Walka wyzwoleńcza lat 1914-1920 przyspieszyła proces dojrzewania ideologicznego i doprowadziła do powstania Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich, która swój rodowód zapoczątkowała ideologią nacjonalistyczną, światopoglądem nacjonalistycznym. OUN była formalnym końcem nowoczesnego nacjonalizmu ukraińskiego

Traktat Wersalski z 23 czerwca 1919 r. zagwarantował mniejszościom narodowym w państwie polskim wszelkie podstawowe prawa. Ponadto na mocy traktatu ryskiego z 18 marca 1921 r. Polska musiała respektować wszelkie prawa narodowości ukraińskiej. Pod względem składu etnicznego (około 64% Ukraińców, 25% Polaków, 10% Żydów, 1% innych narodowości) Galicja powinna otrzymać status autonomii. Jednak władze polskie tak nie uważały i od 1919 r. Ukraińcy są represjonowani. W okresie 19-21. został poddany okrutnemu, wręcz brutalnemu traktowaniu przez polskie władze: ponad 100 tys. osób zostało aresztowanych, a około 27 tys. Ukraińców zgniło w obozach koncentracyjnych. Terminy „ukraiński” i „Ukraina” zostały zakazane, a w 1920 roku ukraińska Galicja otrzymała nową oficjalną nazwę: „Wschodnia Małopolska”.

W tej sytuacji Ukraińcy rozpoczęli długą walkę o swoje prawa. Ostrzono go w dwóch formach. Partie polityczne, stowarzyszenia, organizacje społeczne i gospodarcze posługiwały się metodami prawnymi.

Ważną siłą polityczną na Ukrainie była Ukraińska Narodowa Unia Demokratyczna. Partia ta stała się główną siłą prawną na Zachodniej Ukrainie.

Drugi stopień ukraińskiej drabiny politycznej zajęła Ukraińska Partia Socjalistyczno-Radykalna. Nie mniej wpływowe były też inne partie: Ukraińska Partia Socjaldemokratyczna, Ukraińska Narodowa Partia Katolicka i wreszcie Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, wchodząca w skład CPT.

Pierwsze próby przeniesienia ideologii nacjonalistycznej na podstawę praktycznej pracy politycznej podjął Michnowski na przełomie XIX i XX wieku. Zostały one sformułowane w broszurze „Niepodległa Ukraina” i znalazły swoje zwieńczenie w tworzeniu RUE.

Jednak wielu młodych ludzi, zwłaszcza byłych żołnierzy powstańczej armii, którzy nie pogodzili się z porażką i sprzeciwiali się polityce represji, decydowało się na kontynuowanie walki środkami nielegalnymi i brutalnymi. Zwolennicy walki rewolucyjnej w 1920 r. założyli podziemną organizację wojskową zwaną Ukraińską Organizacją Wojskową (UMO). UVO miało Drużynę Początkową za granicą i Reprezentację narodową we Lwowie.

UVO organizowało zamachy na przedstawicieli władz polskich na Zachodniej Ukrainie (zamach na marszałka J. Piłsudskiego, H. Grabskiego, prezydenta RP Wojciechowskiego itp.). W swoim organie prasowym „Surma” zauważyła, że „UVO to organizacja, dla której interes narodu ukraińskiego będzie decydował w jej działaniach…”. „Trąbka” była niezwykle silną i wpływową organizacją propagandową. Chociaż było przekazywane od domu do domu i dlatego nie mogło mieć takiego wpływu jak prasa prawnicza, każde słowo było postrzegane jako święta prawda.

Nosicielem idei zorganizowanego nacjonalizmu ukraińskiego było pokolenie, które wzięło udział w wojnie światowej. Była to czerń żywego ukraińskiego ruchu narodowego, który spontanicznie zaczął rozpalać się w masach narodu ukraińskiego.

Stsiborsky uważał, że głównymi przyczynami, które doprowadziły do ruchu ukraińskich nacjonalistów były:

  • Anarchia i nieporządek w pracy narodowej i politycznej różnych ośrodków i partii;
  • Całkowita rozpacz w „starych bożkach”
  • Wielkie przesunięcia i pęknięcia, które towarzyszyły rewolucji

Wszystkie te zjawiska zostały ostro skrytykowane. Ale gdyby wszystko pozostało na poziomie krytyki, powstanie OUN nigdy by nie miało miejsca. Pojawili się jednak tacy ideologowie ukraińskiego zorganizowanego nacjonalizmu, jak Dmytro Andrievsky, który uważał, że

„Wszystkie nasze istniejące ideologie mają swoje korzenie poza ziemią narodową w obcej przeszłości lub zasadniczo wrogie nam w teraźniejszości…”

oraz Julian Vassian, zgodnie z którym:

„Ukraiński nacjonalizm nie pojawia się w kolejności reakcji na stan narodowego zniewolenia politycznego, który w obecnej fali dosięgnął najbardziej wyrazistych form wszechstronnego ucisku narodu. W głębi jest to ruch organicznie twórczy ze wszystkimi przejawami autonomia.”

