W wielu opracowaniach Ukraina jest klasyfikowana jako kraj z wyraźną tendencją do ciągłego pogarszania się demokratyzacji, a nawet mówi o „erozji wolności na Ukrainie”. Jednocześnie od trzech lat z rzędu poprawia się liberalizacja gospodarcza kraju

Rozwój demokracji na Ukrainie. Dla władz ukraińskich w demokracji ważne jest, aby można było pokazać, co można zgłosić lub co można zoperacjonalizować, a pytanie, czy odzwierciedla to rzeczywisty rozkład preferencji politycznych ludności, ma pierwszorzędne znaczenie. Nie jest łatwo naszej rządzącej elicie zrozumieć Europejczyków żyjących w liberalnej demokracji, która różni się od demokracji wyborczej, tak jak społeczeństwo postindustrialne różni się od industrialnego.

Tak czy inaczej, świat naprawdę staje się bardziej demokratyczny. Według najnowszego Freedom House, opublikowanego w Freedom House, pod koniec 2002 roku na świecie było 89 wolnych krajów. W porównaniu z 2001 r. liczba wolnych krajów wzrosła o cztery, osiągając tym samym najwyższą liczbę w trzydziestoletniej historii obserwacji.

W warunkach otwartej rywalizacji politycznej, poszanowania woli politycznej i praw obywatelskich, rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego i niezależnych mediów, obecnie żyje 2 miliardy 718 milionów ludzi, czyli 43,85% światowej populacji. 1 miliard 293 miliony ludzi (ok. 21%) mieszka w 55 tzw. krajach częściowo wolnych. Rządy tych krajów nie są w stanie skutecznie walczyć z korupcją, zapewnić rządów prawa, poszanowania praw politycznych i swobód obywatelskich oraz zagwarantować uczciwych i sprawiedliwych wyborów.

W 48 niewolnych krajach, w których mieszka 2 miliardy 186 milionów ludzi, czyli 35,28% światowej populacji, podstawowe prawa polityczne i wolności obywatelskie są systematycznie łamane lub nie istnieją. A jeśli w zeszłym roku liczba krajów częściowo wolnych spadła o cztery – stały się wolne – a liczba krajów niewolnych pozostała bez zmian.

Jakiej demokracji potrzebuje Ukraina?

Ukraina od dawna przechodzi sprzeczne i złożone zmiany transformacyjne. Z punktu widzenia teorii procesów przejściowych – tranzytologia – Ukraina, aby pomyślnie zakończyć przemiany demokratyczne, konieczne jest przejście od etapu przejściowego do demokracji do etapu jej utrwalania. Innymi słowy, po ustanowieniu pewnego rodzaju demokracji i konstytucyjnej konsolidacji jej podstawowych instytucji i zasad, ustrój demokratyczny w naszym kraju musi zostać wzmocniony na tyle, aby nie tylko zapewnić jego przetrwanie, ale także nabyć zdolność do aktywnego przeciwstawiania się ewentualnym. kryzysy.

Jak daleko zaszliśmy na ścieżce konsolidacji? Odpowiedź na te pytania jest zarówno prosta, jak i trudna. Z jednej strony można śmiało powiedzieć, że na Ukrainie zbudowano pewien rodzaj demokracji. W ciągu szesnastu lat niezależnego rozwoju nasz kraj przeszedł szereg ważnych kamieni milowych na tej drodze: mamy niezbędne instytucje polityczne dla demokracji, demokratyczną konstytucję, regularne wybory parlamentarne i prezydenckie, Ukraina stała się członkiem międzynarodowej społeczności demokratycznej . Ponadto, w przeciwieństwie do młodych demokracji Ameryki Łacińskiej, groźba antydemokratycznego puczu i dojścia do władzy, powiedzmy, wojska nigdy nie miała znaczenia dla Ukrainy. Innymi słowy, prawdopodobieństwo zwrotu i pewnego ruchu Ukrainy w kierunku przeciwnym do demokracji jest niezwykle niskie.

