Hetman Petro Sagajdaczny (Konashevych-Sagaidachny) to jeden z najsłynniejszych i najbardziej utalentowanych dowódców i generałów kozackich, który z równym powodzeniem działał na polu walki i na arenie dyplomatycznej. Wiele napisano o tym dowódcy wojskowym w ukraińskiej literaturze historycznej, poświęcono mu część badań i esejów historycznych (m.in. esej D. Jawornickiego „Hetman Petro Konashevych-Sagaydachny”), wiele stron jego dzieł poświęcono mu m.in. A. Kashchenko, M. Hryshevsky, I. „Jakevich

Więc możesz się o nim wiele dowiedzieć. Dlatego w moim krótkim eseju zajmę się tylko głównymi wydarzeniami z życia tego hetmana, który jako pierwszy z przywódców kozackich oficjalnie zdobył tytuł „hetmana Ukrainy”.

P. Sagajdaczny urodził się około 1550 r. (historycy nie mogli ustalić dokładnej daty) we wsi Kulczyca koło Sambora w obwodzie lwowskim. Pochodził z ukraińskiej rodziny szlacheckiej, która posiadała nawet własny herb (w Polsce takich arystokratów nazywano „szlachtą heraldyczną”). Prawdopodobnie jego ojciec Konash (stąd pierwsza część nazwiska „Konashevich”) był dość zamożnym człowiekiem, gdyż udało mu się zapewnić synowi wspaniałe wykształcenie, najpierw w Galicji, a później – w elitarnej Akademii Ostrogskiej na Wołyniu .

Po ukończeniu akademii przyszły generał służył przez pewien czas jako urzędnik kijowskiego szlachcica. Szybko jednak poczuł, że to nie jest jego żywioł. Nie odważył się też wstąpić do duchowieństwa, choć niektórzy badacze przypisują mu autorstwo traktatu polemicznego „Wyjaśnienie związku”, w którym broni prawosławia.

Co tak naprawdę go pociąga? Kariera rycerska. A gdzie mogliby je zrobić Ukraińcy? Oczywiście w styczniu.

Najwyraźniej Sagaidachny był urodzonym wojownikiem, który szybko opanował nauki wojskowe i stał się prawdziwym profesjonalistą. Kto najlepiej, najdokładniej opisać dowódcę? Oczywiście współczesnego, który był z nim na wędrówkach. A więc współczesny polskiemu arystokracie generał Jakow Sobieski, ojciec przyszłego króla Polski Jana Sobieskiego. Ten generał, jeden z dowódców wojsk polskich w bitwie pod Chocimiem (1620), jest dla nas interesujący, ponieważ pozostawił po sobie „Notatki z wojny Chocimia”. Nawiasem mówiąc, w tych notatkach na ogół mówił o Kozakach dość powściągliwie, czasem okazując im otwartą wrogość. Tym ciekawsze są jego słowa o hetmanie Sagajdacznym: , spał mało i nie pił, na zebraniach zachowywał się ostrożnie, w rozmowach nie był rozmowny”.

Zgadzam się, że taka cecha, zrodzona pod piórem polskiego arystokraty, któremu trudno jest podziwiać kozackiego wodza, ma dla nas szczególną wartość.

Czy taka osoba może przegapić kozacką chwałę? Trudno zgadnąć. Sagajdaczny pojawił się na Siczy w czasie, gdy Samylo Kiszka był tam hetmanem (po raz drugi). Już w pierwszych kampaniach morskich, gdy Sagajdaczny nie był jeszcze hetmanem, pojawił się przed Kozakami jako wyjątkowo odważny, rozważny wojownik. W tym czasie w Siczu było niespokojnie. Po powstaniu Nalewajki na Ukrainie od dawna odczuwano napięcia między kozakami rejestrowymi i zaporoskimi. Buława hetmana przechodziła z rąk do rąk, bo jedni hetmani nie odpowiadali rządowi polskiemu, inni – Kozacy. Kiedy Siczowie znudzili się tym i zapragnęli silnej, potężnej ręki, Sagajdaczny został wybrany na hetmana. Stało się to w 1606 roku. A nowy hetman natychmiast udowodnił, że Kozacy się nie mylili. Jesienią tego samego roku przygotował dużą eskadrę mew i poprowadził je do tureckich brzegów.