I na tej ogromnej i bogatej ideologicznej podstawie zaczynają powstawać większe i mniejsze stowarzyszenia.

Niektóre z nich pojawiały się i znikały, a niektóre rosły i zyskały znaczną siłę.

Cztery takie organizacje stały się najważniejsze i stały się podstawą formowania zorganizowanego nacjonalizmu:

Ukraińska Organizacja Wojskowa (UMO); Ukraińska Nacjonalistyczna Młodzieżowa Grupa w Pradze; Legion Ukraińskich Nacjonalistów skupiony w Padebradach i Związek Ukraińskiej Młodzieży Nacjonalistycznej na Zachodnich Ziemiach Ukrainy.

Wszystkie te większe lub mniejsze organizacje rozumiały, że nie mogą zajść daleko w pojedynkę iw rozproszeniu. Ukraińska Narodowa Grupa Młodzieży jako pierwsza rozpoczęła negocjacje z legionem ukraińskich nacjonalistów. Obie organizacje działały na tym samym polu i były najbliżej ideologicznie.

Rozmowy i wymiana poglądów trwają od 27 roku. W trakcie rozmów zatwierdzono statut Związku Ukraińskich Nacjonalistów. Statut ten został zatwierdzony przez oba kierownictwa 27 czerwca i obowiązuje od tego czasu.

Cele Związku OUN były dokładnie takie same jak cele obu organizacji:

  • Propaganda i uzasadnienie ukraińskiej idei wyzwoleńczej i soborowej idei państwowej.
  • Rozwój i upowszechnianie ideologii narodowej.
  • Zjednoczenie wszystkich organizacji narodowych poprzez zwołanie Zjazdu Wszechukraińskiego.

Przewodniczącym Związku OUN został Mykoła Stsiborski.

OUN nie odegrała jednak roli, na jaką liczyli jej członkowie.

Kierownictwo Ukraińskich Nacjonalistów (PUN) postanowiło zorganizować zjazd, na którym wszystkie kwestie zostaną rozwiązane. Zjazd rozpoczął się 28 stycznia i zakończył 3 lutego 1929 r. Dla zapewnienia rozwiązania bieżących problemów powołano 6 komisji zawodowych

Prezydium I Zjazdu Ukraińskich Nacjonalistów, podpisane przez Stsiborskiego i Marszańca, ogłosiło manifest dotyczący utworzenia jednej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

W obliczu niepokojów wśród ludności ukraińskiej i próbując powstrzymać wzrost patriotyzmu, a także działalność konspiracyjną, władze polskie zdecydowały się na „pacyfikację” terenów ukraińskich. Pierwsza „pacyfikacja” miała miejsce w przededniu wyborów w 1930 roku. i miał charakter represyjnej operacji. Dzięki pacyfikacji polskim władzom udało się zmniejszyć liczbę Ukraińców w parlamencie.

Konsekwencje wyzwania Polski są szczególnie widoczne w sferze edukacji i życia gospodarczego. W 1918 r. na Ukrainie Zachodniej było 3600 szkół ukraińskich. Pod polskim reżimem ich liczba spadła do 461, z czego 41 to osoby prywatne. Szkoły ukraińskie zostały zastąpione przez szkoły dwujęzyczne. Aby zaszkodzić tej strasznej sytuacji, Ukraińcy z pomocą towarzystwa „Rodzinna Szkoła” rozwinęli prywatną edukację.

Ukraińcy znacznie rozwinęli życie gospodarcze, społeczne i kulturalne: stworzyli banki, spółdzielnie, towarzystwa kulturalne i towarzystwa samopomocy. Najważniejszym bankiem ukraińskim był Bank Centralny.

W 1936 roku Towarzystwo Kulturalne Prosvita liczyło 275 000 członków. Towarzystwo Naukowe Szewczenki organizowało kolokwia i publikowało prace naukowe dotyczące historii i kultury Ukrainy.

Należy zauważyć, że w Polsce ukazywały się 83 gazety ukraińskie, z czego 21 miało charakter polityczny.