Ale z drugiej strony, czy możemy pochwalić się stabilnością instytucji demokratycznych? Czy jesteśmy przekonani, że na Ukrainie, przynajmniej dwa razy z rzędu, wybory zaowocują pokojowym i demokratycznym przekazaniem władzy jednej grupie elit drugiej (tzw. „test podwójnej tury” zaproponowany na początku przez Huntingtona? 1990)? Czy można powiedzieć, że walka o głosowanie toczy się na równych zasadach dla wszystkich uczestników?

Tymczasem w celu utrwalenia reżimu demokratycznego konieczne jest, aby demokracja stała się jedyną regułą gry. Staje się to możliwe, po pierwsze, kiedy żadna z politycznie ważnych grup nie próbuje obalić reżimu demokratycznego; po drugie, uciskająca część społeczeństwa jest przekonana, że wszelkie zmiany polityczne muszą być przeprowadzane w ramach ustalonych procedur demokratycznych; wreszcie, kiedy wszyscy uczestnicy procesu politycznego zrozumieją, że konflikty wewnętrzne można rozwiązywać tylko zgodnie z ustalonymi normami, a ich łamanie jest nieskuteczne i będzie zbyt kosztowne.

Konsolidująca się demokracja jest głęboko zakorzeniona w instytucjach politycznych, życiu publicznym i świadomości społecznej. Znani badacze transjentów H. Linz. i A. Stepan konkluduje: „Kiedy mówimy o konsolidacji demokracji, nie mamy na myśli zliberalizowanych niedemokratycznych reżimów, pseudo-demokracji czy mieszanych demokratycznych reżimów, w których poszczególne demokratyczne instytucje współistnieją z niedemokratycznymi, niekontrolowanymi demokratycznymi państwami, mogą stać się jedynie instytucjami demokratycznymi. demokracje”. Niestety nie chodzi jeszcze o nas.

O złożoności i niejednoznaczności demokratycznego tranzytu na Ukrainie świadczą wskaźniki stanu głównych procesów transformacji. Według wspomnianych już badań Freedom House, Ukraina ma stabilne ogólne wskaźniki wolności woli i co roku pozostaje w kategorii krajów częściowo wolnych, bez znaczącego pogorszenia lub poprawy swojego statusu.

Ocena praworządności w naszym kraju utrzymuje się od 1999 roku na stałym poziomie, ale jest na bardzo niebezpiecznym poziomie dla kraju dążącego do demokracji. W wielu opracowaniach Ukraina jest klasyfikowana jako kraj z wyraźną tendencją do ciągłego pogarszania się demokratyzacji, a nawet mówi o „erozji wolności na Ukrainie”. Jednocześnie kraj od trzech lat z rzędu poprawia swoją liberalizację gospodarczą, wskazując na możliwość typowego modelu odwróconej piramidy legitymizacji w okresie przejściowym, z reformami gospodarczymi wyprzedzającymi polityczne, czyniąc demokrację niezwykle wrażliwą na mniej lub bardziej dotkliwe wstrząsy gospodarcze.

Obecnie światowa wspólnota demokratyczna uzgodniła już minimalne wymagania, których spełnienie pozwala na nazwanie określonego kursu politycznego „demokratycznym”. Oto zasady konstytuujące każdą demokrację: suwerenność ludu, wybór głównych władz, formalno-prawna równość obywateli, podejmowanie decyzji większością głosów. Próbując sprecyzować pojęcie współczesnej demokracji, R. Dahl dodał do „demokratycznego minimum” szereg wymagań:

  • kontrola wybranych przedstawicieli nad decyzjami rządu;
  • przeprowadzanie uczciwych wyborów, które wykluczają jakikolwiek przymus;
  • zapewnienie obywatelom prawa do wyrażania swoich poglądów w wielu kwestiach politycznych;
  • zagwarantowanie obywatelom prawa do poszukiwania alternatywnych informacji, których źródła są chronione prawem;
  • prawo obywateli do wyrażania swoich poglądów bez obawy przed prześladowaniami politycznymi;
  • prawo obywateli do tworzenia stosunkowo niezależnych stowarzyszeń i organizacji, w tym partii politycznych i grup interesu. Wymogi te są monitorowane przez szereg renomowanych organizacji międzynarodowych, a demokratyczne rządy starają się uwzględniać je przy formułowaniu swojej polityki.

