Los Szewczenki i jego artystyczna ekspresja, a tym bardziej ich publiczna interpretacja, w rzeczywistości to, co nazywamy badaniami Szewczenki, zawsze zależały od społecznej i politycznej natury społeczeństwa.

Cesarsko-szowinistyczna cenzura w przedrewolucyjnej Rosji brutalnie okaleczyła twórczość poetki, usuwając z niej wszystko to, co przypominało jej najmniejszy ślad protestu przeciwko zniewoleniu i uciskowi Ukrainy przez Moskwę, potępieniu zbrodni rosyjskich carów i królowych na narodzie ukraińskim i kultura.

Komunistyczna Rosja była bowiem nowym (w granicach swojego poprzednika) imperium, którym było tzw. Proklamując równość narodów, rozkwit ich kultur, wolność słowa i wyrzeczenie się cenzury w celach demagogicznych, z drugiej strony kontynuował praktykę publikowania zniekształconych Kobzarów, opatrzonych obłudnie fałszywymi komentarzami.

Przejście od autokratycznej do komunistycznej formy rządu nie odbyło się bez kataklizmów. Rewolucja 1917 roku w Piotrogrodzie stała się detonatorem społeczno-politycznych eksplozji w wielu regionach zgniłego imperium, a w miejscach zwartego zamieszkania nienarodowych społeczności te eksplozje natychmiast nabrały narodowego koloru. Już 4 marca 1917 r. ukraińska rewolucja narodowa doprowadziła do powstania w Kijowie Rady Centralnej pod przewodnictwem M. Hruszewskiego, W. Wynnyczenki, S. Petlury, S. Jefremowa i innych, która kierowała narodowowyzwoleństwem ruch narodu ukraińskiego. W czerwcu 1917 r. powołano pierwszy rząd ukraiński – Sekretariat Generalny, a 7 listopada tegoż roku Ukraińską Republikę Ludową proklamowano pierwszym powszechnikiem Rady Centralnej.

Tak zaczęła się surowa epopeja Narodowego Odrodzenia Ukrainy, która w brutalnych walkach tzw. „Wojna domowa”, a właściwie w walkach świadomego narodowo narodu ukraińskiego z wojskami białogwardyjskich restauratorów imperium i ordami okupacyjnymi moskiewskiego reżimu bolszewickiego trwała do pierwszej połowy 1920 roku.

Jest rzeczą zupełnie naturalną, że walka narodu ukraińskiego o własną państwowość i niezależną egzystencję wymagała aktywnej pracy najlepszych sił narodowo świadomej inteligencji.

W trudnych warunkach permanentnego stanu wojennego, ruiny gospodarczej i innych nieszczęść ukazują się dziesiątki czasopism, czasem krótkotrwałych, ale namiętnie patriotycznych, mających na celu konsolidację sił narodowych w walce o suwerenną, demokratyczną Ukrainę. Zarówno duże, jak i zaszczytne miejsce na łamach tych publikacji zajęły materiały, które w różnych aspektach interpretowały problemy fenomenu Szewczenki, zdając sobie sprawę, że to w jego życiu i pracy naród może czerpać siłę do osiągnięcia swego wielkiego celu.

Jedną z najwybitniejszych publikacji tego okresu był krytyczny magazyn bibliograficzny „Knygar” (Kronika Literatury Ukraińskiej), który w latach Rewolucji Ukraińskiej (1917-1920) ukazywał się z niebywałą trudnością co miesiąc w kijowskim wydawnictwie „Czas”. . W pierwszym numerze tego pisma, wydanym we wrześniu 1917 roku, wstępniak zainspirował czytelników następującymi optymistycznymi słowami: produkty, jako najbardziej wyrazisty wyznacznik tamtego życia, nabierają niespotykanej dotąd skali.

Każdego dnia rodzą się nowe czasopisma, pojawiają się nowe wydawnictwa specjalne, instytucje publiczne i rządowe publikują książki w języku ukraińskim, pojawia się władza prywatnych publikacji autorskich”.

Jednak w lutym następnego roku 1918, pod okupacją bolszewicką Kijowa, redakcja została zmuszona do otwarcia kolejnego, szóstego numeru w języku ezopowym, z następującym adresem do czytelników: „Niezwykłe wydarzenia, które udało im się dokonać kreatywna praca.