W tych warunkach bezprecedensowego rozwoju rozwinął się ukraiński nacjonalizm. OUN zwiększyła liczbę aktów sabotażu, zbrojnych ataków i zamachów. W latach 1931-1939 toczyły się liczne procesy ukraińskich nacjonalistów. Najsłynniejszy był proces członków OUN, którzy brali udział w zamachu na ministra spraw wewnętrznych Bronisława Perackiego w czerwcu 1934 roku.

Mimo represji OUN szybko rozprzestrzeniła swoje wpływy na różne grupy ludności, zwłaszcza młodzież. Ta rewolucyjna organizacja stała się główną siłą polityczną działającą na ziemi ukraińskiej w Rumunii i Czechosłowacji. Podjęto znaczne wysiłki, aby rozszerzyć wpływy OUN na sowieckiej Ukrainie.

Niemieckie i polskie apetyty na Europę Wschodnią nie były tajemnicą. W 1933 r. gazeta Le Temps pisała, że niektóre środowiska niemieckie rozważały ekspansję na kraje bałtyckie i Europę Wschodnią, jednocześnie zachęcając Polskę do ataku na Ukrainę.

Choć nic nie wskazywało na to, że Berlin będzie prowadził politykę korzystną dla Ukraińców, przez cały 1933 r. prasa polska prowadziła szeroki program dyskredytowania i oskarżania Ukraińców, zwłaszcza OUN. Na przykład w maju 1933 r. w wyniku konfliktu, który wybuchł w Ukraińskim Instytucie Naukowym w Niemczech, prasa polska twierdziła, że szef OUN Jewhen Konowalec jest zależny od Niemców. Ale w rzeczywistości wyglądało to tak. W maju 1933 OUN próbowała przejąć kontrolę nad Instytutem Ukraińskim w Berlinie, kierowanym przez zwolenników Skoropadskiego. Jeden z wpływowych członków OUN, Rico Jari, próbował wstąpić do zarządu Instytutu. Jego kandydaturę poparł przedstawiciel ministra kultury, który wywierał presję na generała Grenera. Ale generał Grener, przy silnym poparciu Partii Narodowosocjalistycznej, stanowczo odrzucił kandydaturę Yary’ego.

Ujawniony przez ukraińskich przeciwników politycznych OUN incydent, który mówił tylko o dwóch ukraińskich nurtach politycznych walczących o kontrolę nad instytucją naukową, został przez polską prasę zinterpretowany jako dowód, że E. Konowalec i R. Jary byli niemieckimi agentami. Polskie gazety twierdziły, że OUN rządzi Berlinem, że OUN pożyczyła swoją ideologię i program od nazistów i otrzymuje pomoc finansową z Berlina.

W odpowiedzi na te zarzuty, oficjalny organ OUN, Budynek Narodu, napisał w styczniu 1934 r., że najeźdźca potrzebuje nie tylko praw, więzień i armii, ale także kłamstw.

Ukraińskie środowiska nacjonalistyczne, zwłaszcza szef OUN E. Konowalec, a także większość członków Zarządu Głównego (PUN), zdawały sobie sprawę, że polityka narodowosocjalistycznych Niemiec nie pomoże w rozwiązaniu kwestii ukraińskiej. W 1933 Konowalec postanowił zintensyfikować swoją działalność w Anglii, ponieważ uważał, że dla rozwiązania problemu Europy Wschodniej pożądane byłoby wsparcie Anglii i współpraca z nią.

Pewien sukces odniósł tam przedstawiciel OUN w Londynie E. Lachowicz. W kwietniu 1934 roku brytyjski dziennikarz L. Lawton zwrócił uwagę brytyjskich polityków na to, że Hitler, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie patrzył jednocześnie na Wschód i Zachód, a jedynie na Wschód. „Nikt, kto patrzy na mapę Europy, nie ma wątpliwości, że istnieją wielkie możliwości niemiecko-polskiego kompromisu” – napisał Lawton. Ale „niemieckie najazdy na Ukrainę zaszkodzą ekonomicznym i strategicznym interesom Wielkiej Brytanii”. Lawton nalegał na włączenie Ukrainy do Europy Zachodniej. Demokratyczna, niepodległa Ukraina może być jednym z krajów, z którymi Wielka Brytania ma przyjazne stosunki.

