Grupy podstawowe i drugorzędne. Grupy należące i grupy osób trzecich. Grupa referencyjna. Wpływ grup podstawowych. Wielkość grupy. Przywództwo. Próżność społeczna. Myślenie grupowe. Konformizm grupowy

Grupy podstawowe i drugorzędne. Socjologowie dzielą grupy społeczne na podstawowe. i wtórne.

Grupa podstawowa to niewielka liczba osób, które mają ze sobą bezpośredni kontakt przez stosunkowo długi czas.

Rodzina, grono przyjaciół – to są podstawowe grupy. Relacje w takiej grupie mają zazwyczaj podłoże emocjonalne, a samo istnienie grupy jest dla jej członków wartością bezwarunkową.

Pojęcie „grupa podstawowa” zostało po raz pierwszy użyte w 1909 roku w odniesieniu do rodziny przez wybitnego amerykańskiego socjologa Charlesa Cooleya w jego monografii „Organizacja społeczna”. Później socjologowie zaczęli używać terminu „grupa podstawowa” w odniesieniu do każdej grupy, w której istnieje osobista relacja. Z tego punktu widzenia kilku przyjaciół. lub mała ekipa pracownicza, której członkowie nie tylko razem pracują, ale i odpoczywają, odwiedzają się nawzajem. – wszystko to są grupy podstawowe.

Grupa pierwotna okazała się formacją bardzo stabilną, która we współczesnym społeczeństwie pełni funkcję łącznika między jednostką a różnymi strukturami organizacyjnymi. Badania socjologiczne prowadzone w ciągu ostatnich 60-70 lat wykazały, że nie ma wystarczających podstaw do zarzutów „zanikania” grup pierwotnych w procesach industrializacji, urbanizacji i biurokratyzacji społeczeństwa. Jednocześnie stwierdzono, że we współczesnym społeczeństwie dominują grupy drugorzędne.

Druga grupa to grupa ludzi, którzy są zjednoczeni w celach praktycznych i wchodzą w interakcję na zasadzie bezosobowej, w większości przypadków – pośrednio (tj. poprzez innych członków grupy, poprzez materiały biznesowe lub środki techniczne).

Przykłady grup drugorzędnych: uniwersytet, duże przedsiębiorstwo, związek zawodowy, partia polityczna, organizacja rządowa, jednostka wojskowa.

Bezpośrednie kontakty w grupach drugorzędnych są ograniczone. Członkowie takiej grupy współdziałają ze sobą głównie zgodnie z ich statusem i rolami społecznymi.

Socjologowie odróżniają grupę społeczną od akumulacji i kategorię społeczną.

Klaster to jednoczesne zgromadzenie w jednym miejscu nieznanych sobie osób. Pasażerowie w trolejbusie, tłum na ulicy, kupujący w sklepie, kolejka po bilety na pociąg, publiczność na koncercie – to przykłady tłumów. Ludzie łatwo wchodzą i opuszczają klaster. Formy porządku społecznego są tu krótkotrwałe. Nie oznacza to jednak, że klastry są nieistotne w życiu społecznym. Później, kiedy przestudiujesz wzorce zbiorowego zachowania, zobaczysz, że dla niektórych jego form punktem wyjścia są spotkania towarzyskie.

Kategoria społeczna (kategoria) – zbiór osób, które mają wspólne cechy, które są uważane za ważne społecznie. Najczęściej są to np. cechy takie jak płeć, wiek, rasa, narodowość, obywatelstwo, status społeczny.

Kategorie to na przykład praca, uczniowie, studenci, emeryci, weterani, ale także diabetycy, szaleni, szczupli i tak dalej.

W praktyce informacje o kategoriach społecznych mogą mieć znaczenie. Na przykład informacje o rozkładzie wiekowym populacji przewidują wymaganą liczbę miejsc dla uczniów w szkołach, przyszły udział emerytów, prawdopodobną ilość opieki zdrowotnej i wiele więcej.

Ponadto świadomość wspólnych cech może motywować ich do interakcji. A niektóre wspólne cechy same w sobie są warunkami interakcji.

Zwłaszcza – wspólny język i wspólne obywatelstwo.

Grupy należące i grupy osób trzecich

Oprócz podziału na grupy pierwotne i wtórne, który dokonuje się za pomocą kryterium rodzaju relacji między ich członkami, przydatne dla analizy socjologicznej było również rozróżnienie między grupami według kryterium przynależności (lub nieprzynależności) do Grupa.

Zgodnie z tym kryterium grupy społeczne dzielą się na grupy przynależne (ingroups, dosłownie – grupy y) i grupy obce. (grupy obce).

Grupa afiliacyjna to grupa, z którą dana osoba się identyfikuje i do której należy.

