Społeczeństwo globalne charakteryzuje się obecnością bazy informacyjnej dla funkcjonowania sfery ekonomicznej, politycznej, społecznej i duchowej

Pod tym względem wydarzeniem o prawdziwie globalnym charakterze było pojawienie się Internetu (INTERNET) i World Wide Web (w skrócie World Wide Web, w skrócie WWW).

W niektórych miejscach pojęcia te są identyfikowane, ale w rzeczywistości są to różne rzeczy.

Początki badań naukowych, które później doprowadziły do powstania Internetu, sięgają lat 60. ubiegłego wieku. W tym czasie Biuro Zaawansowanych Badań i Rozwoju (ARPA) Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych rozpoczęło tworzenie sieci komputerowej ośrodków badawczych kilku uniwersytetów i firm zaangażowanych w rozwój wojska.

Architekci powstałej w 1969 r. sieci komputerowej ARPANET wykonywali jednocześnie dwa zadania: po pierwsze starali się usprawnić operacyjną wymianę informacji między naukowcami wspomnianych już ośrodków naukowych, po drugie pracowali nad problemem zachowania informacji w w przypadku ataku nuklearnego, tj. Związku Radzieckiego).

Przez kilka lat sieć ta, która później stała się podstawą do stworzenia Internetu, rozwijała się jako złożona konfiguracja z ograniczonym dostępem. Wynikało to nie tylko ze specjalnego trybu przechowywania ważnych strategicznie informacji kompleksu wojskowo-przemysłowego, ale także ze złożoności zagadnień czysto technologicznych dostępnych tylko dla „zaawansowanych” informatyków – programistów.

Oczywiste jest, że naukowcy nie byli zbyt zadowoleni, ponieważ trudność w wykorzystaniu dużej ilości przydatnych informacji utrudniała badania.

Co ciekawe, idea World Wide Web została urzeczywistniona dzięki rozwojowi europejskich naukowców. Później technologię internetową z powodzeniem wdrożyły Stany Zjednoczone, które wciąż są światowym liderem w dziedzinie informacji i komunikacji.

A tworzenie World Wide Web rozpoczęło się od pomysłu stworzenia środowiska sieci hipertekstowej, którą pod koniec lat 80. przedstawił jeden z pracowników Europejskiego Centrum Badań Jądrowych (CERN) Tim Berners-Lee (Genewa). ).

W trakcie rozwoju tej technologii narodził się system WWW, kiedy na komputerach CERN zainstalowano pierwszy serwer WWW.

Musimy oddać hołd skuteczności Amerykanom: kilka miesięcy później pierwsza strona internetowa pojawiła się poza Europą – w Stanach Zjednoczonych. I wkrótce stają się prawodawcami mody w tej dziedzinie

Tempo rozwoju sieci jest imponujące. Jeszcze w marcu 1993 r. jego ruch stanowił zaledwie 0,1% ruchu internetowego, ale sześć miesięcy później wzrósł dziesięciokrotnie, czyli do 1%! W tym samym tempie rosła liczba serwerów WWW i liczba użytkowników Internetu.

Pod koniec XX wieku. Sieć World Wide Web daje tak potężny impuls do internetyzacji świata, że jest przedmiotem dyskusji na szczycie G7 w Brukseli.

W 1991 roku Internet obejmował 5000 sieci w 40 krajach i łączył 700 000 komputerów używanych przez 4 miliony ludzi.

Zdaniem badacza tego wydania G. Weinsteina do danych ilościowych dotyczących rozwoju Internetu należy podchodzić z ostrożnością. I nie chodzi tu tylko o złożoność obliczania skali internetyzacji. Tempo rozwoju tej sieci jest tak szybkie, że liczba internautów zmienia się dramatycznie niemal z każdym miesiącem.

Na przykład telefon zajęło 38 lat, aby stał się dostępnym środkiem komunikacji dla 30% Amerykanów. Telewizja przekroczyła ten kamień milowy w 17 lat, a komputer w 13. Zamiast tego, Internet pokrył 30% populacji USA w ciągu zaledwie 7 lat triumfalnego marszu od egzotycznych innowacji do codziennej konieczności.

Według ekspertów do końca 2005 roku liczba internautów może sięgnąć 1 miliarda.

Zmieni się również struktura użytkowników tej sieci. W 2000 roku Stany Zjednoczone stanowiły 34% wszystkich użytkowników Internetu, Europa Zachodnia 29%, region Azji i Pacyfiku (bez Japonii) 16%, Japonia 10%, a reszta świata 11%.%.