Z drugiej strony czasowe zaprzestanie druku, zamęt we wszystkich innych instytucjach i dziedzinach, które w taki czy inny sposób wpływają na wydawnictwo, stwarzają zbyt niekorzystne warunki dla działalności literackiej i wydawniczej. Dlatego publikacja, a nawet częściowo treść tego numeru „Księgarni” nie w pełni odpowiada życzeniom i intencjom redakcji i wydawców, o których uwzględnienie prosimy naszych drogich subskrybentów i kupujących.”

Każdy, choćby tylko powierzchownie świadomy historii rewolucji ukraińskiej, wiedział, czym są te „niezwykłe wydarzenia”, ponieważ w przeddzień ukazania się pisma w lutym, 26 stycznia 1918 r. szturmowali uczestnicy antyukraińskiego powstania styczniowego Kijów. wiele, niemało „… rady, wojska pod dowództwem

Yu M. Kotsyubynsky, oddział robotników Donbasu kierowany przez DP Żłobę, Czerwoną Gwardię Moskwy i Piotrogrodu, 12. i 13. pułk turkiestański oraz 1. gwardię. Pułk Keksholm, oddział marynarzy czarnomorskich, dowodzony przez AV Polupanowa „[3], ustanawiający w Kijowie w styczniu-lutym 1918 r. reżim antyukraińskiego terroru bolszewickiego.

Tak więc, jak na orłach, niejednokrotnie redaktorzy i autorzy pisma będą musieli przejść z języka potocznego na język ezopowy, a potem znowu na ludzki. Jednak na każdym takim etapie magazyn pozostawał sobą; przymusowo poddając się strojom wyrazu, uciekając się w niesprzyjających okolicznościach do języka obcego, nigdy nie ulegał zasadom. Każdym artykułem, recenzją, notką bibliograficzną wykazywał wierność idei narodowej, interesom rozwoju literatury i kultury narodowej.

I, całkiem naturalnie, w prawie każdym numerze pisma, jako nieśmiertelnym symbolu walki o Ukrainę, pojawiał się niezapomniany Szewczenko, jeśli nie artykuł o nim lub recenzja innej publikacji lub publikacja jego dzieł, to przynajmniej notatka bibliograficzna i tak dalej.

Najaktywniejszymi propagatorami geniuszu Szewczenki w Księdze, uczciwymi analitykami wszystkich współczesnych publikacji Szewczenki byli Siergiej Jefremow, wybitny publicysta, krytyk literacki, osoba publiczna (członek Rady Centralnej, wiceprzewodniczący, sekretarz generalny ds. międzynarodowych), autor m.in. ponad trzy tysiące publikacji i recenzji w ponad dwudziestu czasopismach, szereg obszernych monografii pisarzy, głównie XIX-wiecznych, najważniejsze „Historia literatury ukraińskiej” itp.; Pavlo Zaitsev jest publicystą, krytykiem literackim, osobą publiczną (członkiem Rady Centralnej), autorem wielu śledztw, głównie z zakresu badań Szewczenki i innych.

W czasie współpracy w Księgarni nie wiedzieli oczywiście, jaki dramatyczny (dla P. Zajcewa), a nawet strasznie tragiczny (dla S. Efremova) los czeka ich wkrótce: P. Zajcew został zmuszony do opuszczenia ojczyzny na zawsze, aw 1921 spędził ponad czterdzieści lat na wygnaniu; S. Jefremow musiał stać się głównym oskarżonym w sfabrykowanym przez reżim komunistyczny procesie IED (Związku Wyzwolenia Ukrainy), któremu rzekomo przewodniczył, co doprowadziło do jego skazania na śmierć, zamienioną na 10 lat więzienia, i śmierć w rosyjskich aresztach w 1939 r.

Oczywiście tak tragiczny finał zapalonego bojownika ideologicznego, jakim był S. Jefremow, ułatwił fakt, że jego działalność w czasie rewolucji ukraińskiej „zasłużyła mu na sławę „sumienia Ukrainy” (I. Koszeliwiec). W lutowym numerze Knygara, wydanym po zdobyciu Kijowa przez bolszewików, ukazał się główny artykuł S. Efremowa „Bez Kobzara”, w którym pisał: „Opowieści Kobzara o trudach i mękach, jej okresowych zakazach i zezwoleniach, jej przygodach pod opieka nad dwugłowym orłem z tej historii nie została jeszcze napisana.

