Zjednoczenie Wołynia i Galicji. Danylo Halyckiego. Księstwo galicyjsko-wołyńskie na przełomie XIII i XIV wieku.

Plan:

1. Wstęp

2. Zjednoczenie Wołynia i Galicji

3. Danylo Halytsky

4. Księstwo galicyjsko-wołyńskie na przełomie XIII i XIV wieku.

5. Wniosek

Pod koniec X – w pierwszej połowie XI wieku. Centrum administracyjnym ziem wołyńskich i podkarpackich był Włodzimierz, miasto założone i nazwane jego imieniem przez księcia Włodzimierza Światosławicza. Przekazał kontrolę nad tym regionem Wsiewołodowi, który był synem Władimira i Rognidy Rogvolodovny. Miasto Włodzimierz stało się centrum episkopatu i głównym ośrodkiem rozwoju kulturalnego w regionie.

Po śmierci Jarosława Mądrego władza na Wołyniu często przechodziła z rąk do rąk. Osobną dynastię książęcą na Wołyniu założył wnuk Włodzimierza Monomacha, Izyasław Mstysławych, który panował we Włodzimierzu w latach 1136-1142 i 1146-1154. Walka o umocnienie księstwa wołyńskiego nie była łatwa, aw niektórych okresach jego historii przekształciła się w rodzaj federacji mniejszych odrębnych księstw. Książęta, którzy często próbowali prowadzić niezależną politykę, znajdowali się w Łucku, Peresopnicy, Dorogiczynie, aw niektórych okresach także w Bużce, Czerwieniu i innych miastach. Po śmierci Mścisława Izjasławicza w 1170 r. Wołyń został podzielony między jego synów: Roman zaczął panować we Włodzimierzu, Włodzimierz w Brześciu, Światosław w czerwcu, Wsiewołod w Bełzie. Jedynie konsekwentna polityka jednocząca Romana Mstysławicza zapewniała jedność ziemi wołyńskiej.

Nieco inaczej potoczyły się losy Przykarpacia. Tutaj w 1084 roku powstały trzy księstwa, którymi rządzili bracia Rostislav, prawnukowie Jarosława

Mądry. Najstarszy brat Ruryk Rościsławicz rządził księstwem przemyskim, które obejmowało ziemie nad Syjanem i Górnym Dniestrem wokół Stryju. Wasyłk Rostysławicz był właścicielem księstwa terebowskiego, które obejmowało Podole, Bukowinę i wschodnią część Karpat Ukraińskich. Na północ od księstwa Terebovel leżał Zwenigorod. Należał do trzeciego brata Pana, który po śmierci Rurika został księciem w Przemyślu. W 1099 r. wraz z Wasylkiem Terebowelskim pokonał wojska króla węgierskiego w bitwie pod Przemyślem, co powstrzymało na chwilę najazdy królestwa węgierskiego na Podkarpackie.

Syn Wołodara Wołodymyr (którego kronika nazywa Włodzimierzem) zjednoczył w jedno księstwo ziemie przemyskie, terebsko-wieskie i zwenigorodskie. W 1144 r. uczynił Halicz nad Dniestrem swoją stolicą. Jedynie w księstwie zwienigorodzkim przez pewien czas rządził jego bratanek Iwan Rostisławicz (Iwan Berladnik). W 1145 r. doszło do powstania mistyków halickich, którzy „wprowadzili do miasta” księcia Zwenigorod.

Największą władzę księstwa galicyjskiego osiągnęło za panowania syna Włodzimierza Jarosława Osmomyśla, ojca Jarosławny, śpiewanego w „Historii pułku Igora”. Wzrosło znaczenie Dniestru w handlu międzynarodowym, co z kolei przyczyniło się do rozwój miast księstwa.

