Najważniejszy jest zawód budowlany. Nic dziwnego, że przysłowie mówi: „Bóg stworzył życie na Ziemi, a wszystko inne zrobili budowniczowie”. Myślę, że tak jest w rzeczywistości: budowaliśmy coś przez całe życie. Budujemy relacje, robimy plany, budujemy naszą przyszłość, budujemy własne szczęście

Wydawałoby się, że jest coś wspólnego między budową a kreatywnością? Ale budować jest synonimem czasownika tworzyć. W przeciwieństwie do ludzi innych zawodów, którzy budują tylko swoje życie, są ludzie wyjątkowi – budowniczowie, którzy tworzą cały świat, w którym żyjemy. Rozejrzyj się: prawie wszystko, co czyni nasze życie łatwym i wygodnym, istnieje dzięki budowie: domy, pałace, katedry, drogi, mosty.

Budowniczy to architekt, projektant, konstruktor – fizyk i autor tekstów w jednej osobie. Pamiętajmy o cudach świata, o których już rozmawialiśmy. To nie są obrazy, nie muzyka, to są budynki, czyli cuda świata to cuda konstrukcji.

Na początku września, obserwując tłum uczniów, wielu pamięta się jako uczniowie, a potem jako studenci. Studenci budowlanych lub architektonicznych uniwersytetów, szkół wyższych, szkół… Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak zostałeś budowniczym? Zawód budowniczego zawsze był jednym z najbardziej szanowanych.

W starożytnym Egipcie architekt lub budowniczy musiał uzyskać obowiązkowe wykształcenie ogólne w „szkoły skrybów”, a umiejętności, których nauczył się w rodzinie: umiejętności były przekazywane z pokolenia na pokolenie.

W starożytnej Grecji uznany specjalista otworzył prywatną szkołę, w której obywatele mogli się uczyć. Nawiasem mówiąc, dzieci mistrzów nie były zobowiązane do kontynuowania pracy rodziców, jeśli nie czuły się na siłach tego powołania. Na przykład Sokrates, choć był synem kamieniarza, później został filozofem. Uczniowie otrzymali nie tylko wykształcenie teoretyczne, ale także musieli pomagać mistrzowi na przedmiotach. Dziedziczność stała się bardzo ważna. Na przykład architekt Kalikratus, jeden z twórców Partenonu, był uczniem mistrza Apoloniusza. Według legendy udali się nawet do Indii, aby zbadać architekturę tego kraju. Nawiasem mówiąc, greccy budowniczowie często odwiedzali inne kraje, takie jak Egipt, aby doskonalić swoje umiejętności.

W starożytnym Rzymie edukacja budowniczego obejmowała nie tylko wiedzę z zakresu materiałów budowlanych, konstrukcji, konstrukcji budynków, ale także informacje z geometrii, astronomii, historii, filozofii i innych nauk. Powstały specjalne szkoły kształcące architektów. Znamy też podręczniki używane przez przyszłych budowniczych – na przykład dzieło rzymskiego architekta Witruwiusza „Dziesięć ksiąg o architekturze”.

W średniowieczu kształcenie architektów przez kilka stuleci koncentrowało się w klasztorach. Wraz z rozwojem miast przybyli świeccy budowniczowie i architekci, którzy odbyli szkolenie w warsztatach. Ich doświadczenia były przekazywane głównie w drodze dziedziczenia.

W okresie renesansu zmodernizowano cechowy system edukacji. Umiejętności konstrukcyjne nie są już dziedziczone. Syna mieszczanina oddano do mistrza, pod którego kierunkiem studiował sztukę architektoniczną, zabytki klasycystyczne, nakazy, materiały budowlane, opanował metody ich obróbki, wiedzę z zakresu matematyki i innych nauk. Włoski teoretyk sztuki Alberti w „10 książkach o architekturze” opisuje budowniczego jako uniwersalnego mistrza i naukowca, łączącego artystę i inżyniera. Wielu wybitnych architektów renesansowych – Brunelleschi, Bramante, Michał Anioł i inni po odbyciu praktyki u mistrza doskonalili swoje umiejętności uczestnicząc w wykopaliskach i studiując starożytne zabytki. Ponadto istnieją odrębne towarzystwa, do których specjalista mógł dołączyć po zdaniu egzaminu i uiszczeniu odpowiedniej opłaty.

W wiekach 17-18. w krajach europejskich otwarto akademie sztuk pięknych, w których kształcili się architekci. W 1671 r. powstała we Francji specjalna Królewska Akademia Architektury. W nim przyszli architekci przechodzili praktyczne szkolenie – każdy z własnym mistrzem. Akademia publikowała również specjalną literaturę na różnych kierunkach.

W połowie XIX wieku. we Francji, Niemczech i Rosji pojawiły się wyższe szkoły inżynierskie i budowlane. Zaczęli też szkolić inżynierów architektury. Doprowadziło to do podziału zawodu budowlanego na dwa: architekta-artysty i inżyniera-architekta, czyli inżyniera budownictwa. Podział ten utrzymuje się do dziś w większości krajów. Wykształcenie architektoniczne zazwyczaj zdobywa się na wydziałach uniwersyteckich. Jednak absolwenci-architekci zdają osobne egzaminy, aby uzyskać dodatkowe uprawnienia budowniczego.

Jeśli chodzi o edukację inżynierską i budowlaną, jest ona pobierana na specjalnych uczelniach. Na przykład we Francji budowniczowie kształcą się w Państwowej Szkole Mostów i Dróg, założonej w 1747 roku. Szkoli nie tylko budowniczych dróg, ale także inżynierów z zakresu inżynierii lądowej, konstrukcji budowlanych i urbanistyki. Okres studiów na uniwersytetach francuskich trwa 6 lat i jest podzielony na trzy cykle. Po pierwszym przyznawany jest stopień licencjata. Następnie II – inżynier, a następnie III – doktor III stopnia lub doktor-inżynier.

Budowniczy w Wielkiej Brytanii kształci się przez trzy lata na uniwersytetach lub uczelniach technicznych – na przykład w London Council School of Civil Engineering w Lambeth – Brixton lub Liverpool College of Civil Engineering. W Stanach Zjednoczonych inżynierowie budownictwa lądowego kształcą się na ponad 200 uniwersytetach i szkołach wyższych. Studia trwają cztery lata. Oczywiście są to uczelnie prywatne, ale egzaminy zdaje specjalny organ kolegialny akredytowany przez państwo.

Otrzymaliśmy wykształcenie, które opierało się na zasadzie jedności zasad artystycznych i praktycznych. Taki stosunek do zawodu powstał w latach 20. ubiegłego wieku. Został później zapisany na poziomie ustawodawczym i państwowym.

Lanko OM i Gavrilenko OO Czernihów Zawodowe Liceum Budowlane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.