Grupa outsiderów to grupa, z którą dana osoba się nie identyfikuje i do której nie należy.

W codziennej komunikacji różnicę między tymi grupami oznaczamy za pomocą zaimków „my” lub „oni”. Dlatego grupa afiliacyjna jest często nazywana również „my-group”, a grupy osób trzecich – „one-groups” (one-group).

Im pełniej zdajemy sobie sprawę z tego, kim są „oni”, tym dokładniej zdajemy sobie sprawę, kim „my” jesteśmy (do kogo należymy, z kim się łączymy).

Pojęcie grup przynależności i grup obcych podkreśla znaczenie granic społecznych – społecznych linii demarkacyjnych, które dokładnie mówią nam, gdzie zaczynają się i gdzie kończą interakcje określonego typu.

Oczywiście granice grup nie są fizycznie naruszone. Są one naznaczone przerwami w przebiegu interakcji społecznych określonego typu. W większym lub mniejszym stopniu granice grupowe wydają się „zamykać” ludzi w błonie społecznej, tak że centrum i przepływ ich interakcji jest zawarte w środku.

Niektóre granice społeczne są powiązane z granicami terytorialnymi. Na przykład sąsiednie, wspólnotowe, granice państwowe.

Inne granice społeczne są związane z różnicami społecznymi. – granice między grupami etnicznymi, status religijny, polityczny, zawodowy, językowy.

Według dowolnego źródła granice społeczne pełnią dwie funkcje. Po pierwsze zapobiegają penetracji grupy z zewnątrz, a po drugie utrzymują członków grupy wewnątrz (czasem tak mocno, że członkowie grupy nawet nie myślą o innych okazjach do interakcji społecznych).

Eksperyment Muzafera Sherifa i jego asystentów z 1966 roku pokazał, jak sytuacja konkurencji pogłębia świadomość granic grupy przynależności i zwiększa antagonizm wobec grup zewnętrznych.

11-letnich chłopców ze zdrowych, zamożnych i stabilnych rodzin mieszczańskich na obozie letnim podzielono na dwie grupy. Eksperyment przebiegał w czterech fazach.

Pierwsza faza (1 tydzień) to organizacja życia każdej grupy z osobna (opracowanie podziału funkcji, przywództwa, norm grupowych, własnych flag).

Druga faza (tydzień) to kontakty konkurencyjne grupy (baseball, piłka nożna, przeciąganie liny itp.). Ta faza zaczęła się od manifestacji sportowej rywalizacji, ale szybko została zastąpiona przez umacnianie się negatywnych postaw, „wojnę na śmieci” w jadalni, palenie cudzych flag i tak dalej. W tej fazie obie grupy chłopców wyglądały jak chuligańskie firmy.

Trzecia faza została zaplanowana jako integracyjna – zorganizowano warunki do komunikacji – jedzenie przy wspólnych stołach członków różnych grup, wspólne wizyty w kinie i tak dalej. Ale to tylko zaostrzyło konflikt.

Czwarty etap polegał na tworzeniu takich wyjątkowych sytuacji, które wymagały interakcji obu grup. Na przykład zorganizowano wypadek związany z zaopatrzeniem w wodę, który wymagał wspólnej pracy nad przywróceniem zaopatrzenia w wodę w obozie.

Wnioski z tego eksperymentu były dość przekonujące. Jeśli konkurencja wzmagała rozdzielanie się grup, wspólny cel i wspólna praca uczyły ich wzajemnej życzliwości i współpracy.

Blake i Mauton w 1979 roku uzyskali podobne wyniki w grupach dorosłych.

Grupa referencyjna

Bardzo ważne jest rozróżnienie między grupami afiliacyjnymi a grupami odniesienia.

Grupa odniesienia dla osoby to grupa, której postawy, uczucia i działania dzieli osoba. Grupa odniesienia może, ale nie musi być grupą afiliacyjną.

Dobrze znanymi przykładami identyfikacji psychologicznej nie z grupą przynależności są rewolucjoniści z wyższego świata; wyznawcy religii, której nosiciele nie są w pobliżu; kolaboranci współpracujący z wrogiem; zasymilowanych emigrantów.

Odniesienie. Grupa pełni kilka funkcji:

  • Po pierwsze może pełnić funkcję normatywną, tj. wpływać na standardy ludzkie. Ci, którzy chcą należeć do określonej grupy, akceptują wartości i normy grupy, kultywują jej styl życia, jej preferencje polityczne, gusta muzyczne, praktyki seksualne, stosunek do alkoholu, narkotyków i tak dalej.
  • Po drugie, grupa odniesienia może pełnić funkcję porównawczą. Dzieje się tak, gdy dana osoba używa standardów swojej grupy odniesienia jako „systemu współrzędnych” do oceny swojego zachowania, uzasadnienia lub potępienia swojego wyglądu, zdolności, zdrowia, standardów życia i tak dalej.
  • Po trzecie, grupa odniesienia może pełnić funkcję asocjacyjną. Oznacza to również sytuację, w której utożsamiając się z grupą, człowiek może wydawać się „pożyczać” status grupy i pławić się w odbiciu jej świetności. Znany przykład tego zjawiska – „kibice” drużyn sportowych).

