1. Przemiany na wsi w tym okresie były dramatyczne i radykalne. Tutaj „drugiej rewolucji” towarzyszyło takie okrucieństwo i terror, że można ją nazwać jedynie wojną reżimu przeciwko chłopstwu. W rzeczywistości nie będzie przesadą stwierdzenie, że kolektywizacja z jej niszczycielskimi konsekwencjami stała się jednym z najbardziej przerażających wydarzeń w historii Ukrainy.

Bolszewicy zawsze przekonywali, że prędzej czy później kolektywne rolnictwo powinno zastąpić małe gospodarstwa. Zdali sobie sprawę, że przekonanie chłopów do takiego poglądu będzie procesem długim i trudnym, zwłaszcza po ustępstwach, jakie chłopi otrzymali dla NEP-u. Reakcja chłopów na tworzenie kołchozów i państwowych gospodarstw rolnych w latach dwudziestych nie była zbyt zachęcająca – dołączyło do nich tylko 3% wszystkich robotników rolnych w ZSRR. Dlatego opracowując tylko pierwszy plan pięcioletni, bolszewicy mieli nadzieję, że w najlepszym razie uda im się skolektywizować 20% gospodarstw chłopskich. Koncentrując się na uprzemysłowieniu, sowieccy przywódcy najwyraźniej postanowili nie brać na siebie ogromnego ciężaru radykalnej transformacji rolnictwa.

Wkrótce jednak stało się jasne, że industrializacja wymaga powszechnej kolektywizacji. Stalin doszedł do takiego wniosku podczas kryzysu skupu zboża w latach 1927-1928.Sowieckie plany rozwoju przemysłowego opierały się na tym, że państwo mogło kupować tanie zboże od chłopów. Umożliwiłoby to zaopatrzenie w chleb rosnącej siły roboczej w miastach, a także sprzedaż za granicę, z której wpływy zostaną przeznaczone na sfinansowanie industrializacji. Ale chłopi uznali ceny oferowane przez państwo za zbyt niskie i odmówili sprzedaży zboża. Następnie Stalin postanawia, że w celu realizacji planu pięcioletniego należy sprawować nad chłopstwem kontrolę zarówno gospodarczą, jak i polityczną. Następnie nakazał rozpoczęcie „ciągłej kolektywizacji”.

„Kompleksowa kolektywizacja” została pomyślana w celu zapewnienia nieekwiwalentnej wymiany między obszarami miejskimi i wiejskimi, aby ułatwić pompowanie środków chłopskich do budżetu państwa. Wchodząc do kołchozu, chłop, że tak powiem, przekazał zarządcy swoje prawa do dysponowania wytworzonymi produktami.

Hasło „ciągłej kolektywizacji” zostało oficjalnie ogłoszone na listopadowym (1929) plenum KC KPZR (b). Na sesji plenarnej wysłuchano oddzielnie sprawozdania sekretarza generalnego KC KPZK S. Kosiora „O rolnictwie na Ukrainie w sprawie pracy na wsi”. W rezolucji zwrócono uwagę, że Ukraina ma dobrze rozwinięte zaplecze materialno-techniczne do zmian w rolnictwie. KC KP(B)U zaproponował zwiększenie tempa kolektywizacji. Na Ukrainie zaplanowano zakończenie kolektywizacji jesienią 1931 r. lub wiosną 1932 r.

Stalin nazwał kolektywizację „rewolucją odgórną”. Właściciele chłopscy nie wykazywali najmniejszej chęci rezygnacji ze swoich gospodarstw i czynili to tylko pod groźbą ich likwidacji. Tempo kolektywizacji spadło z góry w postaci figur kontrolnych. 24 lutego 1930 r. S. Kosior podpisał pouczający list KC KP(b) Białorusi do miejscowych organizacji partyjnych, w którym wezwał: „Step musi być całkowicie skolektywizowany podczas wiosennego zasiewu, a cała Ukraina do jesieni z 1930 roku!” Dlatego wcześniej ustalone terminy zostały skrócone o półtora roku.

Ciągła kolektywizacja została pomyślana jako komunizacja. Oficjalnie publikowane dokumenty nawiązywały do formy artelowej, ale w towarzyszących im instrukcjach artel wyglądał jak komuna.

Od 1930 r. skutecznie zakazano wolnego handlu, a wszystkie produkty towarowe kołchozów miały być oddane do dyspozycji państwa. Jednak z powodu braku rynku samo pojęcie „produktów rynkowych” stało się niejasne.

a) Zdając sobie sprawę, że największy opór będzie stawiał zamożni chłopi, Stali wezwał do „eliminacji kułaków jako klasy”. Ta klasyczna taktyka dzielenia i rządzenia miała na celu odizolowanie najbogatszych właścicieli ziemskich od mas biednych chłopów. Nie było jednak łatwo ustalić, kim byli kułacy. Wierzono, że kułacy posiadają więcej środków produkcji niż średni chłopi i wykorzystywali pracę najemną. Szacuje się, że stanowili oni około 5% chłopów.