Tak więc demokratyczny system polityczny jest obecnie postrzegany jako reżim, który pozwala obywatelom regularnie i zgodnie z konstytucją zmieniać rząd, jeśli zdecydują się to zrobić wystarczającą większością i na podstawie informacji uzyskanych z alternatywnych źródeł. To właśnie różne podejścia do interpretacji współczesnej demokracji leżą u podstaw niedawnego dialogu między władzami Ukrainy a przedstawicielami Unii Europejskiej lub Rady Europy. Ukraiński urzędnik na przykład nieustannie powtarza o uformowanej większości, a Europejczycy o prawach mniejszości. Naszej rządzącej elicie nie jest tak łatwo zrozumieć Europejczyków żyjących w liberalnej demokracji, która różni się od elektoratu w taki sam sposób, w jaki społeczeństwo postindustrialne różni się od industrialnego.

W pierwszych latach niepodległości istniały obiektywne trudności z całościowym postrzeganiem zmian politycznych. Mało kto zastanawiał się, jaki „rodzaj” demokracji wprowadza się na Ukrainie, wystarczyło po prostu stwierdzić fakt. Jednocześnie demokracja oznaczała zarówno ustrój polityczny, jak i stosunki społeczno-polityczne w szerokim tego słowa znaczeniu. Proces budowania lub wprowadzania demokracji często odbywał się na zasadzie zapożyczania się, posługując się uproszczonym schematem kopiowania istniejących elementów i procesów politycznych w praktyce światowej. Oznacza to, że nie było holistycznego postrzegania modelu demokracji, który trzeba budować z uwzględnieniem specyfiki narodowej i postulatów nosiciela władzy – narodu ukraińskiego.

Od dawna uważano, że Ukraina ma posttotalitarny model ustroju politycznego, ale po 16 latach nie ma potrzeby mówić o tym poważnie, ponieważ na drodze do demokracji podjęto wiele poważnych kroków. Stworzono instytucje władzy demokratycznej, konstytucyjnie zagwarantowano rozdział władzy, zagwarantowano prawnie prawa i wolności obywateli, wprowadzono system wielopartyjny, rozwija się społeczeństwo obywatelskie.

Jednocześnie jednoznaczny długotrwały brak jednoznacznej interpretacji istniejącego porządku władzy, co znacznie uprościłoby drogę do dalszej transformacji. W końcu odpowiednie zrozumienie teraźniejszości jest integralną częścią budowania przyszłości. Dziś niewiele osób różni się w opiniach czy deklaracjach na temat reformy konstytucyjnej – oczywiście demokracja jest odbudowywana i ulepszana. Jego główni „masoni” wiele mówią o tym, co to będzie: rozwinięte, europejskie, narodowe itp. Jednak w retoryce czołowych sił politycznych brakuje najważniejszej rzeczy – projektu modelu przyszłego ustroju politycznego, systemu stosunków społecznych , elementy polityczne i ideologiczne, kształtowanie władzy politycznej. Możemy iść „tam znowu, nie wiem gdzie”.

Rzeczywiście, zdefiniowanie reżimu politycznego istniejącego na Ukrainie jest dość trudne. Nieuzasadniony faryzeizm byłby próbą prostego zintegrowania ukraińskiego porządku władzy w jeden z rozwiniętych paradygmatów politycznych. W naszym państwie istnieje bardzo specyficzny system społeczno-polityczny, bez którego dogłębnej analizy typologia ustroju politycznego wydaje się niemożliwa. Aby odpowiedzieć na pytanie, czy istniejący system jest demokracją i czym różni się od istniejących lub teoretycznych form „rządu ludowego”, w niniejszym artykule przedstawiono następujące kryteria proponowanej analizy:

  • stopień partycypacji politycznej ludności i jej zaangażowanie w procesy decyzyjne;
  • adekwatność postrzegania procesów politycznych przez obywateli;
  • obecność pluralizmu politycznego i woli działalności politycznej;
  • charakter uczestników procesu politycznego i mechanizmy ich odpowiedzialności wobec wyborcy;
  • możliwość rywalizacji między grupą rządzącą a opozycją.