Kiedy grupa afiliacyjna danej osoby nie pokrywa się z jej grupą odniesienia, może ona doświadczyć tak zwanej względnej deprywacji. Deprywacja względna to niezadowolenie związane z rozbieżnością między tym, co dana osoba ma (tj. okolicznościami grupy afiliacyjnej) a tym, co osoba uważa, że powinna (tj. okolicznościami grupy odniesienia).

Poczucie względnej deprywacji często przyczynia się do wyobcowania społecznego i stwarza warunki do zbiorowego działania i rewolucyjnych ruchów społecznych. Dlatego koncepcja grupy odniesienia stanowi jeden z kluczy do zrozumienia wielu procesów zmiany społecznej.

Należy również zauważyć, że dla osoby może istnieć więcej niż tylko pozytywne grupy odniesienia. Często ludzie mają również negatywne grupy odniesienia. Są to grupy społeczne, od których człowiek się oddziela, w stosunku do których podkreśla odmienność swojej grupy.

Na przykład dla emigrantów politycznych negatywną grupą odniesienia są często kręgi rządzące ich krajów. Pokazali to amerykańscy socjologowie, badając emigrację polityczną Kubańczyków. Pokazali też, że dla takiej wspólnoty negatywna grupa odniesienia staje się czynnikiem solidarności społecznej, instrumentem, za pomocą którego ta wspólnota utrzymuje swoją jedność, więzi między jej członkami.

Wpływ grup pierwotnych

Poznanie grup daje możliwość lepszego zrozumienia ludzkich zachowań.

Wynika to z faktu, że źródłem naszych ludzkich cech są grupy. Ich dynamiczne właściwości sprawiają, że grupy są wpływową siłą społeczną, jaką są w ludzkim współistnieniu. Dlatego wskazane jest zapoznanie się z tym, co dzieje się w grupach, z zachodzącymi w grupach procesami mającymi wpływ na życie społeczne.

Po raz pierwszy fundamentalna rola grup pierwotnych została odkryta empirycznie w słynnych na całym świecie badaniach Hawthorne. Badanie to, prowadzone przez Eltona Meyo, zostało przeprowadzone w latach 194-197 w Hawtorn Works of Electrical Appliances w Chicago. Zakład zatrudniał około 3000 pracowników, a kierownictwo firmy obawiało się wysokiego poziomu niezadowolenia pracowników. Faktem jest, że we wszystkich materialnych warunkach socjalnych była to jedna z najbardziej postępowych firm: pod względem wynagrodzeń, pomocy społecznej chorym, poziomu emerytur i innych form zabezpieczenia społecznego.

Badacze próbowali wykorzystać znane wówczas metody. Przede wszystkim wyodrębnili eksperymentalną grupę pracowników i zaczęli zmieniać godziny rozpoczęcia i zakończenia, czas trwania i częstotliwość przerw, poziom oświetlenia w miejscu pracy i tak dalej. Ale wyniki eksperymentów były bardzo nieoczekiwane i zaskoczyły badaczy.

Co się stało?

Kiedy wydłużyli czas przerw na odpoczynek – wzrosła wydajność. To nie była niespodzianka. Ale potem, gdy długość przerw zaczęła się zmniejszać, wydajność pracy wzrosła jeszcze bardziej.

To była pierwsza niespodzianka. A kiedy naukowcy powrócili do pierwotnego trybu pracy i odpoczynku, produktywność wzrosła jeszcze bardziej. A to, w kategoriach idei z końca -X lat, było zupełnie niezrozumiałe. Co więcej, te same wyniki uzyskano przy zmianach oświetlenia, płac oraz innych czynników i zachęt.

Kolejne badania wykazały, że kobiety wybrane do eksperymentu były zadowolone z uwagi, jaką poświęcili im badacze. To zjednoczyło ich w zwartą, skoordynowaną grupę aktywistów. Zaczęli wierzyć, że uzyskali specjalny status, należący teraz do rodzaju „elity”. Jednocześnie wiedzieli, dlaczego eksperyment został zorganizowany i dlatego starali się działać coraz lepiej – zgodnie (jak im się wydawało) z oczekiwaniami badaczy.

