Dobrostan człowieka w dużej mierze zależy od tego, w jakim stopniu tryb pracy i odpoczynku odpowiada jego indywidualnym biorytmom

Biorytmy to rytmy procesów fizjologicznych właściwych wszystkim żywym organizmom. Ich charakter jest zawsze indywidualny. W zależności od charakteru ludzkich biorytmów można je podzielić na pięć typów biorytmicznych, czyli chronotypów. Są to „sowy”, które późno kładą się spać, najbardziej aktywne po południu lub wieczorem i w nocy; „skowronki” – wstań wcześnie, najbardziej aktywny rano; łagodny typ poranka; „gołębie”, równie aktywne o różnych porach dnia i słabo wyrażony typ wieczorowy.

Istnieją biorytmy dzienne, sezonowe, miesięczne, roczne, wieloletnie.

Wartość biorytmów dla organizmu człowieka

Bez biorytmów normalna interakcja układów organizmu jest niemożliwa. Dlatego można je oceniać na podstawie ogólnego stanu organizmu. Jeśli biorytm jest zaburzony, okazuje się, że zaczyna się patologia.

Ważne są biorytmy sezonowe. Określają zależność choroby od pory roku. Wielu z nas zapewne zauważyło, że zaostrzenia wrzodów żołądka, alergie i reumatyzm występują częściej jesienią, a zwłaszcza wiosną.

Tryb pracy i odpoczynku musi odpowiadać chronotypowi. „Skowronki” nie są zalecane do pracy na wieczornej zmianie lub w nocy, ponieważ może to zakłócić synchronizację biorytmów organizmu. Rezultatem jest gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia. Awaria biorytmów może wystąpić, gdy osoba radykalnie zmienia tryb pracy i odpoczynku. Na przykład przy przejściu do pracy zmianowej lub pracy w pełnym wymiarze godzin.

Osobną kwestią jest praca w nietypowych warunkach klimatycznych. Poszukiwanie pracy może przenieść Cię do innej strefy klimatycznej – być może nawet w Arktykę lub tropiki. Nie można lekceważyć szkód spowodowanych takimi lekkomyślnymi zmianami. W końcu organizm musi dostosować się do niezwykłego ciśnienia atmosferycznego, wilgotności, temperatury i – co najważniejsze – strefy czasowej. Tu czekają awarie biorytmu.

Konsekwencje naruszenia synchronizacji biorytmów

Przede wszystkim gwałtownie pogarsza się stan zdrowia i słabnie układ odpornościowy. Bardzo często u osób należących do typów porannych, ale pracujących w nocy lub w ciągu dnia, zaburzenia czynności układu krążenia i termoregulacji. Ciągle czują się zmęczone, słabe, łatwo podniecone, ich ciało nie regeneruje się podczas odpoczynku. Ponadto częściej niż inni stają się „ofiarami” zaostrzeń chorób przewlekłych i przeziębień – ARI, grypy, zapalenia oskrzeli. Naukowcy nazywają to zjawisko „stanem biologicznego złego zdrowia”.

Przy aklimatyzacji do nowych, nietypowych ekstremalnych lub klimatycznych warunków dochodzi do zmian czynności układu krążenia, oddechowego, pokarmowego, termoregulacji. Niektórzy ludzie nieodpowiednio postrzegają zjawiska zewnętrzne. Te same naruszenia występują na początku po przejściu do pracy wieczorowej, nocnej, dziennej i trzyzmianowej.

Wpływ Księżyca na codzienne biorytmy

Obserwacje wykazały, że okresowe procesy zachodzące w przyrodzie i ludzkim ciele są bardzo silnie powiązane z późniejszą rotacją Księżyca wokół Ziemi. I nie jest to zaskakujące. Księżyc przez 29,5 dnia wykonuje jeden obrót w pobliżu wspólnego środka ciężkości (barycentrum) Ziemi i Księżyca, który znajduje się wewnątrz Ziemi bliżej jej powierzchni. Chociaż masa Księżyca jest 27 milionów razy mniejsza od masy Słońca, jest on 374 razy bliżej Ziemi i wpływa na nią bardziej niż Słońce. Jaki jest wpływ Księżyca na Ziemię, a tym samym na życie zamieszkujących ją organizmów?

