Przyczyny Hołodomoru. Głód to ludobójstwo na Ukrainie. Dzieci są ofiarami Hołodomoru. Zwrócenie uwagi świata na głód na Ukrainie. Konsekwencje Hołodomoru

Plan

  • Przyczyny Hołodomoru
  • Głód to ludobójstwo na Ukrainie
  • Dzieci są ofiarami Hołodomoru
  • Zwrócenie uwagi świata na głód na Ukrainie
  • Konsekwencje Hołodomoru

„.. Mamy kilka przypadków, a nawet wsi głodujących, ale to tylko skutek lokalnej głupoty, ekscesów, zwłaszcza w stosunku do kołchozów. Wszelkie gadki o „głodzie” na Ukrainie należy kategorycznie odrzucić”.

Z listu Sekretarza Generalnego KC KP (b) US. Kosior Stalin (25 kwietnia 1932).

Bohaterska i zarazem tragiczna historia narodu ukraińskiego. Starożytne źródła zachowały gorzkie dowody głodu narodu ukraińskiego.

Głód w latach 1931-1933 to straszne wydarzenie w historii ludzkiej cywilizacji.

Głód był spowodowany gwałtowną ciągłą kolektywizacją notorycznych dostaw zboża, mizantropijną polityką dekulakizacji i jawnym masowym terrorem totalitarnego reżimu przeciwko chłopom ukraińskim.

Twórcy Hołodomoru, wielkiej armii nomenklatury partyjno-państwowej, która w swoim składzie była wielonarodowa, nie bronili interesów żadnego narodu, ale dbali przede wszystkim o wzmocnienie ekonomicznych fundamentów komunistycznego imperium.

Za przyczynę głodu uważa się jego sztuczny charakter, pochodzenie, czyli celowo zorganizowane przez ówczesne kierownictwo polityczne. Uważa się, że głód był wcześniej zaplanowany w celu fizycznej eksterminacji ukraińskich chłopów.

Głód był spowodowany wprowadzeniem na siłę w rolnictwie komunistycznej doktryny, której chłopi ukraińscy nie akceptowali i że od prapradziadka zajmowali się rolnictwem na własnej ziemi. Badacze argumentują, że było to wynikiem niemądrej polityki zbierania funduszy na uprzemysłowienie, kiedy udział chłopów po prostu nie był brany pod uwagę. Oczywiście jedno – głód na Ukrainie nie powstał w wyniku klęski żywiołowej, ale został zorganizowany sztucznie. Główną przyczyną głodu było rozmieszczenie, które los przywrócił w styczniu 1928 roku, oficjalnie nazwano to planem skupu zboża. Skupowi chleba towarzyszyły represje, fizyczne i moralne znęcanie się nad chłopami, którym stopniowo zaczynało brakować chleba. Chłopi stawiali opór i zaczęli chować chleb w deszczowy dzień.Rząd szukał nowych form i metod zbioru płodów rolnych, aby zapewnić szalone tempo „socjalistycznej industrializacji”. Znaleziono wyjście. Niemal wszyscy przywódcy instytucji partyjnych doszli do wniosku, że masowa kolektywizacja pomoże przezwyciężyć problem zboża.

Celem masowej kolektywizacji jest stworzenie dziesiątek tysięcy kołchozów zamiast 5 milionów rozproszonych gospodarstw chłopskich, co ułatwiłoby szybką realizację skupu zboża. Kolektywizacja doprowadziła do gwałtownego spadku wydajności rolnictwa. W 1930 r. zbiory brutto zboża na Ukrainie wyniosły 23 mln ton, w latach 1931-18, 1932-13. To wciąż wystarczało na wyżywienie ludności republiki, ale rząd związkowy nadal ustalał wygórowane plany skupu zboża dla Ukrainy. W 1931 r. republikańskie kierownictwo zaapelowało do Moskwy o zmniejszenie planowanych liczb. Stalin zgodził się na nieznaczną redukcję planu, ale to nie mogło uratować sytuacji. W rezultacie pod koniec 1931 roku na Ukrainie rozpoczął się głód.

Głód w latach 1932 i 1933 dla Ukraińców był tym samym, co hitlerowskie ludobójstwo Żydów czy masakra Ormian w 1915 roku. Ta tragedia, której skala jest po prostu niemożliwa do zrozumienia, zadała narodowi nieodwracalny cios, którego społeczne, psychologiczne i demograficzne konsekwencje odczuwane są do dziś. Rzucała czarny cień na „zwycięstwa” systemu sowieckiego i metody ich osiągania.