Co właściwie oznaczało „eliminacja kułaków jako klasy”? Ci, którzy stawiali największy opór, zostali rozstrzelani lub masowo wywiezieni do obozów pracy przymusowej na północy lub na Syberii. Pozostałych pozbawiono całego majątku (w tym domów i rzeczy osobistych), nie wpuszczono do kołchozów, pozostawiając ich samym sobie. Dekulakizacja osiągnęła apogeum zimą 1929/1930. Najczęstszą formą były deportacje. Setki tysięcy chłopów wypędzono z domów wraz z rodzinami, wsadzono do pociągów towarowych i wywieziono tysiące metrów na północ, gdzie zrzucano ich na arktyczną pustynię, często bez jedzenia i schronienia.

Spośród ponad miliona ukraińskich chłopów wywłaszczonych przez reżim sowiecki na początku lat 30., około 850 000 zostało deportowanych na Północ, gdzie zginęło wielu, zwłaszcza dzieci. Część deportowanych, w tym młodzież, uciekła z wygnania. W tym samym czasie ci, którym udało się uniknąć deportacji, potajemnie dołączali do miejskiej siły roboczej (nie wolno było przyjmować kułaków z fabryk). W ten sposób większość najbardziej sprawnych i produktywnych właścicieli na Ukrainie przestała istnieć. Jak zauważył pewien sowiecki pisarz, „żaden z nich nie był niczego winny, ale należeli do klasy, która była winna wszystkiego”.

Reżim potrzebował pomocy w realizacji swoich zamiarów, a na wsi wyraźnie brakowało komunistów. Początkowo rząd wiązał nadzieje z odrodzonymi komitetami ubogich chłopów, wierząc, że nie mają nic do stracenia na dekulakizacji i kolektywizacji. Szybko jednak stało się jasne, że dla chłopów bieda nie oznaczała chęci uczestniczenia w niszczeniu bogatszych sąsiadów. Dlatego rząd wysłał do wsi tysiące robotników miejskich, by realizowali swoją politykę, często rosyjskich i żydowskich komunistów oraz członków Komsomołu.

Jesienią 1929 r. do wsi ukraińskich wysłano 15 000 robotników, w styczniu 1930 r. ok. 47 000. Ci nieznajomi sprawili, że polityka rządu była jeszcze bardziej brutalna.

b) Pokonując kułaków, Steel poprowadził ofensywę przeciwko chłopstwu w ogóle. Działaczom partyjnym poinstruowano, aby natychmiast rozpoczęli ciągłą kolektywizację. Rozkazy Stalina, często niejasne, jak dokładnie przeprowadzić te masowe przemiany, były jednoznaczne: trzeba je było wykonać szybko, mimo wszelkich protestów, trudności i środków. Z reguły działo się to następująco: partyjni napadli na wioskę, zwołali zebranie, na którym groźbą kilku chłopów zmuszono do założenia kołchozu. Wszyscy wieśniacy musieli przekazać swoją ziemię i zwierzęta gospodarskie kołchozie.

Działania te wywołały burzę gniewu w wiosce. Chłopi często bili, a nawet zabijali urzędników. Szczególnie rozpowszechnione były „zamieszki babci” – powstania kobiet domagające się zwrotu skonfiskowanego mienia. W przypadku dużych powstań uzbrojonych chłopów rząd wysyłał do ich stłumienia regularne oddziały i oddziały ODPU. Najczęstszą formą protestu było to, że chłopi zaczęli zabijać bydło, nie chcąc oddać go władzom. Zjawisko to osiągnęło zawrotną skalę: w latach 1928-1932 Ukraina straciła około połowy inwentarza żywego. Wielu chłopów uciekło z kołchozów i szukało pracy w miastach. Ku wielkiemu rozczarowaniu sowieckich urzędników, biedni i średni chłopi, którzy poprawili swoją pozycję pod NEP-em, byli często ich najzacieklejszymi przeciwnikami.

Reżim wysłał przedstawicieli ODPU do wzmocnienia urzędników, którzy aresztowali najzagorzalszych przeciwników i wywieźli ich na Syberię. Do marca 1930 r. około 3,2 mln gospodarstw chłopskich na Ukrainie wycofało się przed najeźdźcami ich wsi i ponuro przyłączyło się do kołchozów, czekając na dalszy los.