Książę galicyjski cieszył się autorytetem na arenie międzynarodowej, utrzymując stosunki dyplomatyczne nie tylko z sąsiadami, ale także z Bizancjum, Świętym Cesarstwem Rzymskim. O Jarosławiu w „Historii pułku Igora” mówi się ze szczerym zdumieniem:

Galicyjski Osmomysle Jarosław!
Siedzisz wysoko na swoim pozłacanym
tron, podtrzymywał węgierskie góry żelazem
pułki …

Zjednoczenie Wołynia i Galicji

Mimo zaciekłych wojen między poszczególnymi książętami ziemie wołyńskie i galicyjskie od dawna utrzymują bliskie stosunki gospodarcze i kulturalne. Stosunki te stały się warunkiem zjednoczenia Wołynia i Galicji w jednym księstwie. Wkrótce po śmierci Jarosława Osmomyśla książę wołyński Roman Mścisławowicz zajął Halicz na zaproszenie bojarów galicyjskich, ale nie mógł się tam osiedlić. Dopiero w 1199 roku, po śmierci Wołodymyra Jarosławowicza, ostatniego przedstawiciela dynastii rostysławskiej, Romanowi Mstsławiczowi udało się doprowadzić do zjednoczenia Wołynia i Galicji w jedno księstwo. Tuż przed śmiercią Roman osiadł w Kijowie. Mieszkańcy Kijowa ochoczo stanęli po stronie Romana i otworzyli przed nim podolskie bramy Kijowa.

Powstanie zjednoczonego państwa galicyjsko-wołyńskiego było wydarzeniem o wielkim znaczeniu historycznym. Nic dziwnego, że kronikarz nazwał Romana Wielkim Księciem, „carem Rosji”, „samokratą całej Rusi”, a na jego określenie po raz pierwszy użyto w kronice słowa „autokrata”. Tytuł ten, przetłumaczony z greckiego tytułu bizantyjskiego cesarze – autokrata, zeznali To właśnie w rzymskim Mścisławiczu schronił się cesarz bizantyjski Aleksy III Angelus po zdobyciu Konstantynopola przez krzyżowców.

Autor kroniki z podziwem pisze, że wielki książę rzymski podbił wszystkie narody pogańskie, przestrzegając z mądrością rozumu przykazań Bożych. Bo rzucił się na niegodziwych jak lew i był tak zły jak ten ryś…

Powieść zyskała prestiż dzięki odważnym i udanym kampaniom przeciwko Połowcom i Litwinom. Później interweniował w walce między Gwelfami (zwolennikami papieży) a Gibelinami (zwolennikami cesarskiej dynastii Hohenstaufów), po stronie Filipa Szwabskiego Hohenstaufów, który walczył o władzę w imperium z Ottonem IV saksońskim. W drodze do Saksonii Roman Mścisławych zginął w przypadkowym starciu z wojskami księcia krakowskiego Leszka Bily pod Zawiczem nad Wisłą (1205).

Danylo Halycki

Galicyjskie grupy bojarów wykorzystały śmierć Romana, uniemożliwiając dojście do władzy wdowie po Romanowie i jego młodym synom Danyło i Wasylkom. Gdy tylko książęta dorośli, rozpoczęli długą i zaciekłą walkę ze szlachtą o tron Wołynia, a później Galicji.

Potęgę wielkich bojarów na ziemi galicyjskiej tłumaczy nie tylko zróżnicowanie ich dochodów (rozwinięte rolnictwo, przemysł solny, handel), ale także fakt, że w czasie walki o ich dynastię na Podkarpaciu Rostysławicze musieli przyciągać miejscowych bojarów. . Był na to jeden sposób – zapewnienie im stanowisk i, co najważniejsze, majątków, które stały się podstawą rosnących wpływów rodów bojarskich, a następnie dały im możliwość przeciwstawienia się próbom umocnienia władzy książęcej. Niestety często najbogatsi bojarzy uznawali patronat zagraniczny za korzystniejszy. Wychodzili z założenia, że dla obcych władców trudniej niż ich własnych uzyskać poparcie ogółu ludności, a to zachęciłoby ich do nadawania przywilejów bojarom jako swojej ostoi.