W światowej socjologii i psychologii społecznej zjawisko to nazywa się „efektem Hawthorne’a” (efekt Hawtorne’a). Efekt ten polega na tym, że fakt, iż badania w grupie wpływa na zachowanie jej członków bardziej niż inne czynniki, którymi manipulują badacze.

Z tego badania wywnioskowano, że „czynnik ludzki” odgrywa ważną rolę w pracy każdego pracownika. Dotyczy to jego osobistych relacji ze współpracownikami i przełożonymi.

Naukowcy uznali również, że ważne jest zorganizowanie produkcji w celu stworzenia małych, dobrze zorganizowanych grup pracowników.

Później amerykańscy socjologowie Roethlisberger i Dickson wykazali, że grupy pierwotne są w stanie wpływać na poziom produktywności całej rośliny. Takie grupy, że tak powiem, nieoficjalnie regulują tempo pracy. Ci, którzy pracują dużo szybciej niż inni, są pod presją swojej grupy – nazywani są „dwójkami”, dokuczanymi, wyśmiewanymi, a nawet bojkotowanymi.

Znaczenie grup pierwotnych dla współczesnego człowieka wykazały również badania zachowań ludzkich w sytuacjach huraganów, powodzi, potężnych wybuchów przemysłowych. Naukowcy odkryli, że w tak ekstremalnych sytuacjach większość ludzi próbuje dołączyć do rodziny. I osoby należące do dowolnej grupy podstawowej. (np. z powodu niedawnej migracji), po klęsce żywiołowej przez bardzo długi czas przeżywają głęboką rozpacz i beznadziejność.

Polityczne przywództwo społeczeństw totalitarnych wykorzystywało i nadal wykorzystuje wpływy grup pierwotnych do sprawowania kontroli społecznej i rządzenia ludźmi. Dziś chiński system „biao-teu” jest szczególnie rozbudowany, zorganizowany nie tylko we wszystkich przedsiębiorstwach, instytucjach, jednostkach wojskowych, ale także w miejscu zamieszkania. Grupy Bziao-teu nadal organizują regularne spotkania towarzystw wzajemnych

krytyka ”. Na tym spotkaniu każdy członek grupy ma obowiązek skrytykować swoje niedociągnięcia i wysłuchać krytyki ze strony innych członków grupy. W ten sposób grupa podstawowa wywiera ogromny i długotrwały nacisk na każdego ze swoich członków. Grupa rządząca wykorzystuje takie podstawowe grupy do organizowania tak zwanego „ogólnokrajowego” poparcia dla oficjalnego porządku publicznego. (Rola odgrywana przez podstawowe grupy w systemie totalitaryzmu sowieckiego nie została jeszcze zbadana).

Badania socjologów amerykańskich i japońskich pokazują, że grupy pierwotne odgrywają ważną rolę w japońskich koncernach – zapewniają formowanie i reprodukcję korporacyjnej moralności i wartości korporacyjnych.

Wielkość grupy

Wielkość grupy jest ważna, ponieważ wpływa na charakter interakcji. w niej. Im mniejsza grupa, tym więcej możliwości każdy z jej członków ma do lepszego zrozumienia innych i zbliżenia się do nich.

Grupy dwuczłonowe – diady (diady) – zapewniają realizację wielu najbardziej intensywnych i wpływowych relacji, takich jak relacja między matką a dzieckiem, między mężem a żoną. Ogólnie rzecz biorąc, większość przypadków komunikacji międzyludzkiej, według badań, to komunikacja twarzą w twarz. W 1951 roku socjolog John James i jego uczniowie zbadali 7,45 przypadków nieformalnej komunikacji: między przechodniami, graczami na stadionach, plażowiczami, kupującymi i 458 przypadków komunikacji w różnych sytuacjach w pracy. Okazało się, że 71 proc. przypadków – zarówno w sytuacjach niepracujących, jak i w pracy – tylko dwóch wchodziło w interakcję; w 1 proc. – trzy; w 6 proc. – cztery; i tylko procent pięciu lub więcej osób wszedł w interakcję.

Emocje i uczucia odgrywają bardziej wpływową rolę w diadach niż w większych grupach (Hare, 1976). Między uczestnikami diady zachodzi bardzo ścisła relacja: jeśli jeden z nich jest zawiedziony – związek zostaje zniszczony, a istnienie grupy jako takiej ustaje. Ponadto związki w diadach są bardziej napięte emocjonalnie i mniej jawnie agresywne niż inne typy związków (Bales i Borgatta; 1955; O`Dell, 1968).