Pierwszym efektem oddziaływania Księżyca na Ziemię jest grawitacja. Księżyc okrąża Ziemię w ciągu 24 godzin i 50 minut. Pod wpływem przyciągania Księżyca powierzchnia bryły Ziemi odkształca się, rozciągając się w kierunku Księżyca o około 50 centymetrów w kierunku pionowym i około 5 centymetrów w kierunku poziomym. Naturalnie efekt ten jest jeszcze silniejszy w przypadku skorupy wodnej Ziemi, powodując przypływy. W rezultacie dwie pełne i dwie małe fale, w przybliżeniu równej wysokości oraz jedna pełna i jedna mała, jeśli nie są uważane za mieszane, są obserwowane w regularnych odstępach w ciągu dnia. Tak więc zjawisko pływów wyraża się w tym, że w obszarach przybrzeżnych oceanu co 12 godzin 25 minut zaczyna napływać woda, tworząc falę pływową. To rozwściecza wpływ grawitacyjny, naturalnie wpływa na zachowanie atmosfery, co z kolei wpływa na wiele zjawisk meteorologicznych.

Oddziaływanie pływowe pola grawitacyjnego Księżyca będzie odczuwane przez płynne środowiska naszego ciała. Wpływa to szczególnie na dystrybucję krwi w ludzkim ciele. Starożytna medycyna chińska twierdzi, że 12 narządów podłączonych do odpowiednich kanałów energetycznych będzie doświadczać dwugodzinnej fali pływowej raz dziennie, gdy puls tego narządu bije, i odwrotnie – fali pływowej, gdy narząd jest minimalnie nawadniany krwią.

Drugi efekt oddziaływania Księżyca na Ziemię również wyraża się w wpływie grawitacji, ale mechanizm jego działania jest inny. Leningradzki naukowiec VS Borchsenius poczynił założenia dotyczące krystalicznej natury jądra atomowego. Hipotezę tę potwierdził francuski naukowiec Kervran. Tak więc powierzchnię ziemi, a także wszystko na niej, należy uważać za formacje krystaliczne. Wcześniej zwracano uwagę, że pod wpływem grawitacji Księżyca fale biegną po powierzchni Ziemi, przyciągając powłokę Ziemi o 50 centymetrów w kierunku Księżyca. Oczywiście wszystko to wpływa na stan sieci krystalicznej, z której składa się substancja powierzchni ziemi. W rezultacie w sieci krystalicznej powstaje naprężenie sprężyste, które ściśle oddziałuje z polami elektrycznymi i magnetycznymi. Powoduje to efekt piezo i magnetostrykcję, które z kolei wpływają na właściwości magnetyczne ziemskiej atmosfery. A już wiemy, że zmiana pola magnetycznego wpływa na tempo procesów biochemicznych. Opisany efekt jest przykładem wpływu energii na funkcjonowanie organizmu.

Teraz pozostaje nałożyć na siebie dwa wpływy księżycowe – grawitacyjny i magnetoelektryczny – i zobaczyć, co się stanie. Okazuje się, że efekty magnetoelektryczne są najbardziej widoczne w ośrodku ciekłokrystalicznym bogatym w pierwiastki śladowe. Podstawą ośrodka ciekłokrystalicznego, nasyconego pierwiastkami śladowymi w organizmie człowieka, jest krew, płyny międzykomórkowe i wewnątrzkomórkowe. Okazuje się więc, że tam, gdzie aktualnie gromadzona jest krew i płyn pozakomórkowy, dochodzi do aktywacji efektów magnetoelektrycznych, które z kolei powodują biologiczną aktywność enzymów w tej części ciała. Wynika z tego, że Księżyc jest liderem dwugodzinnego rytmu kolejnych czynności 12 narządów ludzkich, co zostało zauważone przez chińską medycynę ludową. I dopiero teraz staje się dla nas jasne, dlaczego narządy wewnętrzne są aktywne tylko dwie godziny dziennie, a w przeciwfazie przez tyle samo czasu są nieaktywne.

Teraz możemy śmiało powiedzieć, że dobowe rytmy działalności człowieka kształtują się pod wpływem procesów zachodzących na powierzchni Ziemi, koordynując tę funkcję ciała z ruchem zewnętrznym, a Księżyc z kolei wzmacnia te procesy, wypełniając ciało pracujące z substancjami odżywczymi (za pomocą krwi) i energią magnetoelektryczną, która aktywuje procesy biologiczne tego narządu. To największy cud Natury zrealizowany w człowieku! I ten cud biorytmologii należy uczcić.

