Terroryzm w byłym ZSRR. Terroryzm w przestrzeni postsowieckiej: przykład terroryzmu czeczeńskiego. Metody zwalczania terroryzmu

Terroryzm w byłym ZSRR. Przed pierestrojką terroryzm praktycznie nie istniał w ZSRR, z wyjątkiem odosobnionych przypadków, w których przestępcy szukali politycznej kryjówki na Zachodzie. Wtedy każdy terrorysta zrozumiał, że państwo nie rozpocznie z nimi ceremonii.

Pierwszym etapem tworzenia przez nas prawdziwego środowiska terrorystycznego była wojna w Afganistanie. Eksperci zauważają, że pewne grupy „Afgańczyków”, którzy w czasie wojny zdobyli nie tylko specyficzne umiejętności bojowe, ale także znajomość branży narkotykowej, stały się później zalążkiem wielu grup terrorystycznych. [1]

Terroryzm zaczął się rozwijać, gdy państwowość osłabła, a „demokraci” zaczęli narzekać na podły totalitaryzm i centralizm, na winę i kontrowersje narodowo-terytorialnego podziału kraju. Co więcej, kampania ta była promowana nie tylko za pośrednictwem zachodnich „głosów” i „niezależnych” mediów krajowych, ale w niektórych przypadkach szczerze z niektórych biur KC ZKP i Republikańskich Partii Komunistycznych.

Taka „demonizacja” ZSRR była już wystarczającym samousprawiedliwieniem dla terroru jako dopuszczalnej formy walki z „takim podłym systemem”.

W początkowym okresie terroryzm był najczęściej wykorzystywany przez lokalny świat przestępczy do redystrybucji stref wpływów pod hasłem „przywrócenie narodowej sprawiedliwości”. Tak właśnie stało się w Namangan, Fergana, New Uzgen. Trzeba jednak powiedzieć, że już wtedy KGB odnotowało „nagły” napływ do Azji Środkowej kaznodziejów z bardzo radykalnymi ideami islamskimi.

W tym samym czasie rozpoczęły się akty terrorystyczne, które można uznać za terroryzm polityczny. Pierwsze takie wydarzenie miało miejsce w grudniu 1986 r. w Ałma-Acie, gdzie rozgrzani przez nacjonalistyczną propagandę studenci, głównie Kazachowie, przyłączyli się do zbrodniarzy w masowych pogromach „w proteście” przeciwko powołaniu (rosyjskiego) Kolbina na pierwszego sekretarza tamtejszego Komitet Centralny. Według ekspertów akcję tę, wraz z niektórymi urzędnikami państwowymi i lokalnymi radykałami narodowymi, przygotowały tureckie służby specjalne. [4, s. 26]

O wiele bardziej znaczącym i odkrywczym przejawem specjalnie rozwiniętego terroryzmu politycznego jest rozwój konfliktu ormiańsko-azerbejdżańskiego. W momencie jej powstania nie było bezpośrednich przyczyn, poza wspomnieniami historycznymi.

Terror rozwijał się i eskalował, konsekwentnie i umiejętnie trafiając w bolesne punkty: pogrom Ormian w Sumgait – groźby dla Azerbejdżanu i drobne starcia w Armenii – destabilizacja władzy w Baku – wydarzenia w Kirovabadzie – zakrojone na szeroką skalę działania wojenne w Karabachu – ucieczka Ormian z Azerbejdżanu Ormianie z Azerbejdżanu – destabilizacja władzy w Erewaniu – radykalizacja nacjonalistów w obu republikach – eskalacja przemocy – wiece i zamieszki w Azerbejdżanie – wprowadzenie wojsk w Baku – destabilizacja władzy w Moskwie…

Uczestniczyły w tym republikańskie i moskiewskie ugrupowania polityczne, służby specjalne Turcji, Wielkiej Brytanii, Iranu, Francji, ZSRR, USA i wszystkie znaczące lokalne klany przestępcze. W wyniku wszystkich tych wydarzeń i ich umiejętnej promocji w mediach uzyskano znaczące skutki polityczne, gospodarcze i terrorystyczne specjalne:

  • region, który wcześniej był stosunkowo cichy, został sprowadzony na wojnę z małą szansą na jej szybkie zakończenie;
  • w obu republikach kilka grup zmieniło władzę, co doprowadziło do nowego podziału władzy, sił i potencjału gospodarczego;
  • prestiż Union Center i nadzieja na jego rolę jako sprawiedliwego arbitra w sporach zostały katastrofalnie podważone;
  • doszło do powstania, strukturyzacji i praktycznej legalizacji potężnego środowiska terrorystycznego;
  • klany przestępcze zawłaszczyły mienie setek tysięcy wydalonych uchodźców, co dramatycznie wzmocniło ich siłę ekonomiczną;
  • W toku walki i współdziałania służb wywiadowczych różnych państw w ramach grupy gangów, grup politycznych i narodowych ukształtowało się międzynarodowe środowisko terroru specjalnego, zarządzane jednocześnie przez kilka służb specjalnych i zdolne do działania poza Kaukazem.

Nie bez znaczenia jest tu rola Madame Thatcher. Przez długi czas prezentowała się jako obrończyni interesów strony ormiańskiej, a dziś jest przyjaciółką Alijewa, udziałowca kaspijskiego „projektu stulecia”, aktywnie torującego drogę brytyjskiemu biznesowi w Baku. Dziel – i rządź! [11, s. 15-16]

Podobny scenariusz wykorzystano do zbudowania specjalnego środowiska terroru w konfliktach w Osetii Południowej, Abchazji, Naddniestrzu, Osetii Północnej i Inguszetii.

W przeciwnym razie, biorąc pod uwagę lokalne ustalenia, w Wilnie rozegrały się wydarzenia, po których nastąpiła deklaracja niepodległości przez republiki bałtyckie. Ta promocja była spowodowana wywołaniem przez „liberałów-reformatorów” wycieku nomenklatury i „demokratów”, których znali z lamentu nad okupacją krajów bałtyckich przez ZSRR podczas dyskusji nad paktem Ribbentrop-Mołotow.

Część KGB i MSW wyraźnie „grała obiema rękami”, zapewniając fiasko brutalnej akcji Moskwy poprzez przeniesienie jej planów do siedziby „Sayudis”. Z drugiej strony specjalna gra terrorystyczna, obejmująca szkolenie terrorystów litewskich, wyrabianie butelek zapalających, przygotowywanie wystąpień medialnych, a nawet dowóz autobusem na miejsce „mszy” młodzieżowej była zaplanowana i zapewniona przez Niemcy i wywiadu USA w prasie zachodniej i bałtyckiej.

Efektem tej specjalnej akcji terrorystycznej i inscenizacji „krwawych wydarzeń” jest ciepło przyjęte przez „światową społeczność” wycofanie republik bałtyckich z ZSRR.

We wszystkich regionach WNP terroryzm specjalny szybko uległ umiędzynarodowieniu i obciążył lokalną gospodarkę przestępczą i zorganizowaną przestępczość. Mówi się, że przepływ narkotyków z Afganistanu i Pakistanu przez Tadżykistan i Kirgistan zapewniają i kontrolują byli oficerowie CIA i KGB wraz z dowódcami polowymi.

Zachód również otwarcie pisze, że znaczna część terrorystycznych grup terrorystycznych, takich jak „Kaitseliite”, całkowicie przeszła na handel narkotykami, przemyt, wymuszenia itp. Mają już kontakty z grupami przestępczymi w Polsce, Finlandii, Czechach, Niemczech i Ameryka Łacińska [ 16]. A eksperci antynarkotykowi z republik środkowoazjatyckich twierdzą, że ich praca jest często blokowana przez kontrataki gangów narkotykowych, które są dobrze poinformowane o swoich planach. Czyli obecność agencji terrorystów narkotykowych w tajnych służbach.

