobne. Podstawą tego podobieństwa jest przekonanie, że idea, partia, lider są postrzegane jako towar. Ten sam O. Feofanov zauważa: „Porównywanie kandydatów w kampaniach wyborczych z towarami na sprzedaż stało się powszechne dla politycznych menedżerów-profesjonalistów” [1]. Niektórzy badacze nie akceptują tego poglądu, argumentując, że osoby nie można utożsamić z produktem, a więc marketing polityczny może być jedynie techniką zarządzania kampaniami wyborczymi i karierami politycznymi.

Ale oczywiście to nie kandydat na to czy inne stanowisko jest sprzedawany, nie partia, ruch jako towar, ale ich wizerunek, ich wizerunek. Obraz w reklamie politycznej „działa” w warunkach, gdy tożsamość kandydata nie może obiektywnie stanąć przed publicznością we wszystkich jej pełnych ludzkich przejawach. Wyborca musi postrzegać ten obraz-obraz, stale odtwarzany przez podmiot i środki przekazu.

Francuski badacz A. Deyan dzieli sposoby reklamy politycznej na racjonalne i emocjonalne, a co za tym idzie rodzaje reklamy. Racjonalna (przedmiotowa) reklama informuje, przemawia do umysłu potencjalnego nabywcy (wyborcy), podaje argumenty, by go przekonać. Reklama emocjonalna (skojarzeniowa) przywołuje wspomnienia i sugeruje; oddziałuje poprzez kojarzenie idei, poprzez reprodukcję okoliczności. Podział reklamy na racjonalną i emocjonalną determinuje jej gatunki. Najważniejsze z nich to:

  • Plakat polityczny jest emocjonalnym środkiem reklamy politycznej. W sercu jego wizerunku, stworzonego przez specjalną serię artystyczną, kompozycja; lakoniczny, metaforyczny, pełen energii tekst.
  • Ulotka polityczna to krótka drukowana publikacja o objętości 1-2 stron, która zawiera odwołanie do takiej lub innej akcji politycznej (udział w wiecu, demonstracji) lub wyjaśnienie głównych postanowień programów lub kandydatów partii.
  • Publikacje reklamowe z reguły znajdują miejsce na łamach gazet i czasopism i przedstawiają relacje z działalności, programu partii, ruchów, ich liderów. Mogą mieć formę artykułów, wywiadów, rozmów.
  • Wideo polityczne to gatunek telewizyjnej reklamy politycznej, która integruje obraz rzeczywisty i obraz sztuczny.
  • Debaty telewizyjne i występy telewizyjne jako gatunek reklamy politycznej pozwalają kandydatom zwracać się bezpośrednio do obywateli, przy użyciu najskuteczniejszych mediów.

W szeregu technologii politycznych bardzo skuteczna jest taka forma reklamy politycznej, jak direct mail – wysyłanie listów do konkretnych osób pocztą z propozycją oddania głosu na konkretnego kandydata. Adres do wyborcy patronimicznym, przekonującym tekstem, podpisem kandydata robi właściwe wrażenie. Prawdopodobieństwo oddania głosu na tego kandydata wzrasta kilkukrotnie. W wyborach gubernatora Petersburga w 1996 r. A. Sobczak miał przewagę nad rywalem W. Jakowlewem o 30 proc. głosów (według sondaży). A potem V. Jakowlew skorzystał z systemu direct mail – wysłał listy uwierzytelniające do mieszkańców Petersburga. I ostatecznie wybory wygrał W. Jakowlew.

Sugestia językowa

Pojawienie się lingwistyki sugestywnej to próba zrobienia kroku nie tylko w stronę świadomości, ale i tajemnic nieświadomości. Wpływaj, zarządzaj, manipuluj… Autosugestia, heterosugestia, kontrsugestia.. Wszystkie te zjawiska zawarte są w treści językoznawstwa sugestywnego.

Próbę zbudowania struktury sugestii werbalnej podjął historyk B.F. Porshnev, który twierdził, że istnieją następujące poziomy sugestii werbalnej:

  • fonologiczny,
  • mianownikowy,
  • semantyczny,
  • logiczny składniowo,
  • kontekstowe i semantyczne,
  • formalne i symboliczne.