Nie można powiedzieć, że straszliwa dewastacja gospodarki wiejskiej nie dokuczała Stalinowi. Niespodziewanie 3 marca 1930 opublikował artykuł „Zawroty głowy od sukcesu”. Stalin głosił w nim: „zwrot ku socjalizmowi na wsi można uznać za bezpieczny”. Dawał jasno do zrozumienia działaczom partyjnym, że tempo kolektywizacji powinno zostać na chwilę złagodzone.

Postrzegając wypowiedź Stalina jako odejście od polityki kolektywizacji, chłopi odpowiednio zareagowali i zaczęli masowo opuszczać kołchozy. W ciągu trzech miesięcy prawie cała skolektywizowana część ukraińskich chłopów wróciła do rolnictwa indywidualnego.

c) Odwrót Stalina umożliwił ustabilizowanie sytuacji na wsi. Szybko jednak stało się jasne, że był to tylko tymczasowy manewr i że reżim zamierzał kontynuować gwałtowną kolektywizację, ale stosując inną taktykę. Nowe podejście miało uniemożliwić ekonomicznie indywidualne zarządzanie. Chłopom opuszczającym kołchozy często nie oddawano inwentarza i bydła, które przeżyło. Otrzymywali skromne działki, trudne w uprawie, a najlepsze ziemie utrzymywali kołchoźnicy. Podwoiło się lub potroiło opodatkowanie gospodarstw indywidualnych, a kołchoźnicy byli zwolnieni z podatków. Ponadto wciąż istniała groźba, że najbardziej uparci i buntownicy mogą zostać ogłoszeni kułakami i deportowani. W rezultacie wielu chłopów nie miało innego wyjścia, jak wstąpić do kołchozów. Do 1940 r. prawie wszyscy chłopi Ukrainy znajdowali się w kołchozach, których było 28 tys.

Chociaż kołchozy teoretycznie należały do chłopów, były one zobowiązane do dostarczania państwu określonej ilości żywności i podlegały urzędnikom państwowym. Dopiero po spełnieniu swoich obowiązków wobec państwa kołchozom pozwolono członkom rozdzielać między sobą resztę produktów. Innym sposobem zniewolenia chłopów był państwowy monopol na traktory i inne maszyny rolnicze. W rzeczywistości cały system został zbudowany w taki sposób, aby dać reżimowi nie tylko władzę ekonomiczną, ale także polityczną nad rolnictwem i tymi, którzy w nim pracowali.

Stalin, wielki koneser brutalnych metod, był zaskakująco bezradny, jeśli chodzi o uprawę ziemi. Często działacze partyjni, kierujący kołchozami, nakazali zasiać zboża, które nie zostały zaakceptowane na tym terenie. Z powodu braku odpowiednich pojazdów zepsuła się większość ziarna. Jeszcze bardziej zauważalny był brak zwierząt pociągowych, z których wiele zostało wcześniej ubitych. Ze względu na to, że produkcja ciągników nie nadążała za planem, prawie jedna trzecia zbiorów z 1931 roku została wydana podczas żniw. Do 1932 roku powierzchnia upraw na Ukrainie zmniejszyła się o jedną piątą. Wszystkie te czynniki doprowadziły do nieustannego pogarszania się sytuacji. Jednak decydującą okazała się bezwzględna polityka żniw Stalina. Pilnie potrzebując zboża na sfinansowanie industrializacji, reżim, pomimo trudnych warunków, nadal narzucał chłopom zakrojone na szeroką skalę plany zaopatrzenia.

Aby zapewnić zbiórkę niezbędnego zboża, Stalin wysłał swoich pierwszych zastępców W. Mołotowa i L. Kaganowicza, aby nadzorowali skup zboża na Ukrainie. Działacze partyjni zostali ponownie zmobilizowani do konfiskaty zboża. Widocznie wielu z nich brakowało odwagi, aby to zrobić, ponieważ około jedna trzecia robotników na odpowiedzialnych stanowiskach w kołchozach została w tym czasie zwolniona. Wywłaszczyli nawet nasiona potrzebne do siewu w przyszłym roku.

2. Głód z lat 1932-1933 stał się dla Ukraińców tym, czym potrzebowali Żydzi, a masakra 1915 dla Ormian. Jako niewyobrażalna tragedia, głód dotknął naród, pozostawiając na jego ciele głębokie społeczne, psychologiczne i demograficzne blizny. Rzucał też czarny cień na metody i osiągnięcia systemu sowieckiego.

Najważniejszą rzeczą w tragedii głodu jest to, że wiele można było uniknąć. Innymi słowy, jedzenia nie brakowało. Jednak większość z nich państwo systematycznie konfiskowało na własny użytek. Ignorując wezwania i ostrzeżenia ukraińskich komunistów, Stalin podniósł plan zbioru zbóż o 32 proc. o 44 proc. Ta decyzja i brutalność, z jaką reżim wykonywał swoje rozkazy, skazały miliony na głód, który można określić jedynie jako sztuczny.