Najstraszniejszą rzeczą w głodzie w latach 1932-1933 było to, że można było tego uniknąć. Sam Stalin oświadczył: „Nikt nie może temu zaprzeczyć. łączne zbiory zbóż z 1932 r. przekraczają 1931 r.” Według Roberta Conquesta i Bohdana Krawczenki zbiory z 1932 roku były tylko o 12% niższe od średniej z lat 1926 i 1930. Innymi słowy, produktów było wystarczająco dużo. Jednak państwo systematycznie wycofywało większość z nich na własne potrzeby. Mimo próśb i ostrzeżeń ukraińskich komunistów Stalin podniósł cel zakupu zboża na Ukrainie o 44%. Jego decyzja i okrucieństwo, z jakim ją przeprowadzono, skazały miliony na śmierć z powodu sztucznego głodu.

30 października 1932 r. Mołotow poinformował Biuro Polityczne KC Komunistycznej Partii Białorusi, że zobowiązania Ukrainy zmniejszono o 70 mln pudów i że ustalany jest ostateczny plan skupu zboża na 282 mln pudów, w tym 261 mln pudów w sektor chłopski, innymi słowy, chłopi musieli wycofać tyle, ile zebrali już od czerwca do października. Niepowodzenie zakupów było spowodowane nie brakiem chleba, ale walką o chleb. I rzeczywiście, nie było walki. Robotnicy partyjni, radzieccy i gospodarczy, których prawie całkowicie wrzucono do zaopatrzenia w zboże, na własne oczy widzieli tragedię sytuacji. Wielu z nich nie mogło pozostać tylko trybikami bezdusznej machiny stanu. Na styczniowym (1933 r.) wspólnym plenum KC i KC KPZR (b.) Stalin wprost oskarżył miejscowe kadry o sabotaż: „Nasi komuniści wiejscy, przynajmniej większość z nich… wtedy zostanie postawiona na rynku poprzez handel kołchozowy i, na miłość boską, zabiorą go i przekażą cały swój chleb do wind”.

Szereg działań podjętych w 1932 r. wyraźnie świadczył o całkowitej obojętności reżimu na życie ofiarowane jego polityce.W sierpniu działacze partyjni otrzymali prawo do konfiskaty zboża z prywatnych gospodarstw rolnych; Jednocześnie uchwalono ustawę o trzech uszach, która przewidywała karę śmierci za kradzież „mienia socjalistycznego”. Każdy dorosły, a nawet dziecko złapane z garścią zboża w pobliżu stodoły państwowej lub pola kołchozowego może zostać stracony. W okolicznościach łagodzących takie „przestępstwa przeciwko państwu” podlegały karze dziesięciu lat w obozach jenieckich. Aby zapobiec wyjazdom chłopów z kołchozów w poszukiwaniu żywności, wprowadzono system paszportowy. W listopadzie Moskwa uchwaliła ustawę, zgodnie z którą kołchoz nie mógł dawać chłopom zboża, dopóki nie zostanie zrealizowany plan dostarczenia chleba państwu.

(1 stycznia 1933)

Zaproponować, aby KC KP(b) U i SNC ZSRR szeroko informowały za pośrednictwem rady wiejskiej kołchozów, kołchoźników i pracowników indywidualnych, że:

a) ci z nich, którzy dobrowolnie oddają państwu wcześniej skradziony i ukryty chleb, nie będą represjonowani;

b) wobec kołchozów, kołchozów i osób uporczywie kontynuujących zostaną zastosowane najsurowsze sankcje przewidziane uchwałą CKW i SNC ZSRR z dnia 7 sierpnia 1932 r. w sprawie ochrony własności przedsiębiorstw państwowych, kołchozów i spółdzielni na pokrycie kradzieży mienia socjalistycznego).