BA Grushin buduje kolejną konstrukcję:

  • informacyjny,
  • logiczne i strukturalne,
  • morfologiczna,
  • funkcjonalny,
  • fenomenologiczny.

RG Shvidobadze, przedstawiciel gruzińskiej szkoły psychologicznej, zauważa: „Zakładając, że człowiek często ukrywa swoje postawy i emocje lub po prostu nie myśli o nich podczas komunikacji, jest to oczywiście mało odzwierciedlone w zasobach leksykalnych mówi łatwo kontrola zarówno słownictwo, jak i inne środki wyrazu, ale. Jednak informacje wciąż przeciekają, musimy szukać bardziej formalnych nieświadomych cech i ich związku z określoną postawą lub emocją”[6].

W wyniku eksperymentów RG Mshvidobadze stwierdził, że informacje indeksowe (w tym przypadku informacje o pozytywnych i negatywnych postawach jednostki) są przekazywane kanałem językowym nie tylko za pomocą środków leksykalnych i semantycznych, ale także takich formalnych parametrów językowych, które nie są w umyśle mówiącego. noś taki ładunek. Prelegent posługuje się parametrami składniowymi i morfologicznymi nie konkretnie (świadomie), jakby posługując się środkami leksykalnymi, ale nieświadomie na poziomie instalacji.

Wnioski RG Mshvidobadze są bardzo interesujące, ale czy nie powinniśmy zapomnieć? że badania te były prowadzone w ramach psychologii, więc poziomy językowe nie zostały w pełni przedstawione.

Generalnie strukturę językoznawstwa sugestywnego wyznaczają dwa komponenty: struktura języka jako całości, rozpatrywana przez pryzmat zjawiska sugestii.

W strukturze języka występują serie jednorodnych jednostek-poziomów. E. Benvenist (1965) zaproponował rozróżnienie następujących poziomów mowy i analizy językowej:

  • zdanie,
  • znak,
  • fonem.

I L.N. Murzin (1992) uzupełnił hierarchię proponując wprowadzenie poziomu tekstu jako najwyższego poziomu mowy. Schodząc z poziomu najwyższego do najniższego otrzymujemy formę językową, a przechodząc z niższego na wyższy – znaczenie językowe.

Językoznawstwo sugestywne dopiero pojawia się jako obszar tematyczny. Bardziej wartościowe przejawy teorii formułującej podstawowe postulaty tej dyscypliny, przedstawione przez prof. LN Murzin:

  • mowę można traktować jako całość jako zjawisko sugestywne, innymi słowy wszystkie składniki mowy są potencjalnie sugestywne,
  • lingwistyka sugestywna – interdyscyplinarna nauka z pogranicza filologii i psychologii,
  • forma ucieleśnienia sugestywności mowy – tekst w najszerszym tego słowa znaczeniu, tekst można rozpatrywać zarówno werbalnie, jak i niewerbalnie, a więc komponenty tekstu – komponenty symboliczne, środki sugestii,
  • językoznawstwo sugestywne ma charakter dynamiczny,
  • sugestia językowa ma charakter probabilistyczny
  • słusznie rozważyć proces ukierunkowanego wpływu w tradycjach teorii komunikacji. W tym przypadku podmiot wpływu można nazwać c4ugestorem, a przedmiot wpływu – sugestywnym. Współdziałają ze sobą poprzez mechanizmy sugestii, które są wyzwalane za pomocą środków werbalnych i niewerbalnych.

Budując hierarchię poziomów lingwistyki sugestywnej, należy pamiętać, że sama sugestia jest zjawiskiem niejednoznacznym, choć w każdym razie chodzi o oddziaływanie na nieświadomość. Z punktu widzenia utajonego oddziaływania werbalnego jeden poziom mowy (np. fonologiczny) będzie podstawowy, a z punktu widzenia sugestii otwartej (bezpośredniej), opartej na szczególnej roli socjopsychologicznej sugestora, inne poziomy muszą być rozpoznane jako decydujące (np. czasowniki w trybie rozkazującym). Ponadto, ponieważ analiza i synteza zachodzą w produkcji tekstu sugestywnego jednocześnie, nie należy mówić o przeciwstawieniu planu wyrazu i planu treści, a forma-treść – forma znacząca i treść formalna – w ich jedność.