Zaangażowanie patronów zagranicznych, Węgrów, a później Polaków, w wewnętrzne konflikty szlachty z książętami doprowadziło do wzmocnienia bojarów, a niespotykana w innych księstwach zintensyfikowała ich walkę z władzą książęcą. Tak było np. podczas krótkich rządów w Galicji trzech synów Igora Światosławicza, wnuków matki Jarosława Osmomyśla. Sami bojarzy zaprosili ich, mając nadzieję, że książęta ziemi Siewierskich staną się posłusznym narzędziem w ich rękach. Gdy Ihorowycz zaczął szukać prawdziwej władzy, wybuchła walka nie o życie, ale o śmierć. W 1211 r. bojarzy, zapraszając do pomocy armię węgierską, schwytali dwóch Igorowiczów i „powiesili ich w odwecie”. Dwa lata później wódz szlachecki Wołodysław Kormylczycz odważył się zasiąść na tronie książęcym – był to jedyny przypadek tytułu książęcego przez człowieka spoza dynastii Ruryk. Już w 1214 roku przy pomocy części bojarów Węgrzy, którzy zawarli sojusz z księstwem krakowskim, zdobyli Halicz i ogłosili pięcioletniego króla węgierskiego Kalmana (Kolomana), mającego żonę dwuletnia polska księżna Salome.Książę Galicji Mścisław Udatny wyzwolił Galicję w czasie okupacji wojskowej i wraz z Danyłem Romanowyczem (ożenionym z córką) skutecznie odparł ofensywę wojsk węgierskich i polskich. zdołał osiedlić się na Wołyniu, skąd prowadził ofensywę na ziemie galicyjskie.

Gdy politycznie pozbawione zasad grupy bojarskie zawarły układy z węgierskimi panami feudalnymi, którzy dążyli do zdobycia Galicji i Wołynia, walka Danyła i Wasylka Romanowiczów z bojarami o zjednoczenie Galicji i Wołynia nabrała charakteru wojny wyzwoleńczej o niepodległość państwa. Romanowowie polegali na dużej części ludności, a ze strony bojarów, którzy polegali na patronacie książąt, byli wspierani przez mistycznych miejskich kupców i rzemieślników, w tym zagranicznych osadników w niektórych większych miastach (Ormianie, Niemcy i inne). Byli zwolennikami nie bojarskiej samowoli, lecz silnej władzy książęcej (dopiero później, gdy państwo osłabło, miejskie kolonie katolików zaczęły skupiać się na swoich współwyznawcach – obcych agresorach). Pozycja komunistów chłopskich, wchodzących w skład piechoty książęcej, była również istotna dla zwycięstwa Romanowów. Umacnianie się szlachty nie wróżyło dobrze smrodowi, a iluzje „dobrego księcia” były już wówczas szeroko rozpowszechnione wśród ludu potrzeb rozwoju gospodarczego i kulturalnego niż oligarchia bojarska.

Książę próbował stworzyć centralną administrację lojalnych bojarów. W nim najwybitniejszą postacią, swego rodzaju zastępcą księcia w sprawach wojskowych, administracyjnych i sądowych był dworzanin. Usprawniając aparat państwowy, zmierzając w kierunku specjalizacji jego jednostek, książęta opierali się na doświadczeniach innych krajów.

W wyniku długiej walki Danylo Halytsky zdołał pokonać grupy bojarów galicyjskich i przemyskich, którzy koncentrowali się na wsparciu Królestwa Węgier. W latach 1237-1238 Daniło ostatecznie ufortyfikował się w Haliczu. Zostawił Wołyń swojemu młodszemu bratu Wasylkowi, który działał razem z Danielem we wszystkich ważnych sprawach. W 1238 r. Daniel pokonał Krzyżaków Zakonu Dobrzyńskiego, którzy zdobyli miasto Dorogichyn i schwytali mistrza Zakonu Brunona. Według kroniki Danyło dzień wcześniej oświadczył: „Nie wypada zatrzymywać naszej ojczyzny krzyżowcom (Krzyżowcom)”.