Tak więc dla republik WNP terroryzm specjalny nie jest dziś „terminem”, ale okrutną rzeczywistością, z której nie odejdziesz. To wróg, którego musisz znać. I to nie tylko z nazwy.

Terroryzm w przestrzeni postsowieckiej: przykład terroryzmu czeczeńskiego. Utworzenie „Republiki Iczkerii” byłoby niemożliwe bez pomocy z zewnątrz, ale ułatwiał to niezbyt wyraźny podział administracyjno-terytorialny ZSRR i RFSRR, który również zaczął „rozprzestrzeniać się” w czasie pierestrojki.

W rezultacie Czeczenia zdołała uzyskać znaczną „legitymizację” polityczną i stała się prawdziwym „królestwem pirackim”, trampoliną dla terroryzmu politycznego i gospodarczego na skalę globalną (długoterminową).

Od pierwszych kroków „Ichkerii” terror stał się podstawą jej polityki – pamiętajmy o wzięciu zakładników w Ministerstwie Wody i „rozwiązaniu” Rady Najwyższej Czeczenii-Inguszetii przez wyrzucanie deputowanych przez okna. A latem 1993 r., gdy w końcu się ugruntował, Dudajew rozwiązał parlament, elektorat i sąd konstytucyjny, miażdżąc opozycję kołami i gąsienicami, kosząc ją karabinami maszynowymi. Była to „próba” wydarzeń w Moskwie.

Organy ścigania w republice zostały zastąpione przez bezpośredni terror bliski władzy grup przestępczych. Jednocześnie w całej Rosji gwałtownie wzrosła aktywność „czeczeńskiej” przestępczości zorganizowanej.

Od samego początku państwo Dudajew było tworzone jako centrum formowania i wyposażenia grup terrorystycznych. „Szarą” działalność gospodarczą oraz sztandary walki o „niepodległość” i „ochronę islamu” posłużyły do zorganizowania samowystarczalności terroryzmu. W tym samym czasie symbolem ideologicznym stał się islamistyczny fanatyk najbardziej radykalnej sekty współczesnego islamu – Kadirii. Podstawą ideologii jest walka z Rosją i „zgromadzenie wielkiego ludu Wajnachów”.

W ten sposób rozwinięte zostały działania w następujących kierunkach:

  • próba zjednoczenia wszystkich klanów Vainakh – Czeczenów i Inguszy;
  • próba islamskiego zjednoczenia całego Kaukazu;
  • próba zjednoczenia Kaukazu Północnego przeciwko Rosji.

Wszystko to było albo trochę udane, albo kompletna porażka.

Rozwiązanie pierwszego problemu utrudniała sama struktura władzy „królestwa piratów”, która uniemożliwiała zrównoważenie interesów różnych grup pretendujących do dominacji. Finałem była odcięta głowa Labazanowa, przywódcy jednego z klanów.

Drugie zadanie nie powiodło się z powodu zróżnicowania religijnego wśród islamistów, reprezentujących różne sekty i odłamy islamu, a także z powodu rozpowszechnionego w czasach sowieckich ateizmu.

Zadanie antyrosyjskiego zjednoczenia zginęło w tradycyjnych zakaukaskich sprzecznościach i rywalizacji czeczeńskiego środowiska terrorystycznego z innymi – Dagestanem, Adygeą, Abchazją. [17, s.54-55]

Doprowadziło to do tego, że cały zakład został postawiony na terror w angażowaniu się siłą w działalność terrorystyczną i przestępczą dużych mas ludności, łącząc ludzi z cyrkularną gwarancją. Gospodarka przestępcza stała się jednym z najpopularniejszych obszarów takiego zaangażowania.