Korzystanie z werbalizacji

Twórca obrazu umiejętnie werbalizuje rzeczywistość. Jest to bardzo ważne, gdy lider potrafi żywo i barwnie opisać sytuację. Przecież w tym przypadku nie musi „dalszego forsowania” swojej opinii w prasie, która sama szczęśliwie zbiera udane wypowiedzi. Dlatego zwroty takie jak „Chcieliśmy jak najlepiej, ale wyszło jak zwykle” Victora Czernomyrdina zaczynają żyć niezależnym życiem. Dość często zdarza się to w A. Swan. Na przykład na pytanie „Czy spotkałeś się z Jelcynem w nieformalnym otoczeniu?” odpowiada: „Nie, nie gram w tenisa, a Borys Nikołajewicz nie zaproponował skoku ze spadochronem” [6]. Nie jedna wiadomość, ale kilka naraz. A. Lebid dystansuje się od BN, ma negatywny stosunek do fanów tenisa. Brzmi to również jak podkreślenie twojego wieku i możliwości fizycznych.

Hasła słowne stają się głównym elementem każdej kampanii wyborczej. Hasła te muszą spełniać dwa rodzaje wymagań: z jednej strony muszą być oparte na symbolice partii, z drugiej odzwierciedlać główne problemy, które były wówczas ważne dla ludności. Z tego punktu widzenia można docenić hasła bolszewików w 1917 roku. Naglące problemy, które rozwiązano w Europie w XIX, a nawet XVIII wieku, w Rosji były bolesną paczką. Nierozwiązane kwestie zostały przedstawione społeczeństwu, a bolszewicy – musimy im oddać hołd – lepiej je słyszeli niż inni. W krótkich i jasnych hasłach („Ziemia dla chłopów!”; „Pokój dla ludu!”; „Fabryki dla robotników!” itp.) potrafili sformułować pilne potrzeby ludu i wykorzystać je do zagarnięcia moc.

Prawdziwe słowo to czubek góry lodowej. Kiedy rosyjscy urzędnicy nazywali Czeczenów „gangami” („gangi”), usankcjonowali użycie broni w celu rozwiązania konfliktu. Wcześniej tę samą sztuczkę zastosował George W. Bush, nazywając „zakładnikami” Amerykanów, którzy pozostali w Kuwejcie po irackiej inwazji. Użycie takiego słowa z łatwością obejmuje scenariusz uwolnienia zakładników przy użyciu broni.

Twórca obrazu może skierować werbalizację we właściwym kierunku, gdy konieczne jest ukrycie rzeczywistej sytuacji. Robi to samo, gdy trzeba werbalizować idee samych ludzi, wkładając te słowa w usta lidera lub hasło partii. Oznacza to, że widzimy następujące punkty użycia tego słowa: odwrócenie uwagi od rzeczywistej sytuacji,

Rozważ ten przypadek z przykładami.

Słowo nie tylko opisuje sytuację, słowo może kształtować samą sytuację. W tym celu wykorzystywane są nowe werbalizacje dla już znanych sytuacji.

Oznacza to, że z punktu widzenia rzeczywistej sytuacji to samo nazywa się inaczej. Na przykład nie Ministerstwo Wojny, ale Ministerstwo Obrony. Czy to jest przykład:

  • Amerykanie zwiększają siłę swoich sił powietrznych w Wietnamie.
  • Amerykanie rozszerzają wojnę powietrzną w Wietnamie.
  • Amerykanie przyspieszają bombardowanie Wietnamu.

W pierwszym przypadku mówimy o silnym wrogu, w drugim – o bitwach powietrznych i zmiennym sukcesie, w trzecim – są obrazy bombardowań spokojnych wiosek.

Zakaz używania słów tworzy kontrolowany obraz opinii publicznej. W Niemczech po upadku Francji oczekiwano zakończenia działań wojennych. Z coraz większą intensywnością krążyły pogłoski o pokoju. Niepokoiło to kierownictwo, które doskonale wiedziało, co czeka Niemcy w najbliższej przyszłości i zabroniło mediom używania słowa „pokój”. W biuletynie RPL z 15 maja stwierdzono, że użycie wyrażenia „po zwycięstwie” jest w pełni dopuszczalne, ale w żadnym wypadku nie można go powiedzieć „po pokoju” lub „po wojnie”.