Dołączenie do grona trzeciego uczestnika – powstanie triady – radykalnie zmienia sytuację społeczną. Mianowicie możliwe stają się koalicje – zjednoczenie dwojga przeciwko trzeciemu (Hare, 1976). W takich warunkach jedna osoba może przejąć rolę „trzeciego zwolnionego” lub „outsidera”. Jednak w innych okolicznościach trzeci może przejąć rolę „mediatora” i pełnić funkcję między pozostałymi dwoma.

Jedno z pytań, które przykuwa uwagę socjologów, brzmi: jaka powinna być optymalna wielkość grupy? Na przykład, jeśli musisz powołać komisję, aby uzyskać porady w niektórych kwestiach, ilu osób powinna ona obejmować?

Badania przeprowadzone na małych grupach sugerują, że najlepszy rozmiar to pięć (Yare, 1976). Przy tak dużej liczbie osób w grupie całkowite wzajemne blokowanie jest mało prawdopodobne – liczba członków jest nieparzysta.

Co więcej, ponieważ grupa może podzielić się na trzyosobową większość i dwuosobową mniejszość, istnienie mniejszości niekoniecznie oznacza izolację jednej osoby – jak w triadach. Ponadto wielkość takiej grupy jest wystarczająca, aby umożliwić jej członkom dość łatwą zmianę ról i aby każdy z nich mógł uniknąć niezręcznej sytuacji bez konieczności formalnego zajęcia się problemem. Wreszcie liczebność pięcioosobowej grupy jest wystarczająco duża, aby ludzie mogli swobodnie wyrażać swoje uczucia, a nawet wzajemnie sobie zaprzeczać, ale jednocześnie są wystarczająco małe, aby ich członkowie okazywali sobie nawzajem szacunek dla swoich uczuć i potrzeb.

Przywództwo

Wiesz, że nie ma drużyn piłkarskich bez kapitanów, armii bez oficerów, korporacji bez dyrektorów, uniwersytetów bez rektorów, orkiestr bez dyrygentów czy gangów bez liderów. Bez ogólnych wskazówek ludziom zwykle trudno jest koordynować swoje działania. W rezultacie niektórzy członkowie grup mają większy wpływ niż inni. Socjologowie nazywają takich członków grup liderami. Małe grupy mogą istnieć bez liderów, ale w dużych grupach brak lidera powoduje chaos.

W małych grupach, jak wykazały badania Balesa (197) i Fieldera (1981), występują przeważnie dwa typy przywódców. Jeden typ lidera to „specjalista od zadań”. Lider tego typu ma na celu przede wszystkim ocenę problemów stojących przed grupą i organizowanie ich rozwiązań. Innym typem lidera jest, że tak powiem, „specjalista społeczno-emocjonalny”. Lider tego typu nastawiony jest przede wszystkim na rozwiązywanie problemów interpersonalnych. problemy w grupie, aby rozładować napięcie w grupie i promować solidarność jej członków.

Pierwszy rodzaj przywództwa, którego celem jest osiągnięcie celów grupy, nazywa się instrumentalnym. Drugi typ, skoncentrowany na utrzymaniu harmonii i jedności w grupie, nazywa się ekspresyjnym (ekspresyjnym). W niektórych. W niektórych przypadkach obie te role pełni ta sama osoba. Częściej jednak każda z tych ról jest wykonywana przez jednostkę. I żadna z tych ról nie jest zdecydowanie ważniejsza od drugiej. Który z nich jest ważniejszy, zależy od sytuacji.

Liderzy różnią się również dokładnie tym, w jaki sposób. wpływają na grupę. Ten aspekt przywództwa został po raz pierwszy podkreślony w klasycznych eksperymentach Kurta Lewina i jego grupy z 3 lat (Lewin, Lippitt i White, 1939). W tych badaniach dorośli liderzy, pracujący z grupami 11-latków, świadomie stosowali jeden z trzech stylów przywództwa: autorytarny, demokratyczny i naturalny.

W autorytarnym stylu przywódca określał politykę grupy, dając szczegółowe instrukcje wszystkim jej członkom, aby wiedzieli, co. musi to zrobić, wyznaczyć partnerów do pracy, subiektywnie aprobować i krytykować ich działania oraz, według własnego uznania, usuwać ich z udziału w zajęciach grupowych.

W demokratycznym stylu przywódczym lider pozwalał chłopcom na udział w podejmowaniu decyzji, wyznaczał tylko ogólne cele, oferował różne wybory, pozwalał członkom grupy pracować z kimkolwiek chcieli, oceniać chłopców obiektywnie i brać udział w zajęciach grupowych.

Kierując się naturalnym stylem przywództwa, lider przyjął bierną postawę nieingerencji, dostarczając jedynie materiałów, sugestii i pomocy. zapytany i unikał komentowania w jakikolwiek sposób pracy chłopców.