Sekretarz KC KPZR (b) I. Stalin

Komisja nadzwyczajna przeniosła Ukrainę na blokadę. W pociągach i na stacjach załogi GPU sprawdzały bagaże pasażerów i konfiskowały żywność, którą wieśniacy kupowali za duże pieniądze lub wymieniali na kosztowności na sąsiedniej Ukrainie, aby przywieźć je głodującym rodzinom. Niektóre wioski znalazły się na czarnej liście. W tych wsiach chłopi byli pozbawieni prawa do wyjazdu, a jeśli we wsi nie było zapasów żywności, ludność wymierała. W szczególności w obwodzie dniepropietrowskim całkowicie wymarła duża wieś Gawryliwka w rejonie mieżewskim, a wieś Verbky w rejonie Pawłogradzkim w połowie wymarła. Pod ogólnym kierownictwem Komisji Zamówień Nadzwyczajnych Chleba Mołotowa oddziały działaczy partyjnych przeszukiwały każdy dom w poszukiwaniu chleba, rozbijały podłogi i wspinały się na studnie. Nawet ci, którzy byli już spuchnięci z głodu, nie mogli zatrzymać ziarna. Marfa Ivanivna Zatulyviter ze wsi Tovmach, powiat Szpola, obwód czerkaski, wspominała: „Ludzie pasli się na trawie jak bydło, jedli liście lipy, jedli trzcinę w stawach i gotowaną „kapustę” i tak uciekli. Ale co trzeci padał – zagłodzony na śmierć.”

Osoby, które nie wyglądały na głodne, były podejrzane o ukrywanie jedzenia. Nawiązując do ówczesnych wydarzeń, jeden z działaczy partyjnych opisał motywy swoich działań: „Wierzyliśmy w mądrość Stalina jako przywódcy… Zostaliśmy oszukani, ale chcieliśmy być oszukani. Tak bezwarunkowo wierzyliśmy w komunizm, że byliśmy gotowi na każdą zbrodnię, gdyby była ozdobiona komunistyczną frazeologią.”

Rozprzestrzeniający się w 1932 roku głód osiągnął szczyt na początku 1933 roku. Szacunki wskazują, że na początku zimy przeciętna pięcioosobowa rodzina chłopska miała przed kolejnymi zbiorami około 80 kg zboża. Innymi słowy, każdy członek rodziny otrzymywał 1,7 kg zboża miesięcznie, aby przeżyć. Bez chleba chłopi jedli zwierzęta domowe, szczury, korę świerkową i liście drzew, zjadali szumowiny z zamożnych kuchni. Było wiele przypadków kanibalizmu. Jak pisze jeden z autorów sowieckich: „Pierwsi zginęli ludzie. Potem dzieci. Kobiety umierały jako ostatnie. Jednak jeszcze przed jego śmiercią wiele osób oszalało i straciło ludzką postać.” Mimo że całe wsie już wymierały, działacze partyjni nadal łapali zboże. Jeden z nich, Wiktor Krawczenko, pisał później: „Ludzie szybko giną na polu bitwy, wspierają ich towarzysze i poczucie obowiązku. Tutaj widziałem ludzi umierających w samotności, stopniowo, umierających okropnie, bez celu, bez nadziei, że ich poświęcenie było uzasadnione. Wpadli w pułapkę i zostali tam, by umrzeć z głodu, każdy w domu, zgodnie z decyzją polityczną podjętą gdzieś w odległej stolicy przy stołach spotkań i bankietów. Nie było nawet radości z nieuchronności złagodzenia tego horroru…

Od 1 listopada 1932 do 1 lutego 1933 Komisja Mołotowa dodatkowo „zebrała” na Ukrainie tylko 104,6 mln pudów zboża. Łączna ilość chleba wycofanego przez państwo ze żniw 1932 r. wyniosła 260,7 mln pudów. Więc. Mołotowowi udało się zrealizować plan zakupu zboża, chociaż wyeksportował prawie wszystkie rezerwy gotówkowe z republiki. Na początku 1933 r. na Ukrainie praktycznie nie było zapasów zboża i trzeba było dożyć nowych żniw. Zimowe zbiory zbóż faktycznie oderwały głodującym ostatni kawałek chleba.

W archiwum nie ma dokumentacji pogotowia komisji skupu zbóż. Ponieważ jej tam nie było. Mołotow, a czasem Kaganowicz odbywali inspekcje na Ukrainę, udzielali ustnych instrukcji, a wszystkie pisemne uchwały o „wzmocnieniu” dostaw zboża, które uznali za konieczne do przyjęcia, były opieczętowane przez organy republikańskie podpisane przez sekretarza generalnego KC KC KPZR. PK (B). Kosior, przewodniczący Komisarza Ludowego ZSRR V. Chubar i inni. Nawet w kilkugodzinnych protokołach z posiedzeń Biura Politycznego KC KP(B)U odnotowano jedynie obecność tych stalinowskich emisariuszy.