Podstawowym elementem ukraińskiego systemu politycznego, jak każdy inny, jest nośnik władzy, w tym przypadku na Ukrainie formalnie są to ludzie. Poprzez deklarowane mechanizmy demokracji bezpośredniej realizuje swój udział w procesie politycznym (prawo do bycia wybieranym i wybieranym) poprzez bezpośrednie wybory posłów do samorządów i parlamentu, a także poprzez wybory prezydenckie (art. 38, 69-71 Konstytucja).

Należy zauważyć, że wyborcy ukraińscy nie są jednorodną masą, a to w dużej mierze wpływa i będzie oddziaływać na istniejący porządek polityczny. Tak więc wśród ukraińskiego elektoratu można podzielić na trzy główne grupy:

  • wyborca-właściciel, który świadomie dokonuje wyboru na korzyść siły politycznej zdolnej do zagwarantowania jego interesów; jednocześnie główną motywacją głosowania nie jest świadomość złożonej doktryny ideologicznej, ale system interesów priorytetowych, który może się później zmienić.
  • wyborca ideologiczny, który głosuje na pewien system organizacji społeczeństwa, którego jest świadomy lub uważa, że jest świadomy;
  • niegłosujący – obywatel nie jest faktycznie zaangażowany w proces polityczny lub z powodu ogólnej nieufności do sił politycznych lub z powodu przynależności do marginalnej części populacji, która nie ma motywacji do obrony swoich praw (majątkowych, politycznych, społecznych). itp.).

Na podstawie najnowszych badań socjologicznych można śmiało stwierdzić, że liczba wyborców na Ukrainie znacznie przewyższa liczbę tych, którzy nie chcą uczestniczyć w procesach politycznych. Według centrum. A. Razumkow (27 stycznia – 3 lutego 2004), około 80% obywateli Ukrainy jest gotowych iść do urn, a tylko 8,8% jest zdecydowanych nie głosować.

Dane CKW są bezpośrednim dowodem na to, że aktywność wyborcza Ukraińców jest wysoka. Zatem średnio w latach 1998-2002 ogólna frekwencja wyborcza wyniosła 71,84% (2002 – 69,39%, 1999 (druga tura) – 74,92%, 1998 – 71,21%). Statystyki potwierdzają sondaże przeprowadzone przez Fundację Inicjatyw Demokratycznych i Centrum Badań Politycznych i Społecznych SOCIS (26 grudnia 2003-5 stycznia 2004), z których wynika, że tylko 5,5% wyborców nie poszłoby do sondaży. Konieczne jest oczywiście uwzględnienie błędu próby i uwzględnienie znacznego odsetka Ukraińców za granicą i niebiorących udziału w głosowaniu. Mimo to odsetek ten pozostanie dość wysoki.

Dowodem na rzecz zwiększenia udziału pragmatycznych wyborców-właścicieli jest wzrost oczekiwań społecznych związanych z konstruktywną pracą sił politycznych. Wzrosła liczba wyborców, którzy są gotowi oddać głos na przedstawiciela „trzeciej” siły nastawionej na twórczą działalność polityczną. Jednocześnie wyraźnie wzrasta nieufność zarówno polityków, jak i partii politycznych, które nie są w stanie odpowiedzieć na żądania społeczeństwa.

Nieco gorsza jest sytuacja z możliwością bycia wybranym. W tym przypadku możemy mówić o niezgodności deklarowanych norm demokracji bezpośredniej z realną sytuacją.

Przeciętnemu obywatelowi Ukrainy prawo do bycia wybranym jest trudne do wykonania. Wynika to przede wszystkim z faktu, że według analityków Komitetu Wyborców Ukrainy w kampanii wyborczej 2002 r. cena jednego głosu wahała się od 1 UAH. do 4 USD, w zależności od popularności kandydata lub marki partii. Tak więc, nawet jeśli system wyborczy się nie zmieni, aby zostać wybranym posłem, kandydat musi mieć średnio około 560 tys. dolarów, co zapewni mu poparcie 280 tys. wyborców.

Aby zostać prezydentem Ukrainy, kandydat musi posiadać majątek w wysokości co najmniej 30 mln dolarów, co może zapewnić mu poparcie 15 mln wyborców.