Danyło Romanowycz na stolicę swojego księstwa wybrał nową rezydencję cholmską, gdzie zbudował fortyfikacje, kościoły i założył piękny park. Kronikarz ukazuje planowy, celowy charakter działań urbanistycznych Daniela i jego brata Wasylka Romanowicza. Na ich rozkaz wybudowano miasta zamkowe Danylów, Krzemieniec, Uhrowsk i inne. Daniel zaprosił do miast rymarzy, łuczników, kamerdynerów, kowali z żelaza, miedzi i srebra, a życie wypełniło dziedzińce wokół zamku, pól i wiosek”.

Działania fortyfikacyjne i budowlane Romanowów były bardzo na czasie. Pokonując uporczywy opór na linii umocnień wzdłuż Górnego Teterewa, Gorina i Słuchy, Batu na początku 1241 r. przeniósł się na Wołyń. Według kronikarza chan widząc, że nie może zabrać Krzemieńca i Daniłowa, wycofał się. Podobno bohaterska obrona tych warownych twierdz doprowadziła do tego, że horda postanowiła nie opóźniać marszu do stolicy Wołynia – Włodzimierza. Walka o dziecko Vladimira była krwawa. Żołnierze i uzbrojeni mistycy walczyli do końca, do ostatniego wojownika. Bastionami oporu były murowane kościoły, które po odejściu hordy pozostały wypełnione trupami. Inne miasta i zamki feudalne były równie bezinteresownie bronione, jak wynika z danych archeologicznych. Danilo, który wracał wówczas z Węgier, zatrzymał się w klasztorze Synevid (na terenie dzisiejszego dystryktu skolskiego); tutaj dowiedział się o najeździe i został zmuszony do powrotu na Węgry, „bo miał ze sobą kilka żon.” Grzegorz z rozkazem zamknięcia „bramy” karpackiej. Ale oddał je bez oporu. Nie pozostając w Karpatach, hordy Batu przeniosły się na Węgry, gdzie połączyły się z resztą hordy, która wracała z Polski i Czech. Zniszczenie miast i wsi, ogromne straty ludzkie – wszystko to zadało nieodwracalny cios gospodarce i kulturze regionu.

Ziemia galicyjsko-wołyńska ucierpiała jednak stosunkowo mniej niż księstwa wschodnie. Pozwoliło to zaraz po odejściu hordy przystąpić nie tylko do odbudowy zniszczonych miast, ale także do budowy nowych. W szczególności zbudowano potężne fortyfikacje Kholm, zbudowano Lwów, nazwany na cześć najstarszego syna Danyła, Lwa. W tym samym czasie i dalej musiał walczyć ze zbuntowanymi bojarami, którzy polegali na Rostysławie Michajłowiczu Czernihowie i jego sojusznikach.

W 1245 r. armia Daniła Halickiego odniosła genialne zwycięstwo w bitwie z wojskami króla węgierskiego i jego sojuszników pod Jarosławem nad Sjanem. Bitwa pod Jarosławiem, w której Daniel potwierdził sławę dzielnego wojownika i zdolnego dowódcy wojskowego, powstrzymała agresję węgierskich panów feudalnych na północ od Karpat. Około 1250 r. między Danielem a królem Węgier Belą nawiązały się przyjazne stosunki, które zostały nawiązane przez małżeństwo syna Daniela Lwa z córką Beli, Konstancją.

Ale próba zorganizowania wystarczająco silnego sojuszu przeciwko Hordzie nie powiodła się. Nie mogąc stawić wystarczająco niezawodnego oporu przeważającym siłom Złotej Ordy, Daniel został zmuszony do negocjowania z Chanem Batu w jego stolicy Sarai (w pobliżu ujścia Wołgi). Khan przyjął Daniela z honorami, ale współcześni rozumieli, że ta podróż oznacza uznanie zależności od hordy. „Och, najgorszy ze wszystkich zaszczytów to Tatarzy!” – pisał przy tej okazji kronikarz. Celem było zbudowanie szeregu ufortyfikowanych miast, które według kroniki miały być wsparciem „w walce z bezbożnymi Tatarami ”. Stopniowo, początkowo bardzo ostrożnie, Daniel ponownie zaczyna szukać sojuszników do walki z Hordą. W latach 1254-1255 wojska Daniela, jego brata Wasilki i syna Lwa zdobyły podległe Tatarom miasta (miasta bołochowskie w rejonie Słuchy i Teterewa), a gdy wojska chana Kuremsy kontratakowały, zostały zepchnięte z powrotem do swoich nomadów. Jednak po przybyciu w 1258 r. ogromnej armii Burundi Daniel i Wasilko zostali zmuszeni do rozbiórki fortyfikacji największych twierdz, aby udowodnić, że są „rozjemcami” hordy.Tylko stołeczne Wzgórze nie poddało się i zachowało swoje umocnienia .