W pobliżu Warny Kozacy napotkali turecką eskadrę dziesięciu galer. Czekając do zmroku, zdecydowanie zaatakowali te statki i schwytali je, zdobywając wszystkie działa. Wydawałoby się, że możesz wrócić nad Dniepr. Ale w pobliżu leżało bułgarskie miasto okupowane przez Bułgarów. A sam Bóg nakazał dać Bułgarom promyk nadziei. Jest tylko kilku Kozaków, więc burza była niebezpieczna. Więc musisz uciekać się do sztuczek.

Możemy się dokładnie domyślać, w jaki sposób Kozacy pod dowództwem Sagajdacznego zdołali zdobyć Warnę, „odszyfrowując” myśl starożytnych ludzi „Warna od dawna jest wspaniała”. I świadczy o tym, że część Kozaków wylądowała na wybrzeżu, część pozostała na mewach. I pojawiło się pytanie: jak szturmować? Z morza, z lądu? Jednocześnie? Rozwiązanie okazało się dość oryginalne. Niektóre mewy, dobrze uzbrojone w armaty, weszły do rzeki. Uznając, że Kozacy byli prawdopodobnie pijani lub przegrzani na słońcu, armia turecka opuściła miasto, licząc na łatwe utopienie mew i zabicie Ukraińców. W tym samym czasie część garnizonu wsiadała także na łodzie. Jednak Kozacy otworzyli tak ciężki ogień armat i karabinów z łodzi i zasadzek przybrzeżnych, że większość tureckiego oddziału zginęła, reszta ledwo zdołała ukryć się za murami. A potem, nie pozwalając Turkom opamiętać się, Sagajdaczny poprowadził swoich rycerzy do szturmu. Według kronikarzy Sagajdaczny zdołał uwolnić kilka tysięcy więźniów, wśród których byli nie tylko Ukraińcy, ale także żołnierze z wielu innych krajów. Zamiast tego do niewoli trafiło wielu tureckich oficerów. Kozacy zdobyli ogromne trofea i bogactwa. Można śmiało powiedzieć, że było to pierwsze naprawdę błyskotliwe zwycięstwo Kozaków po klęsce powstania Nalewajki.

Wracając spod Warny, hetman Sagajdaczny wyruszył na reorganizację armii kozackiej. Rozpoczęto wyraźniejszy podział żołnierzy na setki i pułki, wznowiono szkolenie i wprowadzono ścisłą dyscyplinę. Nie wszystkim Kozakom się to podobało. Byli tacy, którzy lubili „kozacką masonerię”, ale w tym sensie, że pozbawiła ich konieczności przestrzegania ścisłej dyscypliny. I wtedy hetman podjął najbardziej stanowcze kroki, nie zatrzymując się nawet przed poważną rzezią nieposłusznych. Za co Kozacy kilkakrotnie usuwali Sagaidachny z hetmana. Ale czas mijał, musieliśmy iść na nową kampanię … A potem chłopcy zaczęli drapać się po głowach i iść do ojca Sagaidachnego. Przepraszam ojcze, kiedy coś ci zrobiono. Weź maczugę i zaprowadź nas do Busurmanów.

Sahaidachny ponownie wziął maczugę. Żyję. Rok po Warnie udało mu się zwabić garnizon Perekop za mury twierdzy, pokonać ją, a następnie zdobyć samo miasto. Ten atak przestraszył zarówno chana krymskiego, jak i sułtana Turcji. Obie strony uznały, że na południowej Ukrainie i Morzu Czarnym pojawiły się siły, które mogłyby tu rządzić. Jakby potwierdzając ich obawy, Sagajdaczny poprowadził Kozaków przez Morze Czarne, wylądował na tureckim wybrzeżu i dosłownie wszystko tam zniszczył ogniem i mieczem, uwalniając z niewoli wielu Ukraińców pojmanych w bitwach lub podczas najazdów tatarskich i ukraińskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.