Artykuły Bohdana Chmielnickiego. W nauce historycznej wciąż nie ma stabilnej opinii na temat charakteru traktatu perejasławskiego. Współcześni uważali, że jest to umowa, która w żaden sposób nie narusza suwerennych praw Ukrainy. Jako pierwsza zrozumiała to Moskwa, dla której Ukraina była odrębnym państwem”

Plan

  • Wstęp
  • Sprzeczność z umową Perejasławia
  • Artykuły marcowe są ważnym dokumentem prawnym
  • Wniosek
  • literatura

1. Wstęp

W „Wykazie artykułów” bojara Baturlin sprzeciwia się „Państwa Moskiewskiego i wojskom Zaporoże Ukrainy”. Oświadczenie rządu moskiewskiego, że Jan-Kazimir „przysiągł swoją przysięgę, złamał, a poddani, poddani doktryny doktryny, wolny”, potwierdza, że rząd moskiewski uznał Ukrainę w czasach traktatu państwowego za wolne. Oficjalne wydanie sowieckie dokumentów dotyczących porozumienia perejasławskiego zawierało 10 listów Chmielnickiego z prośbą do władz moskiewskich o pomoc w walce z Polską. Prawie wszystkie te listy są nazywane przez redakcję prośbą o „włączenie Ukrainy do Rosji” lub „zjednoczenie”. Analiza tych dokumentów pokazuje coś innego. W niektórych listach Chmielnicki pisał ogólnikowo o swoim pragnieniu, by car był dla Ukrainy „władcą i carem jak ortodoksyjny luminarz” lub „carem i autokratą”. W późniejszych dokumentach mówimy tylko o przyjmowaniu pomocy wojskowej „pod wysoką ręką”, „wojskowej ręki pomocy” itp. Rząd moskiewski uważał, że układ z Ukrainą obowiązywał tylko za życia Bohdana Chmielnickiego i odnawiał się z każdym kolejnym hetmanem, nieco zmieniając, ale zawsze nazywając akt z 1654 r. traktatem.

2. Sprzeczności umowy perejasławskiej

Urkain doskonale zdawał sobie sprawę, że traktat perejasławsko-moskiewski nie pozbawił go suwerennych praw. Umowa ta utrwaliła sojusz z Moskwą na zasadzie dobrowolności, uwolniła Ukrainę od podporządkowania Polski. W 1655 r. Bohdan Chmielnicki powiedział do polskiego ambasadora Stanisława Lubowicza: „Już zostałem panem całej Rosji i nikomu go nie oddam.” 1654 z różnymi państwami. z Ukrainą przez długi czas i „państwami” Ukrainy. Ten uroczysty i szczegółowy traktat, zwany wiecznym, miał na zawsze ustanowić pokój, wolność i porządek na Ukrainie. Mimo tak zgodnego zrozumienia przez współczesnych istoty porozumienia Ukrainy z Moskwą, historiografia nie tylko w Moskwie, ale i na Ukrainie nie ustaliła jeszcze jednoznacznej oceny tego, czym była ta umowa. Obecnie istnieje kilka poglądów na temat tej umowy:

  • Unia Ukrainy z Moskwą
  • Wassalność
  • Inspektorat
  • Pseudoprotektorat
  • Unia wojskowa dwóch państw

Podobny charakter miały układy Chmielnickiego z Krymem i Turcją. Grigorij Orłyk pisał: „Chmielnicki przyjął opiekę cara moskiewskiego o region i naród z wszystkimi zasadami wolnego narodu.

Chmielnicki zrozumiał, że powodzenie powstania wymaga wsparcia z zewnątrz. W rezultacie coraz więcej uwagi poświęcał polityce zagranicznej. Hetman odniósł pierwsze zwycięstwo dyplomatyczne, angażując Tatarów Krymskich w sojusz z Kozakami. Ale ten związek okazał się niewiarygodny. Ponadto nie rozwiązał kluczowego dla Bohdana Chmielnickiego problemu stosunków między Ukrainą a Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Początkowo hetman nie był gotowy na całkowitą przerwę. Celem jego stosunków z Rzeczpospolitą Obojga Narodów, elastycznie reprezentowaną przez wielkiego prawosławnego magnata Fadama Kysila, było uzyskanie autonomii dla Kozaków ukraińskich poprzez przekształcenie jej w odrębne i równoprawne państwo Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jednak uparta niechęć szlachty do uznania dawnych poddanych za równych pod względem politycznym przekreślała możliwość osiągnięcia tego celu.