W przeciwnym razie zgłoszono zakaz używania słowa „nastrój”, zastępując je słowem „nastawienie ludzi”. Komentarz autora brzmi następująco: „Mężczyzna, który pracował w zniszczonym przez bomby mieście miał zdrowy, normalny stosunek do rzeczywistości, ale nie można było oczekiwać od niej pogodnego i wesołego nastroju” [6].

Istnieje również różnica w komunikatorach, a nie tylko różnica w zapisie. Wyobraź sobie, jaki wpływ miałaby podróż samolotem, gdyby pasażerowie linii lotniczych musieli wziąć udział w szkoleniu spadochronowym i porównaj to z łagodnym, spokojnym głosem stewardesy, która od niechcenia ogłasza środki ostrożności.

Sformułowania w niektórych przypadkach działają jak katalizator sytuacji, przekładają jej rozumienie z niejasnego, nieukształtowanego stanu na jasną regułę, z którą zgadza się większość społeczeństwa. Jako przykład możemy przytoczyć jeszcze raz wypowiedzi L. Krawczuka „Mamy to, co mamy” i W. Czernomyrdina „Chcieliśmy jak najlepiej, ale wyszło jak zwykle”.

Programowanie neurolingwistyczne

Dziś dość powszechne są odniesienia do wykorzystania metod programowania neurolingwistycznego w kampanii wyborczej. Oto typowa „reklamowa” wypowiedź I. Ivanchenko, przedstawiona w gazecie „Fakty i komentarze” jako „zawodowy twórca zdjęć, który kiedyś pracował z grupą twórców zdjęć Żyrinowskim”:

„Podczas kampanii wyborczych Busha, Clintona i Jelcyna, twórcy wizerunku szeroko stosowali amerykańskie metody NLP. Myślę, że ten sam model został wykorzystany w kampanii wyborczej Leonida Krawczuka. Jego przemiana z komunisty w demokratę przebiegła bardzo gładko. Podstawą jego wizerunku był fakt, że człowiek, który „kierował” ideologią komunistyczną na Ukrainie, mógł zostać pierwszym prezydentem niepodległej Ukrainy. Wszystko zostało wykonane profesjonalnie” [6].

Jednak wszyscy prezydenci republik WNP (lub prawie wszyscy) od Jelcyna do Brazauskasa dokonali takiego samego przejścia z partii na prezydenta, więc jest mało prawdopodobne, aby fakt ten można było uznać za przekonanie na korzyść NLP.

A. Zhmyrikov wyraźniej mówi o konkretnych narzędziach NLP, które mogą służyć jako dobra usługa wyborcza. Uważa, że możliwe jest zastosowanie następujących technik:

  • technika „refleksji”, polegająca na przedstawieniu przedmiotu cech wizualnych, językowych i językowych tkwiących w samym przedmiocie. W odpowiedzi powstaje pozytywne emocjonalne tło komunikacji, usuwane są filtry ochronne.
  • recepcji „motywacji emocjonalnej”, która polega na doprowadzeniu wyborcy do stanu pomocy kandydatowi poprzez emocjonalne oddziaływanie na oferowane mu sytuacyjnie cechy charakteru i uczucia. Możesz mu schlebiać, zaprzeczać, dotykać swojej samooceny itp.

Jest to w istocie jedna ze standardowych technik, które zauważył D. Risman w odniesieniu do figury telewizyjnej polityki, jeśli chodzi o posługiwanie się takimi cechami jak szczerość. Wizerunek Borysa Jelcyna, w który wpleciono charakterystykę „pijącego człowieka”, nie stał się mniej pozytywny, ale wręcz przeciwnie okazał się wyraźniejszy i bliższy publiczności, ponieważ jest to cecha dostępna dla wszystkich .

• Technika „narzucania submodalności” polega na wprowadzaniu do języka „obcych” cech języka, które tworzą sprzyjające tło dla komunikacji, rozpowszechniania wśród szerokiego grona odbiorców. Wymaga też dość intensywnej pracy, która jest poza zasięgiem lidera, który nawet działa w sytuacji podpowiedzi specjalisty NLP.