W uchwale Komisarza Ludowego ZSRR „O środkach wzmocnienia zakupów chleba” z dnia 20 listopada 1932 r., podyktowanej przez Mołotowa, znajdowała się klauzula o nakładaniu „grzywien rzeczowych”. Mówiono o ukaraniu grzywny za mięso tych kołchozów, które „zadłużyły się” zbożem, ale nie miały chleba, by zapłacić państwu.

Grzywny miały być nakładane nie tylko na bydło, ale także na bydło kołchoźników. Sankcję dla nich w każdym przypadku musiał udzielić regionalny komitet wykonawczy.

Kierując się tą zasadą, władze zaczęły odbierać chłopom, którzy nie mają chleba, wszelkie inne zapasy żywności.

We wszystkich częściach Ukrainy, z wyjątkiem granicy, odbywały się rewizje sądowe z konfiskatą, z wyjątkiem chleba, wszelkich zapasów sucharów spożywczych, ziemniaków, buraków, smalcu, marynat, suszenia owoców itp. zebranych przez rolników na nowe żniwa. Konfiskata była stosowana jako kara za „sabotaż kulacki” dostaw zboża. W rzeczywistości akcja ta była celowo wymierzona w powolne fizyczne niszczenie rodzin chłopskich. Pod przykrywką kampanii skupu zboża na rozległym terytorium Ukrainy (a także na Północnym Kaukazie, gdzie komisją nadzwyczajną kierował Kaganowicz), rozpętano bezprecedensowy terror głodowy, by nauczyć ocalałych „rozumu rozumu” (wyrażenie Kosiora). czyli sumienna praca na rzecz PGR-ów.

To, co wydarzyło się na Ukrainie w 1933 r., nigdzie nie znajduje odzwierciedlenia w dokumentach oficjalnych instytucji. Powodem jest to, że Stalin nakazał traktować głód jako zjawisko nieistniejące. Nawet w stenograficznych sprawozdaniach plenum KC KPCh (b) U i protokołach Biura Politycznego KC KPCh (b) z tego okresu nie pojawia się słowo „głód”.

Nie ma wątpliwości, że decyzja Stalina z zimną krwią, by przejąć wszystkie zapasy żywności od ukraińskich chłopów, a następnie owinąć głodujących zasłoną milczenia, zakazać wszelkiej pomocy społeczności międzynarodowej lub sowieckiej, doprowadziła do śmierci milionów chłopów .

Rozpoczęły się masowe próby ucieczki z Ukrainy. Lekarz z Sumy Szewczenko Nikołaj Anatolijewicz napisał: „… Na kolei poruszał się ruch głodnych ludzi, wszystkie pociągi zarówno towarowe, jak i pasażerskie – były zatkane szarym, głodnym ciężarem. podłoga jak trociny. Setki głodnych ludzi usiadło pod nasypem kolejowym i tam zostało, którzy natychmiast zginęli i którzy leżeli bez ruchu przez długi czas. „Aby ukraiński chłop nie mógł uciec Na Kremlu granice między Wspomniano o republikach-koloniach, a między Ukrainą, Rosją i Białorusią utworzono barykady oddziałów wojsk wewnętrznych.

Żniwo śmierci z głodu rozpoczęło się w pierwszym miesiącu – działalność Komisji Mołotowa. Od marca 1933 stał się masowym. Niemal wszędzie GPU odnotowało przypadki kanibalizmu i kanibalizmu. „W tym czasie głód był ogromny. Kosił ludzi i kosił ich. Cmentarzysko bydła nas uratowało: jakiś koniak zginął w kołchozie z głodu, zauważył mój ojciec, kiedy go zabrano, a nocą wkradają się do do dołu, odetnij udo konia i zabierz do domu”. Potem mama moczyła mięso w wodzie przez dwa dni, żeby nie pachniało kwasem karbolowym, a potem ugotowali i zjedli, ale koń nie uratował to albo: najpierw Mariyka umarła, potem Galya, Lyuba i Myshko … Dzięki Bogu już na podwórku Wiosną poszliśmy … Trawa wokół nas rosła na zarodnikach i pasła się …

Najbardziej nie do zniesienia był widok małych dzieci, w których kończyny suche jak szkielet zwisały po bokach spuchniętego brzucha. Głód wymazał z ich twarzy wszelkie oznaki dzieciństwa, zamieniając je w męczące, straszne wizje; tylko w ich oczach pozostało odbicie odległego dzieciństwa.