Jako przykład bezlitosnego podejścia do biorytmologii rozważ jedzenie wieczorem. Tak, Herbert Shelton zaleca spożywanie białka wieczorem. Jest to motywowane tym, że wieczorem organizm odpoczywa i może w pełni rozkładać i wchłaniać białka. Ale jednocześnie istnieje zalecenie Ajurwedy i makrobiotów, którzy twierdzą, że ostatni posiłek należy skończyć przed zachodem słońca. Oprócz tych dwóch istnieje bardziej szczegółowe zalecenie od mistrzów qigong, którzy twierdzą, że poranny posiłek powinien być najlepszy ze wszystkich.

Co tak naprawdę mamy w wyniku wieczornego posiłku białkowego? Białka jednak, podobnie jak wszelkie inne przyjmowane w tym czasie pokarmy, nie są w pełni trawione, przyswajane i tworzą „półprodukt” – śluz (ajurwedyjska „ama”), który stopniowo wyślizguje się z całego naszego organizmu, osadzając się w kryształów kwasu moczowego, zatyka naczynia krwionośne i które rano i w ciągu dnia regularnie odkrztusiamy. Faza odpoczynku i odpoczynku zostaje przerwana. Organizm nie może w pełni, spokojnie magazynować energii, bo zabiera trawienie. Dzięki temu organizm nie odpoczywa w nocy, pracuje, serce bije, ciężko oddycha. Wszystko to stopniowo prowadzi do nagromadzenia zmęczenia, z jego przejściem do postaci przewlekłej. Rano człowiek wstaje ociężały, załamany, z wypływami i dla pocieszenia pije kawę, kakao, herbatę, pali itp., co coraz bardziej wciąga go w krąg choroby i starości.

Trawienie wieczorem wymaga redystrybucji energii i krwi w organizmie, co częściowo wpływa w tym czasie na pracę nerek. Nie mogą w pełni pełnić swojej głównej funkcji: regulowania metabolizmu białka i wody z solą. Istnieje ważne prawo fizjologiczne: kiedy jeden narząd jest aktywny, jedna funkcja, inne narządy i funkcje są w stanie depresji. Oto przyczyna powszechnej niewydolności nerek, którą w tym trybie życia są leki, akupunktura itp. leczyć na próżno. To jedna z przyczyn powszechności i „nieuleczalnej” cukrzycy i innych podobnych schorzeń.

To z pozoru nieszkodliwy posiłek wieczorami, jedzenie w nocy niszczy nasz organizm, zaburza cały proces zdrowotny. Jednocześnie prowadzenie milenijnego trybu życia prowadzi do wzmocnienia organizmu i zapobiegania różnym chorobom.

A teraz spójrzmy na starożytną rekomendację mistrzów qigong. Największy posiłek należy spożyć około godziny 9 rano. W tym czasie żołądek jest wypełniony energią i krwią, która wytwarza śluz i sok żołądkowy. Środowisko organizmu jest kwaśne, co sprzyja lepszemu rozkładowi przyjmowanych pokarmów. Wówczas do trawienia włącza się śledziona i trzustka, ich aktywność w tym czasie jest maksymalna. Innymi słowy, ten etap trawienia odbywa się w najkorzystniejszych warunkach, bez narażania innych procesów. Zwiększona ilość energii słonecznej, zgodnie z rozkładem rezonansowym w ciele, „rozpala” do maksymalnego „ognia trawiennego” – wszystko „płonie”, pęka. Są to procesy, które są niezbędne w jelicie cienkim. Wówczas zewnętrzne warunki ruchliwości i aktywacji energetycznej jelita cienkiego dopełniają rozpoczętą wcześniej pracę. Ponadto wszystkie etapy trawienia zachodzą w kwaśnej fazie organizmu – najkorzystniejszej dla trawienia. Z kolei aktywność fizyczna organizmu w ostatnim okresie trawienia tylko się do tego przyczynia. Następny posiłek, mały i lekkostrawny, można zrobić od 15 do 17 godzin. W takim przypadku biorytmy będą w pełni przestrzegane, a osoba będzie zdrowa i pełna energii. Nawiasem mówiąc, biblijni patriarchowie, prawdziwi święci ludzie, jedli 1-2 razy dziennie i żyli 100 lub więcej lat. Na przykład Simeon Stolpnyk na ogół jadał raz w tygodniu (!) „I bardzo małe i lekkie” jedzenie i żył 110 lat. „Życie świętych”, księga pierwsza. Księga Prawosławna, 1991.