Na początku stycznia 1934 r. 14 posłów brytyjskiego parlamentu i 6 osób wystąpiło do Ligi Narodów w sprawie prześladowania Ukraińców przez władze polskie, aw maju tego roku w Londynie powołano Komitet Anglo-Ukraiński. W czerwcu 1935 E. Konovalets wysłał list do przedstawiciela OUN w Londynie, w którym jasno określił politykę i oczekiwania swojej organizacji. W swoim liście przewodniczący OUN wyraził przekonanie, że Ukraina stanie się ważnym czynnikiem regulującym sytuację w Europie. Zauważył ponadto, że niedawne umowy między państwami europejskimi naruszają naturalne prawo Ukraińców do samostanowienia. Wśród tych umów była umowa polsko-niemiecka z 26 stycznia 1934 r. Umowa ta, umacniając władzę Polski na ziemiach zachodnioukraińskich, była sprzeczna z interesami narodu ukraińskiego.

Konowalec skrytykował także francusko-rosyjską umowę, w której stwierdził, że Francja zignorowała dążenie Ukraińców do niepodległości. OUN, kontynuował Konowalec, zrobi wszystko, aby zapobiec przelewaniu się krwi narodu ukraińskiego przez interesy innych państw.

SPRAWA MORDU MINISTRA PERACKIEGO

15 czerwca 1934 r. działacz OUN kilkoma strzałami na ulicach Warszawy śmiertelnie zastrzelił polskiego ministra spraw wewnętrznych Bronisława Perackiego, uznawanego przez Ukraińców za najbardziej odpowiedzialnego za brutalne działania podczas pacyfikacji zachodniej Ukrainy. Próbę podjęło OUN, a właściwie UVO. Dwóch członków UVO, którzy brali udział w zamachu, pospiesznie opuściło Polskę, ale obaj zostali aresztowani w Niemczech i poddani ekstradycji na wniosek polskich władz. Polska policja aresztowała łącznie 12 osób zamieszanych w zabójstwo Peratskiego. Sprawa rozpoczęła się 18 listopada 1935 i trwała do 13 stycznia 1936 w Warszawie.

W trakcie śledztwa i procesu S. Bandery i jego towarzyszy władze polskie wykorzystywały tajne archiwa OUN do zmylenia oskarżonych i ujawnienia całej działalności organizacji. Ale w rzeczywistości archiwa te nie dostarczyły żadnych dowodów na współpracę OUN z Niemcami. W końcu komunikat dowództwa UVO, opublikowany po zamachu, dał jasno do zrozumienia, że zabójca wykonuje werdykt ukraińskiego trybunału rewolucyjnego. W komunikacie stwierdzono, że Peratsky był odpowiedzialny za organizację likwidacji szkół i towarzystw ukraińskich, planowanie polonizacji Kościoła ukraińskiego oraz promowanie antyukraińskich pogromów w okresie pacyfikacji.

Proces w Warszawie zakończył się trzema wyrokami śmierci, które później zamieniono na dożywocie i dwoma wyrokami na dożywocie. Inni zostali skazani na od 7 do 15 lat.

Proces Warszawski miał nie tylko negatywne strony, ale i pozytywne. Dał polskiej opinii publicznej możliwość lepszego poznania walki Ukraińców. Jedna z polskich gazet napisała: „Trący się od ponad trzech tygodni proces przeciwko ukraińskim terrorystom powoli zmienia swoje oblicze… Ci ludzie zabici – chcący służyć swoim ludziom. Nie sądzimy, by służyli jej dobrze. Służą z powodzeniem. Powiedzieli jej teraz: trzy czwarte polskiej prasy, która przez siedemnaście lat nie chciała rozpoznać słowa „ukraiński” w ciągu tych trzech tygodni nauczyła się tego słowa i nigdy go nie zapomni…”

Gazeta polskich populistów napisała: „My, polscy populiści, mamy obowiązek głośno powiedzieć, że naród ukraiński istnieje, że żyje i walczy o swoje istnienie…”

Sowiecka Ukraina też nie była zbyt spokojna. W obawie przed utratą Ukrainy, która znajdowała się pod wpływem OUN, Rosja oskarżyła lidera OUN E. Konowaleta o służbę w Niemczech w gazecie „Visti” 12 czerwca 1935 r.

Jak słusznie zauważa niemiecki historyk Lothar Gruchmann, sukces Hitlera nie zależał od umiejętności planowania strajków czy doskonałego charakteru jego koncepcji, ale od umiejętności wykorzystania sytuacji międzynarodowej i błędów przeciwników.

W sytuacji, w której ani rządy brytyjski, ani francuskie nie miały jasnej koncepcji politycznej kwestii ukraińskiej i liczyły na to, że kwestia ta wciągnie Niemcy w wojnę z ZSRR, Hitlerowi łatwo było działać na własną rękę.