Jeśli ogólnie scharakteryzujemy te style przywództwa, należy zwrócić uwagę na następujące kwestie.

Pod autorytarnym przywództwem:

  • lider sprawuje władzę i jest odpowiedzialny,
  • lider udziela członkom grupy wyczerpujących instrukcji,
  • komunikacja grupowa odbywa się głównie odgórnie.

Zaletą stylu autorytarnego jest to, że przy takim przywództwie grupa działa szybko, zorganizowana i przewidywalna, ale jednocześnie tłumi osobistą inicjatywę.

Z demokratycznym przywództwem:

  • lider dzieli z grupą dużo władzy, prowadząc politykę grupowej dyskusji i podejmowania decyzji;
  • członkowie zespołu dzielą się zarówno zadaniami, jak i obowiązkami poprzez udział w podejmowaniu decyzji;
  • aktywna komunikacja w grupie idzie od góry do dołu i odwrotnie.

Zaletą stylu demokratycznego jest to, że przy takim przywództwie osobista odpowiedzialność za sprawy grupy jest większa; jego wadą jest to, że zajęcia grupowe zajmują zbyt dużo czasu i czasami grupa nie dochodzi do konsensusu.

Z naturalnym przywództwem:

  • lider pozwala członkom grupy robić, co chcą: faktycznie zrzeka się władzy w grupie,
  • członkowie grupy robią to, co uważają za słuszne,
  • komunikacja odbywa się głównie „w płaszczyźnie poziomej”: między równoprawnymi członkami grupy.

Zaletą naturalnego przywództwa jest to, że pozwala on wysoko wykwalifikowanym i kompetentnym członkom pracować bez ingerencji w ich pracę. Jego wadą jest to, że grupa często żyje bez celu z powodu braku kontroli.

Naukowcy odkryli, że autorytarne przywództwo powoduje wysoki poziom frustracji i wrogości wobec lidera. Wydajność pozostaje wysoka tylko w obecności. lider i natychmiast czołga się pod jego nieobecność. Dzięki demokratycznemu przywództwu członkowie grupy czują się szczęśliwsi, przyjaźniejsi, troszczą się o grupę, wykazują większą niezależność (szczególnie pod nieobecność lidera) i mają niski poziom agresji interpersonalnej. Naturalne przywództwo prowadzi do niskiej produktywności grupy i wysokiego poziomu agresji interpersonalnej.

Komentując te ustalenia, amerykańscy socjologowie zauważają, że badania przeprowadzono z młodzieżą amerykańską, przyzwyczajoną do demokratycznego sposobu działania. A amerykańscy socjologowie uważają, że w innych okolicznościach, w innym środowisku kulturowym, przewaga może być po stronie autorytarnego przywództwa.

Fakt, że autorytarni przywódcy są powszechni w krajach rozwijających się, skłania niektórych socjologów do zasugerowania, że pod wpływem stresu ludzie wolą dyrektywny styl przywództwa. (Bas, 196). Chociaż można to wytłumaczyć faktem, że w takich okolicznościach autorytarnemu przywódcy łatwiej jest przejąć i utrzymać władzę. Doświadczenie praktyczne pokazuje również, że przywództwo demokratyczne nie zawsze sprzyja lepszym wynikom lub wyższym poziomom produktywności. Niektórzy ludzie (jak pokazują badania) wolą, aby im mówić, co mają robić, niż brać udział w podejmowaniu decyzji.

Próżność społeczna.

Powszechnie uważa się, że trzy osoby razem mogą ciągnąć linę trzy razy mocniej niż jedna osoba, a osiem osób może ciągnąć osiem razy mocniej. Ale badania wykazały, że jest inaczej. Jeśli jedna osoba ciągnie linę, a jej wysiłek wynosi średnio 59 kg, to grupa trzech takich osób ciągnie linę ze średnim wysiłkiem 16 kg, czyli 7 razy więcej niż jedna osoba. A grupa ośmiu osób ciągnie linę z siłą około 48 kilogramów – czyli tylko 4 razy więcej niż jedna osoba.

Zaproponowano kilka wyjaśnień tego zjawiska. Wcześniej tłumaczono to niedoskonałością koordynacji wysiłków członków grupy. Ale ta hipoteza została obalona na początku 7 lat w eksperymentach Inghama. Mierzył wysiłki niewidomych, którzy sami ciągnęli za linę, ale byli przekonani, że ciągną z innymi. Okazało się, że w takich okolicznościach ludzie również osłabili swoje wysiłki. Stwierdzono zatem, że kiedy ludzie pracują w grupie, zmniejszają swoje wysiłki. I to zjawisko nazywa się lenistwem społecznym.

