Zwolennicy realizmu politycznego uważają, że polityka zagraniczna i wewnętrzna, choć mają jedną istotę, która ostatecznie sprowadza się do walki o władzę, stanowią jednak fundamentalnie różne obszary władzy

Problem, który muszę rozważyć i zakończyć – problem relacji między polityką wewnętrzną a zagraniczną jest dość złożony – nie bez powodu istnieje wiele teorii, opinii – tradycyjnych i nowych, uznanych i trudnych do zaakceptowania na ten temat. Nieprzypadkowo wielu badaczy uważa ją za jedną z najważniejszych w teorii stosunków międzynarodowych.

Przedstawiciele różnych szkół różnie rozumieją ten problem. Rozważę więc najsłynniejszą z interpretacji i wyrażę własne zdanie.

Zwolennicy realizmu politycznego uważają, że polityka zagraniczna i wewnętrzna, choć mają jedną istotę – która ostatecznie sprowadza się do walki o władzę – stanowią jednak fundamentalnie różne obszary władzy. Według G. Morgenthau politykę zagraniczną determinują interesy narodowe.

Interesy narodowe są obiektywne, gdyż wiążą się z niezmienną naturą ludzką, warunkami geograficznymi, tradycjami społeczno-kulturowymi i historycznymi ludu. Mają dwa składniki: stały – imperatyw przetrwania; zmienna, która jest specyficzną formą, w jakiej te zainteresowania przybierają w czasie i przestrzeni.

Definicja tej formy należy do państwa, które ma monopol na komunikację ze światem zewnętrznym. Podstawa interesu narodowego, który odzwierciedla język ludu, jego kulturę, warunki naturalne itp., pozostaje niezmienna. Dlatego też wewnętrzne czynniki życiowe (reżim polityczny, opinia publiczna itp.), które zmieniają się w zależności od różnych okoliczności, nie są uważane przez realistów za zdolne do wpływania na charakter interesu narodowego: w szczególności interes narodowy nie jest związany z interesem narodowym. charakter reżimu politycznego. W ten sposób polityka wewnętrzna i zagraniczna mają względem siebie znaczną autonomię.

Wręcz przeciwnie, z punktu widzenia przedstawicieli wielu innych kierunków teoretycznych i szkół, polityka wewnętrzna i zagraniczna są ze sobą powiązane i ten związek jest określony. Istnieją dwie wersje tego determinizmu. Jedna z nich tkwi w ortodoksyjnym marksizmie, z punktu widzenia którego polityka zagraniczna jest odzwierciedleniem klasowej istoty ustroju wewnętrznego i ostatecznie zależy od określenia istoty stosunków ekonomicznych społeczeństwa. Stąd stosunki międzynarodowe w ogólności są „drugorzędne” i „trzeciorzędne”, „przeniesione”.

Zwolennicy koncepcji geopolitycznych, teorii „bogatej Północy” i „biednego Południa”, a także neomarksistowskich teorii zależności, „światowego centrum” i „światowych peryferii” itp. wyznają inną wersję determinizmu.

Na przykład, zdaniem Wallersteina, aby zrozumieć wewnętrzne sprzeczności i walki polityczne w państwie, należy je rozpatrywać w szerszym kontekście: w kontekście integralności świata, który jest globalnym imperium opartym na prawach sposób kapitalistyczny produkcja – „gospodarka światowa”. „Centrum Imperium” – niewielka grupa krajów rozwiniętych gospodarczo – konsumujących zasoby „peryferii świata”, jest producentem wyrobów przemysłowych i innych dóbr niezbędnych do istnienia krajów słabo rozwiniętych.

Mówimy więc o istnieniu między „centrum” a „peryferiami” relacji o asymetrycznej współzależności, co jest głównym polem ich walki w polityce zagranicznej. Kraje rozwinięte są zainteresowane utrzymaniem tego stanu, natomiast kraje „peryferii” dążą do jego zmiany, ustanowienia nowego światowego ładu gospodarczego.

W rezultacie główne interesy obu leżą w obszarze polityki zagranicznej, której powodzenie zależy od ich wewnętrznego dobrobytu. Znaczenie krajowych procesów politycznych, walki partii i ruchów w kraju jest zdeterminowane przez rolę, jaką mogą one odegrać w kontekście „gospodarki światowej”.

Inny wariant determinizmu jest charakterystyczny dla przedstawicieli takich nurtów teoretycznych, jak neorealizm i strukturalizm. Dla nich polityka zagraniczna jest kontynuacją stosunków krajowych, a stosunki międzynarodowe – kontynuacją stosunków wewnętrznych. Jednak decydującą rolę w kształtowaniu polityki zagranicznej odgrywają nie interesy narodowe, ale wewnętrzna dynamika systemu międzynarodowego. Jednocześnie duże znaczenie ma zmieniająca się struktura systemu międzynarodowego: jako pośredni skutek zachowań państw, a także jako konsekwencja samej ich natury i istniejących między nimi relacji, również dyktuje im swoje prawa. Tym samym kwestia determinizmu we współdziałaniu polityki wewnętrznej i zagranicznej państwa rozstrzygana jest na korzyść polityki zagranicznej.

Z kolei przedstawiciele koncepcji współzależności świata w analizie tego zagadnienia opierają się na tezie, że polityka wewnętrzna i zagraniczna mają wspólną podstawę – państwo. Profesor Uniwersytetu Montrealskiego L. Dudley zauważa, że każde suwerenne państwo ma dwa monopole władzy. Po pierwsze, ma uznane i wyłączne prawo do użycia siły na swoim terytorium, a po drugie, ma uzasadnione prawo do nakładania podatków.

Zatem granice terytorialne państwa są granicami, w których pierwszy z tych monopoli władzy – monopol na przemoc – i poza którymi zaczyna się pole jego polityki zagranicznej. Tu kończy się prawo jednego państwa do przemocy, a zaczyna prawo innego. Dlatego każde wydarzenie, które może zmienić to, co państwo postrzega jako swoje optymalne granice, może spowodować chaos i konflikt.

Granice użycia siły w granicach państwa zawsze wyznaczała jego zdolność do kontrolowania odległych terytoriów, co z kolei zależy od technologii wojskowej. Ponieważ dziś rozwój transportu i ulepszenie uzbrojenia znacznie ograniczyły wydatki rządowe na kontrolę terytorium, wzrosła również optymalna wielkość państwa.

Stan drugiego monopolu – pobieranie części całkowitego zysku – również zależy od technologii, ale od informacji. Dostępność wyspecjalizowanych rynków, informacji eksperckich, szkolnictwa wyższego i opieki zdrowotnej daje obywatelom korzyści, których nie mieli w normalnej wsi. Każda nieprzemyślana decyzja w tym zakresie – np. nagły wzrost podatków ponad pewne granice, który mógłby doprowadzić do konfiskaty całości dochodów obywateli, grozi wywołaniem konfliktów wewnętrznych w kraju. Z tego punktu widzenia jedną z przyczyn upadku ZSRR była niezdolność do generowania środków potrzebnych do finansowania aparatu wojskowego.

Tym samym dla zwolenników opisywanych stanowisk kwestia prymatu polityki wewnętrznej w stosunku do zagranicznej lub odwrotnie nie ma fundamentalnego znaczenia: w ich opinii oba są determinowane czynnikami o innym, przede wszystkim technologicznym charakterze. Państwo nie jest już jedynym uczestnikiem polityki światowej, a ponadto traci w niej swoją główną rolę, a na pierwszym planie są organizacje międzyrządowe i pozarządowe, korporacje transnarodowe, ruchy polityczne i społeczne itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.