Wiemy tylko, że ta książka okresowo znikała, znikała z publicznego obiegu, potem pojawiała się ponownie; potem poszła do magazynu pod siedmioma pieczęciami cenzury, potem wyszła do ludu i zasiała czarne pole z czystą wolą ludu. Zasiała, chociaż sama była kaleką i nie liczyła w sobie wielu najlepszych pereł naszego narodowego geniuszu … … ”.

I dalej: „Bez” Kobzara „… Bez „Kobzara” w przeszłości, bez „Kobzara” i teraz… Jeśli przeszłość była przeżywana bez „Kobzara”, to przynajmniej spotkajmy przyszłość z „Kobzarem”.

Wybitny ukraiński naukowiec i pisarz A. Krymski, pisząc o S. Jefremowie, powiedział: „… lwią część dzieła Jefremowa przejął Szewczenko”. Widać to w jego felietonach i magazynie „Księgarz”, chociaż nie była to publikacja, w której S. Efremov był najczęściej publikowany.

Pavlo Zaitsev przekazał także Knigarevowi większość swoich przedemigracyjnych studiów Szewczenki. Recenzje książki S. Efremowa „Taras Szewczenko, jego życie i praca”, przemówienie broszurowe A. Łunaczarskiego „Wielki poeta ludowy (Taras Szewczenko)”, książka bułgarskiego profesora I. Szyszmanowa „Rola Ukrainy w bułgarskim odrodzenie Wpływ Szewczenki na bułgarskich poetów okresu przedwyzwoleniowego ”; do Kobzara T. Szewczenki pod red. W. Domanyckiego, do wydania wiedeńskiego i lwowskiego (1914); do książki M. Sawickiej „Taras Szewczenko. Biografia i wybór z” Kobzar „oraz wielu innych recenzji i artykułów, taki jest jego wkład w Szewczenkę tylko na łamach „Księgarni”.

Aby wywnioskować, jakie stanowisko ideowe zajmował P. Zajcew w omawianym niespokojnym okresie (marzec 1918 r.), należy przyjrzeć się bliżej wymienionej w spisie recenzji przemówienia A. Łunaczarskiego.

Wyrażając satysfakcję z faktu, że „…to ciekawe broszurowe przemówienie utalentowanego krytyka….ukazało się również w naszym kraju”, autor zastanawia się nad momentem, który oddziela autorską ideologię od rzeczywistych eksperymentów jej realizacji na żywym ciele Ukrainy drogim Szewczenko i wszystkim przedstawicielom nowoczesnego demokratycznego nacjonalizmu ukraińskiego, którego osiągnięcia partia Łunaczarskiego „oddała swojemu oszczerstwu” o „płynięcie i grabież”.

Wydarzenia ostatnich dni, pisze P. Zajcew, pokazały nam, że „centralistyczny” kosmopolityzm „rewolucyjnych socjaldemokratów” z Północy… pokazał drapieżne pazury „rewolucjonistów”, okrutnych według Łunaczarskiego właśnie ze względu na ich człowieczeństwo …Albo nasz Wielki męczennik, bojownik przeciwko przemocy zniszczonej przez rewolucję, marzył z najgłębszą czułością serca, że ideolodzy „łagodnego okrucieństwa” wyślą swoich najemników, by plądrowali „naszą” nie waszą „ziemię?! ”.

Komentarze, jak mówią, są zbędne. Nic dziwnego, że naukowiec przetrwał tylko rok pod rządami ideologów „łagodnego okrucieństwa” i wolał emigrację nad korzyści, które przygotowywali dla narodu ukraińskiego „rewolucyjni demokraci” z północy Moskwy. Przynajmniej uniknął straszliwej tragedii swojego brata S. Efremova.

Trzydzieści jeden zeszytów z magazynu Knigar zostało wydanych przez Wydawnictwo Chas. Nie tak bardzo. Ale były one całkowicie przepełnione publikacjami wysoce patriotycznymi, których tak bardzo potrzebowało w tamtych burzliwych czasach społeczeństwo, które tęskniło za tym nowym słowem, tęskniło za nowym życiem na wolnej, niepodległej Ukrainie. I to było słowo Szewczenki w oryginalnej i uczciwej interpretacji, która od czasu do czasu przychodziła mu do głowy z felietonów Księgarni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.