Nazwisko Iwana Bryuchowieckiego po raz pierwszy zostało wymienione w „Rejestrze armii zaporoskiej” w 1649 r. wśród Kozaków hetmana Czyhyryn Setka pod nazwą „Iwanec Chmielnicki”. Według kronikarza Samuela Wieliczki, starszy sługa Bryuchowiecki wykonywał polecenia hetmana. Po śmierci Bohdana towarzyszył synowi hetmana Jurko do Kijowa na studia w kolegium

W 1659 Jurko Chmielnicki, korzystając z niezadowolenia Kozaków z polityki Iwana Wyhowskiego, planował przejąć buławę. Dlatego w styczniu wysłał Bryukhovetsky’ego, aby szukał wsparcia u Kozaków. I wkrótce Jurko został hetmanem, ale Bryukhovetsky go zostawił. Rozumiał, że młody i nieudolny nowy hetman nie pomoże mu w osiągnięciu wysokiej rangi. Przeszkodziła w tym burzliwa, niepewna sytuacja Ukrainy, niepewne ideały polityczne elit kozackich, które stworzyły szerokie pole dla działań ludzi pozbawionych skrupułów, różnych intrygantów, żądnych władzy, spekulujących na temat nastrojów ludzi, ich marzeń , pogardzaną moralnością, honorem i tradycjami. Iwan Bryukhovetsky był błyskotliwym przedstawicielem tego typu oficera kozackiego. Zaporoże pozostało jedyną autorytatywną, bezinteresowną i szczerze oddaną Ukrainie siłą społeczno-polityczną. Nie było intryg, trendów w nowych ideach politycznych, wyraźnych, świadomych orientacji na nowe siły i państwa zewnętrzne. W Zaporożu nadal dominowało pragnienie całego narodu ukraińskiego, by stanąć w obronie prawdy, wolności i niepodległości państwa. Kozacy byli wrogo nastawieni do prób szerzenia polskiej szlachty, propolskich dążeń kozackich oficerów i przywilejów. Wszelkie próby pogwałcenia tych popularnych poglądów zawsze były w Zaporożu zdecydowanie odrzucane. Dlatego dla każdego kochającego władzę i szacunku człowieka było jasne, że tylko ci, którzy byli po stronie Kozaków i mieli ich poparcie, mogli zdobyć wyższą rangę państwową, karierę i przejąć władzę. Dobrze to rozumiał Bryuchowiecki, który po wyborze Jurka na hetmana mieszkał na Siczy przez trzy lata (od 1659 do 1662). Bryukhovetsky udawał, że jest szczerym zwolennikiem mafii.

Tymczasem Jurij Chmielniczenko okazał się nieostrożnym hetmanem. W trudnych okolicznościach był zdezorientowany, nie dotrzymał przysięgi królewskiej, odnowił traktat Hadiach w 1659 r., na mocy którego Ukraina zabiegała o ochronę Polski. Ten czyn wywołał niezadowolenie pułków lewobrzeżnych i nie chciały słuchać Jurija, mówiąc, że chcą mieć nowego hetmana, lojalnego wobec króla. Niezadowolonych kierowali pułkownik Niżyński Wasyl Zolotarenko i pułkownik Połtawski Jakym Somko. Każdy z nich oblewał się błotem przed Moskwą i swoim. W ten sposób obaj zhańbili się na Ukrainie, stracili szansę na buławę. To właśnie wykorzystał Bryukhovetsky. Latem 1662 przybył wraz z generałami kozakami z Siczy do obozu księcia rosyjskiego Grigorija Romodanowskiego. Bryukhovetsky stwierdził, że nie rozpoznał ani Somko, ani Zolotarenko i zasugerował, aby Romodanovsky wspólnie przeciwstawił się oddziałom Jurija Chmielnickiego. Po kilkutygodniowym pobycie w obozie z Romodanowskim Bryuchowiecki zdobył jego zaufanie i tym samym wzbudził podejrzenia obu pułkowników, kandydatów na hetmana. Tymczasem Kozacy mianowali Bryukhovetsky’ego jedynym pretendentem z ludu lojalnego wobec króla. Zhańbili Somko i Zolotarenko, zarzucając im, że są w stanie opowiedzieć się po stronie Polski. Dzięki Romdanowskiemu car uznał Bryuchowieckiego za najbardziej godnego pretendenta do buławy dla Moskwy.