Ale zamiast podbić Ukrainę, Hitler postanowił pozyskać ukraińskie bogactwo poprzez wymianę gospodarczą i mając to na uwadze, rozpoczął rozmowy handlowe z Moskwą. W wyniku tego zbliżenia 23 sierpnia 1939 r. podpisano sowiecko-niemiecki pakt o nieagresji i tajny protokół.

Abwehr, kierowany przez admirała Canarisa, nawiązał kontakt z OUN w 1938 roku i przewidział przyspieszenie rozwiązania kwestii ukraińskiej przed polską inwazją.

Canaris był przecież dobrze zaznajomiony z problemami narodowymi narodów Europy Wschodniej i nie sprzeciwiał się ich wolności. Zgodził się na utworzenie na Słowacji niewielkiego oddziału ukraińskiego pod nazwą Bergbauernhilfe. Ale wkrótce sytuacja się zmieniła: wraz z podpisaniem paktu o nieagresji niemieckie dowództwo odwróciło się od Ukraińców i kwestii ukraińskiej.

W czasie, gdy polski rząd przebywał na uchodźstwie, Moskwa nakazała swoim wojskom przekroczenie polskiej granicy. Chociaż Rosja podjęła decyzję na podstawie tajnego porozumienia radziecko-niemieckiego, oficjalnie uzasadniała swoją agresję koniecznością „przyjścia z pomocą braciom ukraińskim i białoruskim”. 22 września Armia Czerwona wkroczyła do Lwowa, stolicy zachodniej Ukrainy. 27 września Warszawa skapitulowała, a następnego dnia Ribbentrop podpisał w Moskwie traktat o przyjaźni i protokół, który ostatecznie określił granice między Niemcami a Rosją na linii Narva-Xiang-Bug.

Te zmiany terytorialne poważnie wpłynęły na ukraińskie życie polityczne. Reżim sowiecki nie pozwalał na istnienie jakiejkolwiek siły politycznej poza Komunistyczną Partią Bolszewicką. Wszystkie partie polityczne, które istniały na Ukrainie Zachodniej, zgłosiły swoją likwidację Partii Komunistycznej.

Jedynie OUN nie zaprzestała działalności z powodu zmian ustrojowych i terytorialnych, ponieważ była podziemną i nie potrzebowała pozwolenia na istnienie. OUN nadal działała w podziemiu i próbowała rozszerzyć swoje wpływy na wschodniej Ukrainie.

POCZĄTEK RUCHU POD PRZYWÓDCĄ S. BANDERA

Wojna całkowicie zmieniła ukraińską sytuację polityczną zarówno na Ukrainie, jak i za granicą. Na Ukrainie z wyjątkiem OUN zniknęły wszystkie partie polityczne. Liderzy tych uchodźczych partii nie mogli angażować się w żadną działalność polityczną. W Niemczech ruch Skoropadskiego wkrótce stracił popularność. Tylko OUN wszędzie ugruntowała swoją pozycję jako siła decydująca. Ale w 1940 r. doszło do rozłamu OUN. Członkowie centralnego kierownictwa OUN (Przewodniczący Ukraińskich Nacjonalistów, PUN) od dawna przebywają za granicą i są zarządzani przez oficerów łącznikowych.

Radykalna zmiana kontekstu politycznego w Europie Wschodniej i możliwość konfliktu niemiecko-sowieckiego przyczyniły się do głębokich podziałów wśród kierownictwa OUN, w szczególności między członkami PUN (Melnyk, Kapustyansky, Sushko itp.) a młodymi rewolucjonistami, którzy w ostatnim czasie przyjechali z Ukrainy byli tam (Bandera, Stetsko, Szuchewycz…).

Lider młodych rewolucjonistów Stepan Bandera wykonywał wcześniej ważne zadania dla organizacji na Ukrainie. Jako regionalny przywódca OUN i regionalny komendant UVO w latach 1933-34 został skazany na karę śmierci za rozkaz zabójstwa polskiego ministra spraw wewnętrznych Perackiego, zamienionego później na dożywocie. Po ucieczce administracji więziennej został zwolniony przez grupę ukraińskich więźniów politycznych i wrócił do Lwowa.

Na początku lat czterdziestych szef ukraińskiego organu wykonawczego Jurij Timczij-Łopatynski potajemnie przekroczył granicę i dotarł do Bandery w Wiedniu. Natychmiast udali się do Rzymu, gdzie przebywał wówczas szef kierownictwa OUN płk A. Melnyk. Chcieli wyeliminować różnice zdań, które powstały między nimi a Melnikiem.