Szereg środków podjętych w 1932 r. świadczył o obojętności reżimu na ludzkie cierpienie jego polityki.Własność socjalistyczna ”. W okolicznościach łagodzących takie „przestępstwa antypaństwowe” były karane 10 latami wyczerpującej pracy. Aby uniemożliwić chłopom opuszczanie kołchozów w poszukiwaniu żywności, wprowadzono system paszportów wewnętrznych. W listopadzie Moskwa uchwaliła ustawę zakazującą dawania chłopom zboża z kołchozów do czasu wprowadzenia w życie planu zaopatrzenia państwowego. W poszukiwaniu zboża działacze partyjni grzebali w każdym domu, burzli podłogi i wdrapywali się do studni. Nawet ci, którzy byli już spuchnięci z głodu, nie mogli zatrzymać ziarna.

Głód, który rozprzestrzenił się w 1932 r., osiągnął największe rozmiary na początku 1933 r. Szacuje się, że na początku roku przeciętna pięcioosobowa rodzina miała około 80 kg zboża, aby przetrwać do następnych żniw. Innymi słowy, każdy członek ważył około 1,7 kg miesięcznie. Bez chleba chłopi jedli koty, psy, szczury, korę, liście, a nawet pili łuskę z dobrze zaopatrzonych kuchni członków partii. Było wiele przypadków kanibalizmu. Według jednego z autorów „najpierw zginęli mężczyźni. Potem dzieci. W końcu umierały kobiety. Ale zanim umarły, ludzie często oszaleli, tracąc ludzką naturę”. Działacze partyjni nadal konfiskowali zboże, mimo głodu w całych wsiach.

Stalin i jego współpracownicy oczywiście patrzyli na sprawy inaczej. Jeden z sojuszników Stalina, który kierował kompanią żniwną, z dumą oświadczył: „Toczy się zacięta walka między chłopami a naszym rządem. Jest to walka na śmierć. Ten rok był sprawdzianem naszej siły i wytrzymałości. tych, którzy są tu panem. miliony istnień, ale system kołchozów zawsze będzie istniał.

Trudno określić ostateczną liczbę zgonów podczas Wielkiego Głodu. Według szacunków opartych na metodach ekstrapolacji demograficznej liczba jej ofiar na Ukrainie waha się od 3 do 6 mln osób.

Śmierć z głodu zaczęła się w pierwszym miesiącu pracy komisji Mołotowa. Od marca 1933 stał się masowym. Chcąc uratować przynajmniej dzieci od głodu, chłopi wywozili je do miast i zostawiali w instytucjach, szpitalach i na ulicach. Jednak w tych tragicznych miesiącach bezprecedensowego głodu Stalin zdołał publicznie przyznać tylko „problemy żywnościowe w wielu kołchozach”.

W przemówieniu na Ogólnozwiązkowym Zjeździe Rolników Kolektywnych-Perkusistów zorganizowanym przez aparat partyjny 19 lutego 1933 r. cynicznie i uspokajająco stwierdził: „W każdym razie w porównaniu z trudnościami, jakich doświadczali robotnicy 10-15 lat temu, Twoje obecne trudności zabawka dla dzieci ”.

Historycy uważają, że dla Stalina głód był sposobem na osłabienie ukraińskiego nacjonalizmu. Stalin powiedział, że „kwestia chłopska była podstawą kwestii narodowej… W rzeczywistości kwestia narodowa jest kwestią chłopską”. Szczególnym zadaniem kolektywizacji na Ukrainie jest zniszczenie społecznej bazy ukraińskiego nacjonalizmu. Dlatego możemy stwierdzić, że w najlepszym razie Stalin uważał śmierć milionów ludzi za konieczny koszt industrializacji. W najgorszym przypadku celowo pozwolił, by głód zmiótł wszelki opór w tej szczególnie niespokojnej części swojego imperium.

Ważnym aspektem głodu jest próba wymazania go ze świadomości społecznej. Władze od dawna zakazały otwartego mówienia o głodzie w ZSRR.

Używane książki

  • Krypiakewycz I. Historia Ukrainy. – Lwów: „Phoenix”, 1991. – s. 343-364.
  • Subtelny O. Ukraina: historia. – Kijów: „Lybid”, 1991. – s. 355-362.
  • Kulchytsky S., Kurno sov Y., Koval M. Historia Ukrainy: Podręcznik próbny dla klas 10-11. – Część 1. – Kijów: „Edukacja”, 1993. – s.187-195.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.