Danilo prowadził aktywną politykę zagraniczną. Po śmierci ostatniego austriackiego księcia z dynastii Babenberg, syn Daniela Roman poślubił Gertrudę Babenberg iz pomocą króla węgierskiego próbował przejąć książęcy tron Austrii. Próba ta nie powiodła się (w wyniku długiej walki z 1282 r. umocniła się tu dynastia Habsburgów).

Międzynarodowy prestiż Daniela wspierała jego królewska korona w 1253 r., którą otrzymał od papieża Innocentego IV. Na miejsce koronacji wybrał Dorogychyn na Podlasiu, aby podkreślić swoje prawa do tego miasta, w którym niegdyś pokonał Krzyżaków. Kroniki zachodnioeuropejskie nazywały księstwo galicyjsko-wołyńskie królestwem na długo przed koronacją Dorogiczyna, więc wysyłając koronę Danielowi, papież liczył się z prawdziwymi faktami. Stosunki Kholma z Rzymem miały charakter polityczny.

Galicja – księstwo wołyńskie na przełomie XIII i XIV wieku.

Po śmierci Danyła Halickiego (1264) jego syn Szwarno Daniłowycz na krótko zjednoczył księstwo galicyjskie z Litwą. Lew Danyłowycz (zm. 1301), który odziedziczył Lwów i Przemyśl, a po śmierci Szwarna Kholm i Halicz znacznie poszerzył swoje posiadłości, łącząc ziemię lubelską i część Zakarpacia z Mukaczewem. We Włodzimierzu panował wówczas Wołodymyr Wasylkowycz (1270-1288), aw Łucku (od 1289 r. także we Włodzimierzu) rządził Mścisław Danyłowycz.

Na początku XIV wieku. Księstwa wołyńskie i halickie zostały zjednoczone w rękach jednego księcia Jurija I Lwowicza, wnuka Danyła Halickiego.

Wykorzystując wewnętrzne bunty w Złotej Ordzie, księstwo galicyjsko-wołyńskie mogło na pewien czas ponownie przesunąć południowe granice swoich posiadłości, aż do dolnego biegu Dniestru i południowego Bugu. Wskaźnikiem potęgi Jurija I było to, że podobnie jak Daniel przyjął tytuł królewski, nazywając siebie królem Rosji (czyli Galicji) i księciem Włodzimierza (Wołyń). Udało mu się skłonić patriarchę Konstantynopola do utworzenia odrębnego metropolii galicyjskiej, w skład której wchodziło kilka diecezji – włodzimierska, łucka, przemyska, turywsko-pińska (wcześniej cała Rosja była częścią jednej metropolii – kijowskiej). Powstanie metropolii galicyjskiej przyczyniło się do rozwoju kultury tradycyjnej i przyczyniło się do obrony niezależności politycznej zjednoczonego księstwa. Nawiasem mówiąc, pierwszy metropolita galicyjski Piotr został później pierwszym metropolitą Moskwy.