Powyższa analiza pozwala na wyciągnięcie wniosków pośrednich:

  • Ukraińscy wyborcy chcą i są gotowi skorzystać z konstytucyjnego prawa wyborczego.
  • Większość wyborców dokonuje świadomych wyborów w oparciu o jasne zrozumienie swoich interesów lub preferencji ideologicznych.
  • Państwo gwarantuje obywatelom możliwość wyrażenia woli politycznej przy ograniczonych możliwościach wyboru.
  • Obecny system determinuje pośredni udział obywateli w podejmowaniu decyzji rządowych.

Wykluczenie bezpośredniej ingerencji obywateli w podejmowanie decyzji przez rząd świadczy o reprezentatywności rządu ukraińskiego, który decyduje o istnieniu urzędu wyborczego, powszechnych wyborach, uczciwych i regularnych wyborach, tworzeniu partii konkurencji i innych różnych stowarzyszeń lobbystycznych lub zainteresowane grupy.

Jednocześnie ukraiński system polityczny spełnia formalną typologię według szeregu kryteriów. Tak więc Konstytucja Ukrainy zapewnia powszechne prawo wyborcze (art. 70), istnieje czteroletni cykl wyborów parlamentarnych (art. 76) i samorządowych (art. 141), pięcioletni cykl wyborów prezydenckich (art. 103). Zgodnie z cyklami wyborczymi, wybory bezpośrednie odbywają się regularnie w głosowaniu tajnym. W ciągu 16 lat niepodległości rozwinął się i rozwinął system wielopartyjny – według Ministerstwa Sprawiedliwości 12 lutego 2004 r. zarejestrowano i wpisano do jednolitego rejestru państwowego na Ukrainie 124 partie. Funkcjonują i rozwijają się pozarządowe organizacje publiczne – podstawa społeczeństwa obywatelskiego. Jednak decydującym czynnikiem charakteryzującym system władzy na Ukrainie jest jednak charakter podmiotów politycznych i mechanizm ich odpowiedzialności wobec wyborcy.

Specyfiką dzisiejszego ukraińskiego politicum jest to, że instytucja partii nie jest dobrze rozwinięta. Czynnikiem decydującym o niedorozwoju partii jest ich stosunek do nich jako do technologicznych projektów wyborczych. Często liczba rzeczywistych obecnych członków partii jest dziesięciokrotnie mniejsza niż nominalna. Oczywiście jest to dość proste – większość partii na Ukrainie to nic innego jak narzędzia lobbowania różnych grup finansowych i przemysłowych. W toku kampanii wyborczej takie partie izolują niszę niezrealizowanych oczekiwań politycznych obywateli i na niej koncentrują swoją działalność propagandową. Jeśli nisza zostanie wybrana prawidłowo – partia trafia do parlamentu.

Wchodząc do parlamentu, takie partie czy bloki zwykle się rozpadają, dzielą, łączą, tworzą różnego rodzaju stowarzyszenia frakcyjne itp. W efekcie wyborca nie ma praktycznie nikogo, kto mógłby narzekać na niepowodzenia programów i obietnic wyborczych. Pod wieloma względami dotyczy to również posłów, którzy przeszli na listy większościowe.

Obecna sytuacja jest trudna do rozmycia partii ideologicznych, głównie lewicowych, które ze względu na stałą opozycję są jak najbardziej zbliżone do prostego politowania i blokowania działalności grup lobbystycznych.

Sprzeciw innych sił politycznych ma charakter sytuacyjny i jest determinowany przede wszystkim nie przez postawy ideologiczne czy ideologiczne, ale przez finansujące się grupy biznesowe, które poprzez dojście do władzy dążą do ugruntowania swojej pozycji ekonomicznej. Tak więc próba stworzenia silnego narodowo-liberalnego bloku partii nie powiodła się i została zredukowana do odwetowych nastrojów skrzydła elity biznesu, która sfinansowała projekt.

Reakcja samego społeczeństwa jest jednoznacznym dowodem na istnienie problemu w odzwierciedleniu interesów obywatela, zarówno przez władze, jak i opozycję. Według sondaży ze stycznia 2004 r. żaden bilans zaufania i nieufności ukraińskich polityków nie był pozytywny (Inicjatywy Demokratyczne i Ośrodek Badań Politycznych i Społecznych „SOCIS”).