Współczesny człowiek, dla którego suwerenność narodowa jest czymś zupełnie naturalnym, zastanawia się, dlaczego Chmielnicki nie ogłosił niepodległości Ukrainy. W czasie powstania krążyły pogłoski, że chciał odbudować „starożytne księstwo ruskie” lub nawet planował utworzenie odrębnego „księstwa kozackiego”. Możliwe, że te pomysły były brane pod uwagę, ale ich realizacja w takich okolicznościach byłaby niemożliwa. Jak pokazały ciągłe wojny, chociaż Kozacy zadawali Polakom ciężkie klęski, nie mogli stale opierać się ponawianym przez szlachtę próbom odbicia Ukrainy. Aby zapewnić trwałe zwycięstwo nad błędami, Chmielnicki potrzebował niezawodnego wsparcia wielkiego obcego mocarstwa. Zwykłą zapłatą za taką pomoc była zgoda na uznanie zwierzchnictwa władcy, który ją udzielił. Głównym bodźcem powstania było pragnienie mas, by pozbyć się katastrof społeczno-gospodarczych, a dla wielu Ukraińców rozwiązanie tych problemów – o własnych lub cudzych – było sprawą drugorzędną. Wreszcie w Europie Wschodniej suwerenność utożsamiano wówczas nie z narodem, ale z osobą prawowitego monarchy. Biorąc pod uwagę, że mimo całej swojej popularności i władzy Chmielnicki nie cieszył się takim uznaniem, był zmuszony znaleźć dla Ukrainy przewagę, którą miał. Nie było mowy o samorządzie Ukrainy, bo Ukraińcy już go wygrali. Ich celem było znalezienie monarchy, który mógłby zapewnić nowo powstałemu i autonomicznemu społeczeństwu legitymację i ochronę.

Według Chmielnickiego dogodnym kandydatem do roli obrońcy i patrona Ukrainy na arenie międzynarodowej był turecki sułtan. Był na tyle potężny, by zniechęcić Polaków do ataku na Ukrainę, a jednocześnie zbyt odległy, by otwarcie ingerować w jej wewnętrzne sprawy. Tak więc w 1651 roku, po zarejestrowaniu przez ambasady, Porta Osmańska formalnie przyjęła hetmana i armię zaporoską jako swoich wasali na takich samych warunkach supremacji jak Krym, Mołdawia i Wołoszczyzna. Jednak ze względu na powszechną nienawiść do „bugormanów” wśród Ukraińców i wewnętrzne zmiany w samej Otaman Porte, porozumienie to pozostało niespełnione.

Dużo popularniejszym kandydatem do roli władcy Ukrainy był prawosławny car Moskwy. Od początku powstania Chmielnicki namawiał króla w imię ich wspólnego wyznania prawosławnego, by przyszedł na ratunek. Ale Moskwa zareagowała niezwykle ostrożnie. Po ciężkich stratach w niedawnej wojnie z Polską Moskwicinie woleli czekać. Jednak w 1653 r., kiedy Ukraińcy zaczęli grozić preferowaniem wersji tamańskiej, Moskali nie mogli już dłużej zwlekać z decyzją. Car Aleksiej Michajłowicz zwołał Sobór Zemski, który postanowił, że ze względu na wiarę prawosławną i święty Kościół Boży cesarz powinien wziąć ich za rękę. Podejmując tę decyzję, Moskali liczyli także na zajęcie części ziem zajętych przez Polskę, wykorzystanie Ukrainy jako bufora przeciwko Imperium Osmańskiemu i całkowite rozszerzenie swoich wpływów.

