Wychowywanie dzieci w rodzinie nie jest sprawą osobistą ojca i matki, ale sprawą wielkiej wagi narodowej, bo nasze dzieci są przyszłością naszego państwa. Przejdą do historii, później staną się ojcami i matkami, które będą także wychowywać dzieci

Nasze dzieci to nasza starość. Właściwe wychowanie to nasza szczęśliwa starość, złe wychowanie to nasze łzy, nasza wina wobec innych ludzi, wobec państwa.

Zdając sobie sprawę z wagi tego celu, musimy wybrać nowoczesne metody i formy pracy.

Ponieważ zdecydowana większość rodziców nie posiada odpowiedniego przygotowania psychologiczno-pedagogicznego i jest pozbawiona odpowiedzialności publicznej za godne wychowanie swoich dzieci – wychowawcy klasy i musi działać z jednej strony jako łącznik między szkołą a rodziną, a z drugiej inny – organizator kultury pedagogicznej każdego ojca i matki. Ale co możemy zrobić, gdy nie ma rodziców – pracują za granicą.

A dzieci zaniedbane, z dużymi sumami pieniędzy w kieszeniach, nie przyjmują żadnych poleceń.

Są wielkie trudności i trudno je przezwyciężyć, ale zależą one nie tylko od nas, ale także od polityki gospodarczej państwa, działań publicznych. Pracujemy również nad dywersyfikacją naszej pracy.

W Szkole Podhajczykiwskiej cały rok pracowaliśmy nad projektem – stworzeniem etnograficznego i lokalnego muzeum krajoznawczego. W wyniku projektu uczniowie zaangażowali się w badanie i zachowanie dziedzictwa historycznego i kulturowego swoich mieszkańców, wsi, promowanie kształtowania świadomości narodowej młodego pokolenia, miłości do Ojczyzny, swojego narodu, zapewnienie duchowej jedności pokoleń , badanie, konserwacja i użytkowanie zabytków kultury materialnej i duchowej Ukrainy. A główni uczniowie, rodzice, nauczyciele, publiczność – czuli się jak jedna rodzina.

W naszej szkole odbywa się wystawa „Hobby mojej rodziny”, odbywają się masowe wczasy sportowe z udziałem rodziców, rodowodowe studia. Każda rodzina ma się czym pochwalić, wspierać tradycje swoich przodków i kontynuować je w przyszłych potomkach. Są wystawy ich prac.

Takich rodzin jest wiele nie tylko w naszym kraju, ale także w każdej wsi. Działania te zachęcają inne rodziny do nowych osiągnięć. Intensywna współpraca z psychologiem szkolnym i pedagogiem społecznym jest również wskazana dla pomyślnej współpracy wychowawcy klasy z rodzicami.

Zorganizowaliśmy warsztaty „Szkoła dla młodych rodziców”. Psycholog praktyczny przeprowadził zajęcia i testy dla rodziców, omówił sytuacje konfliktowe, zarówno te realne, jak i praktyczne. Niestety współpraca z psychologiem i pedagogiem społecznym nie jest jeszcze doskonała i efektywna.

Specjaliści ci potrzebują realnej pomocy, nie tylko analizy, ale także prawdziwych skutecznych zaleceń wychowawcy klasy, nie tylko teorii, ale także wielu praktycznych działań. Ten problem dotyczy również pedagoga społecznego – jest twarzą szkoły w rodzinie uczniów, połączeniem bezpośrednio z rodzicami, pierwszym asystentem, ale tak naprawdę nie ma realnej pomocy. Nie chcę być zbyt kategoryczny, ale musimy utorować drogę do efektywnej współpracy.

Szczególne miejsce w pracy szkoły zajmuje zarząd gimnazjum, do którego wybierani są proporcjonalnie przedstawiciele grona pedagogicznego, uczniów II-III stopnia, rodziców i społeczeństwa.

Kompetencje rady są niezwykle duże, musi ona łączyć wysiłki zespołów dydaktycznych i uczniowskich, rodziców i społeczeństwa, aby rozwijać szkołę i usprawniać proces edukacyjny. Ale niektóre Rady Instytucji, Rady Powiernicze istnieją tylko na papierze. Spotykamy się, robimy plany, piszemy listy, protokoły i nie ma powrotu. Dlatego konieczne jest zorganizowanie nowych metod pracy, usprawnienie ich i uproszczenie na poziomie regulacyjnym.