Obecna sytuacja określa, że polityka wewnętrzna i zagraniczna państwa jest w dużej mierze odzwierciedleniem porozumienia elit biznesowych i jest efektem lobbingu najbardziej wpływowych grup finansowo-przemysłowych. W przypadku umocnienia którejś grupy lub dojścia do władzy kontrelity priorytety polityki publicznej ulegają zmianie, bez odpowiedniej korelacji z interesami wyborcy.

Tak więc nominalnie istnieje wybór władzy, jednak korzystając ze swojego prawa wyboru, obywatel nie może otrzymać oczekiwanych dywidend politycznych. Można stwierdzić, że walka toczy się nie między stowarzyszeniami obywatelskimi, ale między różnymi grupami wpływów, które finansują „projekty wyborcze”. Generalnie można stwierdzić, że brak jest realnego mechanizmu odpowiedzialności przed wyborcami oraz słaby rozwój procesu narad demokratycznych.

Sytuację komplikuje obecność nowej ukraińskiej biurokracji we władzy wykonawczej, która umocniła się na przestrzeni lat, co wpływa również na proces polityczny. Nawet jeśli dojdzie do pewnego porozumienia między elitami biznesowymi (np. powstanie rząd koalicyjny, w którym kwoty są rozdzielane między tych, którzy się zgodzili), możliwe jest odrzucenie elementów, które nie zakorzeniły się. Ważnym elementem konsolidacji nowej biurokracji jest przynależność do rodaków, co może znacząco wpłynąć na procesy polityczne. Dotyczy to zwłaszcza samorządów i władzy wykonawczej, gdzie przynależność do rodaka może decydować o wyborach politycznych.

Gwarantem stabilności i równowagi tego systemu jest pozycja prezydenta o wysokich uprawnieniach, którego autorytet jest uznawany przez wszystkich aktorów politycznych.

Z powyższych faktów możemy wyciągnąć następujące wnioski:

  • Pluralizm polityczny na Ukrainie rozwinął się i wyraża się w istnieniu różnych poglądów i koncepcji politycznych.
  • Głównymi aktorami politycznymi są grupy finansowo-przemysłowe (poprzez partie technologiczne), nowa biurokracja i partie ideologiczne.
  • Istnieje rzeczywista konkurencja między podmiotami politycznymi, zarówno ze względu na interesy gospodarcze, jak i polityczne;
  • Interesy wyborców są w niewielkim stopniu reprezentowane przez wszystkie siły polityczne reprezentowane w polityce.
  • Brak lub słabo funkcjonuje mechanizm odpowiedzialności sił politycznych przed wyborcami.

Definiując obecny model ustroju politycznego można w dużej mierze zgodzić się z opinią SB Gavrish, który określił go jako demokrację konsensualną zbudowaną na konsensusie elit (gazeta „Biznes” z 26 stycznia 2004 r.).

Analiza danych parametrów pozwala jednak ocenić istniejący model raczej jako przejście od konkurencyjnej oligarchii do poliarchii. Do takiego wniosku skłania charakter uczestników procesów politycznych, ich zachowania, ocena mechanizmów podejmowania decyzji publicznych oraz istota procesu wyborczego. Wysoka aktywność wyborcza ludności i wzrost samoświadomości obywatelskiej wyborców są postrzegane jako pozytywne czynniki przemawiające o możliwości przejścia do modelu poliarchicznego.

Jeżeli czołowi gracze polityczni są świadomi potrzeby zwiększenia poziomu odpowiedzialności przed elektoratem i ich bezpośredniej zależności od poparcia obywateli, przejście do bardziej demokratycznego reżimu może nastąpić dość szybko.

Czynniki wpływające na demokratyczny rozwój Ukrainy

Obywatele Ukrainy, zwłaszcza starsze pokolenie, żyją według co najmniej połowy starych, komunistycznych zasad. Ich działaniami rządzą stare dogmaty i zasady postępowania, a ludzie w oparciu o nie nie odczuwają ich wpływu na swoje myśli i działania. Ale jest inna grupa ludzi, którzy świadomie kierują się niedemokratycznymi zasadami.