Zastanowiliśmy się więc, jak skoordynować procesy zachodzące na Ziemi z funkcjami organizmu i upewniliśmy się, że podatność jest stuprocentowa. ponadto warunki zewnętrzne narzucają rytm funkcjonowania organizmu, a nie odwrotnie. ciało z każdej pory dnia ma szczególną korzyść, płynnie i stopniowo włącza się w tryb działania, a także przechodzi w tryb spoczynku i akumulacji. Ta sekcja wyraźnie pokazała nam, jak mało wiemy o sobie i jakie nieporozumienia mogą popaść w osoby, które nie znają biorytmologii.

We współczesnej medycynie pojawił się nowy kierunek – chronomedycyna, która bada biorytmy różnych chorób i opracowuje metody skutecznego oddziaływania na chorobę z ich uwzględnieniem. określiła już dwa główne przepisy, które są następujące:

  • ze względu na specyfikę biorytmu choroby pacjentom przepisuje się leki i zabiegi fizjoterapeutyczne w okresie największej aktywności chorych narządów. pozwala to na uzyskanie leczenia znacznie niższymi dawkami leków, co prowadzi do zmniejszenia skutków ubocznych chemioterapii.
  • pacjent otrzymuje leki lub zabiegi fizjoterapeutyczne na jakiś czas przed zaostrzeniem choroby. na przykład przeprowadzenie sesji gromadzenia dwutlenku węgla przed atakiem astmy może całkowicie go wyeliminować.

Ogólnie rzecz biorąc, naukowcy do tej pory odkryli u ludzi ponad 300 rytmicznie zmiennych funkcji w ciągu 24 godzin.

Zauważono, że słoneczna pogoda działa pobudzająco, tonizująco na organizm człowieka, co jest najsilniejsze przy widocznym wschodzie słońca. Zimą, przy słonecznej pogodzie, występuje połączenie zakłóceń światła i zimna, potęgowane przez odbijanie promieni słonecznych od pokrywy śnieżnej i lekki wiatr. wilgotny, ponury dzień jest kojący, ale gęste, niskie chmury są trochę przygnębiające. chmury, burze działają przygnębiająco na układ nerwowy. mroźna pogoda deszczowa, burza przyczyniają się do depresji.

Podsumowując powyższe, możemy śmiało powiedzieć, że odnaleziono „niebiańskie dzwony”, których ciosom podlegają wszystkie żywe istoty na ziemi. Z powyższego połączenia wpływów księżycowo-ziemskich wynika najważniejsze prawo uzdrawiania: „podążaj za rytmami natury i znoś z nimi swoje działania”.

Teraz jest wyraźnie objawiona jako jedna z głównych przyczyn chorób i niepowodzeń w naturalnym zdrowiu organizmu – niezgodność ludzkiego życia z naturalnymi rytmami – czynnikami napędzającymi funkcje organizmu. Jedzenie w nocy, kiedy wszystkie funkcje trawienne przeszły już swoją aktywność i włączyły się zupełnie inna, czujność i ogólna aktywność fizyczna późną nocą, kiedy potrzebujesz spać i napiąć swoje chroniczne ciało, a spać w ciągu dnia, kiedy potrzebujesz poruszaj się, aktywuj procesy yang; Pospiesz się w czasie, gdy potrzebujesz spokoju i relaksu, a dużo bardziej męczy organizm niesamowicie szybko. Wiele osób może zaprzeczać, że szczególnie chcą jeść wieczorem i nie zasypiają, dopóki nie zjedzą. Jak to wyjaśnić? Jeśli jesteś zdrowy, możesz łatwo wejść w szczery rytm życia i czerpać z niego wszystkie korzyści. Ale jeśli dana osoba jest chora, zwłaszcza jeśli dotyczy to przewodu pokarmowego, pojawiają się polipy i inne patologie, zmuszą cię do jedzenia w nocy, aby spowodować zgniliznę – ich ulubione jedzenie i podstawę egzystencji. Trzeba być gorliwym w walce z tą patologią, która wieczorami wywołuje szalony apetyt. Wyrzucając go, poczujesz, jaką nabyłeś łaskę i jak łatwe, radosne jest posłuszeństwo naturalnemu rytmowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.