Intensyfikacją wspólnych działań społeczeństwa i szkoły kierował Wydział Oświaty i Nauki Obwodowej Administracji Państwowej „Forum Rodziców”, a także spotkanie z uczniami szkół ponadgimnazjalnych i okręgowym stowarzyszeniem stowarzyszeń rodziców. Te same formuły zastosowano na poziomie powiatu i szkoły, a umowy o współpracy zostały skradzione.

Moim zdaniem musimy tak pokierować działalnością wszystkich stowarzyszeń publicznych, aby działały w ramach istniejących ram regulacyjnych, aby nie dublowały się nawzajem, ale uzupełniały i wspierały.

Istnieje wiele metod, form i środków wychowania dzieci, wpływających na współpracę rodziców z społeczeństwem. Ale myślę, że nadszedł czas, aby pomyśleć o nauczycielu – jako osobie, jako osobie.

My, nauczyciele, również potrzebujemy ochrony i wsparcia. W nowoczesnym systemie edukacyjnym nauczyciel pozostał najbardziej wrażliwy. W żadnym zawodzie nie przynoszą do domu wszystkich zawodowych kłopotów, doświadczeń i udręki, nie zostawiając ich na progu szkoły.

Każdy może przyjść i wyrazić nam swoje niezadowolenie w dowolnej formie, a nauczyciel ograniczony moralną i etyczną edukacją, zrozumieniem, obowiązkami nie może się oprzeć.

Dlatego uważam, że nadszedł czas, aby wysłać nam nie tylko dyrektywy i obowiązki na najwyższym szczeblu państwowym, ale także wzmocnić nas.

A my, zaczynając od zwykłego nauczyciela osobiście i kadry nauczycielskiej jako całości, trzymamy się jedności, bronimy ich decyzji, a nie bronimy się, ale prowadzimy społeczeństwo do rozwiązywania wspólnych problemów, ponieważ żadna firma we wsi nie ma tylu profesjonalistów z wykształcenie wyższe jak w szkole. Nasza siła tkwi we wspólnym działaniu. I pamiętaj. Nie lider, który idzie do przodu, ale ten, który prowadzi. Gratulujemy Wam, drodzy Panowie, inspiracji i sukcesów w Waszej pracy.

W czasach starożytnych. Kiedy nie było szkół ani publicznych systemów edukacji, rodzice byli odpowiedzialni za wychowywanie dzieci. I ta odpowiedzialność dotyczyła nie tylko siebie, ale także społeczności, społeczeństwa.

Dlatego ludzie wysoko cenili ludzi, którzy wychowali porządne dzieci. Jedna z ukraińskich legend głosi: Społeczność wiejska postanowiła zorganizować świąteczny przegląd wyników pracy każdej rodziny. na placu każda rodzina musiała zaprezentować efekty swojej pracy. Oceniany przez radę starszych. Ludzie przywozili i przywozili zadbane krowy, woły, konie, ręcznie robione wazony, jarzma, wyroby tkackie, szycie i inne. A biedna wdowa, która nie miała ziemi, wołów ani bydła, przyszła na ucztę z dwoma dorosłymi, przystojnymi synami. Wszyscy w społeczności znali ich jako dobrze wychowanych: pracowitych, uprzejmych, opiekuńczych, szlachetnych w relacjach z młodymi i starymi.

Starsi, przy wsparciu gminy, podarowali wdowie wieniec doskonałości za jej najważniejsze dzieło – godne wychowanie dzieci.

W tym czasie rodzice posyłają swoje dzieci do szkoły w nadziei, że wpadną w ręce mądrego, humanitarnego nauczyciela, który zapewni im dobre wychowanie. Ale to nie wystarczy. Tylko w warunkach wspólnego, skoordynowanego działania nauczycieli i rodziców możemy mówić o sukcesie pracy wychowawczej.

Współczesna rodzina powinna stać się głównym ogniwem w wychowaniu dziecka, zapewniając mu odpowiednie warunki materialne i pedagogiczne do rozwoju fizycznego, moralnego i duchowego.

Jednocześnie sama współczesna rodzina potrzebuje zarówno materialnej, jak i pedagogicznej pomocy kulturalnej.

Zagłębiając się w badanie tego problemu, dochodzimy do wniosku, że istnieje wiele problemów, które należy rozwiązać. I stopniowo rozwiązując te problemy, pojawiają się umiejętności, rozwija się system pracy, indywidualne pismo ręczne, kreatywność i dzięki takiej pracy wzrasta nasze umiejętności pedagogiczne, możemy przekazać więcej wiedzy rodzicom i uczniom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.