W latach 1308-1323 w księstwie galicyjsko-wołyńskim panowali synowie Jurija – Leon II i Andrzej. Z ich imionami wiąże się ważna karta w historii Zakarpacia. W 1315 r. wybuchł tu bunt lokalnych panów feudalnych przeciwko królowi Węgier Karolowi Robertowi, założycielowi nowej dynastii – Andegawenów. Wielu historyków sugeruje, że w powstaniu brali udział także chłopi z Zakarpacia. Buntownikom dowodził Piotr, najwyższy prefekt powiatów zemlińskiego i uzhańskiego, syn Piotra Petuni i palatyn Kopas. Około 1315 roku Piotr udał się na ziemię galicyjską, aby zaprosić na tron węgierski jednego z książąt galicyjsko-wołyńskich – Andrzeja lub Leona Juriewicza. Powstanie objęło dużą część Zakarpacia, ale bez wystarczającego wsparcia zostało pokonane. W 1320 za namową arcybiskupa Piotra powstanie wybuchło ponownie, ale około 1322 zostało stłumione. Podobno wtedy właśnie księstwo galicyjsko-wołyńskie utraciło Mukaczewo i okolice.

Na arenie międzynarodowej księstwo galicyjsko-wołyńskie pod rządami Andrzeja i Lwa Juriewiczów koncentrowało się na sojuszu z Zakonem Krzyżackim. Przydało się to zarówno dla handlu z Bałtykiem, jak i rosnącej presji Litwy na północnych obrzeżach księstwa. Zachował się dokument Andrzeja i Leona z 1316 r. o potwierdzeniu sojuszu z Zakonem, któremu książęta galicyjsko-wołyńscy obiecali ochronę przed Złotą Ordą. Tak więc, chociaż księstwo galicyjsko-wołyńskie musiało uznać formalną zależność od Złotej Ordy, w rzeczywistości prowadziło niezależną politykę zagraniczną. Polski król Władysław Loketko nazwał swoich wschodnich sąsiadów książąt Andrzejem i Leonem „niezwyciężoną tarczą przeciwko okrutnemu plemieniu Tatarów.” Po śmierci ostatniego galicyjsko-wołyńskiego księcia Jurija II, polski król Kazimierz III zaatakował Lwów, splądrował książęcy pałac w Zamek Wysoki (gdzie wziął „dwie korony o wielkiej wartości, ozdobione drogocennymi kamieniami i perłami, a także płaszcz i tron”), ale wkrótce zmuszony do odwrotu. Władcą ziemi galicyjskiej został bojar Dmytro Detko, a na Wołyniu ufortyfikował się książę litewskiego pochodzenia Lubart (Dmytro) Giedyminowycz, który przejął język i obyczaje miejscowej ludności.

W walce o ziemie galicyjskie, która toczyła się z różnym powodzeniem, sympatie większości Galicyjczyków były po stronie Liu-Barta. Jednak siły były zbyt nierówne. W 1349 r. Polska odbiła księstwa galicyjsko-cholmskie i przemyskie, a król Kazimierz Polski ogłosił się „władcą Królestwa Rosji”, czyli Galicji.W latach 60-tych XIV w. Wielki Książę Litewski Olgierd (Olgierd Giedyminowycz). Księstwo galicyjskie w 1370 r. znalazło się pod panowaniem Królestwa Węgier, a w latach 1372-1378 i 1385-1387 władał nim jako lennik króla węgierskiego niemy książę śląski Wołodymyr opolski, który zabiegał o uniezależnienie się od Węgier. Zaczął nawet bić we Lwowie monetę z herbem Galicji i własnym nazwiskiem, ale już w 1387 roku ziemia galicyjska i zachodnia część dawnego Wołynia (Chołmszczyna) były długo zajęte przez Królestwo Polskie. były częścią księstwa mołdawskiego, które powstało w tym czasie. ludność tego księstwa była ukraińska, a niektóre parafie były całkowicie ukraińskie. W strukturze i systemie prawnym księstwa mołdawskiego istniało wiele cech, które ukształtowały się w księstwie galicyjsko-wołyńskim, nawet statuty właścicieli (książąt) Mołdawii przez długi czas były pisane po ukraińsku.