W ostatnich dniach 1653 r. poselstwo moskiewskie z bojarem Wasilijem Buturlinem spotkało się 18 stycznia 1654 r. z hetmanem, jego pułkownikami i kwaterą główną Armii Zaporoskiej w Perejasławiu pod Kijowem. Chmielnicki zwołał radę przywódców kozackich, która podjęła ostateczną decyzję o przejściu Ukrainy pod zwierzchnictwo cara. Tego samego dnia zebrano się na placu miejskim, gdzie hetman w swoim przemówieniu podkreślił potrzebę Ukrainy w naczelnym władcy, wymieniając 4 potencjalnych kandydatów do tej roli:

  • król Polski,
  • Chan Krymski,
  • sułtan turecki,
  • i cara moskiewskiego,

i stwierdził, że najlepszy do tego jest król prawosławny. Zadowolony, że wybór padł na prawosławnego cara, tłum przychylnie zareagował na przemówienie hetmana. Następnie Baturlin, Chmielnicki i obecny oficer kozacki weszli do cerkwi miejskiej, aby potwierdzić tę decyzję wspólną przysięgą.

A nieoczekiwany wypadek spowodował zatrzymanie sprawy. Zgodnie z polską tradycją Chmielnicki miał nadzieję, że obie strony złożą przysięgę wierności – Ukraińcy złożyliby przysięgę królowi, a on obiecał chronić ich przed Polakami oraz szanować ich prawa i przywileje. Ale Baturlin odmówił przysięgi w imieniu swojego monarchy, który w przeciwieństwie do polskiego króla – król jest monarchą i współwładcą i nie przysięga wierności swoim poddanym. Zirytowany odmową Baturlina, Chmielnicki z dumą opuścił kościół, grożąc całkowitym anulowaniem umowy. Jednak Baturlin nie ustępował. Ostatecznie, obawiając się utraty poparcia króla z powodu pozornie prostej formalności, Chmielnicki zgodził się złożyć przysięgę.

Niedługo potem carscy urzędnicy zostali wysłani do 117 miast Ukrainy, przed czym 127 000 osób przysięgło wierność carowi Aleksiejowi Michajłowiczowi. i jego następców. Dramatyczny incydent w perejasławskim kościele uwypuklił różnice w wartościach politycznych i tradycjach, z jakimi obie strony podchodziły do porozumienia. Ale mimo tych wszystkich różnic, podpisanie porozumienia Perejasławskiego było punktem zwrotnym w historii Ukrainy, Rosji i całej Europy Wschodniej. Wcześniej odizolowane i zacofane, księstwo moskiewskie zrobiło ogromny krok naprzód, stając się wielką potęgą. A los Ukrainy we wszystkim – dobru i złu – jest nierozerwalnie związany z losem Rosji.

3. „Artykuły marcowe” – ważny dokument prawny

Prawnie sformalizowało decyzję porozumienia perejasławskiego i określiło względną autonomiczną, polityczną i prawną pozycję Ukrainy jako części państwa rosyjskiego, tzw. „artykuły marcowe”. Były jednym z najważniejszych dokumentów prawnych w historii Ukrainy. Akt ten powstał w marcu 1654 r. podczas pobytu ambasady ukraińskiej w Moskwie, na której czele stanęli sędzia generalny S. Bogdanowicz-Zarudny i pułkownik Perejasław P. Teterei. 14 marca 1654 r. ambasada przedstawiła carskim urzędnikom swoją wersję warunków umownych, która składała się z 23 punktów (artykułów) i była w literaturze nazywana „Artykułami petycji”. W trakcie negocjacji strona ukraińska została zmuszona do przeformułowania swoich żądań i przedłożenia nowego tekstu 21 marca 1654 r., a właściwie „Marzec Satti” (inne nazwy – „Artykuły Bohdana Chmielnickiego”, „Artykuły marcowe Bohdana Chmielnickiego”, „Artykuły Armii Zaporoskiej”), który był tylko z 11 punktów. Warunki te, złożone w formie petycji do króla, uzyskały aprobatę króla i bojarów. Zapewnili:

  • Artykuł 1 – prawo Ukraińców do wybierania starszych ze swojej grupy i za ich pośrednictwem do płacenia podatków do skarbu królewskiego;
  • Artykuł 2 – suma płacona przez rząd carski oficerom kozackim;
  • Artykuł 3 – nagroda dla brygadzisty kozackiego młynów „za karmienie”;
  • Artykuł 4 – kwota wydatków skarbu na artylerię kozacką;
  • Artykuł 5 – prawo Armii Zaporoskiej do utrzymywania stosunków dyplomatycznych z państwami innymi niż Turcja i Polska;
  • Artykuł 6 – zatwierdzanie osiedli metropolity kijowskiego;
  • Artykuł 7 – wysłanie wojsk rosyjskich do Smoleńska;
  • Artykuł 8 – wysłanie wojsk rosyjskich do granicy z Polską;
  • Artykuł 9 – kwota wypłacona sierżantowi kozackiemu, o której nie wspomniano w artykule drugim, i kozakom zwykłym;
  • Artykuł 10 – nakaz kozakom dońskim, aby nie zrywali pokoju z Chanatem Krymskim, dopóki jest on sojusznikiem Armii Zaporoskiej;
  • Artykuł 11 – dostarczanie prochu i prowiantu garnizonowi kozackiemu w twierdzy Kodan i na Siczy Zaporoskiej.