W 1663 r. król wydał dekret o wyborze nowego hetmana. Książę Velykohahin przybył do Niżyna na Ukrainie, aby poprowadzić wybory. Pod naciskiem Bryuchowieckiego i kozaków zwołała się nie rada kozacka, ale tak zwana czarna rada, w której mieli brać udział nie tylko kozacy, ale wszystkie inne państwa Ukrainy. Wybór hetmana odbył się w wielkim zamieszaniu, wśród kontrowersji i krwawych starć. Tłum Kozaków i chłopów, rozpędzając siłą przeciwników, niósł na rękach Bryuchowieckiego, który został odznaczony honorami hetmana i ogłoszony hetmanem. Następnie tłum rzucił się do plądrowania majątku Somko i Zolotarenko oraz ich zwolenników. Następnego dnia Velykohagin zatwierdził radę i nakazał uwięzienie ważnych oficerów kozackich i wraz z pretendentami przekazać ich Bryukhovetsky’emu. Kilka miesięcy później na rozkaz hetmana w Borzna stracono Somko, Zolotarenko i Ioanniki Silich. Wielu ich zwolenników zostało zesłanych na Syberię.

Pierwsze trzy lata hetmanizmu Bryuchowieckiego toczyły się w ciągłych wojnach z prawicowym hetmanem Pawłem Teterejem i Polakami. W latach 1663-1664 Kozacy odparli ostatnią próbę zdobycia przez Polaków Lewego Brzegu. Król Jan Kazimierz otoczył Głuchów wielkimi siłami, ale został pokonany przez Kozaków i wojska rosyjskie. Próby podbicia prawego brzegu prawego brzegu przez Bryuchowieckiego nie powiodły się, choć na pewien czas zagarnął Kaniw, Czerkasy i Białą Cerkiew. Bryuchowiecki zdewastował także inne miasta, ale nie udało mu się zdobyć Czyhyrynia i pod naciskiem Kozaków Tetera i Polaków wycofał się za Dniepr.

Tymczasem Bryukhovetsky nie spełnił oczekiwań narodu ukraińskiego w prowadzeniu polityki wewnętrznej i rozwiązywaniu problemów społecznych. W miejsce straconych i wywiezionych na Syberię natychmiast postawił swoich zwolenników, wzmacniając ich władzę. Każdego z nich pilnował kozacki strażnik, którego musieli pilnować okoliczni mieszkańcy. Nowy oficer przewyższył swoich poprzedników w pragnieniu wzbogacenia i ucisku ludu. Tak więc w walce o maczugę Bryukhovetsky pokrywał się tylko interesami i aspiracjami ludu. Gdy został hetmanem, od razu o wszystkim zapomniał. Teraz próbował trzymać maczugę ze strachem i okrucieństwem. Najmniejszy protest zakończył się konfiskatami, więzieniem i egzekucjami. Surowo ukarał te miasta, które musiały poddać się królowej Janowi Kazimierzowi. Z tego powodu popularność hetmana gwałtownie spadła, a jego koniec ujrzał podobny oficer. Aby uchronić się przed powszechnym gniewem, Bryukhovetsky planował wzmocnić swoją władzę z pomocą króla. W 1665 wraz z wieloma innymi pułkownikami przybył do Moskwy, gdzie spotkał się z szacunkiem. Hetman ożenił się z córką bojara moskiewskiego, otrzymał tytuł bojara i towarzyszących mu pułkowników. Teraz podpisał: „Wasza Królewska Wysokość, dobroczyńca mojego miłosiernego bojara i hetmana wiernej armii waszej królewskiej armii, cnotliwy niewolnik i najniższy szczebel Świętego Tronu, Najwyższego Majestatu Zaporoża Iwaszki Bryuchowieckiego”. Taras Szewczenko ganił tych hetmanów, niewolników i ślady w swoich dziełach. Wszystko to jednak nie pomogło. Iwaszko poszedł jeszcze dalej, zdając sobie sprawę, że tylko czyniąc znaczące ustępstwa na rzecz rosyjskiego centralizmu, osiągnąłby pozycję człowieka potrzebnego moskiewskiemu rządowi. Takimi działaniami było odrzucenie przez niego tych artykułów porozumienia Perejasławskiego, które zapewniały administracyjny i finansowy samorząd Ukrainy. Dlatego nadał funkcje państwowe wojewodom rosyjskim, którzy podporządkowali sobie miasta ukraińskie i osiedlili się w nich wojskami. W 1666 r. hetman przekazał wojewodom wszystkie miasta pułkowe i prawo do ściągania podatków od ludności. Wojewodowie zaczęli przepisywać ludzi, opodatkować je per capita i wszelkiego rodzaju inne opłaty od rybołówstwa, handlu i nie tylko. Wszędzie ludzie zaczęli narzekać i wybuchły wybuchy niezadowolenia przeciwko hetmanowi, pułkownikom, wojewodzie, urzędnikom, celnikom.