Istnieje kilka hipotez wyjaśniających to zjawisko. Według jednej hipotezy ludzie zwykle czują, że nie osiągają sprawiedliwego podziału wysiłków, a zatem osłabiają swoje indywidualne wysiłki. Według innej hipotezy ludzie zwykle mają nadzieję, że części pracy da się dyskretnie ominąć, a tym samym osłabić indywidualne wysiłki. Ponadto, gdy ludzie pracują w grupie, często oczekują, że inni członkowie grupy również będą leniwi (wykazały to badania Jacksona i Harkinsa we wczesnych latach ósmych).

Socjologowie amerykańscy doszli do wniosku, że w warunkach wschodnich chłopi radzieccy pracowali w kołchozach, ponieważ pracowali znacznie wydajniej na swoim podwórku. Takie działki stanowiły mniej niż 1 proc. gruntów rolnych byłego Związku Radzieckiego, a jednocześnie rosły ok. 7 proc. produkcji rolnej brutto.

Nie powinno to jednak prowadzić do wniosku, że praca w grupie powinna się skończyć. Grupy są potrzebne, ponieważ mogą zrobić wiele rzeczy, których nie da się zrobić samemu. A kiedy ludzie wykonują złożone zadania. zadań, praca często idzie lepiej, gdy wszyscy pracują razem z innymi ludźmi. Wykazały to również badania empiryczne (Jackson i Williams, 1985). A kiedy solidarność społeczna jest wysoka, a cel grupy jest postrzegany jako ekscytujący, ludzie mogą naprawdę podwoić swoje wysiłki. praca w grupie. Takie przykłady podają niektóre drużyny sportowe, a takie przykłady podają izraelskie kołchozy (rodzaj kołchozów). Niestety nie mieliśmy jeszcze odpowiednich badań.

Zjawiskiem społecznym nieco podobnym do lenistwa społecznego jest sytuacja, w której członkowie grupy napotykają na sprzeczność między zaspokojeniem własnych interesów a promowaniem dobrostanu grupy. Zjawisko to nazywamy dylematem społecznym.

Gareth Hardin dał jasny przykład dylematu społecznego. Zbadał sytuację, w której kilku pasterzy korzystało ze wspólnego pastwiska. Każdy z pasterzy mógł uwierzyć, że jeśli doda do stada kolejną krowę, to uzyska dodatkowy zysk. Ale jeśli zrobi to każdy pasterz, pastwisko zostanie zniszczone i wszyscy pasterze będą cierpieć.

Podobna sytuacja ma miejsce przy korzystaniu z jakichkolwiek ograniczonych zasobów – czystego powietrza, wody, prądu, gazu i tak dalej. Każdy człowiek może uznać, że jego osobistą korzyścią jest wykorzystanie większej ilości zasobów i zanieczyszczanie środowiska za więcej, niż to go osobiście kosztuje, jeśli koszt oczyszczenia środowiska jest równomiernie rozłożony na całą populację.

Dylematy społeczne występują w dwóch głównych formach:

  • dylemat dzielenia się, kiedy osoba musi zdecydować, czy brać ze wspólnych zasobów;
  • oraz dylemat współakumulacji, kiedy trzeba zdecydować, czy dodać własne do wspólnych zasobów.

Pierwszy dylemat nazywany jest także „wspólnym dylematem”, drugi to „dylemat dóbr publicznych”. Ten ostatni dylemat pojawia się często w sytuacjach, gdy wspólny dobrobyt grupy może zapewnić kilku jej członków. Podejście w tej sytuacji z pozycji „Niech ktoś inny to zrobi” zostało nazwane „mechanizmem wolnego czytelnika”, co można przetłumaczyć na ukraiński jako „mechanizm głupca” (prezent) lub jako mechanizm „zająca” (bez biletu).

Problem polega na tym, że pozostawieni sami sobie ze swoimi osobistymi zainteresowaniami, ludzie są często zachęcani do korzystania z wkładu innych w dobro całej społeczności.

Sytuacja swobodnego korzystania z owoców cudzych wysiłków powstaje nie tylko z powodu chęci zarobienia pieniędzy cudzym kosztem. Powstało również, gdy ktoś obawia się, że ktoś inny „na głupcu” wykorzysta owoce jego wysiłków. Zjawisko to nazywa się „efektem przyssawki”. Ludzie zwykle nie są skłonni do odgrywania roli „frajerów”, ale zmniejszają swój wkład we wspólną sprawę grupową, gdy wierzą, że ktoś taką rolę odgrywa.

Myślenie grupowe

Innym zjawiskiem grupowym, które musimy wziąć pod uwagę, jest myślenie grupowe. Tym terminem psycholog społeczny Irving Janis zasugerował odniesienie się do procesu decyzyjnego zachodzącego w tak zwartych grupach, w których ich członkowie są tak skoncentrowani na wzmacnianiu konsensusu grupowego, że tłumią krytyczne myślenie.