W życiu kulturalnym ziemi galicyjsko-wołyńskiej, jak wszędzie w owym czasie, ważną rolę odgrywały instytucje kościelne – klasztory, biskupstwa, parafie. Istnienie szkół na Wołyniu można wywnioskować z życia malarza ikon Piotra, późniejszego metropolity, rodem z Wołynia. Wykształceni ludzie, znawcy języków obcych pracowali w urzędach książęcych i biskupich, przygotowywali teksty listów, prowadzili korespondencję dyplomatyczną.Rada w Stralsundzie (Niemcy) zażądała zwrotu sukna z rozbitego statku kupcom włodzimierskim. Apostoł Krystynopola z XII wieku, Ewangelia Buczacza z XII-XIII wieku i inne) zachowały się w klasztorze wsi Horodyszcze na południu Wołynia (w pobliżu współczesnego Czerwonogradu), który był dużym ośrodkiem kulturalnym w XIII-XIII wieku , w którym typowo ludowe cechy języka ukraińskiego wyraźnie ujawniają się poprzez cerkiewnosłowiańską podstawę tekstu ksiąg liturgicznych ig.

Duży warsztat księgarski znajdował się na dworze księcia Włodzimierza Wasilkowicza. Był „skrybą i filozofem, który nie był na całej ziemi i nie będzie po nim.” Wśród darów kronikarz opisuje 36 ksiąg, ozdobionych pięknymi miniaturami.

Kroniki na ziemi galicyjskiej pojawiły się wcześnie. „Opowieść o zaślepieniu Wasilka”, która znalazła się w „Opowieści o minionych latach”, jest dziełem wyjątkowo utalentowanym. Prostotę i natychmiastowość prezentacji umiejętnie łączy się z realistycznymi akcentami.

Pierwsza (biografia Daniła Halickiego) została napisana przez wykształconego pisarza w Chołmie, głównie w celu gloryfikacji polityki Danyła, dziedzica i następcy dawnych władców Kijowa. Jest „dobrym, odważnym i mądrym księciem”, jego sławę można porównać tylko ze sławą Światosława Igorewicza i św.

Wołyńska część kroniki rozpoczyna się w 1261 roku. Powstał w zasadzie na dworze Włodzimierza Wołodymyra Wasylkowycza w ostatnich latach jego życia. Możliwą lokalizacją kronikarza jest miasto Luboml, które uwielbiał odwiedzać książę Włodzimierza. Z okazji śmierci księcia w tekście znalazła się pochwała napisana przez inną osobę dla Władimira, z której znaczna część jest przeróbką „Słowa Prawa i Łaski” metropolity kijowskiego Hilariona, zwykłych ludzi – „mistyków”, chłopów. Opisując wyczyn jednego z żołnierzy, autor kroniki podkreśla, że nie był on „bojarem ani szlachecką rodziną, ale prostym człowiekiem”. Odnotowano, że Wołodymyr Wasylkowycz „jaśniał prawdomównością” i „w stosunku do zwykłych ludzi”, to samo powtórzono o Mścisławie Daniłowiczu. W języku kronikarza wołyńskiego jest stosunkowo wiele elementów, które stały się charakterystyczne dla ówczesnego języka ukraińskiego.

Kronika wspomina i częściowo opisuje niektóre „chwały” – majestatyczne pieśni, z którymi łączy się kolędowanie uroczyste i majestatyczne, będące jedną z najstarszych warstw ukraińskiej poezji ludowej.

Uderzający przejaw wysokiego poziomu kultury – architektury regionu. Budowano je głównie z drewna, początkowo tylko świątynie były z kamienia, rzadziej komnaty książęce. Zachowany (w rekonstrukcji) Sobór Wniebowzięcia Włodzimierza, którego budowę ukończono w 1160 r., powtarza plan soboru Wniebowzięcia Ławry Kijowsko-Peczerskiej. W miastach Galicji – Przemyślu, Zwenigorod, Wasyl, Halicz rozpoczęto budowę kościołów z białego kamienia. W samej Halicynie znane jest położenie co najmniej 30 ceglanych monumentalnych budowli, ale tylko część z nich została przebadana przez archeologów. Budowa największego kościoła w Galicji – Katedry Wniebowzięcia NMP wiąże się z utworzeniem tu w 1157 r. biskupstwa. Jest to uderzający przykład architektury galicyjskiej. O wspaniałych świątyniach Daniła Halickiego w Kholm wiemy z kroniki. Szczególnie piękny był kościół Iwana. Kronikarz był tak pod wrażeniem rzeźby, że ogłosił imię rzeźbiarza – „chytry” Abdiasz.Na drzwiach głównych „Uczyniono Zbawiciela, a na północy św. jego syn Władimir Wasilkowicz pracował znakomicie