Zaczęło się od pirackich nalotów na komunikację – nalotów na pojazdy i pociągi. Jednocześnie specjalne środowiska czeczeńskie, znajdując „prawną” podstawę państwa, objęły swoją kontrolą wszystkie siły wytwórcze Czeczenii i na ich podstawie przeszły do szerokich operacji finansowych i gospodarczych w całej Rosji. Znacznie ułatwiła to aktualna „niezależność ekonomiczna” regionów mających bezpośredni kontakt z Czeczenią z pominięciem Moskwy.

W imieniu swojego „państwa” Dudajewowie nabyli legalne i nielegalne powiązania we wszystkich regionach Rosji i wielu krajach. [8, s.11]

Wśród specjalnych operacji terrorystycznych powierzonych Czeczenii przez jej zagranicznych „sponsorów” jednym z najważniejszych jest zablokowanie budowy głównego ropociągu przez Kaukaz Północny do transportu kaspijskiej ropy do Europy, co doprowadziłoby do spadku cen ropy na rynku i uderzył w inne zyski z ropy. Tylko w latach 1994-95 Arabia Saudyjska, Turcja, Jordania i Zjednoczone Emiraty Arabskie zainwestowały w te operacje co najmniej 2 miliardy dolarów.

Bardzo ważnym aspektem działalności czeczeńskich terrorystów specjalnych w Rosji jest ich szerokie zaangażowanie w przestępczą działalność struktur administracyjnych, porządkowych i gospodarczych. Prywatyzacja (zwłaszcza zdaniem Czubajsa) stała się doskonałym narzędziem do prania brudnych pieniędzy, które pozwala kupować ogromne nieruchomości za darmo. Zaangażowane jest w to specjalne środowisko terroru czeczeńskiego w całej Rosji, a także w krajach WNP i republikach Europy Wschodniej. Dotarliśmy już na Wyspy Brytyjskie. [2, s. 18]

Środowisko specjalnego terroru czeczeńskiego to nie tylko Czeczeni, choć oni dominują. Są Rosjanie, Ukraińcy, Bałtyk, Azerbejdżanie, Turcy, Afgańczycy, Gruzini. W regionie Wołgi zaangażowani są członkowie tatarskich i baszkirskich organizacji nacjonalistycznych i radykalnych islamskich. Ukraińscy ekstremiści UNA-UNSO i Tatarów Krymskich bardzo pomagają Iczkerii. Znaczna część czeczeńskiego przemytu ropy przechodzi przez Ukrainę (rafinerie Lisichansky i Kremenczug). „Czeczeński” eksport metali nieżelaznych z Kazachstanu realizują także „kupcy” kazachscy, estońscy i niemieccy. Biznes narkotykowy przechodzi przez agencję do regionu Wołgi, krajów bałtyckich, na Ukrainę.

Główną przewagą czeczeńskiego specjalnego terroryzmu nad zwykłą przestępczością jest to, że wszystkie jego operacje są wspierane przez zalegalizowane struktury specjalnego państwa terrorystycznego „Ichkeria” i jego funkcjonariuszy. Dlatego udało mu się zdobyć dominującą pozycję w Rosji i WNP.

Dziś Czeczenia jest podręcznikowym przykładem „specjalnej terrorystycznej quasi-państwowości”. Terroryzm specjalny posiada tam potężne struktury wywiadowcze, sabotażowe, wojskowe, kadrowe i analityczne na światowym poziomie, które wspomagają wysoko wykwalifikowani specjaliści z różnych służb wywiadowczych na całym świecie.

Należy jednak zauważyć, że żadne Budionnowsk i Kizlyar nie miałyby miejsca bez specjalnej agencji Dudajewa w rosyjskich służbach specjalnych, obronie państwa i mediach. Spójrzmy w tym świetle na „historię Iczkerii”. [12, s. 1]

Listopad 1991. Po decyzji rosyjskiej Rady Najwyższej i dekrecie Jelcyna o nielegalności reżimu Dudajewa do Groznego wysłano oddziały prewencji. Wszelka broń, która „przypadkowo” zostanie przeniesiona do innego samolotu i wyląduje na innym lotnisku. W rezultacie nieuzbrojeni bojownicy są blokowani w Groznym i wydalani z niczym.