Osobno, po wszystkich artykułach, ustalono łączne zagęszczenie armii (rejestru) kozackiego liczące 60 000 osób, a także fakt, że Ukraińcy decydowali między sobą: kto będzie kozakiem, a kto mężczyzną.

Wraz z zatwierdzeniem „Artykułów marcowych” car rosyjski 27 marca 1654 r. wydał ukraińskim ambasadorom statuty:

  • w sprawie przystąpienia Ukrainy do państwa rosyjskiego, potwierdzenia praw i wolności jej ludności, uwolnienia ukraińskich ambasadorów z Moskwy i przesłania hetmanowi pieczęci wojskowej;
  • w sprawie ochrony praw i wolności hetmana Bohdana Chmielnickiego i całej Armii Zaporoskiej;
  • w sprawie przeniesienia starostwa Chigiron do maczugi Getian.

Te trzy listy spełniały prawie wszystkie wymagania zawarte w „Artykułach petycji”, ale nie zostały uwzględnione w „Artykułach marcowych”. W szczególności nienaruszalność „praw dawnych”, zachowanie własnego sądownictwa Ukrainy, prawo Kozaków do samodzielnego wyboru hetmana według dawnego zwyczaju, przydział do Kozaków i jej potomków jej majątków i tak dalej. „Artykuły marcowe” i towarzyszące im statuty królewskie są traktowane łącznie jako umowa między Ukrainą a Rosją. Oryginały wszystkich tych dokumentów nie zachowały się, ale ich treść nie budzi wątpliwości, ponieważ otrzymaliśmy szereg tłumaczeń, projektów, akt roboczych urzędników moskiewskich i innych źródeł.

Warunki traktatu z rosyjskim carem po wyborze każdego nowego hetmana ukraińskiego zostały potwierdzone w tzw. „artykułach hetmańskich”. (Artykuły Perejasława z 1659 r., Moskiewskie z 1665 r., Tuchowa z 1669 r., Kołomackie z 1687 r., Reszetylowskie z 1709 r. i inne).

Ze względu na późniejsze konflikty między Rosjanami a Ukraińcami ocena porozumienia, które jednoczyło ich kraje, budziła wśród badaczy częste kontrowersje. Sprawę komplikował fakt, że zaginęły oryginalne dokumenty, zachowały się jedynie niedokładne kopie lub tłumaczenia. Ponadto rosyjski archeolog Piotr Szafranow twierdzi, że nawet te kopie zostały sfałszowane przez carskich skrybów. W sumie zaproponowano pięć głównych interpretacji umowy perejasławskiej. Według rosyjskiego historyka prawa Wasilija Siergiejewicza, który zmarł w 1910 r., umowa była unią personalną między Moskwą a Ukrainą, w której obie strony miały wspólnego monarchę, z których każda zachowała własny rząd.

Inny znawca prawa rosyjskiego, Mykoła Diakonow, przekonywał, że zgadzając się na „osobisty podbój” carów, Ukraińcy jednoznacznie zgodzili się na przejęcie ich ziem przez Imperium Moskiewskie, a zatem porozumienie było „prawdziwym związkiem”. Historycy, tacy jak rosyjski Benedykt Miakotin i Ukrainiec Mychajło Hruszewski, uważali, że porozumienie perejasławskie jest formą zależności wasalnej, w której silniejsza strona cara zgodziła się bronić słabości Ukraińców bez ingerowania w jej sprawy wewnętrzne itd.