I to nie tylko „staromodni komuniści” czy nowi komuniści; ponadto jest wiele osób z własnymi normami i ideałami, które utrudniają postrzeganie demokracji w sensie zakorzenionym w definicji tego pojęcia. Są to np. nacjonaliści z zachodniej Ukrainy, czy socjaliści, po prostu ludzie bez konkretnych upodobań politycznych, ale w swoich opiniach podświadomie zaprzeczają zasadom demokracji. To moim zdaniem pierwszy czynnik, który wpływa na rozwój demokracji w naszym kraju.

Drugim czynnikiem jest różnorodność partii i organizacji, które głoszą zasady niedemokratycznego społeczeństwa na drabinie społecznej w imię samowystarczalności i samorozwoju. To komuniści, którzy obiecują stabilne życie i ekonomię (marzenia nieosiągalne); ci sami nacjonaliści, którzy wzywają do uznania narodu; socjaliści – bardzo tęczowi marzyciele itp. I to nie jest cała lista takich „obietnic”, które zaślepiają oczy ludności Ukrainy swoimi obietnicami dojścia do władzy. A ci sami „demokraci” nie są lepsi od wszystkich innych – te same obietnice i marzenia. Rzadko istnieje partia, która nalega na prawdziwy rozwój społeczeństwa demokratycznego.

Trzecim czynnikiem jest rząd i ogólnie członkowie rządu. Bezprecedensowy rozwój korupcji we wszystkich gałęziach władzy od czasu upadku Związku Radzieckiego już zaprzecza demokracji. A kto podejmuje te decyzje i prawa, które mają sprzyjać rozwojowi społeczeństwa demokratycznego? Ci sami szefowie rządów, którzy „z prawdzie i fałszywie” przeniknęli na szczyty społeczeństwa. Deputowani ludowi – posłowie – wzbogacają swoje kieszenie, a nie pracują dla swojego elektoratu – ludu. I nawet ci, którzy nie starają się „ogrzać rąk w ogniu władzy”, choć nie tak wielu, nie mogą się oprzeć takiej masie innych kolegów. Niektórzy z nich nie próbują, a niektórzy po prostu żyli tak długo na innych zasadach, że po prostu nie chcą się z nimi rozstać.

Czwartym czynnikiem jest brak jedności naszego społeczeństwa w stosunkach politycznych. Od przeciętnego obywatela klasy średniej po ludzi u władzy, większość nie ma odpowiedniego wykształcenia politycznego. A to zwykle wpływa na decyzje podejmowane przez państwo. Decyzje te nie są uzasadnione, tzn. nie mogą być słuszne, jeśli są podejmowane przez osoby niewykształcone. I oczywiście ta edukacja nie miała dokąd pójść, bo cała ludność byłego Związku Radzieckiego wychowana była na propagandzie partyjnej, czyli na zasadach komunistycznych. Oznacza to, że ludność, która chciałaby otrzymać odpowiednią edukację polityczną, nie miała na to możliwości. I ten czynnik można uznać za najważniejszy wśród tych, które wpływają na rozwój państwa demokratycznego, ponieważ pojawia się pytanie: skąd w naszym społeczeństwie będzie demokracja, skoro ludzie nie potrafią nawet zrozumieć, co to słowo oznacza, nie mówiąc już o zdefiniowaniu .

Wciąż istnieje wiele czynników, które mogą i mają wpływ na rozwój demokracji, ale te czynniki są w naszym kraju najważniejsze i mają największy wpływ na rozwój społeczeństwa w ogóle.

W rządzie iw społeczeństwie są ludzie, którzy szczerze wierzą w demokratyczną przyszłość Ukrainy i starają się realizować takie zasady. Miejmy nadzieję, że tych ludzi będzie więcej i wezmą w swoje ręce sprawę demokratycznego rozwoju kraju. A jeśli tak się nie stanie, to za pokolenie, być może więcej niż jedno, zmienią się stare zasady i dogmaty, a wtedy w naszej cierpliwej ziemi zapanuje potęga ludu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.