Irving Janice zilustrował to zjawisko decyzją administracji Kennedy’ego o inwazji na Kubę w Zatoce Świń w 1961 roku. Później analizując negatywne konsekwencje tego działania (wzmocnienie władzy Castro, umocnienie relacji między Hawaną Moskwa, rozmieszczenie sowieckich pocisków nuklearnych na Kubie itp.) John F. Kennedy pytał: „Jak możemy być tak głupi?”. Ponieważ nie tylko prezydent i jego doradcy nie docenili armii Castro, ale w wielu przypadkach nie byli nawet w stanie znaleźć odpowiednich informacji, które faktycznie istniały w Stanach Zjednoczonych (Afganistan, 1979).

W kontekście myślenia grupowego członkowie grupy dzielą iluzję niewrażliwości swojej logiki, co prowadzi do nadmiernej pewności siebie i chęci podejmowania ryzyka bez uzasadnionego powodu. Zwolennicy myślenia grupowego jednoznacznie wierzą w wewnętrzną słuszność swojej sprawy – w przypadku administracji Kennedy’ego – w konieczność obalenia reżimu Castro siłą.

W sytuacji grupowego myślenia członkowie grupy domagają się zgody i wywierają presję na tych, którzy mają wątpliwości co do proponowanego kierunku działania. Unikają różnic zdań i stosują autocenzurę. Później okazało się, że Sekretarz Stanu (Dean Rusk) i Sekretarz Obrony (Robert McNamara) mieli bardzo różne poglądy na temat planu inwazji, chociaż uczestniczyli w tych samych spotkaniach.

Po przeanalizowaniu 19 głównych kryzysów międzynarodowych w ciągu 35 lat od II wojny światowej, Irving Janice doszedł do wniosku, że 37 procent sytuacji. administracja USA wykazała się dużą dozą myślenia grupowego.

Myślenie grupowe znajdujemy również w innych obszarach życia społecznego – zwłaszcza w korporacjach i innych dużych organizacjach.

Konformizm grupowy

Badania nad myśleniem grupowym wykazały, że w grupach występuje silna presja społeczna, która powoduje powstanie konformizmu (konformizmu) (konformizm dosłownie – „konformizm”). Chociaż presja ta ma jakościowy wpływ na zachowanie ludzi, często nawet tego nie podejrzewają.

W badaniach Muzafera Sherifa przez 3 lata wpływ grupy na percepcję osobistą ukazano na przykładzie złudzenia optycznego. Istota tych badań jest następująca. Kiedy ludzie patrzą na małą nieruchomą plamkę światła w ciemnym pokoju, postrzegają ją jako poruszającą się chaotycznie w różnych kierunkach. Jednocześnie różne są poglądy różnych ludzi na to, jak daleko odbiega punkt. Szeryf sam protestował przeciwko różnym osobom i rejestrował ich poglądy. Następnie zebrał w jedną grupę ludzi, których wizje najbardziej różniły się od siebie.

Poprosił ich, aby ponownie spojrzeli na plamę światła i powiedzieli głośno, co zobaczyli. W takich warunkach percepcja ludzi zbliżyła się do średniej grupy. Później, znowu sami, nie powrócili do swojej poprzedniej wizji i nadal trzymali się standardu grupy. Co ciekawe, większość z nich twierdziła, że sama doszła do tego wniosku, a grupa nie miała na nich żadnego wpływu.

Z kolei zjawisko konformizmu badał Solomon Asch. Zasugerował, aby uczniowie biorący udział w eksperymentach wyznaczyli linie o jednakowej długości na dwóch obrazach. Poprosił grupę dziewięciu osób o powiedzenie na głos, które linie uważają za takie same. Jednak wszyscy członkowie grupy eksperymentalnej – z wyjątkiem jednego – byli asystentami Ashy i celowo udzielili uzgodnionej błędnej odpowiedzi. I chociaż prawidłowa odpowiedź była oczywista, prawie jedna trzecia odpowiedzi badanych powtórzyła nieprawidłową odpowiedź udzieloną przez większość grupy. W tych przypadkach badani, wbrew temu, co widzieli, zgadzali się z wypowiedziami większości członków grupy. Ta umowa nazywa się konformizmem, a odpowiednia skłonność jednostki – nazwa zgodności.

Późniejsze wywiady z badanymi wykazały, że tylko nieliczni postrzegali wybór większości jako właściwy. Większość uważała ten wybór za słuszny, ale nie chciała być inna. Takie eksperymenty wyraźnie wykazały zdolność grupy do wywoływania zachowań konformistycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.