Na początku 1992 r. wojska rosyjskie wycofały się z Czeczenii, pozostawiając Dudajewowi 400 000 sztuk broni ręcznej, 200 samolotów, pojazdów opancerzonych i systemów artyleryjskich, w tym Grad.

Kiedy reżim Dudajewa doświadczył trudności gospodarczych w sierpniu 1992 i marcu 1993, miliardy rubli w gotówce pochodziły z Moskwy. Jednocześnie Czeczenia nadal zapewnia korzyści dla dostaw i eksportu ropy naftowej.

Szturm na Grozny w listopadzie 1994 roku był celowym niepowodzeniem, by rozgłosić porażkę na cały świat.

Operacja antyterrorystyczna w Budionnowsku nie powiodła się, ukazując ją w mediach jako obezwładniającą porażkę Rosji i późniejsze wycofanie wojsk na front z krwią zdobytych pozycji.

Średnia operacja w Pierwomajsku z odejściem kierownictwa terrorystycznego z powodu „potrójnej świty i 38 snajperów”.

A wszystko to odpowiednio prezentują „niezależne” media.

Sama ta lista wystarczy do postawienia diagnozy: terroryzm specjalny i nic więcej. W świetle tego nie będzie zaskoczeniem, jeśli Dudajew kiedykolwiek „powstanie”.

Dziś Czeczenia jest pierwszą w historii świata próbą zalegalizowania terroryzmu specjalnego w formie państwowej, która wprost i pośrednio wspiera znaczną liczbę państw i organizacji międzynarodowych, takich jak Za Europą. Czy trzeba mówić, co czeka ludzkość, jeśli próba się powiedzie, a za „pionierami” podążają specjalni terroryści w innych regionach świata? [16, s. 5-6]

Metody zwalczania terroryzmu. Kilkadziesiąt lat temu było jasne, że walka z terroryzmem jest trudna tylko na poziomie narodowym (poszczególnym). Stało się to szczególnie widoczne w ostatnim ćwierćwieczu. Nie chodzi tylko o to, że coraz częstsze są eksplozje, które pochłonęły już życie tysięcy niewinnych ofiar. Wraz z rozwojem komunikacji i swobód demokratycznych, liberalizacją instytucji granicznych, zło zwane terroryzmem stało się łatwiejsze do przepływu od państwa do państwa, ukrywając się pod różnymi przyzwoitymi postaciami… Czas na wspólne działanie minął! Zwłaszcza, że nie ma już „obozu socjalizmu”, a wraz z nim „żelaznych kurtyn”. Zbiorowa walka z jedną z największych plag XX wieku zaczęła się toczyć w dwóch dziedzinach prawa, a konkretnie egzekwowania prawa. W każdym razie tak to wygląda w Europie.

Słysząc w telewizji, że taki a taki terrorysta jest poszukiwany przez Interpol, jesteśmy pewni, że napastnik w końcu trafi za kratki. W rzeczywistości jest to tylko kwestia dostarczenia zainteresowanej stronie niezbędnych informacji. Jeśli przestępca został już gdzieś aresztowany, daleko do ekstradycji do określonego stanu, nie mówiąc już o surowym i sprawiedliwym sądzie. Bo wydawałoby się, że logiczne i szybkie działanie władz karnych jest utrudnione przez wiele przeszkód prawnych, jakie stwarza prawo poszczególnych państw, czasem zupełnie odmienne konstytucyjnie. [8, s. 11]

Tymczasem politycy i rządy, przy udziale najlepszych pracowników, pracują nad zbieżnością różnych ustaw, torując drogę do walki z radykalizmem i nienawiścią do terroru, zacieśniając wielostronną współpracę organów ścigania.