Różnice były różnego rodzaju. W szczególności młodzi rewolucjoniści chcieli ustalić nową politykę i strategię PUN, nawiązać kontakty z innymi państwami. Ponadto młodzi działacze wyrażali nieufność do niektórych członków PUN i domagali się zmian w jej składzie. Rozmowa z A. Melnykiem w Rzymie nie przyniosła żadnych rezultatów. To był rozłam. Młodzi liderzy zebrali się w Krakowie i postanowili stworzyć kolejne kierownictwo ruchu nacjonalistycznego. 10 lutego 1940 r. utworzono Rewolucyjne Przywództwo OUN, którego kierownictwo powierzono Stepanowi Banderze. Od tego dnia istnieją dwie różne ukraińskie organizacje nacjonalistyczne o tej samej nazwie, ale bardzo często przeciwstawiające się sobie.

Rewolucyjne kierownictwo OUN (B), oprócz stałego kontaktu z ruchem w kraju, nawiązało kontakt z innymi ruchami opozycyjnymi w ZSRR. OUN (B) zamierzała zaangażować w walkę wszystkie zniewolone narody.

Program OUN (B) został określony w manifeście z grudnia 1940 r. Program polityczny nowego kierownictwa był niezwykle szeroki i ambitny, przemawiał nie tylko do narodu ukraińskiego. Ale także do innych narodów ZSRR.

Preambuła tego dokumentu głosiła, że świat oparty na przemocy wkrótce zniknie. ZSRR, będąc częścią tego świata, jest skazany na zagładę. OUN (B) wezwała do walki z tym „więzieniem narodów”.

Jeśli chodzi o program socjalny, OUN (B) podkreśliła, że ukraińscy nacjonaliści walczą z „poniżeniem”, zubożeniem, terrorem, deportacjami, grabieżą gospodarczą Ukrainy i innych uciskanych krajów.

Po zebraniu w 1941 r. Drugie Wielkie Zgromadzenie OUN, rewolucyjne kierownictwo OUN (B) poszło na ostatnią przerwę. Wśród rezolucji przyjętych przez II Wielkie Zgromadzenie jest jedna rezolucja, która charakteryzuje ogólny kierunek OUN (B). W szczególności stwierdził, że OUN będzie nadal walczyć o niepodległość narodu ukraińskiego „… pomimo zmian terytorialnych i politycznych, które mogą nastąpić w Europie Wschodniej”.

Ukraińcy w ogóle nie znali intencji Niemiec. Obie organizacje nacjonalistyczne postanowiły wziąć udział w wojnie z Rosją, otwartym wrogiem niepodległości Ukrainy.

Na początku 1941 r. Riko Yary otrzymał od OUN (B) polecenie nawiązania kontaktu z przedstawicielami OKV w celu omówienia utworzenia ukraińskiej jednostki wojskowej.

Ale OUN (B) dostrzegła inny ważny powód do zawarcia porozumienia z Wehrmachtem. Pod ścisłym zakazem działalności stowarzyszeń emigracyjnych w Niemczech, porozumienie z Wehrmachtem dałoby banderowcom przykrywkę, pod którą mogliby angażować się w określone działania polityczne. Negocjacje R. Yara z dowództwem niemieckim zakończyły się w kwietniu 1941 r. Niemcy zgodzili się wyszkolić około 700 myśliwców, które miały zostać podzielone na dwa bataliony: „Nakhtigal” i „Roland”.

Ale OUN (M) poszła jeszcze dalej niż OUN (B). OUN (M) myślała o stworzeniu prawdziwej ukraińskiej armii narodowej, składającej się z ukraińskich emigrantów.

W maju 1941 r. kierownictwo OUN (B) wysłało do swoich przedstawicieli tajne instrukcje, które rozważały dwie możliwości w przypadku konfliktu zbrojnego na Ukrainie: powstanie generalne zaraz po wypowiedzeniu wojny i po prostu zajęcie kraju przez wojska niemieckie . W instrukcji stwierdzono dalej, że utworzenie państwa ukraińskiego będzie realizowane „naszą własną drogą i z naszej własnej inicjatywy”. OUN (B) uważała, że Ukraina jest częścią Europy Wschodniej. Zgodnie z memorandum Ukraina musi stworzyć własną niezależną strefę ekonomiczną z centrum w Berlinie w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

Państwo ukraińskie musi być prawdziwie niezależne. Oznacza to, że kwestii ukraińskiej nie da się rozwiązać, jak w przypadku Słowacji czy Chorwacji.