Awanturnicza polityka „skoku” Stalina, która potępiała na wpół zagłodzone istnienie kraju, a następnie głód, zbrodnię zakupu zboża ozimego w latach 1932-33 na wygłodzonej okolicy, najdobitniej ujawniają dokumenty dotyczące żywności dla niemowląt.

W marcu 1931 r. Ludowy Komisariat Oświaty Ukraińskiej SRR otrzymał pismo z Kamieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego w obwodzie dniepropietrowskim: „Dzieci zostają bez chleba…” 220 dzieci z kolonii dziecięcej w Kamieńcu trzeba było pilnie uratować, ponieważ bezpłatny zakup żywności) – był zabroniony, a lokalne zasoby żywnościowe nie istniały.

W 1931 r. dzieci w rodzinach były jeszcze nieco odsunięte, a w internatach, sierocińcach, koloniach i schroniskach najbardziej głodowały dzieci zależne od państwa, ponieważ instytucje te były całkowicie uzależnione od dostaw z zewnątrz. A w marcu 1931 r. Komisarz Ludowy dowiedział się, że w 180 okręgach Ukrainy, które nie realizowały planów skupu zboża, placówki dziecięce zostały wycofane z dostaw. W związku z tym zastępca ludowego komisarza ds. edukacji Połocki napisał do Komitetu Centralnego RSI i Ludowego Komisariatu Zaopatrzenia: „Te okręgi mają zakaz zaopatrywania szkół z internatem dla dzieci z bieżących zapasów zboża. Stworzyło to katastrofalną sytuację podaży, zwłaszcza dla internaty dla dzieci, które nie mają zapasów. Dzieci z tych placówek są zmuszone do ucieczki, co zwiększa bezdomność…”

Takie niepokojące wieści w pierwszej połowie 1931 r. dotarły do komisarza ludowego zewsząd. Lawina takich listów wypełniła władze centralne i lokalne, ale praktyczną pomoc można było udzielić głównie ze strony ośrodka, który posiadał pewne zapasy żywności. Już w marcu 1931 r. Ludowy Komisariat Zaopatrzenia ZSRR wydał pilny rozkaz nadzwyczajnego zaopatrzenia placówek dziecięcych, w tym zdecentralizowanych, tj. poprzez zakup żywności w miejscach, gdzie były jeszcze takie możliwości. A w czerwcu tego samego roku na specjalne polecenie Komisarza Ludowego Ukrainy dla 42 000 dzieci w internatach wydano 35 000 kg mięsa, 5000 kg masła, ponad 105 000 jaj i innych produktów. Chociaż normy spożycia żywności były minimalne, można było już wytrzymać do nowych żniw, ponieważ co miesiąc przeznaczano pewną ilość żywności dla placówek dziecięcych.

Skala tragedii, która zgładziła pokolenia, skłoniła władze do zastanowienia się nad ostatecznymi konsekwencjami Hołodomoru, zwłaszcza wśród dzieci. Sowiecki Komisarz Ludowy ZSRR zrewidował swoje przepisy dotyczące zaprzestania scentralizowanego zaopatrzenia placówek dziecięcych w żywność. Nieznacznie powiększono sieć schronisk i żłobków w miastach. 6 maja 1933 r. KC CB(b)U przyjął rezolucję „W sprawie walki z bezdomnością dzieci”. Ponownie pojawiła się Ogólnoukraińska Komisja ds. Pracy z Bezdomnymi Dziećmi, ale w porównaniu z latami powojennymi było ich znacznie więcej z charkowskiego obwodowego komitetu wykonawczego. Na czele tego ostatniego stanął zastępca szefa charkowskiego oddziału regionalnego GPU OO Opancerzony.

Nawet w latach głodu Broneva pozostała „szefem” gminy z DPU. Komisja prowadziła różne działania: zakładanie domów dziecka na wsi, organizowanie posiłków w szkołach, ograniczanie wjazdu bezdomnych dzieci do miast, ściganie tych, którzy nie pomagali głodnym dzieciom, domaganie się funduszy na zatrudnienie młodzieży.