  • • otrzymanie „korzenia doświadczenia szczytowego”, czyli uchwycenie momentów, w których wyborca znajduje się u szczytu swoich przeżyć emocjonalnych. Ciekawe dla sytuacji kampanii wyborczej, możemy dodać następujące;
  • • odbiór metaforyzacji – jako że kandydat stara się wprowadzić wyborcę w sytuację nowego doświadczenia, opisując to pod warunkiem warunkowym „Jestem prezydentem; jak dobrze to będzie dla wszystkich w tym przypadku”, metafora może być bardzo ważnym narzędziem aby opisać nowe doświadczenie. Eksperci NLP mówią w tym przypadku tak: Metafory (w postaci bajek, wierszyków, anegdot) są świadomie i podświadomie wykorzystywane przez terapeutów, aby pomóc klientom dokonać pożądanych zmian. Klient może wyrazić dowolne obszary swojego doświadczenia, w których odczuwa ograniczenia w zaspokajaniu swoich wyborów lub brak alternatyw. W takim przypadku terapeuta może opowiedzieć mu anegdotę z własnego życia, z życia innego klienta lub wymyślić nową. Politycy stosują tę metodę, gdy na przykład opowiadają o „chilijskim doświadczeniu reformy gospodarczej”.

Twórcy obrazu stosują również metody, które otrzymały własne oznaczenia w NLP. To niespójność (czyli niespójność sygnałów wysyłanych różnymi kanałami komunikacji) i walka z nią, która wyraża się w szkoleniu polityków, w szczególności, by nie okazywać niepewności i zagubienia.

Stąd ciekawe zadanie stojące w ramach NLP – koordynacja modeli świata klienta i psychoterapeuty. Sformułowano ją w następujący sposób: „Kiedy twoja reprezentacja zjawiska lub doświadczenia znacząco różni się od reprezentacji innej osoby, dojdziesz do wniosku, że jeden z was „ma halucynacje”, a nawet „kłamie”. Z drugiej strony, jeśli twoje reprezentacje są bardzo podobne, zaczynasz myśleć, że jesteś w stanie „empatii”. Dla naszych celów nie jest tak ważne, co faktycznie zostało powiedziane; ważne jest, abyśmy zrozumieli, że jeden mówi jedno, a drugi słyszy coś innego”[6]. W tym obszarze tkwi umiejętność „silnych komunikatorów”, takich jak Ronald Reagan, którzy potrafili mówić w sposób, który był dobrze rozumiany przez wszystkich. Jako polityk, zrozumiały dla wszystkich, opisuje I. Ivanchenko Władimir Żyrinowski: „Żirinowski – nieprzewidziany. Może powiedzieć jedną rzecz rano, inną wieczorem i zrobić trzecią. I, co dziwne, na jego korzyść. Ponieważ niepewność przyciąga W Rosji Żyrinowski jest prawdopodobnie bliżej ludzi niż wszyscy politycy, a jeśli mówią, powiedzmy, Jawliński lub Gajdar, jasne jest, że będą rozmawiać o odsetkach, budżecie i innych nieprzyjemnych rzeczach. słuchać ich. Kolejna rzecz nieprzewidziana Żyrinowski ”[6].

Jedna z pierwszych tłumaczonych prac na temat NLP nosiła tytuł „Od żab do książąt”. Taka jest zresztą strategia całej pracy twórcy obrazu, który prowadzi swój obiekt do najbardziej pozytywnego bieguna. Należy również zwrócić uwagę na artykuł prof. Niektórzy zwracają uwagę na to, co ogólne, podobne, podobne, są mniej sytuacyjne i mniej podatne na emocje. Inni widzą we wszystkim różnice, różnice, kontrasty, dla nich ważna jest skłonność kandydata do nowości, do dynamizmu poglądów. Pierwszy typ wyborcy charakteryzuje się stabilnością interesów, na którą trzeba wpływać na długo przed kampanią wyborczą. Przedwczesne wzburzenie ludzi z metaprogramowymi „różnicami” nie ma sensu, ponieważ najbardziej mają dosyć powracającego stylu perswazji. W ten sposób różne typy wyborców miały z sobą różne rodzaje pracy.