Oleksa, urbanistka, była „chytrym mężem”, który zbudował szereg drewnianych fortyfikacji miejskich.

Ikonografia lokalna rozwinęła się na ziemi galicyjsko-wołyńskiej pod wpływem Kijowa. Z dzieł artystów o wysokim poziomie zawodowym zachowała się ikona Matki Boskiej Hodegetrii z końca XIII-XII wieku. z cerkwi wstawienniczej w Łucku (obecnie w Kijowskim Państwowym Muzeum Sztuki Ukraińskiej). Galicyjską sztukę godnie reprezentuje słynna ikona św. Jerzego Wojownika Węża na czarnym koniu (przechowywana w Lwowskim Państwowym Muzeum Sztuki Ukraińskiej). Szereg ikon ukraińskich pozostaje w zgodzie z tradycjami artystycznymi Galicji-Wołynia, mimo indywidualnych manier poszczególnych mistrzów, cechuje je lapidarność i integralność kompozycji, powściągliwość kolorystyczna i umiejętność operowania kontrastami kolorystycznymi, nasycenie emocjonalne symbolu obrazu. Cechy te, organicznie scalając się w toku dalszego rozwoju z nowymi cechami, stały się w przyszłości jednym ze składników tożsamości narodowej ukraińskich sztuk pięknych. Również w wielu dziełach ludowej sztuki zdobniczej Ukrainy Zachodniej (dywany, hafty, pisanki) słusznie widać wykorzystanie i dalszy rozwój motywów, które istniały w średniowieczu.

W kulturze okresu galicyjsko-wołyńskiego, jeszcze wyraźniej niż wcześniej, występuje oryginalne połączenie dziedzictwa słowiańskiego z nowymi cechami dzięki związkom z Bizancjum, Europą Zachodnią i Środkową, krajami wschodnimi. Księstwo zajmuje zaszczytne miejsce w kształtowaniu kultury ukraińskiej, w umacnianiu jej związków z kulturami innych narodów. Przez wieki, w trudnych czasach obcego panowania, ukraińskie postaci literatury, sztuki i oświaty zwracały się ku dziedzictwu minionych epok, w tym epoki księstwa galicyjsko-wołyńskiego. Pamięć o jego dawnej wielkości wspierała ducha walki wyzwoleńczej Ukraińców. Tradycje państwowe epoki Rusi Kijowskiej i księstwa galicyjsko-wołyńskiego miały ogromne znaczenie dla zachowania i umocnienia tożsamości historycznej narodu ukraińskiego.

Przez sto lat po upadku Kijowa księstwo galicyjsko-wołyńskie było filarem państwowości ukraińskiej. W tej roli oba księstwa odziedziczyły dużą część dziedzictwa Kijowa i jednocześnie zapobiegły podbojowi przez Polskę ziem zachodnioukraińskich. W ten sposób w przełomowym momencie dziejów zachowali Ukraińców, czy Rusinów, jak się ich teraz nazywa, poczucie tożsamości kulturowej i politycznej. To poczucie będzie kluczowe dla ich istnienia jako odrębnego bytu narodowego w nadchodzących, nadchodzących czasach.

Lista wykorzystanej literatury:

  • 1. Subtelny – Historia Ukrainy
  • 2. Smolij – Historia Ukrainy
  • 3. Podsumowanie wykładów
  • 4. Hruszewski – Historia Ukrainy
  • 5. Krypiakewycz – Historia Ukrainy
  • 6. Ukraiński dziennik historyczny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.