Sytuacja Iwaszki i jego zwolenników stała się niebezpieczna. Jeden z nich – pułkownik połtawski Decyk zginął od gniewu swoich Kozaków. Sierżant zrozumiał, że fala powszechnego gniewu obali ich wcześniej, niż król przyjdzie im z pomocą. Dlatego postanowiła UTRZYMAĆ swoją sytuację poprzez nowe zdrady, niepokoje, tak jak robili to ich poprzednicy. W 1668 r. wszyscy pułkownicy zebrali się w Gadyach do Bruchowieckiego na tajną radę, na której podjęto próbę kierowania ruchem ludowym, aby jako pierwsi wypędzić wojewodów rosyjskich w celu przywrócenia im popularności. Kiedy wrócili do domu, sprzeciwili się wojewodzie, ponieważ wybuchło powstanie ludowe, podczas którego część wojewody zginęła, a inni uciekli. Król miał powód, by ukarać „wiernego” hetmana za jego zdradę. Wojska rosyjskie pod dowództwem Grigorija Romodanowskiego wkroczyły na Ukrainę i otoczyły Kotelwę i Opisznię. Bryukhovetsky był zdezorientowany. Spóźniony protest przeciwko wojewodzie nie przywrócił mu zaufania społecznego. Ivashko Bryukhovetsky zwrócił się nawet o pomoc do Tatarów. Z niewielkim oddziałem najemników opuścił Gadyachy i bez pośpiechu zaczął iść w kierunku wojsk rosyjskich. Po drodze zatrzymałem się w pobliżu wsi Dykanky na odcinku „Pole serbskie”. Bez pomocy nie wiedział, co robić. Podobno poddałby się księciu Romodanowskiemu, ale tutaj los zakończył jego karierę. Jeszcze przed wypędzeniem wojewoda wielu pułków lewobrzeżnych zwrócił się do hetmana prawobrzeżnego Petra Doroszenki o objęcie ich opieką. Teraz, gdy niebezpieczeństwo wzrosło wraz z pojawieniem się wojsk rosyjskich, Doroszenko, korzystając z zaproszenia, udał się na pomoc Lewemu Brzegowi Ukrainy. Z liczną armią kozacką i oddziałami tatarskimi Doroszenko przekroczył Dniepr i skierował się do Opisżni. Po drodze natknął się na obóz Bryukhovetsky’ego i zatrzymał się. Doroszenko zaprosił do siebie hetmana lewobrzeżnego. Chociaż Kozacy, którzy towarzyszyli Bryuchowieckiemu, byli przeciwni temu spotkaniu, Kozacy miejscy i majster zmusili bezradnego i bezbronnego hetmana Iwaszko do pójścia do wroga i prawie siłą go tam zaciągnęli. Gdy tylko Bryukhovetsky zbliżył się do grobu, gdzie siedział na koniu Doroszenko czekał na niego, jak z tłumu podległych zwolenników narzeka, wyrzuca. Oskarżenia nasilały się pomimo próśb i namowy Doroszenki. Tłum rzucił się na Bryukhovetsky’ego i poćwiartował jego ciało. Doroszenko został tymczasowo ogłoszony hetmanem obu brzegów Dniepru, całej Ukrainy. Książę Romodanowski, dowiedziawszy się o losie Bryuchowieckiego, zniósł oblężenie i wycofał się poza Ukrainę.

Tak zakończyło się życie pełne władzy, intryg, szacunku, byłego sługi Chmielnickiego – Iwaszki, który gardził wszystkimi interesami narodu Ukrainy dla własnej korzyści. Zdradzając i zabijając swoich przeciwników, poszukiwał buławy hetmana i tytułu bojara.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.