Czarny PR

Black PR zawiera następujące cztery elementy:

  • rozsiewać plotki;
  • nieprawdziwa informacja;
  • podprogowe metody oddziaływania;
  • czarna propaganda.

Jeśli chodzi o rozpowszechnianie plotek i fałszywych informacji, to nadal jest dość jasne, jakie są podprogowe metody oddziaływania? Podprogowe to takie wpływy komunikacyjne, które występują niezależnie od świadomości osoby dotkniętej.

Na przykład w eksperymentalnym słuchowisku radiowym (nadawanym w Ameryce Łacińskiej) o inwazji kosmitów z sąsiedniej planety straszliwi marsjańscy krwiopijcy nazywani byli przez spikerów „Marsjanami”.

Na kanale Inter spikerzy nazywają nazistów z bloku Nasza Ukraina Wiktora Juszczenki.

W wyborach prezydenckich w 1999 roku tylko ekipa Kuczmy najbardziej celowo i skutecznie wykorzystała wpływy podprogowe. Co więcej, to, czego użyli, można przypisać tylko pierwszemu, elementarnemu stopniowi wpływu podprogowego. Ale nawet to wystarczyło, by pokonać konkurentów, którzy przemawiali do umysłów wyborców. Bardzo często to, co na poziomie świadomości wydawało się zupełnie normalne, szkodziło im w nieświadomości.

Tylko kilka przykładów. Podobno wszyscy wciąż pamiętają reklamę Moroza – „Zamroźmy pasożyty!”. Wielu uważało to za dobre odkrycie. Z punktu widzenia świadomego postrzegania – oczywiście, ale z nieświadomego – wręcz przeciwnie. W nieświadomości słowo „ciepło” jest słowem ze znakiem plus, ale „zimno” ze znakiem minus. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wideo Moroza zaczęło być emitowane w telewizji akurat wtedy, gdy nadeszło jesienne zimno i w wielu domach wyłączono ogrzewanie, możemy sobie wyobrazić, ilu wyborców Ołeksandr Ołeksandrowicz stracił na własny koszt. Inna wersja tego wideo, kiedy „nowi Ukraińcy” odpoczywają na plaży, a potem przychodzi Moroz z zamiecią, była równie bezkonkurencyjna dla przywódcy socjalistów. Ponieważ obraz morza, słońca, plaży jest jednym z najpopularniejszych symboli szczęścia, spokoju i dobrobytu. Więc Moroz mógł być postrzegany jako zagrożenie dla szczęścia i dobrego samopoczucia.

Kampania Kuczmy została zbudowana na bardzo prostym, ale skutecznym schemacie: prezydent w nieświadomości wyborców kojarzył się wyłącznie ze zjawiskami pozytywnymi i przyszłością. Uwzględniono jeszcze jedną różnicę między świadomym a nieświadomym postrzeganiem wyborców. Załóżmy, że polityk krytykuje przeciwnika w bardzo wyrazistych słowach. Na poziomie świadomym słuchacze odbierają jego słowa w samym znaczeniu mówiącego, a na poziomie nieświadomym krytyka ta wywołuje negatywne emocje, które są wyraźnie związane z osobowością mówiącego.

Dlatego Kuczma bardzo mało krytykował swoich konkurentów (przynajmniej był mało nagłośniony). Ale ciągle się doskonalił, odkrywał, dawał. Kuczma coraz bardziej wywoływała dla nich pozytywne emocje i sympatię na poziomie nieświadomym. W jego wystąpieniach dominowały słowa o pozytywnej konotacji emocjonalnej. I hasło „Wybierz przyszłość!” w tym kontekście jeszcze bardziej udane niż rosyjskie „Głosuj, bo przegrasz!”. A teraz przypomnijmy sobie słownictwo przeciwnika Kuczmy: katastrofa, dramat, ludobójstwo, tragedia, zubożenie, kradzież, zagłada…

Ta prawidłowość została wyraźnie pokazana w ulotkach z hasłem. Można przypuszczać, jak ludzie na poziomie nieświadomości odbierali ulotki różnych polityków.