Przewiduje się, że w 2005 r. największa liczba użytkowników sieci będzie w regionie Azji i Pacyfiku oraz w Europie.

Chociaż przez jakiś czas Stany Zjednoczone mogą pozostać najbardziej umiędzynarodowionym krajem na świecie.

Jednocześnie należy zauważyć, że 95,6% wszystkich łączy internetowych i 97% wszystkich istniejących witryn w sieci (stan na październik 2000) znajdowało się w najbardziej rozwiniętych krajach OECD i odpowiednio tylko 4,4% i 3% – do reszty świata.

Tempo wzrostu Internetu wynika przede wszystkim z niższych kosztów komputerów (które już w zasadzie dorównują kosztom telewizorów kolorowych), a także niższych kosztów dostawców (którzy łączą użytkowników z siecią WWW).

Jak na ironię, dzięki rozwojowi nowych technologii informacyjno-komunikacyjnych, do korzystania z Internetu nie jest już potrzebny komputer.

Po pierwsze możliwe jest odbieranie informacji przez telefonię komórkową, a po drugie poprzez system telewizji kablowej za pomocą niedrogich dekoderów. Wszystko to dodatkowo przyczynia się do zwiększenia aktywnej publiczności w Internecie.

Według prognoz na świecie pod koniec 2004 roku będzie to ponad 1 miliard. posiadaczy telefonów komórkowych, aw niedalekiej przyszłości telefony komórkowe mogą stać się bardziej powszechnym sposobem dostępu do Internetu niż komputery.

Jest to jednak mało prawdopodobne, aby mówić o kryzysie w rozwoju Internetu (biorąc pod uwagę znaczne spowolnienie pojawiania się nowych stron internetowych wszystkich kategorii od 2001 roku).

Według analityków system internetowy ulegnie pewnym zmianom technologicznym. Przewiduje się, że Internet przyszłości najprawdopodobniej będzie miał znacznie (rewolucyjnie) większą przepustowość systemów komunikacyjnych, a statyczne strony WWW zostaną zastąpione trójwymiarowym interfejsem.

Powiedziano już, że nawet statystyki internetowe są trudne do zbadania. Co można powiedzieć o prognozach online. Weźmy je pod uwagę, rozumiejąc, że szybkie tempo rozwoju nowych technologii informacyjno-komunikacyjnych nadal będzie pozostawiało nam więcej pytań niż pozytywnych odpowiedzi…

Jeśli chodzi o przepaść cyfrową między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się, jedną z przyczyn tego zjawiska jest dominacja języka angielskiego w sieci WWW. Oczywiste jest, że z prawie 80% wszystkich witryn i 96% witryn komercyjnych w języku angielskim, Internet skutecznie zapewnia hegemonię Zachodu.

A prawdziwymi konsekwencjami rozwoju Internetu jest, zdaniem wspomnianego już G. Weinsteina, nie tyle stworzenie globalnego świata, ile naprawienie elitarności obecnej globalizacji. W tym przypadku chodzi o to, że Internet staje się nie tylko technologiczną bazą nowego społeczeństwa informacyjnego, ale także barierą, tworzącą bariery wejścia dla krajów rozwijających się.

literatura

  1. Acoff R., Emery F. O systemach celowych. – M., 1974.
  2. Antipov KV, Bazhenov Yu.K. Public relations. – M, 2002.
  3. Vanshtein G. Internet jako czynnik przemian społecznych // MEiMO. – 2002r. – № 7.
  4. Wiener N. Cybernetyka i społeczeństwo. – L., 1958.
  5. Zwierincew AB Zarządzanie komunikacją. – Petersburg, 1997.
  6. Kolomiets V. Międzynarodowe systemy informacyjne. – K, 2001.
  7. Lall J. Mass Media, komunikacja, kultura: podejście globalne. – K, 2002.
  8. Pocheptsov GG Public relations dla profesjonalistów. – K, 2001.
  9. Rola mediów w promowaniu integracji europejskiej. – Komisja Europejska, 2001.
  10. Wdowiec SL Globalizacja: podejścia semiotyczne. – Ju., 2002.
  11. Urszula. Informacja. Aspekty metodologiczne. – M., 1971.
  12. Horney K. Neurotyczna osobowość naszych czasów. Introspekcja. – M., 1993.
  13. Jung K.G. Struktura psychiki a proces indywidualizacji. – M., 1996.
  14. Jacobson R. Linguistics and Poetics // Strukturalizm: „za” i „przeciw”. – M., 1975.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.