Do wsi docierały pogłoski o działalności komisji. Mieszkańcy wioski mieli nadzieję, że ich dzieci zostaną zabrane do żłobków w miastach. Do Charkowa i Kijowa przywieziono dzieci ze wszystkich regionów Ukrainy. Na ulicach pojawiły się dziesiątki tysięcy bezdomnych. W szczególności 14 maja 1933 r. małe dzieci w wieku poniżej czterech lat umieszczono w barakach Szczytowskiego i Sałowskiego i wychowano je masowo na ulicach i torach kolejowych. W charkowskich sierocińcach pozostawiono w większości dzieci poniżej pierwszego roku życia, beznadziejnie chore i słabe. W memorandum miejskiego wydziału zdrowia stwierdzono, że dzieci w barakach były bardzo wyczerpane, a ponad jedna trzecia umierała każdego miesiąca. O ile 14 maja 1933 roku w koszarach Saltovsky było 450 dzieci, to do 1 czerwca – już 900. Masowo przyjeżdżali do Charkowa i tłoczyli się dziko pod domami pod gołym niebem. W archiwach znajduje się wiele materiałów świadczących o przerażających obrazach bezdomności dzieci. Charków był wówczas nie tylko stolicą Ukrainy, ale także ośrodkiem niewypowiedzianego i nieznośnego dziecięcego bólu i rozpaczy. Spośród 11 402 osób zatrzymanych na ulicach Charkowa w okresie styczeń-maj 8557 to dzieci. Na samej kolei komisja pod przewodnictwem Bronevy zatrzymała 1000 dzieci.

Dzieci na całej Ukrainie rozpoczęły strajk głodowy. Według stanu na dzień 25 marca 398 201 osób prowadziło strajk głodowy w 66 okręgach obwodu kijowskiego, w tym 178 544 dzieci. 15 kwietnia z głodu cierpiało 493 644 mężczyzn, w tym 262 109 dzieci. Prawie 20 000 dzieci czekało na śmierć 1 sierpnia 1933 roku. KC KP(B)U zorganizował planowane przesiedlenia bezdomnych dzieci z miast do kołchozów, tj. dzieci wracały do rodziców, którzy już umarli z głodu. Dzieci przesiedlano do kołchozów w grupach po 5-20 osób.

Według niektórych niepełnych szacunków śmiertelność dzieci osiągnęła 50 procent lub więcej całkowitej liczby zgonów. Dzieci chorowały znacznie szybciej z powodu przedłużającego się niedożywienia i wyczerpania fizycznego.

W latach 1932-1933 śmiertelność dzieci stanowiła co najmniej połowę głodujących chłopów na Ukrainie. Według niepełnych danych tylko liczba uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych, zawodowych, a także dzieci w przedszkolach w ciągu trzech lat głodu zmniejszyła się o 1 mln 71 tys. osób. Szkoły wiejskie opustoszały, place zabaw zarosły chwastami, a brak kadry uczniowskiej osiągnął w poprzednich latach poziom 96-98.

Aby zapewnić żywotność organizmu dziecka, nawet poniżej normy głodu, trzeba było codziennie spożywać: 300 gramów chleba, szklankę mleka, pół jajka, 5 gramów cukru, tłuszczu i 25 gramów mięsa. Nawet robotnicy w miastach, nie mówiąc już o dzieciach, nie mieli takich norm. Rząd zadbał o nowe budynki Planu Pięcioletniego, położył podwaliny pod „świetną przyszłość”, a przyćmione głodem dzieci marzyły o uratowaniu dużej ilości chleba.

Jednak podczas tych tragicznych miesięcy bezprecedensowego głodu Stalin zdołał publicznie przyznać tylko „problemy żywnościowe w wielu kołchozach”. W przemówieniu wygłoszonym na Ogólnozwiązkowym Kongresie Kolektywnych Perkusistów 19 lutego 1933 r. cynicznie zapewnił: „Przynajmniej w porównaniu z trudnościami, jakich doświadczali robotnicy 10 do 15 lat temu, wasze obecne trudności, koledzy kołchoźnicy, wydają się dziecinnie trudne. bawić się.”

Analiza statystyk demograficznych, które stały się dostępne w latach 30-tych pokazuje, że bezpośrednia utrata ludności Ukrainy z głodu w 1932 wyniosła około 150 000, a z głodu w 1933 3 do 3,5 mln osób. Całkowite straty demograficzne, w tym spadek liczby urodzeń z powodu głodu, osiągnęły 5 milionów w latach 1932 i 1934.

Oczywiście Stalin i jego świta patrzyli na sprawy inaczej. W 1933 r. Mendel Chatayevich, inny stalinowski protegowany na Ukrainie, który prowadził kampanię skupu zboża, z dumą oświadczył: „Istnieje nieustanna walka między naszym rządem a chłopstwem. To walka nie o życie, ale o śmierć. Ten rok był sprawdzianem naszej siły i wytrzymałości. Trzeba było głodu pokazać im, kto tu jest panem. Kosztowało to miliony istnień ludzkich, ale powstał kołchoz. Wygraliśmy wojnę!”