W rzeczywistości taka współpraca narodziła się po I wojnie światowej, kiedy w związku ze wzrostem przestępczości zaistniała potrzeba posiadania międzynarodowego dossier osób o wątpliwej biografii. Już w 1923 r. w Wiedniu powołano Międzynarodową Komisję Policji Kryminalnej. Udało jej się coś zrobić. Ale II wojna światowa przestała istnieć. I dopiero w 1956 r. społeczność międzynarodowa wróciła do realizacji starego dobrego pomysłu. Powstaje Interpol, Międzynarodowa Organizacja Policji Kryminalnej, której art. 2 jej statutu stanowi, że jej celem jest „zapewnienie i rozwijanie wzajemnej pomocy między krajowymi siłami policyjnymi w ramach prawa krajowego swoich państw członkowskich oraz w odniesieniu do Deklaracji Prawa.”

Co ciekawe, nawet mając strukturę odpowiedzialną za walkę z terroryzmem, Interpol nie przedstawił uniwersalnej, prawnej interpretacji tego pojęcia. W rzeczywistości Interpol nie ma uprawnień policyjnych. Walka z przestępczością w ogóle, a z terrorystami w szczególności sprowadza się głównie do wymiany informacji o podejrzanych, dlatego istnieje ogromna baza danych. To znaczy to, o czym marzyła Europa po I wojnie światowej, wydawało się spełniać. Jednak rola Interpolu jako międzynarodowego informatora w dziedzinie przestępczości nadal często zależy od sfery dyplomatycznej partnera, dobrej woli współpracy z poszczególnymi członkami tej organizacji. Krótko mówiąc, nie wszystko zależy od niego.

Oprócz Interpolu walkę z międzynarodowym terroryzmem w Europie prowadzą takie międzypaństwowe wyspecjalizowane grupy, jak Kluby Berneński i Wiedeński, Nieformalna Grupa Robocza (zrzeszająca UE i Norwegię). W Unii Europejskiej istnieją dwie inne struktury, Grupa Trevi i Grupa Schengen. Angażują się także w różne aspekty działań antyterrorystycznych. Najbardziej znanym z nich jest grupa Schengen.

To ona doprowadziła do podpisania Konwencji z Schengen, która wyznaczyła zadanie zjednoczenia wysiłków antyterrorystycznych uczestniczących krajów w jednym obszarze prawnym. Jak w każdym międzynarodowym stowarzyszeniu antyterrorystycznym istnieje rozbudowany system informacyjny i solidna baza danych odpowiednich danych. Ale poza tym, na przykład, policja ma już przynajmniej ograniczone prawo (używając tylko środków naziemnych) do ścigania przestępców z krajów Schengen. [2, s. 21]

Strukturę zainicjowaną przez Helmuta Kohla i Francois Mitterranda, Europol, czy Centralnoeuropejskie Biuro Policji Kryminalnej, ma również monitorować przestępczość bez granic. Teoretycznie Europol mógłby być również skutecznym narzędziem w walce z terroryzmem. Ale jak dotąd zajmują się głównie mafią narkotykową.

We wrześniu 1999 r. w Strasburgu odbyła się sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Chodziło o wzmocnienie walki z międzynarodowym terroryzmem. Rekomenduje się również rozszerzenie działalności Europolu na wszystkie państwa członkowskie Rady Europy. To znaczy mówimy o Ukrainie. [7, s.16]

Świat jest teraz bardziej niż kiedykolwiek świadomy zagrożenia wojującym nacjonalizmem, separatyzmem i ekstremizmem we wszystkich jego przejawach. Jest to jedna z głównych przyczyn konfliktów wewnętrznych i niestabilności regionalnej. Na 54. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, która odbyła się jesienią 1999 r., ze szczególnym niepokojem omawiano pilną potrzebę zacieśnienia współpracy międzynarodowej w walce z terroryzmem.