OUN (B), wierząc, że wojna niemiecko-sowiecka jest nieunikniona, postanowiła zjednoczyć wszystkie ukraińskie nurty polityczne, aby przygotować się na nadchodzące wydarzenia. Po wstępnych rozmowach 22 czerwca zwołała zebranie ukraińskich polityków należących do wszystkich nurtów politycznych, z wyjątkiem OUN (M), która odmówiła udziału w akcji.

Spotkanie zakończyło się powołaniem centrum koordynacyjnego – Ukraińskiego Komitetu Narodowego, którego kierownictwo powierzono generałowi Wsiewołodowi Petriwowi.

23 czerwca przedstawiciel OUN (B) w Berlinie przekazał rządowi niemieckiemu memorandum z dnia 15 czerwca. W szczególności rezolucja II Wielkiego Zjazdu Ruchu Banderowców została przekazana wraz z memorandum. W podsumowaniu tych dwóch dokumentów autorzy nie tylko skrytykowali nieudaną okupację 1918 roku, ale także pozwolili sobie doradzić, jak najlepiej ustrukturyzować Europę Wschodnią, której głównym elementem powinna być niepodległa Ukraina. Ukraina musi mieć suwerenną gospodarkę, własne siły zbrojne i innych gwarantów niepodległości.

Stworzone i potajemnie przygotowywane w przededniu wojny grupy marszowe OUN Bandera stopniowo penetrowały terytorium Ukrainy w ślad za armią niemiecką. W tych oddziałach znajdowało się od trzech do pięciu tysięcy osób, które podzielono na trzy duże grupy: „Południe”, „Północ”, „Centrum”. „Północ” miała dotrzeć do Kijowa i regionu. „Centrum” skierowane było na Charków i region, a „Południe” miało dotrzeć do Odessy i Krymu.

Armia sowiecka opuściła Lwów wieczorem 29 czerwca po wielogodzinnych walkach z powstańcami ukraińskimi.

Po południu przybyła grupa marszowa S. Bandery i odbyło się spotkanie, na którym proklamowano odbudowę Państwa Ukraińskiego. 2 lipca wiadomość o deklaracji niepodległości dotarła do Berlina, a 3 lipca Jarosław Stetsko próbował poinformować Hitlera o utworzeniu rządu ukraińskiego.

Raport z wydarzeń z 4 lipca zawiera niepełny wykaz ukraińskiego rządu, którego skład został faktycznie uzupełniony następnego dnia.

Po tych akcjach dokonano szeregu aresztowań, m.in. S. Bandery, J. Stetsko i jego kolegi Romana Ilnyckiego.

„Wojska niemieckie zostały powitane z entuzjazmem” – napisał w swoim raporcie Hans Koch. Inne doniesienia również potwierdziły życzliwy odbiór ludności ukraińskiej i białoruskiej. Ale atmosfera bardzo szybko się zmieniła.

W szczególności z jednego z tych raportów Niemcy dowiedzieli się, że OUN (B) ma za zadanie wniknąć na teren Kijowa i stworzyć tam rząd narodowy, podobnie jak we Lwowie. „Pragnienie niepodległości przejawiało się we wszystkich warstwach ludności, zwłaszcza w mieście” – czytamy w jednym z raportów. W tym samym raporcie stwierdzono, że OUN (M) „coraz bardziej traci pozycję zarówno na Ukrainie, jak i na emigracji”. Grupa Melnyka jest głównie organizacją emigrancką i ma niewiele wspólnego z ukraińskim terytorium etnograficznym. „Pomimo karnych środków policji, całe jednostki OUN (B) najeżdżają Ukrainę, by prowadzić kampanię na rzecz Wielkiej Ukrainy.

Trwały aresztowania członków OUN (B). 9 sierpnia 1941 r. aresztowano Stepana Lenkawskiego, odpowiedzialnego za służbę agitacyjną Komendy Centralnej. 12 sierpnia Niemcy zauważyli, że OUN (B) jest niezwykle aktywna na Wołyniu. Nakłaniała Ukraińców pracujących dla Wehrmachtu do wykorzystywania swojego oficjalnego stanowiska do pracy partyjnej lub narodowej. Organizacja ta zrobiła wszystko, aby przejąć kontrolę nad ukraińską policją. Działalność OUN (B) rozszerzyła się na Brześć Litewski i Polesie.

We Lwowie OUN (B) zbierała pieniądze na walkę z niemieckimi okupantami i rozdawała plakaty wzywające do utworzenia niepodległej Ukrainy w oparciu o zasadę „Ukraina dla Ukraińców”.