Sowieckie statystyki były wówczas znane z niskiej wiarygodności (wiadomo, że Stalin, niezadowolony z wyników spisu z 1937 r., które wykazały straszliwą śmiertelność, nakazał egzekucję czołowym organizatorom spisu). Dlatego bardzo trudno jest określić liczbę ofiar głodu. Szacunki oparte na ekstrapolacji demograficznej pokazują, że liczba ofiar śmiertelnych Hołodomoru na Ukrainie wynosiła od 3 do 6 milionów.

Podczas gdy na Ukrainie szalał głód, zwłaszcza w jej południowo-wschodnich regionach i na Północnym Kaukazie (gdzie mieszkało wielu Ukraińców), znaczna część Rosji ledwo go odczuwała. Jednym z czynników, które pomogły to wyjaśnić, było to, że zgodnie z pierwszym planem pięcioletnim „Ukraina ma stać się kolosalnym laboratorium nowych form społeczno-ekonomicznej i przemysłowo-technicznej rekonstrukcji całego Związku Radzieckiego”. Znaczenie Ukrainy dla sowieckiego światła gospodarczego podkreślono m.in. w artykule wstępnym w Prawdzie z 7 stycznia 1933 r. zatytułowanym: „Ukraina jest decydującym czynnikiem w skupach zboża”. W związku z tym zadania postawione przed republiką były nieproporcjonalnie duże. Według Wsiewołoda Golubicza, Ukraina, która dostarczyła 27% ogólnounijnych zbiorów zboża, musiała zapewnić 38% ogólnych planów zakupu zboża. Bohdan Krawczenko twierdzi, że ukraińscy kołchoźnicy też zarabiali dwa razy mniej niż rosyjscy.

Ukraińcy, ze swoją tradycją prywatnego posiadania ziemi, sprzeciwiali się kolektywizacji bardziej zaciekle niż Rosjanie. Dlatego reżim prowadził swoją politykę na Ukrainie intensywniej i głębiej niż gdziekolwiek indziej, ze wszystkimi straszliwymi konsekwencjami, jakie się z tym wiążą. Jak zauważył Wasyl Grossman, pisarz i były działacz partyjny: „Było jasne, że Moskwa pokłada swoje nadzieje w Ukrainie. W rezultacie największy ucisk spadł później na Ukrainę. Powiedziano nam, że instynkty prywatne są tu znacznie silniejsze niż w Republice Rosyjskiej. Rzeczywiście, ogólny stan rzeczy na Ukrainie był znacznie gorszy niż w naszym kraju.”

Niektórzy uważają, że Hołodomor był dla Stalina sposobem na przezwyciężenie ukraińskiego nacjonalizmu. Jest jasne, że związek między powstaniem narodowym a chłopstwem nie umknął uwadze sowieckiego kierownictwa. Stalin argumentował, że „kwestia chłopska” jest w istocie istotą kwestii narodowej. W rzeczywistości kwestia narodowa jest kwestią chłopską”. W 1930 r. główna gazeta komunistów Ukrainy rozwinęła tę ideę: „kolektywizacja na Ukrainie ma szczególny cel: zniszczenie społecznej podstawy ukraińskiego nacjonalizmu, indywidualnej gospodarki chłopskiej”. Można więc co najwyżej wywnioskować, że śmierć milionów ludzi była dla Stalina nieuniknioną ceną industrializacji. W najgorszym przypadku możemy założyć, że celowo pozwolił, by głód zlikwidował wszelki opór w tej szczególnie niespokojnej części swojego imperium.

Godnym uwagi aspektem Hołodomoru były próby rządu wymazania go z ludzkiej pamięci. Do niedawna stanowisko sowieckie w tej kwestii było jednoznaczne: zaprzeczano samemu faktowi głodu. Oczywiście, gdyby poznano prawdziwą skalę Hołodomoru, wyrządziłoby to nieodwracalną szkodę obrazowi „światła pokoju i postępu”, jakie Moskwa starała się ugruntować w świadomości ludzi zarówno w ZSRR, jak i poza jego granicami. Dlatego też przez długi czas reżim zabraniał nawet wspominania o tej tragedii.