Zaproponowano uzupełnienie projektu Konwencji o zwalczaniu aktów terroryzmu jądrowego, opracowanie i przyjęcie Deklaracji Zasad Współdziałania, wsparcie inicjatywy zorganizowania w 2000 r. konferencji na temat zwalczania terroryzmu pod patronatem ONZ lub specjalnej sesji Walne Zgromadzenie. Przecież trudno samemu pokonać katastrofy, bez wspólnych wysiłków i stosowania wspólnie uzgodnionego prawa międzynarodowego. Tak jak poprzednio, społeczność międzynarodowa nalega na poszukiwanie politycznego, bezkrwawego rozwiązania problemu, starając się złagodzić globalne napięcia za pomocą środków, które nie dyskredytują współczesnych wartości demokratycznych.

Wracając jednak do teraźniejszości, pod koniec stycznia 2000 r. przywódcy WNP postanowili opracować międzynarodowy program ukierunkowany na zwalczanie międzynarodowego ekstremizmu i bandytyzmu we wszystkich jego formach oraz przewidzieli możliwość utworzenia jednego centrum antyterrorystycznego Rzeczypospolitej. 21 czerwca 2000 r. na Szczycie Głów Państw w Moskwie podjęto odpowiednią decyzję, w szczególności decyzję w sprawie Programu państw członkowskich WNP zwalczania międzynarodowego terroryzmu i innych przejawów ekstremizmu na okres do 2003 r., a także decyzję o utworzeniu Centrum Antyterrorystycznego państw WNP.

literatura

1. Voloshchuk P. Bliski Wschód // Podtekst. – 1997. – №23. – str. 42-51.

2. Davydov E. Terroryzm: geneza i ewolucja celu i środków // Dossier tajnych służb. – 2000r. – №1. – str. 18-22.

3. Dolgin N., Malishev V. Terroryzm – zagrożenie dla społeczeństwa // Podstawy bezpieczeństwa życia. – 2000r. – №3. – str. 129 – 138.

4. Doroszenko A. Terror i terroryzm // Polityka i czas. – 1997. – №8. – str. 24-31.

5. Emelyanov V. Przedmiot terroryzmu: jego cechy // Prawo Ukrainy. – 1999. -№11. – str. 72-75.

6. Zmeevsky A., Garabrin V. Terroryzm. Potrzebne są skoordynowane wysiłki społeczności światowej // Życie międzynarodowe. – 1996 – №4. – str. 46-63.

7. Iwczenko VI Terroryzm // Polityka i czas. – 2000r. – №1. – str. 16-21.

8. Iwczenko VI Terroryzm // Polityka i czas. – 2000. – №2 – str. 8-12.

9. Komissarov VS, Emelyanov Wiceprezes Terror, terroryzm, „terroryzm państwowy”: koncepcja i związek // Biuletyn Uniwersytetu Moskiewskiego. – 1999. – №5. – str. 34-46.

10. Kosyrev D. Dzień Czeczenii w Strasburgu // Niezależna gazeta. – 2000. – №19. – str. 8.

11. Kret A. Terroryzm biochemiczny // Podtekst. – 1997. – №1. – 14-19.

12. MM . Markowa Terroryzm – 1997. – Pojedynek. – № 14 (36). – Data: 15-07-97.

13. Międzynarodowi terroryści wciąż są w cenie // Lustro tygodnia. – 1998. – №18. – str. 6-9.

14. GI Morozowa Międzynarodowy terroryzm // Gospodarka, polityka, ideologia USA. – 1997. – №11, №12.

15. Pasternak-Taranushchenko T. Problem terroryzmu w świetle teorii niestabilności // Podtekst. – 1998. – №21. – str. 16-18.

16. Chłobustow. OM. Terroryzm we współczesnej Rosji // M. – 1998. – P. 1-8.

17. Yatsko A. Ontologia przemocy: terror i terroryzm jako elementy walki politycznej // Problemy ukraińskie. – 1998. – №1. – str. 34-62.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.