Propaganda niepodległości szerzyła się w wielu miastach Galicji i Wołynia. Wielu propagandystów zostało aresztowanych.

A ludność ukraińska, w końcu początkowo przyjazna Niemcom, stopniowo zmieniała swoje nastawienie. Wola polityczna zaczęła stopniowo nabierać siły na wszystkich ziemiach Ukrainy.

Niemcy mieli jednak nadzieję, że dwadzieścia lat rządów rosyjsko-sowieckich, konsekwencje rusyfikacji, „międzynarodowej” edukacji i represji doprowadziły w końcu do redukcji, a być może do zaniku świadomości narodowej.

Wielu Niemców, którzy podróżowali do Komisariatu Rzeszy Ukrainy i Galicji, doskonale zdawało sobie sprawę z różnic w nastrojach narodowych wśród Ukraińców po obu stronach sowiecko-polskiego korytarza. Dlatego wyrazili zadowolenie z oddzielenia sowieckiej części Ukrainy od Galicji.

Niemcy bardzo obawiali się rozprzestrzenienia ruchu narodowego w Komisariacie Rzeszy. Inni niemieccy obserwatorzy rozumieli dążenie Ukraińców do niepodległości, choć nie zachęcali ich do tego.

W swoim raporcie Hauptmann Blunk zauważył, że inteligencja ukraińska. Początkowo witając „wyzwolenie” Ukrainy z sowieckiej Rosji, teraz uważa, że nadszedł czas, aby Niemcy opuścili kraj. I dopóki nie będzie Niemców, tak samo jak Polaków, Rosjanie będą uważani za wrogów, z którymi trzeba walczyć wszelkimi dostępnymi środkami.

Niemcy coraz bardziej wikłali się we własne sprzeczności. Liczne doniesienia informowały, że ludność Ukrainy z radością przyjmuje młodych nacjonalistów z Galicji.

Powstanie UPA

Niemcy zrozumieli, że ruch OUN (B) był aktywny na zachodniej i środkowej Ukrainie, a jego działalność stopniowo rozszerzała się na resztę Ukrainy.

Najwyższy rząd bezpieczeństwa Rzeszy podkreślił, że „…grupa Bandera musi być postrzegana jako najbardziej radykalny ruch niepodległościowy…”. Ruch ten sprzeciwiał się wyjazdowi młodzieży ukraińskiej do Niemiec i wzywał młodych ludzi do niepoddawania się przymusowi. Ulotki Bandery były dystrybuowane w Charkowie, Dniepropietrowsku i Kijowie.

Niemieckie raporty z tego okresu (wrzesień-początek października 1942 r.) wspominają o innym dużym gangu wykrytym w powiecie Sarn, kierowanym przez banderowskiego działacza Borowca.

W rzeczywistości był to wydział kierowany przez Ostap, a nie oddział Tarasa Bulba-Borovets. Niemcy mylili się, przypisując ruchowi Bandery działalność całkowicie niezależnej grupy Bulba-Borovets.

W październiku 1942 r. Niemcy odnotowali w swoich raportach, że OUN (B) nadal „prowadzi intensywną rekrutację wśród ludności”.

Siły bezpieczeństwa Rzeszy zostały zmuszone do przyznania, że ruch Bandera coraz bardziej zwracał się ku aktywnej walce. W maju 1942 r. ruch ten był poważnie zaangażowany w tworzenie gangów, zwłaszcza na zachodniej Ukrainie.

W końcu wydano rozkaz zjednoczenia małych grup. We wrześniu-październiku 1942 r. w okolicach Sarn zebrała się pierwsza znacząca formacja ukraińskich bojowników nacjonalistycznych.

Chodziło o formację kierowaną przez znanego członka OUN (B) „Ostap” – Siergieja Kaczyńskiego. Kolejna grupa żołnierzy zebrała się kilka dni później pod dowództwem innego znanego członka OUN (B), kpt. Dowbeszka-Korobki I. Beregijnyka.

Kolejne duże formacje powstały w następnych tygodniach w obwodach kołkiwskim, krzemieńckim i pustolicy. To właśnie te oddziały powstańców nacjonalistycznych przyjęły nazwę Ukraińska Powstańcza Armia (UPA).

Literatura wykorzystana w pisaniu streszczenia:

1. Kosyk V. „Ukraina i Niemcy w II wojnie światowej”.

2. Knysh Z. „Tworzenie OUN”.

3. Shapoval „Ukraina lat 20-50: strony niepisanej historii”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.