Niektóre gazety na Zachodzie informowały opinię publiczną o głodzie, ale nie od razu zdały sobie sprawę z jego tragicznej skali. Eksport zboża, który nie ustał w latach 30. i odmowa reżimu przyjęcia jakiejkolwiek pomocy zagranicznej, wprowadził w błąd świat zachodni, który nie mógł uwierzyć, że w takich warunkach na Ukrainie może szaleć głód. Po dobrze zorganizowanych i dobrze zaaranżowanych podróżach do ZSRR zachodni luminarze, jak Bernard Shaw czy były premier Francji Edouard Herriot, barwnie opisywali dokonania sowieckiej władzy, nie zapominając oczywiście o szczęśliwych, zamożnych chłopach. Walter Duranty, moskiewski korespondent „New York Timesa”, wielokrotnie w swoich artykułach zaprzeczał faktowi głodu (choć w prywatnych rozmowach przyznał, że możliwa liczba ofiar głodu wynosi 10 mln). „Za głębię, obiektywizm, trzeźwą ocenę i wyjątkową przejrzystość” jego raportów z ZSRR Duranti w 1932 otrzymał Nagrodę Pulitzera.

Chociaż zachodnie rządy zdawały sobie sprawę z głodu, ich stanowisko w tej sprawie było podobne do tego przedstawionego w dokumencie brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych:

„Mamy wiele informacji o głodzie na południu Rosji, podobnych do tych w prasie… Nie uważamy jednak, że można je upublicznić, ponieważ mogłoby to wpłynąć na rząd sowiecki i skomplikować nasze relacje z nimi ». Ponadto w okresie Wielkiego Kryzysu duża część inteligencji zachodniej, ogarnięta sympatiami prosowieckimi, stanowczo nie przyjmowała żadnej krytyki ZSRR, zwłaszcza w kwestii głodu. Jak zauważył R. Conquest, „wstyd nie polegał na tym, że byli gotowi usprawiedliwiać działania Sowietów, ale że nie chcieli nawet o czymś takim słyszeć, nie byli gotowi zmierzyć się z prawdą”.

Historia świata zna wiele straszliwych masowych zbrodni. Rzadko jednak jest porównywalna w swej skali i sadyzmie z tym popełnionym przez reżim moskiewski-komunistyczny przeciwko narodowi ukraińskiemu w latach 1932-1933. Nikt nie wie dokładnie, ilu Ukraińców zginęło w tym głodzie. Jeszcze w 1935 roku korespondent nowojorskiej gazety amerykańskiej napisał, że znany mu Skrypnyk powiedział mu, że liczba ofiar Hołodomoru na Ukrainie i Kubanie przekroczyła 8 milionów.

Badacze, licząc liczbę zmarłych, porównują dane ze spisów z 1926 i 1939 r. jako najbardziej wiarygodne. Ale jednocześnie przeocza się mroczny strumień, który przypłynął do nas z Rosji. Na Ukrainę wysyłano przecież różnych emisariuszy, aby „wzmocnić” i „udzielić pomocy”. Prawidłowe wyobrażenie o celowości Hołodomoru i jego skutkach może dać porównanie zmian liczebności ludności w ujęciu narodowym, a nie terytorialnym. W materiałach Międzynarodowej Komisji Badania Głodu na Ukrainie w latach 1932-1933 podane są następujące dane. Od 1926 do 1939 r. liczba Rosjan w ZSRR wzrosła o prawie 22 mln, Białorusinów o ponad 0,5 mln, a liczba Ukraińców spadła o 3 mln, z 33,2 mln do 28,1 mln. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w poprzednich mniej lub bardziej zamożnych latach liczba Ukraińców rosła rocznie o około 0,6 mln osób, to w ciągu 12 lat brakowało nam ponad 10 mln Ukraińców.

Bibliografia

  • VG Afanasjewa, GL Smirnowa. Lekcja to historia. – Moskwa: Polizdat, 1989.
  • Kulchinsky SV, Kurnakov YO, Koval MV Historia Ukrainy. DO. Edukacja, 1995
  • Orest Subtelny Ukraina Historia. DO. Łabędź 1994
  • „Edukacja” № 33- gazeta
  • „Literacka Ukraina” z 14 grudnia 1989 r.
  • „Komsomolskaja Prawda” z 3 lutego 1990 r.
  • Gazeta Rada
  • „Wiadomości ze wsi” z 4 września 1991 r. Losy
  • Wydanie specjalne – podręcznik „Edukacja”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.