Inny historyk ukraiński, Wiaczesław Lepinski, sugeruje, że traktat perejasławski z 1654 r. był jedynie tymczasowym sojuszem wojskowym między księstwem moskiewskim a Ukrainą. W. Lepynsky zwraca też uwagę na poważne problemy, jakie miał Chmielnicki po podpisaniu porozumienia perejasławskiego, w szczególności ekonomiczne. Chodzi przede wszystkim o utrwalenie instytucji prywatnej własności ziemi, która była przejawem ładu gospodarczego i kulturalnego Europy Zachodniej. Innym takim problemem było ukształtowanie się ukraińskiego charakteru tej prywatnej własności o rycerskim, arystokratycznym charakterze, zupełnie obcego moskiewskim tradycjom, jeśli „W terminach moskiewskich” – pisze W. Lepinsky. Kraina Przodków jest „zasłużona krwią przodków” i należy do Rycerzy Kozackich i nikt nie ma prawa jej odebrać, nawet gdy wdowa opiekuje się dziećmi. Z jednej strony, pod wpływem cywilizacji zachodnioeuropejskiej Ukraina wypracowała sposób życia oparty na rolnictwie, z drugiej strony porozumienie perejasławskie skierowane było przeciwko Polsce, w tym celu Chmielnicki starał się uniezależnić od agresywnych polityków i Moskwy.

Ostatnia interpretacja porozumienia Perejasławskiego wyróżnia się spośród pozostałych. W 1954 roku, podczas hucznych obchodów 300-lecia Związku Ukraińskiego w ZSRR, ogłoszono nieprawdę, ale Komunistyczną Partię Związku Radzieckiego, że Traktat Perejasławski był zwieńczeniem odwiecznego pragnienia Ukraińców i Rosjanie do zjednoczenia narodów byli głównym celem powstania 1648 roku. Według jednej z teorii sowieckich wielkość Chmielnickiego polega na jego zrozumieniu, że „zbawienie narodu ukraińskiego jest możliwe tylko w jedności z wielkim narodem rosyjskim”. Prawdą jest, że w połowie lat osiemdziesiątych co najmniej jeden sowiecki uczony, Michaił Brajczewski, kwestionował tę katastrofalną konsekwencję jego kariery, ale dla wszystkich sowieckich uczonych poparcie dla interpretacji porozumienia przez partię pozostawało obowiązkowe.

4. Wniosek

Obecnie nie ma precyzyjnej definicji, precyzyjnej oceny porozumienia perejasławskiego. Jestem zwolennikiem idei, że był to tylko związek wojskowy dwóch państw, Ukraina zawarła podobne sojusze z Polską, a Chanat Krymski z innymi. V. Lepinsky wyraźnie dowodzi tego w swoich pracach. Znani naukowcy i badacze M. Hruszewski i M. Braichevsky również krytycznie odnoszą się do tzw. „zjednoczenia” Ukrainy z Rosją. Strona rosyjska wykorzystała tę umowę do własnych celów. Ukraina była węzłem komunikacyjnym między Moskwą a Turcją oraz między Moskwą a Polską. Historycznie Ukraina na tym ucierpiała. Później, z okazji 300. rocznicy podpisania umowy Perejasławskiej w 1934 r., ten traktat „zjednoczeniowy” został uroczyście ogłoszony w Związku Radzieckim. Było to dla nich tak korzystne, że nie chcieli, aby Ukraina uzyskała niepodległość i pozostała na zawsze rosyjską kolonią.

Zatem umowa między Ukrainą a Rosją nie była umową, o której przywykliśmy słyszeć mieszkając w Związku Radzieckim. Była to umowa, w szczególności umowa wojskowa, dwóch równych państw na równych warunkach.

Ale kontrowersje wokół porozumienia Perejasławskiego będą trwały i będą trwały, ponieważ nie ma oryginalnego porozumienia!

literatura

1. Bobrovnik SV i inni. „Podstawy Państwa i Prawa”, -K – 1993 „Akademia Nauk Ukrainy”. Instytut Państwa i Prawa. W.M. Koreckiego.

2. Geley S. „Państwowy światopogląd Wiaczesława Lepinskiego” -L – 1994, „Centralny Związek Stowarzyszeń Konsumenckich Ukrainy”, „Lwowski Instytut Handlu i Ekonomii”.

3. Polonskaya- Wasylenko N. „Historia Ukrainy” -K – „Lybid” 1993.

4. Subtelny O. „Ukraina. Historia.”. -K – „Libid” 1993.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.