Jewhen Marczuk: „Idę na wybory, aby zapobiec katastrofie” (Stowarzyszenie Marchuk to katastrofa). Aleksander Moroz: „Poważnie i przez długi czas!” (Nie ma związku z kampanią wyborczą, ale jest skojarzenie z jakąś rosyjską kampanią w okresie rozkwitu trustów). Leonid Kuczma: „Wszystko będzie dobrze!”, „Kup ukraiński!” (Stowarzyszenia kuczma-dobre, kuczma-ukraiński).

Wszystkie podane przykłady są wariantami tego samego efektu; Program ideologiczny i (lub) behawioralny realizowany jest w podświadomości, z pominięciem świadomego oporu wobec treści tekstu. Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, do czego próbuje go przekonać, jest to już wpływ niepodprogowy, bez względu na to, jak fałszywa i „czarna” może być jego treść.

Czarna propaganda to przesłanie z fałszywego źródła. Tym różni się od biało-szarej propagandy (odpowiednio od powrotu z określonego źródła i bez wskazania takiego).

Ulotki informują mity o kryminalnych prześladowaniach kandydata ze łzami w oczach, apelując do wyborców o zapewnienie mu immunitetu poselskiego, bo „jeśli N nie zasiądzie w Dumie, trafi do więzienia”. Takie fałszerstwa nigdy nie podają adresu drukarni, ale czytelnicy nie zauważają takich drobiazgów. Wielu polityków było szczerze oburzonych fałszywymi numerami gazety „Silski Visti”. Treść „Wiadomości ze wsi” nie była po prostu absurdalna, historie takie, jak jeden z kandydatów poddawał się samemu sobie, a drugi się masturbował, po prostu nie mógł nie wywoływać obrzydzenia. Autorzy nie starali się nikomu wmawiać w swoje publikacje, cel był inny – połączyć to poczucie wstrętu z nazwiskiem konkurenta.

Na ulicy pojawiają się wręcz wyglądający chłopcy z kobiecymi głosami i plakatami wzywającymi do „głosowania na nasze M”.

Do wsi przywożono w prezencie starców… prezerwatywy. Bezczelni młodzi mężczyźni i kobiety kpiąco tłumaczą, jak i dlaczego należy używać prezerwatyw, udowadniają, że jest to najcenniejsza pamiątka i że ludzie tylko z powodu swojej wiejskiej ciemności nie rozumieją jej uroków. Oczywiście hojny darczyńca to konkurencyjny kandydat.

Można zatem stwierdzić, że manipulacja w postaci oddziaływania werbalnego jest aktywnie wykorzystywana w działalności politycznej. Wpływ ten może być wywierany zarówno na poziomie świadomym (w postaci metafor, podmiany pojęć, wyłaniania się nowego kontekstu słów itp.), jak i na poziomie nieświadomym (wpływ podprogowy). tak zwany „czarny PR”.

Na co wskazuje wykorzystanie tych technologii w działalności politycznej? O niezrozumiałości w środkach? Wręcz przeciwnie: o wyższości intelektualnej.

Lista referencji

1. Karpukhin O., Makarevich E. Formacja masowa: charakter public relations i technologii „public relations”: doświadczenie badań historycznych i socjologicznych. Kaliningrad: FGUIPP Jantar. skaz.2001.

2. Matvienko V.Ya. Technologie społeczne. K.: Ukraińskie propylea. 2001

3. Nazaretański AP Psychologia spontanicznych zachowań masowych. Wykłady. M.: NA SE. 2001

4. Poczeptow GG Obrazologia. Refleks Wakler.2000.

5. Chaldini R. Psychologia wpływu. SPb.: Piotr. 2000

6. Cherepanova I. Dom czarownic. Język twórczej nieświadomości. M.: KSP+. 1999

7. REKLAMA W PETERSBURGU. W najgorszym przypadku jestem konsultantem politycznym. 12 grudnia 1999 ( www.novocom.ct.ru )

8. SZCZYT. Jak nadać procesowi wyborczemu seksualność. №30, 1999.

9. DORADCA. Doradca jest odpowiedzialny. Doradca nie może tego znieść. №5 (41), 1999. ( www.novocom.ct.ru )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.